Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
100 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,7
na podstawie kilkuset opinii
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Wstecz

Witam. Nie wiem już co mam robić. Jestem rok po rozwodzie. Z byłym mężem mamy 14-letniego syna.

marta

Witam. Nie wiem już co mam robić. Jestem rok po rozwodzie. Z byłym mężem mamy 14-letniego syna. Jego ojciec zgodnie z wyrokiem sądu powinien zabierać syna do siebie co drugi weekend. Problem w tym, że przed każdym takim weekendem były mąż zaczyna jakąś kłótnie z dzieckiem (np. dlatego, że nie odpisał mu na sms o 2 w nocy), grożąc mu, że nie zabierze go do siebie, jeśli ten go nie przeprosi. Dziecko chce widywać się z ojcem i dlatego, choć najczęściej nie poczuwa się do winy, przeprasza go. W trakcie pobytu u ojca nie jest lepiej. Za każdym razem dziecko dzwoni do mnie i mówi, że zamówił sobie Ubera i wraca do domu, bo znowu pokłócił się z ojcem. Tak samo było dzisiaj. Jego ojciec uznał, że nie chce go więcej u siebie, bo ten nieodpowiednio się do niego odezwał. Jednocześnie obwinia o to mnie, bo nie potrafię go dobrze wychować i jestem beznadziejną matką. Rozmawiałam dzisiaj z synem i powiedział mi, że tata nigdy nie rozmawia z nim o tym, co on czuje, tylko wymaga bezwzględnego posłuszeństwa. Dowiedziałam się, że synek podsłuchał rozmowę ojca z kolegą, podczas której stwierdził, że traktuje go tak, bo musi go psychicznie złamać, żeby nauczyć go posłuszeństwa. Po powrocie do domu syn dzwonił do ojca kilka razy, żeby spokojnie porozmawiać, ale ten nie odbierał telefonu, ale w tym samym czasie wypisywał do mnie. Nie wiem już co robić. Syn chce widywać się z ojcem, ale widzę, że po powrocie zawsze jest przybity. Próbowałam rozmawiać z byłym mężem, żeby zamiast się kłócić, spróbował porozmawiać z nim o uczuciach i emocjach, jakie w nim siedzą, ale mnie wyśmiał i uznał, że jestem tak samo nienormalna, jak dziecko. Próbowałam namówić go na wspólną wizytę u psychologa, bo mam wrażenie, że zachowanie syna jest formą buntu przeciwko naszemu rozstaniu. Chciałam, żeby psycholog doradził nam co robić i jak rozmawiać z synem, ale powiedział mi, że żaden obcy człowiek nie będzie mu mówił, co ma robić, bo sam wie najlepiej. Co robić? Jak z nim rozmawiać, żeby zrozumiał, że takim zachowaniem tylko pogarsza sprawę? Ja naprawdę nie mam już siły. Codziennie odbieram od niego kilkanaście wiadomości o tym, jaka jestem beznadziejna w każdej możliwej dziedzinie życia. Jego zachowanie i stres, jaki to wszystko we mnie powoduje, doprowadziło do tego, że kilka dni temu pogotowie zabrało mnie z pracy z objawami stanu przedzawałowego. Nie daję już sobie rady.

Dzień dobry, 

to bardzo trudna sytuacja i przykro mi, ze się Pani z nią boryka. Nie mam niestety złotej recepty na to, co zrobić, ale przychodzą mi do głowy różne myśli: 1. wspierać syna, rozmawiać z nim na temat tego, jak przeżywa sytuacje z ojcem, a tam, gdzie ewidentnie widzi Pani przekraczanie granic czy znamiona przemocy (”łamanie psychiczne” jest właśnie forma przemocy, tak samo, jak szantaż, groźby, czy żądanie odpisywania na SMS o 2 w nocy), może Pani spokojnie tłumaczyć synowi, że Pani nie zgadza się na takie traktowanie go i on, choć w zrozumiały sposób chce mieć kontakt z tatą, tez może się na to nie godzić. 2. Próba skorzystania z pomocy psychologa szkolnego - jeśli instytucja szkoły zażąda spotkania, być może byłemu mężowi będzie trudniej odmówić. 3. Zgłoszenie się do mediatora sądowego w celu renegocjowania kontaktów byłego męża z synem i tam w obecności bezstronnego specjalisty, omówienie warunków brzegowych - kiedy Pani nie zgadza się na kontakt ojca z synem. 4. - to punkt, który moim zdaniem powinien towarzyszyć wszystkim innym - Pani sama potrzebuje wsparcia i pomocy w tym, Jam radzić sobie z emocjami: złością, bezsilnością i wieloma innymi w tej sytuacji - czyli sugeruje koniecznie zgłosić się do psychologa/psychoterapeuty. 
Życze powodzenia ! Magdalena Bilinska-Zakrzewicz 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.

