Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Witam, podejrzewam u siebie zaburzenie osobowości typu borderline.

Witam, podejrzewam u siebie zaburzenie osobowości typu borderline. Jestem dwudziestoletnią kobietą. Chodziłam do wielu psychologów, z czego tylko jeden skierował mnie do psychiatry. Było to bardzo nieprzyjemne doświadczenie; Pani Doktor była wyjątkowo niemiła, jakby przyjmowała pacjentów za karę. Powiedziałam jej, że zostałam do niej skierowana z podejrzeniem depresji i stanów lękowych. Zadała parę pytań, stwierdziła, że wszystko jest w porządku, i nie rozumie, po co do niej przyszłam. Po dalszej rozmowie stwierdziła, że mogę mieć (nie wiem, czy poprawnie to nazwę) nieprawidłowo rozwijającą się osobowość? Przepisała hydroksyzynę i kazała wrócić w okresie jesienno-zimowym, jeżeli nastąpiłoby pogorszenie nastroju (oczywiście już do niej nie wróciłam), a na koniec zaleciła podjęcie się terapii długoterminowej. Przekazałam wszystkie te informacje mojej Pani psycholog, która stwierdziła, że mam zaburzenie osobowości- osobowość zależną (znowu, nie wiem, czy jest to poprawne nazewnictwo). Całe to zajście miało miejsce mniej więcej rok temu. Moja Pani psycholog zrezygnowała ze współpracy ze mną (oczywiście po konsultacji. Nie zostawiła mnie z dnia na dzień bez słowa), ponieważ, w moim rozumieniu, nic więcej nie była w stanie dla mnie zrobić, i powinnam przejść na terapię długoterminową (wspomniała również o terapii „gesztalt?" ) tak, jak zalecił psychiatra. Dalej nie zdecydowałam się na terapię, bo prawdę mówiąc, przeraża mnie to. Szczegółowe omawianie mojego dzieciństwa z obcą osobą wydaje się wyjątkowo trudne, i nie wiem, czy jestem na coś takiego gotowa. Cały czas mam to z tyłu głowy, ale takie czynniki jak lęk przed terapią i kwestie finansowe utrudniają mi podjęcie decyzji. Odkąd stwierdzono mi, że mam (jakieś tam) zaburzenie osobowości, zaczęłam się w to zagłębiać i w pewien sposób uświadamiać sobie na własną rękę, jak mogą wyglądać niektóre moje mechanizmy i czym mogą być spowodowane. Wiele czytałam o osobowości „zależnej”, jak i o wielu innych zaburzeniach osobowości, i bardzo mnie zmartwił fakt, że wszystkie objawy, jakie towarzyszą osobie z zaburzeniem osobowości typu borderline, są moją codziennością. Stąd moje pytanie, czy jest to możliwe, że zarówno psycholog, jak i psychiatra przeoczyli jakieś znaki, które mogłyby wskazywać na borderline? Czy może pomylili diagnozę? Czy jest to możliwe, że to wszystko wykształtowało się u mnie w przeciągu tego roku, w którym nie chodzę na żadną terapię/do psychologa? Od 15 roku życia chodzę na wizyty. Pierwszy raz zabrała mnie mama, ze względu na samookaleczenie. Kontynuowałam to po czasie, mimo że z początku nie byłam zadowolona. Od lat zmagam się z pewnego rodzaju „pustką”, niestabilnymi emocjami i zaburzonym obrazem samej siebie. Są momenty, w których myślę o śmierci i o tym, jaka to musi być ulga, a parę chwil później potrafię skakać i tańczyć z radości. Moje związki są bardzo niestabilne, zwłaszcza moje uczucia w stosunku do moich partnerów. Albo idealizuje partnera, albo go wręcz nienawidzę. Tyczy się to również praktycznie każdej osoby w moim życiu. Nie wiem, co mam robić. Od lat szukam odpowiedzi na to, co może być ze mną nie tak. Nikt dotychczas nie był w stanie mi pomóc, i nie wiem czy kiedykolwiek uzyskam taką pomoc. Powoli tracę nadzieje. Co mam robić?
Anna Martyniuk-Białecka

