Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Czy notorycznie myślenie o chorobach w nerwicy lęków jest normalne?

Witam, mam pytanie czy notorycznie myslenie o chorobach w nerwicy lęków to normalne
Marzena Falc

Marzena Falc

Silny, nieuzasadniony lęk o własne zdrowie nazywany jest hipochondrią i stosunkowo często można go zaobserwować w przebiegu zaburzeń lękowych. Skuteczna w tym przypadku jest psychoterapia, czasem przydatna może okazać się farmakoterapia - wszystko zależy od natężenia objawów i ich przyczyny. Polecam konsultację ze specjalistą - psychologiem, psychoterapeutą lub psychiatrą.
3 lata temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zobacz podobne

Nauczyłam się odpowiadać na “ciche dni” tą samą ciszą. Boję się, że w innych związkach będę miała takie same zachowania, jak w niezdrowym.
W przeszłości będąc w związku notorycznie były partner stosował wobec mnie tzw. ciche dni i nie do końca wysłuchiwał moich potrzeb, w rezultacie czego w pewnym momencie odpuściłam i po prostu jak coś mi nie pasowało to zamiast kolejny raz zwracać uwagę irytowałam się, ale milczałam. Boję się, że w przyszłości, gdy ktoś raz nie posłucha moich próśb, znowu uruchomi mi się taki mechanizm. Jest w psychologii jakaś nazwa na takie zachowanie, żebym mogła w razie czego poczytać o tym i znaleźć alternatywę do tego wycofywania się i milczenia? Dodam, że na pewno nie wywodzi się to z dzieciństwa lub lat nastoletnich, bo pochodzę z "normalnej" rodziny, gdzie naprawdę nie mam nic do zarzucenia rodzicom.
mam pytanie, jak poradzić sobie z potwornym lekiem wysokości?
Witam, mam pytanie, jak poradzić sobie z potwornym lekiem wysokości? Na codzień wydaje się ze nie ma się styczności z wysokosciami i nawet jak ktoś ma lęk to nie ma gdzie sie to ujawnic.... tylko że ja mam koszmarny lęk wysokości nawet na 1 piętrze. Mam za niedlugo przeprowadzić się do rodziców na 8 piętro i jakis czas dluzszy bede tam mieszkała...... Jestem przerażona tak skrajnymi wysokosciami. Dlatego jest to dla mnie już ogromny problem. Na drabine nie wejde, nie wyjrze na balkonie nawet najnizszym , a umyc okna nawet na parterze byłby problem. Ale mozna jakoś tego unikać... ale Wyprowadzki nie unikne na 8 piętro..... Nie spię już którąś noc przez to. Ta koszmarna sytuacja jest naprawde dobijajaca (sytuacji zyciowej nie mam ciezkiej tylko poprostu juz nie będe mieszkala z chłopakiem a rodzice wyprowadzili sie do wieżowca 3 lata temu, a ja u chłopaka mieszkam juz 5 lat....). Dlaczego moja mama zachciala takiego mieszkania ... jakbym mogla cofnac czas to bym wtedy przyjechala do nich i odwiodla od tego najglupszego pomyslu ..... Ja nawet odwiedzac ich sobie nie wyobrażałabym na tym 8 pietrze a co dopiero mieszkać. To co mi zostaje zerwac relacje z mama???? przez 8 piętro??? Jetem całkowicie załamana. Bardzo prosze o porade.
Zmagania z uzależnieniem od pornografii, samotnością i lękiem społecznym - Jak wybrać odpowiednią pomoc?

