
- Strona główna
- Forum
- inne, rodzicielstwo i rodzina
- Kontynuacja...
Kontynuacja pytania-to ja, lubię przebierać i grać rolę kobiety w ciąży, gdy jestem sam w domu.
Anonimowo
TwójPsycholog
Dzień dobry, każda sytuacja, która jakoś Pana niepokoi, budzi wątpliwości, pozostawia pytania bez odpowiedzi, kwalifikuje się do konsultacji z psychologiem/psychoterapeutą. Do rozumienia tego co się dzieje potrzebny jest szerszy kontekst, osadzenie tej sytuacji w realiach Pana obecnego życia, jak i historii życia. Wówczas można temu nadawać jakieś rozumienie, a Pan razem z psychoterapeutą może badać swoje uczucia związane z tą sprawą oraz zastanawiać się nad tym czy chciałby Pan coś w niej zmienić. Dlatego zachęcam do skorzystania z profesjonalnej konsultacji, jak diagnostycznej u psychoterapeuty. Pozdrawiam Magdalena Bilińska Zakrzewicz
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Zadaj to samo pytanie
Materiały wspierające

Pamela Górska
ADHD Psychoedukacja
Kurs składa się z 8 modułów i 10 godzin wsparcia dla rodziców, opiekunów i specjalistów. Zawiera materiały video, PDF, ćwiczenia i narzędzia do pracy z dzieckiem. Pomaga zrozumieć ADHD, wspierać z empatią, budować relacje i odzyskać spokój w codzienności.

TwójPsycholog
Bajkoterapia - Małe kroki do wielkich uczuć z Mysią Pysią
Ten e-book to 5 opowieści o Mysi Pysi, która poznaje żłobek/przedszkole. Historie poruszają emocje dziecka, a dodatkowe scenariusze rozmów, zabaw i ćwiczeń pomagają maluchowi oswoić się z nową sytuacją i wspierają rodziców/opiekunów_ki w tym procesie.

Monika Kawczyńska
Wakacyjny Kompas Emocji - zestaw ćwiczeń dla dzieci
„Wakacyjny Kompas Emocji” to zestaw ćwiczeń dla dzieci i nastolatków, który pomaga rozpoznawać, nazywać i oswajać emocje podczas wakacji. Zawiera karty pracy, mapy i kreatywne zadania wspierające samoświadomość, sprawczość i odporność psychiczną.

Agnieszka Włoszycka
Niezbędnik dla Rodziców Dzieci w Spektrum Autyzmu
E-book dla rodziców dzieci w spektrum to codzienne wsparcie pełne empatii i praktycznych wskazówek. Zawiera wiedzę, ćwiczenia, przykłady i refleksje, które pomagają lepiej rozumieć dziecko i siebie, dając jednocześnie otuchę i nadzieję.

Katarzyna Dembe
ADHD u dziecka. Poradnik przetrwania (i budowania relacji)
Materiał dla rodziców dzieci z ADHD, którzy szukają praktycznych wskazówek i wsparcia w codziennym życiu. Zawiera informacje o objawach ADHD, jego wpływie na dziecko oraz porady dotyczące komunikacji i budowania relacji opartej na zaufaniu i empatii.
Warto przeczytać

Powrót do szkoły – kolorowy marketing a szara rzeczywistość dzieci i młodzieży

Jak zachęcić nastolatka do skorzystania z pomocy psychologicznej?

Nastoletni mózg w przebudowie: burza w umyśle, sztorm w domu.

Kiedy staje się mamą i czy można się nią nie stać? Perspektywa neurologiczna

Dlaczego czasem trudno wytrzymać z własnym dzieckiem? O złości, przebodźcowaniu i braku samotności u rodziców małych dzieci