Anna Martyniuk-Białecka

Witaj Zosiu, 

Mało prawdopodobnym jest aby problem powstał przez ostatni rok,zgłaszasz wcześniejsze trudnosci,jednaknie bez znaczenia jest pozostawanie w tej sytuacji bez wsparcia psychologicznego i terapii, co może również wpływac niekorzystne na sytuację. Postawienie diagnozy zaburzeń osobowości w tak młodym wieku 18-19 lat, gdy ona nadal jeszcze się kształtuje jest trudne, trochę nie do końca się da to zrobić, więc raczej psychiatrzy posługują się sformułowaniem nieprawidłowo kształtującą się osobowość. By zasygnalizować pewien utarty, mało elastyczny i powtarzający się wzór funkcjonowania, wchodzenia w relacje, radzenia sobie z trudnościami ect. Rozumiem, że myśl o podjęciu terapii długoterminowej powoduje rozterki i dyskomfort. Jednak leki w tym przypadku nie pomogą, tzn. pomogą tylko w tym czasie, gdy będzie się je przyjmować. Niek óre trudno jestbrac przez całe zycie. Więc jedynym sensownym rozwiązaniem wydaje się terapia, bo daje długotrwały efekt, pomaga przepracować źródło problemu, które sięga zapewne przeszłości, dzieciństwa, być może traum i trudnych przeżyć w Pani życiu. Uczy nowych wzorców myślenia i postępowania i innych potrzebnych umiejętności. Warto przy temacie zaburzeń osobowości poczytać o terapii dialektyczno-behawioralnej, terapii schematów. Spróbować poszukać co Ci pasuje hali nurt i jaką osobą terapeuty. Pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia!

Psycholog Anna Białecka 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Magdalena Ogieniewska-Małecka

Magdalena Ogieniewska-Małecka

Pani Zosiu,

widzę, że ma Pani już długie doświadczenie wizyt u różnych specjalistów i czuje się Pani już w tym zagubiona. Choć rozumiem, że to niełatwe, dobre doświadczenie psychoterapii może być naprawdę uzdrawiające. Ze względu na Pani wiek trudno postawić rozpoznanie zaburzeń osobowości. U tak młodej osoby można stwierdzić właśnie nieprawidłowo rozwijającą się osobowość, a nie już jej zaburzenie. Oczywiście nie jest to możliwe bez bezpośredniego kontaktu, ale dopiero na specjalistycznej konsultacji. Trudności, które Pani opisuje oczywiście należy potraktować poważnie i podjąć kroki, aby Pani komfort życia i relacji się poprawił. Bezpieczna, stabilna relacja z terapeutą może być początkiem ważnych zmian w życiu i przełożyć się na inne relacje np. z partnerem. W naszym zespole w pracy z młodymi dorosłymi specjalizuje się mgr Paulina Bil, którą z całego serca polecam! A Pani życzę powodzenia na dalszej drodze. Zaś w razie pojawienia się zamiarów samobójczych proszę wezwać pogotowie. Pozdrawiam serdecznie!

