Anna Martyniuk-Białecka
Dzień dobry,
Pani Ulu, widzę, że bardzo Panią poruszyło ostatnie spotkanie z mamą i sytuacja, w której nie otrzymała Pani od niej zrozumienia dla swojego stanu, emocji. Czytając Pani wpis dostrzegam, że nadal pojawia się w Pani wiele emocji w stosunku do mamy. Wydaje się naturalne, gdy czujemy się odtrąceni, zranieni czy w jakiś sposób niezrozumiani - pragniemy odciąć się od tego, co powoduje w nas smutek, lęk czy złość.
Trudno jest mi odpowiedzieć na zadane przez Panią pytania o to jak można traktować tak dorosłą córkę. Nie wiem jaki motyw kierował Pani mamą. Może Pani w jakiś sposób to przeczuwa, o co mogło chodzić. Czego w tej sytuacji potrzebowałaby Wasza relacja? Czy zupełnego odcięcia się jednej od drugiej? Pani zastanawia się nad tym, co zrobi wtedy mama, jak się zachowa, a jak Pani będzie się wówczas czuła? Czy jest to możliwe, że mimo braku kontaktu ta relacja się zakończy? Pani nie będzie o niej więcej myśleć?
Pozdrawiam serdecznie,
Anna Białecka
psycholog















