Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
70 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,6
Oceny na podstawie kilkuset opinii w sklepach
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Niepotrzebny strach przed badaniami

Witam serdecznie, potrzebuje porady. Stresuje mnie wizyta u lekarza,badania okresowe. Mimo, że wiem, że nie jest to powód do strachu. Ale odczuwam lęk, strach niepotrzebnie. Zastanawiam się co można z tym zrobić bo to utrudnia. Nie chodzi mi o farmakologie. W jaki sposób można sobie z tym radzić?
Marlena Jaśki-Tupik

Marlena Jaśki-Tupik

Dzień dobry,

tak na szybko można spróbować wyobrazić sobie co najgorszego może się stać na takiej wizycie. Następnie spróbować oszacować na ile scenariusze, które się pojawiły są prawdopodobne. To trochę pomaga urealnić lęk - sprecyzować czego się boimy i zobaczyć, że prawdopodobnie najgorsze sytuacje są bardzo mało realne. To takie doraźne rozwiązanie.

Warto by było przyjrzeć się sprawie szerzej - m.in. czy to jedyne sytuacje, kiedy odczuwa Pani  (Pan?) stres, kiedy to się zaczęło, jakie emocje się wtedy pojawiają, czy były w przeszłości jakieś nieprzyjemne wydarzenia związane z wizytą u lekarza? Jeśli chciałaby Pani zgłębić problem zapraszam na bezpłatną konsultację. 

 

Pozdrawiam serdecznie  

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Karolina Wasilewska

Karolina Wasilewska

Witam!

Mogę sobie wyobrazić, że jest to dla Pani trudna sytuacja - z jednej strony poczucie, że badania są konieczne a obawa przed nimi nieracjonalna a z drugiej jednak strach i lęk. Rozpoczęłabym od zadania sobie pytania “co stresuje mnie w badaniach okresowych? dlaczego się ich obawiam?”. Czy chodzi o lęk przed spotkaniem z obcą osobą (lekarz) czy raczej obawa o to, że badania te mogą pokazać ewentualnie nieprawidłowości w Pani stanie zdrowia? Jaki najgorszy scenariusz przewiduje Pani w tej sytuacji? Pierwszym krokiem ku poprawy tej sytuacji jest zrozumienie podstaw, które stoją za lękiem, jaki pojawia się w tej sytuacji. Warto też umówić się na konsultację do psychologa/psychoterapeuty aby zbadać te podstawy i przeformułować myśli, które pojawiają się Pani w tej sytuacji. Pozdrawiam

Daria Gruszka

Daria Gruszka

Dzień dobry,

Bardzo dobre wyniki w leczeniu zaburzeń lękowych ma terapia poznawczo-behawioralna. Wspólnie z terapeutą może się Pani przyjrzeć jakie ma Pani obawy związane z wizytami u lekarza i jak można się z nimi skonfrontować, sprawdzać je i jak przekształcać swój sposób myślenia, a także odkrywać z czego on wynika.

Jeśli jednak nie ma Pani takich możliwości obecnie, żeby rozpocząć terapię to można też dowiedzieć się czegoś o lęku z książek, np. polecam książkę “Zaburzenia lękowe” autorstwa A. Beck'a oraz D. Clarck'a, jest to podręcznik z ćwiczeniami, oraz książkę “Lęk i fobia” autorstwa E. Bourne'a. Być może to przybliży Pani temat lęku i pozwoli na lepsze zrozumienie Pani przeżyć :)

Pozdrawiam i powodzenia, Daria Gruszka

Emanuela Czuba-Nowak

Emanuela Czuba-Nowak

Dzień dobry, 

jednym z uniwersalnych sposobów radzenia sobie z lękiem może być przeanalizowanie sytuacji aktywującej lęk i przyjrzenie się temu, czego się Pani obawia. Najważniejsze pytanie brzmi: które z tych elementów znajdują potwierdzenie w rzeczywistości i są wysoce prawdopodobne, a które to domysły i obawy o niskim prawdopodobieństwie. Taka technika często pozwala oswoić i obniżyć lęk. Jeśli lęk jest o umiarkowanym lub silnym natężeniu i utrudnia Pani funkcjonowanie, zalecam konsultację z psychologiem - psychoterapeutą, który dobierze odpowiednie techniki i pomoże podwyższyć komfort życia. 

 

Pozdrawiam serdecznie. 