Monika Kujawińska

Monika Kujawińska

Droga Zosiu,

Doświadczenia, które opisujesz musiałby być dla Ciebie bardzo trudne. Sytuacje, które opisujesz, niestety czasami się zdarzają. Bardzo dobrze, że starasz się edukować i pogłębiać swoją wiedzę szukając odpowiedzi. Po tym , co piszesz wnioskuję również, że jesteś bardzo zmotywowana do tego by sobie pomóc. Jeśli chodzi o objawy, które opisujesz, diagnoza może być postawiona przez psychologa lub psychoterapeutę po przeprowadzeniu z Tobą odpowiedniego wywiadu na podstawie kryteriów kwalifikujących do konkretnych zaburzeń (ICD 11 lub DSM V). Czasami psychologowie czy psychoterapeuci współpracują z psychiatrami, więc spora szansa, że taki specjalista zostanie Ci polecony. Jeśli chodzi o obawy, z którymi się zmagasz, jest to całkowicie normalne, natomiast, to, że każda terapia polega na mocnym zagłębianiu się w dzieciństwo nie jest prawdą. Istnieje wiele różnych rodzajów psychoterapii, warto o nich poczytać i na bazie tych informacji może będzie Ci łatwiej obrać kierunek, z jakim terapeutą chciałabyś pracować. Jeśli niekoniecznie chcesz się mocno zagłębiać w dzieciństwo, mogę polecić Ci psychoterapię poznawczo-behawioralną. Dodatkowo według badań podjęcie terapii, w którymkolwiek nurcie, skutkuje pozytywnymi efektami i poprawą jakości życia, w przeciwieństwie do niepodjęcia się żadnej. Jeśli chodzi o kwestie finansowe, to prawda, że terapia nie jest tania, ale pamiętaj, że jest to inwestycja w siebie i poprawę jakości swojego życia. Zdrowie i dobrostan psychiczny jest bardzo ważny i jest również ściśle związany z dobrostanem fizycznym. Jeśli jest się przeziębionym albo bolą plecy, to idzie się do lekarza. W przypadku psychiki jest dokładnie tak samo. Dodatkowo, żaden psycholog czy psychoterapeuta nie będzie Cię zmuszał do rozmawiania o czymś ,o czym nie chcesz. Będzie Cię motywować, wspierać i asystować Ci przez cały proces, ale to Ty decydujesz. 

Życzę Ci powodzenia !

Pozdrawiam, 

Monika Kujawińska 

Julia Paszkiewicz

Julia Paszkiewicz

Dzień dobry, 

Pani Zofio, rozumiem, że opisane przez Panią trudności z jednej strony skłaniają Panią do poszukiwania pomocy, a z drugiej sprawiają, że trudno jest z niej skorzystać - rozpoczęcie terapii, to w końcu zmierzenie się z różnymi dylematami i obawami np. obawa przed porzuceniem, oceną; kwestie zaufania osobie, z którą jesteśmy w relacji i wiele innych. 

Mimo że procesowi terapeutycznemu (szczególnie w początkowej fazie) może towarzyszyć, zarówno obawa, jak i inne emocje pojawiające się w pozostałych ważnych relacjach, gabinet terapeutyczny to miejsce, w którym można w szczególnych warunkach się temu przyjrzeć, zrozumieć i przepracować. 

Odpowiedzi na Pani pytania najrzetelniej udzieli psychoterapeuta w trakcie dokonania diagnozy. Jeżeli podejrzewa Pani u siebie zaburzenia osobowości może zgłosić się Pani np. do terapeuty pracującego w nurcie psychodynamicznym (konkretnie TFP). W tym podejściu początkowe sesje służą zrozumieniu źródła trudności - dlaczego przeżywam to, co przeżywam, czy też określeniu celów ewentualnej terapii. Jest to też czas, w którym poznaje Pani styl pracy danego terapeuty. Wtedy może Pani zdecydować, czy chciałaby Pani kontynuować współpracę, czy jednak nie. 

Jeśli mimo wskazanych przez Panią obaw, chciałaby Pani odbyć sesje konsultacyjne, jednak potrzebowałaby Pani wskazówki dotyczącej konkretnego specjalisty, proszę o informację, w jakim mieście się Pani znajduję. Spróbuję pomóc. 

Pozdrawiam.

