
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, związki i relacje
- Tęsknota za Polską...
Tęsknota za Polską a związek z Austriaczką - jak pogodzić miłość i tęsknotę za rodziną?
Mieszkam od 3 lat w Wiedniu, moja partnerka jest Austriaczką. Poznaliśmy się zaraz po tym, jak się tu przeprowadziłem.
Od dłuższego czasu bardzo tęsknię za Polską i rodziną. Pochodzę z okolic Szczecina, loty są drogie, a podróż pociągiem zajmuje dużo czasu. Rozmawialiśmy już o tym z moją partnerką i postanowiliśmy spróbować częściej odwiedzać Polskę - w tym roku 9 razy. To nie zmienia faktu, jak bardzo tęsknię za rodziną. Jak widzę, jak moi rodzice i dziadkowie stają się coraz starsi, czas płynie, a ja jestem daleko.
Jednocześnie moja partnerka nie wyobraża sobie wyjazdu do Polski. Mieszka już całe życie w Austrii i tu ma rodzinę.
Poza tym ja mówię biegle po niemiecku, a ona nie mówi po polsku. Nie wiem, co robić. Już wiele razy o tym rozmawialiśmy, ale ta tęsknota jest nie do zniesienia.
A może to tylko iluzja, że tak tęsknię, bo wiem, że powrót jest na ten moment „niedostępny”? Bo wiem, że jeśli będę chciał wrócić, to wracam sam. Już rozmawialiśmy ostatnio o rozstaniu, moja partnerka mówi bowiem, że męczy ją ta moja niepewność i boi się cały czas, że w każdej chwili mogę rzucić wszystko, co tu budujemy i wyjechać do Polski. A ja nie mogę jej zapewnić, że tak się nie stanie. Już nam się wyczerpały pomysły, co byśmy mogli jeszcze wypróbować. A jednocześnie nie wyobrażam sobie życia bez niej...
Myślałem o tym, żeby wyjechać na określony czas np. 2-3 miesiące i po tym czasie wrócić do Wiednia i zweryfikować sytuację z moją partnerką. Ona mówi, że jeśli chcę wyjechać, to powinniśmy się rozstać przed moim wyjazdem, bo nie da rady siedzieć tu 2-3 miesiące i robić sobie nadziei czy wrócę, czy nie. Jednocześnie wiem, że oboje się kochamy, więc chcę wypróbować wszystkich możliwych opcji...
Polak w Austrii
Emilia Jędryka
Szanowny Autorze,
to, co Pan opisuje, brzmi jak bardzo trudna sytuacja, w której ścierają się dwa silne pragnienia: potrzeba bliskości z rodziną i domem oraz miłość do partnerki i wspólne życie w Austrii.
Emocje, które Pan przeżywa – tęsknota, lęk przed stratą, poczucie odpowiedzialności – są w pełni zrozumiałe.
Tęsknota za rodziną i miejscem, z którego Pan pochodzi, nie jest czymś, co można łatwo „wyłączyć”. To naturalne, że widząc, jak rodzice i dziadkowie się starzeją, chce Pan być bliżej nich, uczestniczyć w ich życiu. Jednocześnie Pana partnerka ma swoje korzenie i potrzeby, które są równie ważne.
Rozumiem, że myśl o rozstaniu lub podjęciu decyzji, która może wpłynąć na Was oboje, jest przytłaczająca.
Być może warto spróbować podejść do tego jeszcze inaczej – może bardziej w perspektywie „jak możemy to rozwiązać razem?”, w przeciwieństwie do „co ja muszę wybrać?”. To pytanie, które można by zgłębić na wspólnej sesji u terapeuty par – takie rozmowy często otwierają nowe przestrzenie i pomagają wyjść z sytuacji, która wydaje się bez wyjścia.
Co do tymczasowego wyjazdu – z tego, co Pan pisze, wydaje się, że Pana partnerka odbiera ten pomysł jako pewną formę niepewności w Państwa związku, co dla niej jest trudne.
Może warto przyjrzeć się temu bliżej – czy dla Pana taki wyjazd byłby próbą ulżenia sobie, sprawdzenia czegoś, a może odpowiedzią na pytanie, czego tak naprawdę Pan potrzebuje?
Być może warto także zastanowić się nad rozwiązaniami, które mogłyby złagodzić tęsknotę – regularne wideorozmowy z rodziną, wizyty, które w miarę możliwości byłyby jak najpełniejsze emocjonalnie, albo włączenie w te wizyty partnerki, jeśli to możliwe. Z czasem może udałoby się znaleźć sposób na to, by Pana życie w Austrii było bardziej „połączone” z domem.
Ważne jest, żeby dać sobie prawo do tych uczuć, które Pan ma, i nie obwiniać się za to, że tęsknota i miłość do bliskich jest tak silna. To świadczy o tym, że relacje z rodziną są dla Pana bardzo ważne – i to piękna wartość.
Serdecznie zachęcam do rozważenia konsultacji z psychologiem, być może w postaci spotkania online. Takie spotkanie może pomóc Panu w poukładaniu myśli i odnalezieniu najlepszej możliwej drogi do Pana lepszego samopoczucia.
Czasami nie ma idealnych rozwiązań, ale są takie, które pomagają nam zbliżyć się do tego, co dla nas najważniejsze.
Proszę pamiętać, że cokolwiek Pan postanowi, to w pełni naturalne, że będzie Pan potrzebował czasu, wsparcia i przestrzeni, żeby tę decyzję oswoić.
Życzę Panu dużo siły i mądrości w tej drodze, którą Pan teraz przemierza.
Pozdrawiam serdecznie


