Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
70 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,6
Oceny na podstawie kilkuset opinii w sklepach
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jaki nurt terapii wybrać przy problemach z nieprzystosowaniem społecznym i nadopiekuńczością rodziców?

Dzień dobry, mam pytanie w jakim nurcie najlepiej podjąć terapię jeżeli problemem jest nieprzystosowanie społeczne u dorosłego przez posiadanie nadopiekuńczych rodziców? Z tego wynika brak samodzielności i lęk z nią związany, jak również lęk społeczny.
Ewa Witkowska-Malinowska

Ewa Witkowska-Malinowska

Proponowałabym psychoterapię w nurcie poznawczo-behawioralnym, która ma udowodnioną naukowo skuteczność i daje dobre rezultaty szczególnie w przypadku wszelkiego rodzaju lęków. Pozdrawiam serdecznie, Psycholog-Psychoterapeuta Ewa Witkowska-Malinowska

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Katarzyna Pigulska

Katarzyna Pigulska

Terapia w każdym nurcie powinna pomóc jeśli wybierze Pan(i) psychoterapeutę po 4-letnim szkoleniu psychoterapeutycznym (lub w trakcie szkolenia), który poddaje swoją pracę reguralnej superwizji. Są nurty, które w większym stopniu kładą nacisk na doświadczenia z dzieciństwa (np. psychoterapia psychodynamiczna, terapia schematów) ale nie ma żadnych jakościowo dobrych badań, które wskazywałyby że jeden nurt jest skuteczniejszy od drugiego. Może Pan(i) na pierwszym spotkaniu zapytać psychoterapeutę, jak widzi pracę z opisanymi trudnościami i na tej podstawie oraz pierwszego wrażenia, jak się czujemy z tą osobą w gabinecie, podjąć decyzję o kontynuowaniu spotkań lub poszukiwaniu innej osoby. Katarzyna Pigulska
Arkadiusz Parker

Arkadiusz Parker

Dzień dobry,

pracuję głównie w nurcie psychodynamicznym i tematyka, którą Pan/Pani opisuje jak najbardziej się w niego wpisuje. W psychoterapii ważny jest przede wszystkim kontakt z psychoterapeutą, to jak osoba się czuje w obecności specjalisty, czy może swobodnie mówić, zastanawiać się, być itp. i tym polecam się kierować przy doborze psychoterapeuty (oraz wytycznymi formalnymi, które osoba wcześniej opisała); moim zdaniem nurt jest drugorzędny

Pozdrawiam i życzę znalezienia właściwej osoby psychoterapeutycznej,

Arkadiusz Parker

Adrianna Stawarz

Adrianna Stawarz

Dzień dobry. Nurt psychoterapii nie ma takie znaczenia. Ważna jest relacja jaką tworzy się z psychoterapeutą jak i własna motywacja do zmiany. Gdy zbuduje się zaufanie do terapeuty, łatwiej będzie zastosować metody jakie będzie proponował pacjent. Dobór metod zależy od indywidualnej sytuacji pacjenta. Szukając psychoterapeuty warto zadawać sobie pytanie na początkowych spotkaniach, jak mi z tym terapeutą jest w kontakcie? Czy jestem w stanie mu zaufać? Jeżeli odpowiedź będzie negatywna, warto szukać dalej. Z poważaniem. Adrianna Stawarz

Usunięty Specjalista_tka

Usunięty Specjalista_tka

Dzień dobry. 

Proponowałabym nurt poznawczo-behawioralny lub terapię schematów. Pozwoli to na zdobycie odpowiednich narzędzi  aby radzić sobie z wymienionymi trudnościami. Poza wybranym nurtem ważne jest też to, aby wybrać odpowiedniego terapeutę z którym zbudujecie satysfakcjonującą relację terapeutyczną. Wielu psychologów (w tym ja) oferuje konsultacje pro bono w których można otrzymać bezpłatną pomocą oraz sprawdzić, czy chcemy współpracować z tą osobą.