Julia Paszkiewicz

Dorota Kuffel

Dorota Kuffel

Witaj,

wspominasz o Gestalcie, a że jestem terapeutką Gestalt, odpowiem w duchu Gestaltu. Przywiązujesz dużą wagę do diagnozy, rozumiem to. Tak często mamy my ludzie, że nazwanie czegoś daje nam poczucie bezpieczeństwa. Nazwanie czy diagnoza nie są jeszcze zrozumieniem tego, czego doświadczamy, a to w moim poczuciu dużo ważniejsze niż postawienie diagnozy.  Objawy, ktore wymieniasz mogłyby wskazywać na borderline, ale postawienie diagnozy jest bardziej złożone. Zaburzenia osobowości nie powstają na przestrzeni roku. To jest coś w rodzaju szkieletu, utwardzonej formy, która tworzy się na przestrzeni lat. 

Ja z Twojej wiadomości czytam, że czujesz się zagubiona, że chciałabyś wiedzieć. Szukając terapeuty, zaufaj swoim odczuciom. Czasem znalezienie odpowiedniej osoby wymaga czasu, bywa frustrujące. Życzę Ci byś znalazła osobę, która będzie Ci towarzyszyć tak jak tego potrzebujesz. Nie rezygnuj ze wsparcia, niezależnie od tego czy to Bordeline czy osobowość zależna czy jeszcze coś innego, to przede wszystkim jesteś Ty Zosia, ze swoim uczuciami i doświadczeniami, którymi warto i można się zaopiekować. 

Trzymam mocno kciuki,

Dorota 

Sylwia Sawicka

Sylwia Sawicka

Często postawienie diagnozy jest trudnym procesem. Czasami postawiona diagnoza jest błędna z perspektywy czasu. Niekiedy postawienie diagnozy nie jest konieczne, leczy się objawy, a nie samą jednostkę chorobową. Jeśli jednak szuka Pani diagnozy, to proponuję wizytę u innego lekarza psychiatry. Jeśli chodzi o terapię długoterminową, szczególnie pomocna w leczeniu zaburzeń osobowości jest psychoterapia w nurcie psychodynamicznym. 

