Nowość

Masz pytanie, które ciągle chodzi Ci po głowie?

Opisz je psychologowi w aplikacji i otrzymaj odpowiedź w ciągu 24 godzin - bez kamery i umawiania wizyty.

Napisz do specjalistyPakiety od 49 zł · odpowiedź do 24 h
Wstecz

Wydaje mi się, że mam depresję. Jak można ją zdiagnozować?

Aneta

Witam. Wydaje mi się, że mam depresję. Jak można ją zdiagnozować? Czy da się bez osobistej konsultacji z lekarzem? Najlepiej przez korespondencję, chcę być anonimowa. Objawy i regułki z netu znam na pamięć, wiele się zgadza. Rano wstaję, bo muszę... bo dzieci do szkoły, bo facet do pracy... ale czuję się bezwartościowa, jakby ktoś wyssał ze mnie pozytywne podejście do życia.
Zdjęcie Jarosław Orzechowski

Jarosław Orzechowski

Psycholog
29 odpowiedzi na forum

Dzień dobry,

na początku gratuluję Pani autorefleksji i szukania dla siebie wsparcia. Jeśli zauważa Pani, że objawy depresji, o których Pani przeczytała są obecne w Pani życiu, może Pani zajrzeć na stronę Życie Warte Jest Rozmowy (https://zwjr.pl/), na którym znajdzie Pan pomocne materiały, ale też będzie Pani mogła założyć anonimowe konto i uzyskać wsparcie od specjalistów. Pomoc jest anonimowa i bezpłatna. Tam udzielą też Pani bardziej szczegółowych informacji w związku z doświadczanymi przez Panią trudnościami, jednocześnie dodam, że warto skonsultować się ze specjalistą: lekarzem psychiatrą (w pierwszej kolejności) lub psychologiem, który wskaże możliwości pomocy/wsparcia dla Pani. Proszę pamiętać, że mimo iż jest to kontakt anonimowy, to zarówno lekarza, jak i psychologa obowiązuje tajemnica zawodowa.

Pozdrawiam serdecznie,

Jarosław Orzechowski

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.

Dzień dobry, 

zarówno lekarza, psychologa jak i psychoterapeutę obowiązuje tajemnica zawodowa, oznacza to, że wszystko, o czym Pani mówi w gabinecie, zostaje objęte tajemnicą. Diagnoza jest możliwa również poprzez konsultację online. Jednak w przypadku objawów, które Pani opisuje, warto odbyć psychoterapię, to również możliwe jest online, jednak lepiej robić to stacjonarnie, jeśli jest taka możliwość. Życzę zdrowia

z wyrazami szacunku 

Aneta Ceglińska

Dzień dobry, 

rozumiem różne trudne emocje towarzyszące udaniu się do lekarza psychiatry. Jednak depresja to poważna choroba i jesli zostaje zdiagnozowana wymaga odpowiedniego leczenia. Bagatelizowana i nieleczona naprawdę może być opłakana w skutkach, a im dłużej trwa, tym trudniej się z nią uporać. Wizyta u lekarza psychiatry to naprawdę nic strasznego - lekarze są empatyczni, wysłuchają, a jednocześnie przeprowadza konkretny, pogłębiony wywiad aby jak najlepiej zrozumieć to, co się z Panią dzieje. Lekarza obowiązuje również tajemnica zawodowa, w związku z czym fakt odbycia takiej konsultacji pozostanie tajemnica dla innych, chyba, ze upoważni Pani kogoś do uzyskiwania informacji na Pani temat. Jeżeli z jakiegoś powodu akurat wizyta u lekarza psychiatry jest dla Pani szczególnie trudna, może Pani zacząć diagnozę od konsultacji z psychoterapeuta. Proszę jednak pamiętać, ze jeśli terapeuta uzna za konieczne, również skieruje Panią do lekarza. Sugeruje nie zwlekać ze zwróceniem się po pomoc. Pozdrawiam 