Dzień dobry, piszę w sprawie pewnego problemu, z którym zmagam się od pewnego czasu i chciałbym prosić o poradę. Od początku żyłem z depresją oraz fobią społeczną około 15 lat, myślałem, że to normalne. W wieku 26 lat udałem się na psychoterapię, na początku w nurcie psychodynamicznym + farmakoterapia, nastąpiła duża poprawa, ale wspólnie z psychoterapeutą zdecydowaliśmy, że lepsza na tamten okres będzie dla mnie terapia CBT. W tym czasie poczyniłem wielkie postępy, na początku samotne wyjścia do kina, następnie wolontariaty. Pod koniec terapii zdecydowałem się na wolontariat typowo społeczny – festiwal (tysiące osób, i ja, gdzie byłem wszędzie widoczny, ubrany w odblaskową koszulkę – mam 2 m, niezapomniane chwile). Po tym okresie chodziłem na inne wolontariaty, wybierałem się na wydarzenia sportowe, zmieniłem pracę, obecnie kończę studia. Ogólnie jestem zadowolony z tej sfery życia… Ale mam dwa dylematy/problemy – brak drugiej połówki, strach przed podejściem na ulicy do obcej dziewczyny, rozmowy sam na sam w sytuacjach z kontekstem (wolontariaty, kursy tańca). Odczuwam coraz większą presję na sobie. Usunąłem wszystkie aplikacje randkowe, w moim przypadku nic nie dawały. Tutaj myślę zapisać się na jakiś kurs podrywu lub przy pomocy coacha naprawić głowę, ale myślę, że problem leży gdzieś indziej. Główny problem, dla którego zwracam się o pomoc, może być w mojej opinii problemem w kwestii poznawania osób – jest uzależnienie od pornografii. Podczas terapii wspominałem o tym, ale nie skupiłem się bardzo na tym, ponieważ wtedy nie widziałem problemu. Były poruszane kwestie tego, ale wtedy były gorsze problemy. Problem zauważyłem wtedy, kiedy np. rozmawiałem z kimś lub nie miałem odwagi podejść/zagadać na żywo, lub po wydarzeniach, gdzie jest dużo dziewczyn, zaczynałem uciekać w porno i trwało to ciągiem przez kilka dni, najczęściej 2–3. Obecnie jestem coraz bardziej świadomy tego i podejmuję próby walki z tym. Miałem 41 dni abstynencji przed wakacjami, obecnie można powiedzieć, że wygląda to następująco: 10–20 dni i „padam” 2–3 dni, i znów 10–20 dni abstynencji. Chciałbym z tym skończyć, bo tracę energię na to dziadostwo. Siłownia 2x w tygodniu, kursy tańca, kąpiel w zimnej/chłodnej wodzie, ale ciężko się tego pozbyć. Nie wiem, co mogę więcej zrobić, aby przestać. Są może jakieś książki lub inne rzeczy, które mi pomogą? Chciałbym wznowić terapię ukierunkowaną na lęk społeczny, pracę z napięciem i uzależnieniem behawioralnym. Mam pytanie: czy przy moich trudnościach lepiej byłoby pracować z terapeutą mężczyzną czy kobietą (biorąc pod uwagę lęk w kontaktach z kobietami)?

Jak przestać żałować czasu zmarnowanego w trakcie depresji?
Jak przestać żałować czasu zmarnowanego w trakcie depresji? Strasznie żałuję 3 lat, które zmarnowałam w trakcie depresji. Przez ten czas tylko leżałam w łóżku i czasami wstawałam na jedzenie. Niby mam zdiagnozowaną depresję, ale cały czas jestem przekonana, że wszystko sobie zmyśliłam. Teraz zaczęłam pracować i lepiej się czuję, mam wrażenie, że mogłam to robić przez te 3 lata i wcale nie czułam się tak źle. Wszyscy poszli do przodu, a ja zostałam w tyle. Nie mogę się z tym pogodzić.
Przypominanie sobie ciężkich sytuacji w świecie i przeżywanie tego..
Jak nie myśleć o złych rzeczach? Takie niby banalne pytanie. Nie mam na myśli absurdalnych scenariuszy, ale realne, które mogą się przytrafić każdemu. Ostatnio przeczytałem o tym jak trzech nastolatków pobiło śmiertelnie przypadkowego faceta. Zrobili to na oczach jego narzeczonej... To tylko przykład. Takich obrzydliwych historii jest coraz więcej i za każdym razem bardzo je przeżywam. Większość ludzi chyba ma do tego dystans a ja tak nie potrafię.
ocd

OCD - Czym jest zaburzenie obsesyjno-kompulsyjne?

Zaburzenie obsesyjno-kompulsyjne (OCD - Obsessive Compulsive Disorder), nazywane potocznie nerwicą natręctw to zaburzenie psychiczne, które może znacząco wpłynąć na jakość życia. Jeśli Ty\Twój bliski zmaga się z OCD, warto szukać profesjonalnej pomocy.