Zobacz podobne

Brak wsparcia emocjonalnego od męża w ciąży i obawy przed depresją poporodową
Nie wiem jak mam się zachować w sytuacji, którą mam obecnie w domu. Jestem w 8 miesiącu ciąży i od dłuższego czasu nie mam żadnego wsparcia emocjonalnego ze strony męża. Rzuca pytaniami "jak się czujesz?" ale w ogóle nie ma potrzeby żeby ze mną usiąść sam na sam, po prostu ze mną być. Czuję się strasznie samotna i opuszczona. Mąż ma siłę i chęci do zabawy z naszym 3 letnim synem, nawet śpi w jego pokoju i nie ma zamiaru wracać do wspólnej sypialni. Żadne rozmowy, kłótnie nie pomagają, nic się nie zmienia. Ja już prawie codziennie płaczę i uważam, że mąż mi po prostu złamał serce. Z tego co usłyszałam między słowami kiedyś to mąż uważa mnie za beznadziejną żonę bo to ja się nim nie interesuję. Nie rozmawiamy zbyt wiele a ja postanowiłam się już wycofać. Jednak nie wiem ile tak wytrzymam. Boję się porodu, na którym raczej będę sama i tego, że przez tą sytuację nabawię się depresji poporodowej.
8 odpowiedzi
Problemy rodzinne i presja a przygotowania do egzaminów i relacja z chłopakiem

Witam,
mam w tym roku 20 lat i studiuję zaocznie w Poznaniu. Jestem przed ostatnimi egzaminami w tym roku, ale martwię się, czy zdam przez moją sytuację w domu. Moi rodzice cały czas się kłócą z różnych powodów – zazwyczaj o pieniądze. Mój ojciec jest byłym alkoholikiem (ma niebieską kartę, więc nie pije) i przez jego problem zawsze była u nas bieda. Moja mama nie radzi sobie finansowo i nie ma na nic pieniędzy, a mój ojciec twierdzi, że ma ona inne konta bankowe albo że ma „miliony” na koncie i go oszukuje.

Mama próbuje nakłonić ojca do dzielenia się wypłatami, ale on zawsze swoje. Przepieprza na wszystko pieniądze. W maju miał ponad 4000 zł wypłaty, a po kilku dniach zostało tylko 600 zł. Nie daję sobie rady psychicznie i dlatego coraz częściej uciekam do chłopaka, który mieszka kawałek ode mnie. Czuję się u niego lepiej i się nie stresuję, ale mojej matce to przeszkadza. Za każdym razem, jak chcę do niego jechać, to robi awanturę i mnie wyzywa, że mam sobie robotę znaleźć (chociaż mówiłam jej, że po egzaminach znajdę sobie pracę).

W zeszłym tygodniu wróciłam od niego i zamiast przyjechać w poniedziałek, to byłam we wtorek rano. Mama popłakała się i mnie o to wyzywała, jak za każdym razem. Dzisiaj rodzice się strasznie pokłócili i oboje wywierają na mnie presję, żebym stanęła po którejś ze stron. Rodzice grożą, że każdy będzie żyć za swoje, bo nie potrafią się dogadać. Jest to dla mnie nie do wytrzymania i myślę nad ucieczką do chłopaka, chociaż na kilka dni albo na dwa tygodnie, żeby uczyć się w spokoju do egzaminów, bo wątpię, że u siebie znajdę takowy. Jednak wiem, że jak pojadę, to moja mama mnie spakuje i każe się wyprowadzić do chłopaka.

Czy mam jechać i nie patrzeć na rodziców?

