
- Strona główna
- Forum
- psychoterapia, zaburzenia osobowości
- Czy przerwy w...
Czy przerwy w psychoterapii wpływają na efektywność leczenia zaburzeń osobowości z pogranicza?
Zagubiona
Teresa Łącka
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Usunięty Specjalista_tka
Usunięty Specjalista_tka
Bożena Nagórska
Dzień dobry.
Nagła zmiana częstotliwości sesji przy zaburzeniach z pogranicza naturalnie osłabia poczucie bezpieczeństwa i utrudnia głęboką pracę, dlatego Pani potrzeba stałego, tygodniowego rytmu jest w pełni uzasadniona. Zamiast jednak odchodzić w milczeniu, warto na najbliższej sesji wprost omówić wpływ rzadszych spotkań na Pani wycofywanie się – taka szczera rozmowa pozwoli albo wypracować stabilny termin, albo domknąć proces bez poczucia opuszczenia.
Z pozdrowieniami
Bożena Nagórska
Wiktoria Woldan
Dzień dobry, 💙
Rozumiem, że myśl o zakończeniu terapii może budzić wiele emocji, zwłaszcza jeśli jest to relacja, która przez dłuższy czas dawała Pani poczucie bezpieczeństwa i wsparcia. Zanim podejmie Pani ostateczną decyzję, zachęcałabym do otwartej rozmowy z terapeutką o swoich odczuciach, wątpliwościach i potrzebach. Takie momenty często stają się ważną częścią procesu terapeutycznego i mogą pomóc lepiej zrozumieć, co stoi za chęcią zakończenia terapii. Jeśli zdecyduje się Pani odejść, warto zadbać o spokojne domknięcie tego etapu i podsumowanie dotychczasowej pracy. Zakończenie terapii nie musi oznaczać porażki ani utraty tego, co udało się osiągnąć. Czasem jest po prostu kolejnym krokiem w rozwoju.
Pozdrawiam serdecznie,
Wiktoria – psycholog

Zobacz podobne
Dzień dobry.
Mój partner korzysta z usług psychologa. Związane jest to z rozwodem i uzależnieniem od byłej żony (diagnoza psychologa). Tworzymy parę od 18 miesięcy. Pani psycholog wspierała go, kiedy mieliśmy konflikty. Powiedziała mi o uzależnieniu partnera i o tym, że jest dzieckiem DDA. Miało to na celu zrozumienie jego zachowań. Znała też moje problemy związkowe, bo opowiedział jej o nich mój partner.
Sama była w skomplikowanej sytuacji osobistej z partnerem i dzieliła się tym z moim partnerem. Dzwoniła do niego, opowiadała, jak jej źle, jakie ma kłopoty, płakała. Jej partner jest związany zawodowo z moim partnerem. Dzwoniła np. do mojego partnera z prośbami – np. o znalezienie mieszkania czy ziemi.
Doszło do sytuacji, kiedy brała ślub. Jej partner zaprosił nas na tę uroczystość. Na wysłane gratulacje nie odpowiedziała, ale wysłała do mojego partnera zdjęcie z urzędowym potwierdzeniem planowanego ślubu. Podczas wesela robiliśmy sobie zdjęcia z młodą parą. W trakcie sesji wyciągnęła dłoń do mojego partnera, zdjęcie zostało wykonane, po czym powiedziała do mnie: „Powinnaś mi podziękować, bo to dzięki mnie go masz”.
Drugi tekst, który padł w odpowiedzi na gratulacje, to: „Nastał w końcu ten dzień, na nasze i wasze szczęście”. To mnie bardzo zirytowało. Mój partner jest na mnie obrażony, bo uważa, że pani psycholog miała dobre intencje – że chodziło jej o to, iż miała duży wpływ na jego otwarcie się na nową relację.
Kiedy wychodziliśmy, pani psycholog wzięła mnie na bok i przeprosiła, mówiąc, że to dzięki niej wyszedł z uzależnienia od byłej żony i tym samym mogliśmy stać się parą. W tym czasie mój partner remontował mieszkanie dla jej męża. Po weselu pojechaliśmy posprzątać po remoncie. Robiłam to dla niego, żeby mu pomóc, ale czułam się fatalnie. Teraz on milczy, bo – jak mówi – musi ochłonąć.
Poproszę o ocenę sytuacji. Bo z mojego punktu widzenia sytuacja jest nieprawidłowa.