Lidia Kotarba

Lidia Kotarba

Dzień dobry, wizyty u lekarzy dla wielu osób są stresujące. Zastanów się co konkretnie jest stresującego w tej wizycie, sam kontakt z lekarzem, badania, czy wyniki? To pomoże Ci lepiej zrozumieć czego się boisz. Może być tez tak, że nie znajdziesz konkretnej odpowiedzi. Możesz też przemyśleć czego oczekujesz od lekarza, spisać pytania jakie chcesz zadać. To nic złego, że odczuwasz lęk ;) Takim sposobem na radzenie sobie z takim lękiem może być ćwiczenie oddechowe, które w szybki sposób pozwoli Ci się uspokoić. Jest ich dużo w internecie, spróbuj znaleść takie, które jest dla Ciebie komfortowe i proste. Będziesz mogła je zrobić przed a nawet w trakcie wizyty jak pojawi się lęk. Gdybys nie znalazła żadnego napisz ;) 

Jeśli takie sytuacje się powtarzają warto porozmawiać z terapeutą, który lepiej Cię pozna i dostosuje metody do Twoich potrzeb.

Pozdrawiam serdecznie,

Lidia 

Katarzyna Garlicka

Katarzyna Garlicka

Dzień dobry

Dużo zależy od tego co powoduje ten strach? Co jest przyczyną? Czy jest to związane z jakąś sytuacją z dalekiej przeszłości, a może ma Pani tak od zawsze? Często nabywamy lęku i strachu od negatywnych doświadczeń, które zapisują się w naszym mózgu i mają nas chronić przez zagrożeniem oraz niebezpieczeństwem. Jeśli są to ciężkie wspomnienia warto skonsultować to z psychologiem i przepracować to na terapii.

Jeśli nic Pani sobie takiego nie przypomina to warto zastosować zalecenia behawioralne. Jeśli odczuwa Pani duży strach przed wizytą u lekarza to proszę wybrać się na wizytę z kimś bliskim. Może to być rodzic, albo przyjaciółka. 

Po wizycie warto zaplanować coś co Pani bardzo lubi i przyniesie dużo emocji pozytywnych np gofry, albo umówić się z kimś kto jest dla Pani ważny. Dać sobie nagrodę.

Przed samym wejściem gdy siedzi się na korytarzu może Pani: czytać coś interesującego, aby odwrócić uwagę, grać w grę na telefonie, pisać z kimś poprzez komunikator, słuchać muzyki, albo rozmawiać z bliskim przez telefon. 

Warto zadbać o to co Pani robi podczas czekania, z kim Pani jest na miejscu oraz jaką Pani sobie nagrodę przyznaje. Tym sposobem o wiele raźniej przejdzie Pani przez cały proces.