 

Służę pomocą, Edyta Kwiatkowska

Usunięty Specjalista_tka

Martyna Tomczak-Wypijewska

Martyna Tomczak-Wypijewska

Dzień Dobry

Najistotniejszym będzie dopasowanie nurtu terapii do osobistych preferencji, a przede wszystkim znalezienie odpowiednio wykwalifikowanego specjalisty (tzn. osoby po minimum II rok szkolenia z psychoterapii lub już z ukończoną 4 letnią szkołą psychoterapii).

W nurcie poznawczo- behawioralnym w którym pracuję, duży nacisk kładziemy na naukę stretegii radzenia sobie, samoobserwacji, uczymy narzędzi. Osoba uczestnicząca w terapii powinna wykonywać tzw. prace osobiste, czyli zadania do zrobienia/ przemyślenia między sesjami. Psychoterapeuta jest aktywny podczas sesji (zadaje pytania, pokazuje ćwiczenia, modele).

Życzę powodzenia w pracy nad sobą,

Martyna Tomczak- Wypijewska, psycholog psychoterapeuta poznawczo- behawioralny

Gabriela Hombek

Gabriela Hombek

Witam. Zdecydowanie polecam pracę w nurcie behawioralno -poznawczy. Dobra jest też praca w nurcie Gestalt. Oba nurty wymagają dużo zaangażowania.

 

Pozdrawiam 

Gabriela Hommbek

specjalista terapii uzależnień 

Katarzyna Ochal

Katarzyna Ochal

Właściwie terapia w każdym nurcie może być skuteczna w tym przypadku. Pytanie jednak jaka forma terapii jest dla takiej osoby odpowiednia- w jakiej będzie się czuła najlepiej.

W pierwszej kolejności wskazałabym nurt psychodynamiczny, żeby ustalić źródło lęku i określić dalsze kroki działania. Jednak jak wspominałam, ważne jest to w jakim nurcie dana osoba będzie się czuła najlepiej.

Jarosław Orzechowski

Jarosław Orzechowski

To prawda, że każdy nurt pozwala na kompleksową pracę z różnego rodzaju problemami natury psychicznej. Jednak tzw. trzecia fala psychoterapii, która czerpie z różnych nurtów "klasycznych", przyniosła rozwiązania szczególnie dobre dla pewnych typów problemów. Rekomenduję terapię schematów. Powodzenia! 

Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Dzień dobry

W przypadku dorosłego nieprzystosowania, braku samodzielności oraz lęku społecznego wynikającego z nadopiekuńczości rodziców, najbardziej skutecznym wyborem będzie terapia schematów. Nurt ten pozwala dotrzeć do głębokich, zakorzenionych w dzieciństwie przekonań – takich jak schemat „zależności i niekompetencji” czy „podatności na zranienie” – i skutecznie je przetransformować. Równie pomocna będzie klasyczna terapia poznawczo-behawioralna, która poprzez konkretne zadania i stopniowe eksponowanie się na lękowe sytuacje pozwoli Pani krok po kroku zbudować realną autonomię, pewność siebie oraz praktyczne umiejętności społeczne w codziennym życiu.