narcyz

Darmowy test na osobowość narcystyczną

Zobacz podobne

Przejawiam pewne zachowania praktycznie od dziecka: wybuchowość, napady gniewu, agresji, rozdrażnienie.
Witam. Przejawiam pewne zachowania praktycznie od dziecka: wybuchowość, napady gniewu, agresji, rozdrażnienie. Z równowagi moze wyprowadzić mnie doslownie wszystko. Często nie potrafię kontrolować emocji oraz impulsywnych zachowań. Ludzie często tracą rangę tych ważnych w moich oczach z powodu dla mnie nieakceptowalnych zachowań, ale te same zachowania dla innych są powiedzmy na granicy, ale do przyjęcia i machnięcia ręką. Od dziecka pojawiają się stany w ktorych prawie wszystko jest mi obojętne. Często korzystam z różnych używek żeby zniwelować poczucie bezsensu. Wiem, że internet to nie zbyt dobry doradca, ale z racji wieku chciałabym być świadoma swoich przypadłości / chorób. Po wykonaniu kilku tekstów wynik wskazuje na bardzo silne wskazanie na pograniczne zaburzenia osobowości. Gdzie mogę otrzymać pomoc w diagnozie takiej z prawdziwego zdarzenia? Czy to bedzie wizyta u psychiatry czy psychoterapeuty? Dodam, że jestem z Rzeszowa. Dziękuje i pozdrawiam Joanna
Problemy z tożsamością i osobowością
Witam, moje pytanie będzie dotyczyło kwestii bardzo abstrakcyjnej, mam nadzieję, że uda mi się opisać to wszystko w sposób sensowny i zrozumiały. Oczywiście objawów jest o wiele więcej, ale ograniczę się do jednego. Co może oznaczać posiadanie wielu wersji samej siebie? Mam wrażenie, że moja osobowość nie wykształciła się poprawnie w okresie dojrzewania, jest płynna, rozszczepiona, zmienna, dzieli się na mnóstwo różnych form, nie tworzy spójnej całości, ma w sobie wiele sprzecznych poglądów, myśli, uczuć. Jest tak przez cały czas, odkąd pamiętam, zaczęło się na długo przed traumatycznymi doświadczeniami, więc raczej one nie są powodem tego wszystkiego. Gdy byłam dzieckiem, "przerzucałam się" z wyobrażenia na wyobrażenie lalki/postaci, wcielałam się w nie. Teraz tymi "lalkami" są formy mnie samej. Forma zewnętrza (ciało) wydaje mi się obca, jej zachowania i zmienne nastroje nie pasują do mojego właściwego stanu i samopoczucia, robi i mówi to, czego nie chcę, aby robiła i mówiła. Pomimo skrajnie zmieniających się nastrojów, wzrostów i obniżeń energii, okresów bezsensownego bełkotu i kompletnego milczenia, u podstawy i tak jest stan właściwy, czyli rozpacz, nienawiść i przerażenie. Jestem rozczłonkowana na nieskończenie wiele części. Nie jestem w stanie czytać, słuchać lub oglądać czegoś, co należy do innej osobowości niż ta, która jest "włączona" w danej chwili. Każda wygląda trochę inaczej, ma inne barwy, zestawy skojarzeń, przestrzeni i zainteresowań. Nie wiem, które z tych elementów naprawdę należą do mnie, ani kim jest prawdziwa "ja". Nawet elementy wspólne dla tych wszystkich wersji nie pomagają. Niby mam jakieś odczucia, poglądy i zainteresowania, ale mimo to nie jestem w stanie się na nich skupić i stworzyć z nich jednej, spójnej osobowości. Zresztą nie we wszystkich kwestiach jestem w stanie zająć jasne stanowisko, ustalić, co sądzę, jaki mam do tego stosunek. Może wynika to z umiejętności zauważenia skomplikowania i niejednoznaczności danej kwestii, a może to moja ułomność i głupota. Miałam do czynienia z wieloma psychiatrami, psychologami, terapeutami i pedagogami, poddałam się wielu testom i badaniom, ale nikt niczego konkretnie nie zdiagnozował. Dopiero gdy sama zaczęłam podejrzewać u siebie spektrum autyzmu, po udaniu się do odpowiedniej fundacji otrzymałam opinię (nie diagnozę) o posiadaniu SA. Na pewno autyzm to w moim przypadku nie wszystko. Może mają Państwo jakieś podejrzenia lub refleksje (oczywiście oprócz stwierdzenia, że powinnam udać się do kolejnego psychiatry)?
Czemu nie potrafię być sobą przy innych ludziach?
Czemu nie potrafię być sobą przy innych ludziach?