Życzę dużo dobrego

Zobacz podobne

Jak radzić sobie z natrętnymi myślami i lękami w szczęśliwym związku?
Zmagam sie z natrętnymi myślami... w moim związku wszystko jest w porządku, jesteśmy szczęśliwi, od 2 lat jesteśmy razem, od 9 miesięcy mieszkamy razem, mamy wspólne plany na przyszłość, spędzamy razem wolny czas (zaczęliśmy chodzić na tenis i jeździć rowerami - nasze wspólne hobby ktore nawzajem w sobie odkrylismy), myślimy w przyszłości o małżeństwie i dzieciach, obecnie mamy 2 pieski (1 mój, 1 mojego chlopaka). Oboje mamy w sobie duzo czułości, bliskosci i miłości wobec siebie. Zdarzają sie sytuację ze sie pokłócimy, bo każdy był wychowany inaczej, albo mamy jakieś problemy nieprzepracowane - wtedy siadamy, rozmowa i próbujemy dojść do kompromisów, zawsze sie udaje, czasami po chwili, czasami oboje potrzebujemy na to wiecej czasu. Uwielbiamy nasze życie, oboje jesteśmy mega szczęśliwi w tym związku- i tu pojawia sie problemy. Im bardziej my jesteśmy szczęśliwi, im bardziej widze ze on sie stara, zależy mu, kocha mnie tym czesciej ja mam natrętne myślimy i leki ktore nie sa wogole faktami- pewnie z kimś pisze, mamy kogoś innego, zdradza mnie, albo w koncu zdradzi... o moich lekach tez rozmawialiśmy, on probuje mnie zrozumieć, wspiera, otacza bliskością, a ja ciagle mam w głowie te rzeczy i nje mogę ich wywalić. Mecza mnje tak bardzo, ze nie klge sobie czasem z nimi poradzić. Czuję sie jakbym sama sabotować nasze związek. Dzisiaj powiedział cos miłego, ale to bardzo uderzyło mnie, ze musze w koncu cos z tym zrobic "daj luzu, przestań analizować, myśleć, bo wykończysz siebie i mnie, wszystko jest dobrze między nami" i ja wiem, ze jeśli sie nie ogarne to tak bedzie ...
Czy możliwe jest całkowite wyleczenie z nerwicy lękowej i ataków paniki?
Czy z nerwicy lękowej da się całkowicie wyjść? Czy ataki paniki towarzyszą do końca życia i tylko uczymy się je „przeżywać”?
Partner chce wyjechać za granicę do pracy - wiem, że bardzo mnie to obciąży, znam swoje potrzeby.
Witam, Jestem osobą ze stwierdzonym borderline i DDA. W związku potrzebuję dużej ilości uwagi i kontaktu, aby czuć się bezpiecznie i komfortowo. Z partnerem jesteśmy razem od nieco ponad roku. Do tej pory pojawiały się poważniejsze konflikty, jednak każdy z nich takim czy innym sposobem udawało się zażegnać. Kilka dni temu partner oświadczył, że chce pracować za granicą. Od razu powiedziałam, że nie podoba mi się ten pomysł. Wyniknęła dyskusja, w ktorej partner podkreślił, że on tego chce. Mając świadomość, że może być to dla niego dobra okazja do podreperowania budżetu, mam poczucie, że nie powinnam mieć wobec tego obiekcji. Nie zmienia to jednak mojego wewnętrznego sprzeciwu. Wiem, że taki wyjazd oznacza mniej kontaktu, a to jest dla mnie przerażające. Pojawiają się obawy o nadużywanie alkoholu, podupadającą więź emocjonalną, mniejszą satysfakcję ze związku i obciążenie psychiczne, jakie może to za sobą nieść. Czuję, że tego typu relacja (mam tutaj na myśli związek na odległość) jest zaprzeczeniem tego, czego potrzebuję albo oczekuję od relacji romantycznej, o której myślę przyszłościowo. Wiem, że godząc się na taką relację, zaniedbam swoje potrzeby i że będzie mnie to kosztowało mnóstwo energii. W połączeniu z przebodźcowaniem i silnym niepokojem, który odczuwam na codzień może to negatywnie na mnie wpłynąć. Zastanawiam się co powinnam w takiej sytuacji zrobić. Biorę pod uwagę rozstanie, ale tutaj pojawiają się myśli o opuszczeniu, osamotnieniu i porażce ("nie poradzę sobie", "zostanę sama", "stracę go na zawsze"), a przede wszystkim wątpliwości co do własnego postrzegania sprawy. Nie wiem też jak poruszyć - i czy w ogóle warto to zrobić - ten temat z partnerem w taki sposób, aby nie eskalować konfliktu (nie robić "big deal"), ale jednocześnie przedstawić kwestię swoich uczuć i potrzeb tak stanowczo jak wymaga tego sytuacja.
Intensywne ataki paniki i bóle brzucha - czy to tylko lęk?
Hej, mam 22 lata, jestem zamężna, wszystko układało się naprawdę super z moim mężem, dopóki nagle nie zaczęły się te problemy z żołądkiem i trawieniem. Na początku to było tylko wzdęcia, uczucie ciężkości po jedzeniu, jakieś losowe skurcze… nic strasznego. Ale potem zrobiło się o wiele gorsze. Teraz zdarzają mi się chwile czasem kilka razy dziennie – kiedy ból jest tak silny, że serce mi wali jak szalone, robi mi się zimny pot, wszystko się trochę rozmazuje i naprawdę czuję, że zaraz umrę, właśnie w tej sekundzie. Jakby moje ciało się poddawało. Po jakimś czasie mija, ale w trakcie jestem w stu procentach przekonana, że to już koniec. Byłam u lekarzy, robiłam badania, próbowałam różnych leków i diet, ale nic do końca nie wyjaśnia, dlaczego jest aż TAK źle ani skąd bierze się to przytłaczające uczucie, że śmierć zaraz nadejdzie. Jedni mówią, że to ataki paniki wywołane bólem, inni, że może ciężki refluks albo coś innego… ale jak to się dzieje, to wcale nie wydaje mi się „tylko lękiem”. Czy ty też kiedykolwiek coś takiego czułaś/eś? Wiesz, co tak naprawdę może powodować takie epizody, w których dosłownie wydaje się, że śmierć przychodzi lada chwila? Po prostu chcę zrozumieć, dlaczego moje ciało mi to robi.
Nie mogę poradzić sobie po zerwaniu związku przez faceta
Jestem po zerwaniu, facet zostawil mnie po 5 latach, powiedzial ze mnie nie kocha i nie chce miec ze mna kontaktu. Codziennie budze sie z lękiem i nie daje sobie rady psychicznie, ból i tesknota jest nie do opisania, wolałabym juz nie zyc. Wiem że potrzebuje pomocy lekarza ale co poza tym moge zrobic by nie miec nadziei ze wroci, ze jednak kocha i nie chciec do niego pisac.
zaburzenia lękowe

Zaburzenia lękowe - przyczyny, objawy i skuteczne wsparcie

Zaburzenia lękowe, potocznie zwane nerwicą, to powszechny problem zdrowia psychicznego wpływający na jakość życia. Omawiamy objawy, przyczyny i metody leczenia. Sprawdź, jak rozpoznać sygnały ostrzegawcze i znaleźć profesjonalną pomoc.