Dawid Rowiński
Szanowna Pani,
Dziękuję, że podzieliła się Pani swoimi obawami i przemyśleniami na temat sytuacji w Pani związku. To, co Pani opisuje, wskazuje na złożoną dynamikę, która może wpływać na całą rodzinę, w tym na dzieci. Pani mąż wydaje się zmagać z trudnościami emocjonalnymi, które mogą być związane z jego przeszłością oraz obecnymi okolicznościami życiowymi. Jego stany depresyjne, takie jak „siedzenie w przedpokoju w ciemności” czy „pójście wcześniej spać do łóżka”, mogą być sygnałem, że potrzebuje wsparcia. To, że „musi wylądować na Pani swoje emocje i też na dzieciach”, jest niezdrowe i może prowadzić do poczucia obciążenia oraz frustracji w Pani. Pani troska o dzieci jest zrozumiała, ponieważ ich dobrostan powinien być priorytetem w każdej rodzinie.
Niemniej brak motywacji Pani męża do skontaktowania się z psychologiem jest istotnym czynnikiem, który może wpływać na skuteczność wszelkich interwencji. Bez jego gotowości do podjęcia terapii, jakiekolwiek próby wsparcia mogą okazać się mało efektywne. Zachęcam Panią do otwartej rozmowy z mężem na temat jego emocji i potrzeb, a także do wyjaśnienia, jak jego zachowanie wpływa na Panią i dzieci. Może warto poszukać sposobów, aby wspólnie rozważyć, co byłoby najlepsze dla całej rodziny, biorąc pod uwagę zarówno jego potrzeby, jak i Pani obawy.
Dodatkowo, rozważenie wsparcia dla siebie, aby lepiej radzić sobie z obciążeniem emocjonalnym, które wynika z tej sytuacji, może być pomocne. Grupy wsparcia dla partnerów osób z problemami emocjonalnymi mogą dostarczyć Pani cennych narzędzi i perspektyw.
Życzę Pani odwagi i siły w podejmowaniu decyzji, które będą najlepsze dla Pani i Pani dzieci.
Z poważaniem,
mgr. Dawid Rowiński















