
- Strona główna
- Forum
- dzieci i młodzież, inne, rodzicielstwo i rodzina
- Martwię się o córkę...
Martwię się o córkę i opiekę nad nią. Po rozwodzie mieszka z matką, jednak widzę zaniedbania
Bleki
Karolina Białajczuk
Rozumiem, że jesteś zaniepokojony sytuacją i dobrem swojej córki. Jeśli masz obawy co do jej zdrowia i bezpieczeństwa, istnieją kroki, które możesz podjąć, aby zadbać o jej dobro. Pierwszym krokiem powinna być rozmowa z matką Twojej córki. Staraj się wyjaśnić swoje obawy w sposób spokojny i współpracujący. Być może istnieją przyczyny, dla których nie przygotowuje ona regularnych posiłków, i warto wspólnie zastanowić się nad rozwiązaniem, które będzie najlepsze dla dziecka. Jeśli rozmowa z matką nie przynosi rezultatów, spróbujcie razem ustalić plan co do jedzenia i dbania o zdrową dietę Twojej córki. Możecie omówić, kto i w jakim zakresie będzie odpowiedzialny za przygotowywanie posiłków.
Jeśli dalsze próby komunikacji z matką nie przynoszą rezultatów i nadal masz obawy co do zdrowia i bezpieczeństwa swojej córki, warto skonsultować się z prawnikiem rodzinnym lub specjalistą ds. opieki nad dziećmi. Taki profesjonalista może pomóc zrozumieć, jakie kroki można podjąć w tej sytuacji, aby zadbać o dobro dziecka.
Najważniejsze jest dobro Twojej córki, więc staraj się działać w sposób, który będzie służył jej interesom. Jeśli masz poważne obawy co do jej zdrowia i bezpieczeństwa, nie wahaj się skorzystać z pomocy profesjonalistów i odpowiednich instytucji, które mogą pomóc w rozwiązaniu tej sytuacji w sposób, który będzie najkorzystniejszy dla dziecka.
Pozdrawiam
Karolina Białajczuk ,psycholog

Zobacz podobne
Czy jest sens i będzie to dobre dla 2-letniego dziecka, aby matka, która nie ma kontaktu z dzieckiem, pisała listy?
Czy dziecko w tym wieku rozumie przekaz listowny?
Czy taka forma kontaktu pozytywnie wpłynie na kontakt matki z dzieckiem?
Witam, mam problem z 11-letnią córką. Mianowicie, córka ma manię mycia rąk. Brzydzi się wielu rzeczy. Nie pozwoli się przytulać, bo uważa, że się ubrudzi — zaraz musi myć ręce. Np. będąc u babci, siada tylko na jednym fotelu, w jednej pozycji. Np. ściąga adidasy i sznurówki muszą być w butach, bo jak dotkną podłogi, to wpada w złość i uważa, że się ubrudzą. Najgorsze jest to, że jak ją pytam, dlaczego tak robi, to ona twierdzi, że nie wie i że jej to nie przeszkadza. Są miejsca, gdzie zachowuje się normalnie, np. szkoła. Nie wiem, gdzie mam szukać pomocy. Chodzi do psychologa, ale nie widzę żadnej poprawy. Czy to może być nerwica natręctw?
Pytanie dotyczy karmienia piersią i w związku z rozwojem więzi. Otóż ciężko znaleźć mi informacje, jaki wpływ na budowanie stylu przywiązania etc. może mieć karmienie dziecka przez więcej niż jedną osobę - w bliskim otoczeniu matka czasami pozwala opiekunce, która ma nadmiar pokarmu (tez niedawno urodziła dziecko) karmić swojego syna. Czy może to mieć skutki w jego przyszłości? Jeśli tak, to jakie? Może ktoś poleci mi przydatną literaturę, zbliżająca mnie nieco do odpowiedzi?
Pozdrawiam.

Okres dojrzewania - co warto wiedzieć o zmianach i wyzwaniach
Okres dojrzewania to wyjątkowy i wymagający etap zmian fizycznych, emocjonalnych i społecznych. Zrozumienie tych procesów jest kluczowe dla nastolatków, ich rodziców i opiekunów, by lepiej radzić sobie z wyzwaniami i wspierać rozwój młodego człowieka.