Witam.Nazywam się Dawid mam 24 lata
Witam.Nazywam się Dawid mam 24 lata.Nie pamiętam dokładnie od kiedy, ale chyba od początku szkoły podstawowej miałem problemy z myśleniem,koncetracją,pamięcią.Nie miałem swojego zdania , byłem wycofany , lękliwy , miałem problem z nawiązywaniem kontaktów z rówieśnikami (zależało od dnia).Gdy zapisałem się na karate, to wydawało mi się, że każdy się na mnie patrzy i się śmieje ze mnie albo mnie obgaduje, z tego powodu szybko rezygnowałem i tak uczęszczałem też na inne dyscypliny sportowe na "chwilę" , byłem też leniwy, przyznaję.Muszę zaznaczyć , że moja mama nadużywała alkoholu i cierpiałem bardzo z tego powodu , byłem przez nią gnębiony psychicznie przez to , że miałem bardzo duże problemy z nauką i inne powody , których nie pamiętam.W wieku 14 lat pierwszy raz zapaliłem marihuanę , którą paliłem niemal , że dzień w dzień przez 3 lata i w tym okresie raz wciągnął kreskę mefedronu oraz popijałem nie raz alkohol.Po 3 latach odstawiłem marihuanę na 1,5 roku , ale w tym czasie zacząłem pić dużo więcej alkoholu i wciągać więcej mefedronu.Po tym okresie wróciłem do marihuany , a tamte nałogi zostały.Gdy zażywałem w tym okresie niemal , że codziennie miał odczucie niepokoju, lęku , smutku , dalej braku swojego zdania , fobii do ludzi itd.W 2018 roku miałem jakiś okres przerwy od alkoholu i 4 miesiące przerwy od mefedronu , pojechałem do Holandii i tam zacząłem zażywać amfetaminę.Po około miesiącu zażywania amfetaminy wciągnąłem 2-3 gramy , a rano gdy się obudziłem dostałem bardzo silnych lęków , niepokoju.Wydawało mi się , że ludzie się na mnie patrzą podejrzanie, jakbym coś zrobił i ja myślałem , że coś zrobiłem , a do tego gość z którym mieszkałem w domku dziwnie dogadywał.Zacząłem spać na ulicy , bo bałem się wrócić na obiekt.W połowie grudnia wróciłem do Polski.Nic się nie zmieniło myślałem , że koledzy,mama chcą mnie zamordować itp.Straciłem z dnia na dzień wszystkich znajomych( z czasem z niektórymi coś tam gadałem , ale na dzień dzisiejszy poznałem nowe osoby , a ze starych znajomych to mam 1 kolegę)Cały czas odczuwałem ogromny strach,miałem depresje,myśli samobójcze,chciałem skoczyć z okna , ale nie potrafiłem.Chyba w marcu poszedłem do psychiatry , który przepisał mi Seronil i coś jeszcze , a ja dalej piłem alkohol i zażywałem mefedron.9 kwietnia 2019 roku odstawiłem wszystko , oprócz tabletek i czułem się lepiej (miałem lekkie lęki itd takie jak przed zażyciem jakiegokolwiek narkotyku) w październiku miałem jechać do Holandii z kolegą spoko fajnie i on mi nagle wysyła na facebook jakieś zdjęcie z opisem nie pamiętam dokładnie , ale coś w stylu "dzisiaj umrzesz" , dostałem takich lęków i niepokoju , ale pojechałem w takim stanie.W listopadzie 2019 roku zapaliłem marihuanę i po jakimś czasie miałem straszne paranoje , podsłuchiwałem, co gadają czy cos o mnie , jak ktoś szedł po schodach to otwierałem okno i chciałem skakać , bo myślałem , że zaraz ktoś wejdzie i mnie zabije.Wtedy też od listopada do 5 stycznia zjadłem około 5 kresek kokainy.Wróciłem do Polski i poszedłem do psychiatry gdzie została mi przepisana Olanzapina i lek na depresję ,które trochę pomogły i w kwietniu 2020 roku jak byłem w Niemczech pociągnąłem 3 machy z jointa.Po 3 tygodniach wróciłem do Polski i zacząłem palić dużo marihuany , a w czerwcu pojechałem do Holandii gdzie paliłem jeszcze więcej , zacząłem zażywać (wtedy pierwszy raz) MDMA przez 3 miesiące zjadłem około 50 tabletek.Czułem się dobrze naprawdę nie miałem lęków , nie pokoju , depresji , dobrze się dogadywałem z ludźmi , moja głowa myślała i umiała się skoncetrować.Niestety w tym okresie 3 miesięcznym , po 2,5 miesiącu dostałem znów ogromnych lęków , niepokoju itp. We wrześniu 2020 roku wróciłem do Polski i paliłem tylko marihuanę