Z pozdrowieniami

Bożena Nagórska

Zobacz podobne

Mam brata (50lat), który odkąd pamiętam mierzy się z depresją i schizofrenią. Jest pod stałą opieką psychiatryczną, ale niestety od kilku miesięcy schizofrenia się zaostrzyła
Dzień dobry. Mam brata (50lat), który odkąd pamiętam mierzy się z depresją i schizofrenią.Jest pod stałą opieką psychiatryczną,ale niestety od kilku miesięcy schizofrenia się zaostrzyła ponieważ brat zaprzestał brać leki,po których rzekomo jest mu niedobrze.Pomimo to iż jestem najbliższą mu osobą, która nieustannie go wspiera upatrzył sobie mnie, że chcę mu zrobić krzywdę, że chcę go otruć, że jestem przeciwko niemu, że robię mu na złość.podam przykłady:nie odkręca kaloryfera,bo twierdzi, że wpuszczam mu przez ten kaloryfer trujący gaz,nie kąpie się,bo twierdzi , że go podglądam, jeśli nie ma zasięgu w tel.mówi, że zhakowalam mu ten tel.i wyłączyłam mu internet, kupił sobie nowy telewizor(bo w starym twierdził, że mam podgląd co on ogląda) i ucząc się jego obsługi pokręcił coś w ustawieniach i teraz twierdzi, że znowu mu ten telewizor zhakowalam,je obiady na mieście,bo w domu pewnie jedzenie zatrute,nie używa cukru,bo tam też coś dosypane, oskarża mnie, że chodzę do jego kierownika i opowiadam jakieś niestworzone historie, zresztą to samo robię na wsi i kiedy idzie to wszyscy sąsiedzi na niego patrzą i coś o nim mówią.nie mam już siły...nie wspomnę o milionach smsów wysyłanych w nocy, że mam przestać się trzaskać i zakręcić już ten gaz,bo mu oczy łzawią i serce kołocze...zaczynam się bać o siebie i resztę rodziny...co jak pewnej nocy usłyszy głosy, że ma nas zabić??? kontaktowałam się z jego lekarką,ale ona tylko powiedziała, że mam go pilnować aby brał leki,ale jak? Mieszkamy w jednym domu lecz w osobnych mieszkaniach, pracuje i nie mam możliwości pod tym względem go kontrolować 😭 oczywiście rozmawiałam też z Nim o tym , żeby poszedł gdzieś po pomoc, bo to już wszystko za daleko zaszło,ale on nie chce...co mam zrobić?nie jest agresywny,nie grozi mi więc chyba nie mogę go na siłę zamknąć w szpitalu. Nawet karetki po niego nie ma jak za bardzo przysłać,bo niby co no człowiek chory psychicznie,ale naprawdę zaczynam się bać o siebie i dzieci...kocham Go i jest mi Go tak bardzo żal,bo widzę jak się męczy,ale nie mam pomysłu jak mu pomóc???bardzo proszę o podpowiedź,bo Jego też nie chcę stracić,a wiem co mu do głowy strzeli?
Problemy z zatrudnieniem, lęk społeczny i zaburzenia emocjonalne po zakończeniu edukacji
Witam, chciałbym się wygadać i zasięgnąć pomocy, gdyż moja sytuacja jest strasznie beznadziejna. Moich ogólnych problemów ze sobą samym jest ogólnie więcej, ale nie chcę już się o tym rozpisywać , aby nie było za długo. Zacznę od tego, że jestem bezrobotny i chory prawdopodobnie na różne zaburzenia psychiczne. Te dwie rzeczy są w moim problemie mocno ze sobą powiązane. Zacznę od chorób. Jestem z natury introwertykiem, osobą aspołeczną, inną od wszystkich, mam wadę chodzenia (chodzę na palcach), mam zaburzenia tożsamości płciowej. Zadaję się najczęściej tylko z osobami, które znam od lat, a nowsze znajomości zdobyłem tylko przez te osoby, które znam od lat, dokładniej od czasu szkoły podstawowej. Przy nich byłem wyluzowany i odważny, ale kiedy ich nie było następowała zmiana o 180 stopni. Nadszedł ten czas, kiedy skończyliśmy podstawówkę i każdy poszedł w swoją stronę. Ja poszedłem do Technikum Elektrycznego, było to we Wrześniu 2020r. Na początku było całkiem względnie, aż po dwóch miesiącach zaczęliśmy naukę zdalną. Źle ją zniosłem, zachorowałem na nerwicę natręctw i zmuszanie się do robienia wielu rzeczy. W międzyczasie moja rodzina się rozsypała i po czasie zostałem w wielkim domu z moją mamą. Wszystkie “męskie” obowiązki spadły na mnie. Po jakimś czasie wróciłem do szkoły już na dobre, miałem natręctwa, robiłem wiele rzeczy, których się dzisiaj wstydzę. Wyszedłem z natręctw za pomocą księży (jestem bardzo wierzący), ale do ostatnich dni w technikum się nie zaklimatyzowałem i marzyłem, by już pracować natchniony praktykami szkolnymi, które nawet dobrze wspominam (jak bardzo się wtedy przeliczyłem). Technikum było dla mnie psychiczną tortura , najchętniej wymazałbym je z pamięci. Maturę zdałem bardzo dobrze, egzaminy zawodowe jeszcze lepiej, zrobiłem sobie nawet płatne specjalne uprawnienia