Sytuacja dziecka podczas rozstania rodziców

Zobacz podobne
Jak przestać dawać rady nieproszona, jak przestać czuć się odpowiedzialną za dorosłą Siostrę? Mam młodszą o 7 lat Siostrę. Jest już dorosła, ma Rodzinę: Męża, małego Synka. Bardzo martwię się o nią, bo bierze na siebie zbyt dużo: ma pracę, w której ma bardzo dużo obowiązków, rzadko bierze urlop, jest dostępna nawet w czasie wolnym. Oprócz tego udziela się społecznie, pomaga każdemu, kto ją o to poprosi. Do tego dochodzą obowiązki domowe, wychowywanie dziecka, gdzie narzeka, że dużo musi robić sama, bo Jej Mąż za mało się angażuje. Dla obcych jest uśmiechnięta i chętna do pomocy. Przy mnie narzeka na nadmiar obowiązków, na zmęczenie. Często piszę na wiadomościach grupowych o nadmiarze swoich obowiązków. Ja odbieram to jako wołanie o pomoc i wyrywam się wtedy z radami. Ona się wtedy obraża. Ja obiecuje sobie, że już nie będę jej doradzać. Niestety zawsze przy takiej sytuacji, chęć uratowania Siostry bierze górę i piszę Jej, żeby odpuściła część aktywności /praca społeczna/ a skupiła się na sobie. Ona się wtedy na mnie obraża. Kiedyś pomagałam Jej w obowiązkach domowych, ale zauważyłam, że kiedy ja pomagam jej, Ona wtedy nie odpoczywa, tylko w tym czasie pomaga innym. Efekt był taki, że byłam zmęczona i Siostra też. Próbuję się do tego zdystansować i dać Jej robić po swojemu. Ale martwię się o nią. Boję się, że podupadnie na zdrowiu psychicznie i fizycznie. Martwię się o Siostrzeńca, ma dopiero 4-latka. Jak odpuszczam, to czuję niepokój o Siostrę. Nasza Mama nie żyje. A Ojciec obarcza Siostrę swoimi sprawami, w których bez problemu dałby sobie radę.
Potrzebuję pomocy. Ciężko prosić o pomoc, ale już nie mam siły, i psychicznie i fizycznie. Chodzi o kryzys z moją żoną. Często kłóciliśmy się, ale miesiąc temu doszło do takiej awantury, że powiedziałem za dużo (zwyzywałem ją i ruszyłem to co najbardziej ją bolało co mi mówiła) i powiedziałem za dużo, czego żałuję. Boli mnie to tak, że ciężko nie myśleć o tym. Wszystko nabierało na emocjach, budowa domu (zakodowałem sobie, że za wszelką cenę chcę spełnić jej marzenia o domu). Rano wstawałem na 8 do pracy i do 17. Przychodziłem do domu, obiad i na budowę do 22-23, tak 6 dni w tygodniu. Ona była sama z 3 dzieci. Też miała obowiązki, a ja zacząłem się czuć samotny dosłownie sam. Nikogo nie prosiłem o pomoc, bo inni też mają obowiązki i swoje życie. I tak się oddaliśmy. Ona miała pretensje do mnie, ja do niej. Chciałem tylko jej szczęścia by miała swoje to co się jej marzyło. Po tej kłótni od 1.5 miesiąca się nie odzywa a jak się odezwie to jak do wroga tak zimno. Przeprosiłem ją za swoje zachowania i to co powiedziałem. A ona odpowiedziała mi, że ma już dość tego wszystkiego i chce się rozejść. Że nie chce ze mną być i że to koniec. Ciągle mówi, że karma wraca. Nie usprawiedliwiam się ani nie chcę, by ktoś mnie usprawiedliwiał. Kocham ją i nie wyobrażam sobie życia bez żony. Boli to milczenie lub zimne słowa typu narcyz, masz 2 biegunowość lub borderline. Od 3 tygodni pracuję nad sobą ćwicząc swoje nastroje. A mam różnie, zależy od dnia. Wszystko siedzi w głowie. Do tego ciągle myślę o niej i jak ratować związek rodzinę. Mamy 3 dzieci (4, 9, 14 lat). Nie chcę tego tracić przez kryzys. Dla mnie rodzina jest święta. Proszę o pomoc, bo już wysiadam. Wszyscy mówią, że facet ma być twardy i brać się w garść. Ale jak się zebrać jak łzy płyną z bezsilności. Wiem doskonale, że zrypałem wszystko. Ale każdy upada, ale czy ma siłę wstać. Ja chcę i nie chcę się podać.