4 odpowiedzi
Partner chce wrócić do rodzinnego miasta z powodu pieniędzy, ale ja tutaj mam syna, jego tatę i zwyczajnie sobie tego nie wyobrażam.
Chłopak chce mnie zostawić, bo za mało zarabiamy. Mam 29 lat i 7- letniego syna z poprzedniego związku. Mój były partner (26 lat) jest świetnym ojcem, po prostu do siebie nie pasowaliśmy i nasze drogi się rozeszły, gdy syn miał niecały rok. Przez około 2 lata ja zajmowałam się synem, a tata był na dojazdy z Warszawy. Wtedy poznałam obecnego partnera (24 lata). Od początku związku wiedział, że mam dziecko i mój syn jest i będzie dla mnie najważniejszy. Podjęliśmy decyzję o wyjeździe za granicę, syn zamieszkał wtedy z tatą w Warszawie i tym razem on głównie się nim zajmował, a ja byłam na dojazdy. Trwało to około dwa lata a mój związek bardzo na tym ucierpiał, bycie z daleka od swojego dziecka jest okropnym uczuciem. Od roku jesteśmy ponownie w Polsce (w Warszawie, tam gdzie mieszka ojciec) i sprawujemy nad synem opiekę naprzemienną, dogadujemy się z moim byłym partnerem bardzo dobrze. Dobro dziecka jest dla nas najważniejsze. Mój aktualny partner (już od ponad 4 lat) ostatnio powiedział mi, że nie stać nas na życie w Warszawie i chciałby wrócić do naszego rodzinnego miasta, żeby więcej oszczędzać. Ja muszę być na miejscu, tam gdzie mój syn. Nie ma możliwości, żebym znowu wyjechała i go zostawiła. Ani nie zamierzam zabierać syna od ojca, dziecko potrzebuje oboje rodziców po równo. Nie wyobrażam siebie, naszego związku na odległość, to prawie 400 km. Nasz związek nie będzie się wtedy rozwijał, tylko zrobimy krok wstecz. Najgorsze jest to, że zanim konkretna decyzja zostanie podjęta musi jeszcze minąć około 5-6 miesięcy, wtedy kończy się nam umowa na mieszkanie. Więc teraz przez napięta sytuację między nami, jesteśmy właściwie współlokatorami a nie parą. Nie wiem co zrobić i jak najlepiej tę sytuację załagodzić?
3 odpowiedzi
Witam. Mam problem z 12 letnim bratem. Jest bardzo zazdrosny o mojego chłopaka.
Witam. Mam problem z 12 letnim bratem. Jest bardzo zazdrosny o mojego chłopaka. Nie odstępuje mnie na krok. Jak spędzam czas z chłopakiem, to mój brat jest ciągle blisko. Ciągle mnie całuje albo przytula. Nie rozumie, że chcę spędzić kilka chwil tylko z chłopakiem. Próbowałam z nim o tym rozmawiać i tłumaczyć, ale nic do niego nie dociera. Co powinnam w tej sytuacji zrobić? Wysłać go do psychologa?
1 odpowiedź
Mam córkę 8-latkę. Córka nie chce chodzić do szkoły, jak nie ma jej przyjaciółki
Witam, mam córkę 8-latkę. Córka nie chce chodzić do szkoły, jak nie ma jej przyjaciółki, potrafi cały weekend wypytywać non stop czy będzie ta dziewczynka w szkole. Ta "przyjaciółka" straszy ją czasami, że nie będzie jej kolejnego dnia, ponieważ wyczuła, że moja córka nie lubi być bez niej. Dodam, że ta dziewczynka jest taka trochę "wycofana" i moja córka ciągle pomagała jej w relacjach w przedszkolu. A teraz to moja córka staje się podobna do niej, mówi, że jest głupia, że nic nie umie (nauka, oceny w szkole wszystko super). Co robić? Jak reagować?
2 odpowiedzi
Jak poradzić sobie z emocjami, gdy rodzice nie wspierają wizyty u psychologa?
Dz, Jestem Zuzia i mam 17 lat ień dobry Od dłuższego czasu zmagam się z bardzo trudnym stanem psychicznym. Często czuję smutek, samotność, napięcie i przytłoczenie. Niektóre sytuacje bardzo mnie ranią i długo pozostają w mojej pamięci. Jedną z takich sytuacji było zdarzenie w sklepie. Popsikałam się testerem perfum. Po tym mama bardzo na mnie krzyczała. Usłyszałam od niej słowa, że zostanę sama, że nikt nie będzie mnie chciał i że jeszcze zobaczę, jak będę sama. Te słowa bardzo mnie zabolały i do dziś do nich wracam. Sprawiły, że poczułam się odrzucona, nieważna i jeszcze bardziej samotna. Od dłuższego czasu czuję, że nie radzę sobie z emocjami i bardzo potrzebuję wsparcia psychologa. Chciałabym skorzystać z takiej pomocy, jednak rodzice nie chcą zapisać mnie do psychologa. Do psychologa szkolnego nie pójdę, ponieważ nie mam zaufania do osób w szkole i nie czuję się tam bezpiecznie, aby opowiadać o swoich problemach i uczuciach. Nie odmawiam pomocy – wręcz przeciwnie. Bardzo jej potrzebuję. Chciałabym porozmawiać z osobą, która mnie wysłucha, potraktuje moje trudności poważnie i pomoże mi znaleźć sposób, aby sobie z nimi poradzić.
7 odpowiedzi

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: nastolatek wchodzi po schodach, rodzic kibicuje z dołu

Okres dojrzewania - co warto wiedzieć o zmianach i wyzwaniach

Okres dojrzewania to wyjątkowy i wymagający etap zmian fizycznych, emocjonalnych i społecznych. Zrozumienie tych procesów jest kluczowe dla nastolatków, ich rodziców i opiekunów, by lepiej radzić sobie z wyzwaniami i wspierać rozwój młodego człowieka.