elektryczne, myślałem, że będzie lepiej, ale nie jest. Po szkole z różnych powodów zaczęcie szukania pracy się przedłużało, tam, gdzie miałem praktyki szanse dostania pracy są nikłe. Szukałem pracy w swojej branży, ale jedyne co można w moim mieście w tej branży znaleźć to albo delegacje, albo tyranie po 10-12h, albo i to i to za marne pieniądze, a w wielu przypadkach znalezienie nawet takiej pracy to wyczyn. A wiele osób mówiło, jaki to ja mam świetny zawód i na brak pracy nie mogę narzekać, a w praktyce od września 2025r. jestem w Urzędzie Pracy zarejestrowany jako bezrobotny i to bez prawa nawet do zasiłku. Moje problemy społeczne stale się nasilają, wychodzę z domu tylko wtedy, kiedy muszę, wszędzie niemalże spotykam bodźce, które źle na mnie oddziałują. Przed wyjściem do ludzi, przed pójściem do pracy odczuwam paniczny strach, w moim mieście trudno o pracę (co chcąc nie chcąc wykorzystuję), byłem na wielu rozmowach o pracę, ale mam wrażenie, że to tylko strata czasu, a zdarzało się, że już mi “groziło” dostanie się gdzieś do pracy to reagowałem panicznym strachem i chciałem umrzeć, rozpłynąć się w powietrzu, zachorować, czy nawet czasem marzę, by ulec wypadkowi w jakiś lekki sposób, aby uzyskać rentę z tytułu niezdolności do pracy. Po szkole również ubiegałem się o przyjęcie do pracy w Policji, oczywiście ze względu wczesnego przejścia na emeryturę, ale poddałem się ze względu na opuszczenie tej swojej strefy komfortu i wyjścia do ludzi, a nawet na czas szkółki zamieszkania z innymi w jednym pokoju w koszarach na czas pół roku, co dla mnie byłoby psychicznym samobójstwem. “Wybawieniem” od tej Policji były testy psychologiczne, których oczywiście nie zaliczyłem, a teraz wiele osób pyta, co z tą policją, co z poprawianiem tych testów, a ja wewnętrznie na te pytania reaguję bardzo źle. Muszę też wspomnieć, że CV do różnych firm rozsyłam tylko dlatego, by nie mieć wyrzutów sumienia, a kiedy słyszę, że dzwoni telefon to wewnętrznie modlę się byle to nie w sprawie pracy. Od dłuższego czasu czuję bóle w plecach i poszedłem do lekarza tylko dlatego, żeby coś przykombinować, aby dostać rentę. Lekarka rodzinna wiedząc, że mam stany depresyjne wyczuła o co mi chodzi, ale dała mi skierowania na prześwietlenie i faktycznie wykryto nieprawidłowości. Czekam na rehabilitację, która będzie w Sierpniu, co dalej, to zobaczymy. Próbowałem pracy zdalnej, ale nawet i tam zaburzenia lękowe uniemożliwiły mi sprostać oczekiwaniom tej pracy i musiałem zrezygnować oczywiście mało co nie schodząc na zawał myśleć o tym. Usnułem sobie plan, żeby żyć z wynajmu mieszkań, bo mam już jedno po zmarłej bezdzietnej ciotce. Liczę, że na czysto bym z wynajmu dostał obecnie 1500zł, jakbym jakimś cudem kupił drugie mieszkanie to już 3000, czyli można z tego wyżyć. Nie potrzebuję wiele. Za trzecie stać byłoby mnie założyć jednoosobową działalność i odprowadzać podatki, ale to tylko plany. Najważniejsze moim zdaniem to stanąć na nogi. Ostatnio już “groziło” mi dostanie pracy to ze strachu spać nie mogłem. Dziękuję za przeczytanie tych wypocin, choć one nie oddają całego problemu.
Chcę się wyprowadzić z ciężkiego domu, jednak ojciec uległ wypadkowi. Czy wyprowadzka do egoizm?
Dzień dobry. Mam 32 lata. Obecnie mieszkam w domu rodziców. Trzy miesiące temu mój tata uległ wypadkowi (przewrócił się pod wpływem alkoholu). Jest w stanie neurologicznym (ma afazję, niedowład prawej ręki, porusza się sam jednak wymaga opieki osób trzecich). Sama jestem teraz na zwolnieniu lekarskim po operacji, więc ciągle jestem w domu, jeszcze przez miesiąc. Staram się pomagać jak tylko mogę ... już wcześniej planowałam wyprowadzkę jednak teraz stoję przed dylematem, czy w takiej sytuacji mogę wyprowadzić się z domu. Chciałabym zacząć swoje życie. Sytuacja w domu nigdy nie była dobra. Miałam ciężkie dzieciństwo. Awantury,przemoc po alkoholu. Nadal są napięte stosunki z matką. Ciągle kłótnie i pretensje. Chciałabym mieć swój własny kąt, zaznać spokoju i zacząć układać życie po swojemu. Zastanawiam się czy nie będę wyrodną córką i czy nie będzie to egoizm z mojej strony, gdy zostawię ich teraz samych? Martwię się ciągle jak tata zareaguje, gdy dowie się o wyprowadzce. Proszę o radę
Problemy z traktowaniem córki z poprzedniego małżeństwa przez męża po narodzinach wspólnych dzieci