i czułem się w miarę okey , wróciłem do biegania i jazdy na rowerze oraz zacząłem morsować ,a 23 grudnia odstawiłem marihuanę i poszedłem do psychiatry.Znów zacząłem zażywać seronil oraz olanzapinę.W 2021 roku odbyłem 2 miesięczną terapię , która mnie bardzo postawiła na nogi , a w październiku zacząłem chodzić na mitingi i chodzę do teraz.Od 2,5 roku nie zażywam marihuany , a od 4 lat i 2 miesięcy alkoholu , czyli od 2,5 roku jestem całkowicie czysty i nie chce mi się zażywać , ale mam nie raz głody (zazwyczaj alkoholowe i nie raz na marihuanę , na nic innego).18 czerwca 2023 roku odstawiłem Olanzapinę za zgodą psychiatry i przez pierwsze 6-8 dni nie miałem żadnych leków ani nie pokoju , a 26 i 27 czerwca już tak i to dość silne, tyle jeśli chodzi i używki.Od 12/13 roku życia jestem uzależniony od masturbacji przez , którą mam niską samoocenę , lekką fobię do ludzi , ale nowo poznanych ,brak wiary w siebie i pewnie inne rzeczy.W 2022 roku udało mi się zachować abstynencję 2 miesiące , a w 2023 roku miałem abstynencję dwa razy po 5 dni i raz 7, a tak to 2-3 zawsze.Gdy chodziłem do psychiatry po tych mocnych problemach przez używki stwierdził psychozę paranoidalną i depresję.Chcę się zapisać na siłownię , bo przytyłem przez psychotropy , poznałem koleżankę i bardzo ją lubię itd i z tyłu głowy zostawiłem myśl , że chciałbym sobie z nią ułożyć życie , ale nie nakręcam się ma to , bo jak nie wyjdzie to skocze z okna...czasami mi się wydaje , że nie chce ze mną gadać , ale jak jej to powiedziałem to mówiła , że dała by mi znać gdyby tak było i przeszło mi trochę.Dalej mam ogromne problemy z myśleniem , koncentracją i pamięcią.Nigdy nie lubiłem czytać , bo mnie to nudziło , ale chyba głównym powodem było to , że ja w ogóle nie rozumiałem, co ja czytam i nic nie potrafiłem zapamiętać , ale chce zacząć na nowo to robić, może w końcu się uda.Odkąd jestem trzeźwy, mam więcej chęci do życia.Wierzę w Boga , ale jak mi przychodzą ciężkie stany na głowie, to powątpiewam.Modlitwa mi nie raz coś pomaga , nie raz w ogóle.Muzyka mnie wyciągnęła z wielu problemów , mam swojego idola i myślę , że gdyby nie on to już by mnie tu dawno nie było, ale już nie działa to jak kiedyś.Za nie długo się zapisuję na psychoterapię.Nie wiem co jeszcze mogę dodać może to , że od zawsze byłem bardzo słaby psychicznie.Proszę o jakąś pomoc.Z góry dziękuje i życzę wszystkiego dobrego.
Witam. Mam problem z uzależnieniami narkotyków, alkoholowej i sexoholizmem
Witam. Mam problem z uzależnieniami narkotyków, alkoholowej i sexoholizmem, w którym interesują mnie rzeczy, jak uległość swoja na filmach porno jak jestem pod wpływem narkotyków i nie mogę przestać tego robić, jak mnie narkotyki nie puszczą, ale w życiu jak trzeźwy jestem, to nie mam takich chęci jak oglądanie filmów pornograficznych i uległości a wręcz odwrotny i też oglądam filmy o tematyce transexualnej i bisexualnej i nie wiem, co jest spowodowane tym, że pod wpływem takie filmy mnie podniecają? A mi się wydaje, że to nie normalne jest zachowanie moje i mi nie przeszkadzało, nawet gdybym to robił przed innymi ludźmi na kamerce i to mnie zastanawia, dlaczego to się tak objawia w ten sposób moje preferencje, w których też mnie podnieca, jakby ktoś miał kontrolę nad moim telefonem, a także w życiu mi by dyktował co mam robić, jak się ubierać, a nawet wybór płci, w którym bym damskie ubrania nosił dla kogoś dominującego i to mam tak po narkotykach, a boję się tego, że to może się przenieść na moje trzeźwe życie.
BorderLine

Borderline – przyczyny, objawy i metody leczenia

Osobowość borderline to złożone zaburzenie psychiczne, które może znacząco wpływać na życie osoby dotkniętej tym schorzeniem oraz jej bliskich. W tym artykule przyjrzymy się bliżej przyczynom, objawom i metodom leczenia tego zaburzenia.