Witam, od 9 lat jest w związku małżeńskim. Wychowujemy wspólnie 3 dzieci . Ojciec mojej Pierwszej 14 letni córki już nie żyje. Mój mąż na początku dobrze traktował moją córkę. Jednak gdy pojawiły sie wspólne dzieci wszystko sie zmieniło. Najstarsza córka jest traktowana jak kopciuszek. Przynieś wyniesie pozamiataj. Mąż jej ubliża i ciągle zarzuca jej kłamstwa. Ona dobrze sie uczy, chętnie pomaga przy rodzeństwie. Musi chodzić o 20 godzinie spać. Kiedy zwracam mężowi uwagę, że tego nie akceptuje to on mówi że jego zdanie sie nie liczy i on to juz nic w tym domu nie ma do powiedzenia. Co robić? Rozmowy nie pomagaja

Corka 21 lat pali marihuane i grzyby, ma stany depresyjne, euforie i objawy psychozy - gdzie szukac pomocy?
Witam mam problem z córką 21 lat od dłuższego czasu pali marihuanę i zapewne wchodzą w grę inne substancje, grzyby. Ma stany depresyjne pomieszane z euforia, momentami zachowuje się jakby była w psychozie. Potrafi spać dzień i noc alba nie spać cały tydzień. Niewiem jak mam jej pomóc, niewiem czy jest to stan w którym już tylko terapia w ogródku czy spotkania z psychoterapeuta pomogą. Córka nie chce pomocy twierdzi że ogarnie sama ale widzę że jest źle wręcz coraz gorzej. Niewiem gdzie udać się po pomoc dla niej.
zaburzenia zachowania

Zaburzenia zachowania - przyczyny, objawy i metody wsparcia

Zaburzenia zachowania to problem zdrowotny wpływający na życie osoby i jej otoczenia. Warto poznać objawy, by w razie potrzeby wiedzieć, kiedy skonsultować się ze specjalistą. Wczesna diagnoza i leczenie mogą znacząco poprawić jakość życia.