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Zobacz podobne

Nieudane studia w Holandii, poczucie straconej szansy i ból po powrocie – jak to przepracować?
Rok temu wróciłam z nieudanej wyprowadzki z Holandii, po miesiącu. Przeprowadziłam się tam na studia magist. do jednej z najlepszych uczelnii w Europie. Niestety studia okazały się nad wymiar wymagajace - było to prawo międzynarodowe w jęz. ang. I chodzi o to, że ja wcześniej nie miałam do czynienia z prawem międzynarodowym tylko krajowym naszym, więc myślałam, że tutaj będzie naturalne wprowadzenie - tak jak się chodzi po schodach, po kolei. A tutaj od samego początku byliśmy wrzuceni w konkretne zadania, już na pierwsze zajęcia trzeba było rozwiązywać zadania, a przecież ja nie miałam pojęcia o tej materii. Było to dla mnie szokujące, jak mam znać odpowiedź na pytania, jak to są 1. zajęcia? Po kilku tygodniach było coraz gorzej i stwierdziłam, że nie dam rady. Jakby mi ktoś rzucił ciężar i powiedział - dźwigaj. Albo z dnia na dzień zapisał na chiński zaawansowany, przecież to pomyłka. Ku mojemu szokowi, wielu studentów nadążało i w takim razie musieli w trakcie wakacji się uczyć. Jestem dzisiaj bardzo zdenerwowana na ten Uniwersytet, że nie uprzedzili nas, że już na wstęp trzeba być "do przodu i na zapas". Za pokój w 9 osobowym domu trzeba było płacić ponad 700 euro co też było patologią, ogromnym wydatkiem ale takie są realia w Holandii. W dodatku jedzenie było strasznie drogie, a studenci nie chcieli się integrować, byli zamknięci i ja się bardziej starałam a nie było odzewu po drugiej stronie. W dzień moich ostatnich zajęć poznałam pięknego Szwajcara, który był nieziemsko przystojny i ja też mu się spodobałam - neistety po kilku miesiącach od powrotu znalazłam w internecie jego profil, okazało się że jest żonaty... A wcale się tak nie zachowywał. Gdy zadałam kilku profesorom pytania, odpowiadali arogancko, jakby mieli problem, że w ogóle pytam. Bardzo faworyzują Niemców i to widać, co jest paskudne. Nie będę się nad tym rozpisywać, bo to by zajęło długo, musicie uwierzyć na słowo. Tak więc doznałam samych przykrości i kłód pod nogi. Nadal we mnie to siedzi. Ostatnio znalazłam legitymację studencką z tego Uniwersytetu i ścisnęło mnie w sercu - to mogła być wielka szansa, ale nic z tego nie wyszło. Dziś, gdy już jestem w komfortowych warunkach w Polsce bardzo tęsknię do Holandii, ale to dlatego że nie muszę się mierzyć z realiami życia tam. Zasługiwałam na zdecydowanie więcej i nadal powtórzę - nie wiem, jak to przepracować. Chyba na zawsze zostanie we mnie ten ból
8 odpowiedzi
Czuję się nieszczęśliwa - studiuję, mam 20 lat.
Czuję się zagubiona. Mam 20 lat i studiuję, zajęcia mam 3 razy w tygodniu. Resztę tygodnia spędzam w domu, dorabiam na korepetycjach, ale mam je dość rzadko. Czuję, że robię za mało i martwię się o przyszłość. Straciłam cel w życiu, a bardzo tego potrzebuje. Nie mam aktualnie żadnych przyjaciół, chłopaka też nigdy nie miałam, czuję się trochę samotna. Wiem, że to nic poważnego, ale dokucza mi smutek, kiedyś już miałam lekką depresję. Jestem nieszczęśliwa. Nie wiem jak sobie pomóc, bo na psychologa nie mam za bardzo pieniędzy.
3 odpowiedzi
Zmagania z zaburzeniami lękowo-depresyjnymi: Czy można je wyleczyć?
Witam. Mam 37 lat. Od półtora roku zmagam się z koszmarem jakim są zaburzenia lekowo depresyjne. Od półtora roku leczę się farmakologicznie zaczynałem od depralinu który zażywałem 3 miesiące w dawce 20mg ale nie było poprawy później depratal z egzysta ale też nic nie pomogło później anafranil który źle wpłynął na moją wątrobe później leczyłem się esketamina ale i ona nic nie pomogła a teraz od dwóch tygodni biorę paroksetyne. Zacząłem też psychoterapię . Codzienne życie to koszmar ciągle lęki natrętnr myśli natłok myśli depresja. Tracę nadzieję że wogole kiedykolwiek mi to przejdzie. Cierpię ja i moja żona która mimo że mnie wspiera też już traci nadzieję i cierpliwość Czy można ta chorobę wyleczyć? Jak sobie z tym wszystkim radzić. Proszę o pomoc. Pozdrawiam
8 odpowiedzi
Co zrobić po drugiej próbie samobójczej i jak poradzić sobie z reakcjami rodziców?
Miałam próbę samobójczą(to była moja druga) dwa dni temu. Wie tylko o tym moja przyjaciółka. Przedawkowałam leki na spanie. Nic mi sie nie stało. Może poza tym ze byłam trochę ospała, kręciło mi się w głowie i nie potrafiłam się skupić. Nie wiem co mam robić. Boję sie reakcji mamy. A ojciec w ogóle nie może się dowiedzieć. A ciężko będzie to przed nim ukrywać.
3 odpowiedzi
Jestem ponad pół roku po rozwodzie. Od tego czasu jakoś nie mogę się pozbierać.
Witam. I z góry dzięki za odpowiedź. Mam 36 lat. Jestem ponad pół roku po rozwodzie. Od tego czasu jakoś nie mogę się pozbierać. Cały czas chodzę rozbity, nic mi się nie chce i zacząłem więcej pić. Najgorsze w tym jest to, że zacząłem myśleć jakby było, gdyby mnie nie było. I jak skończyć ze sobą tak żeby rodzina to jak najmniej odczuła. Głupie myśli przed świętami ale powoli ta zła opcja zaczyna przeważać
2 odpowiedzi
Stres, niska samoocena i niechęć do pracy - jak sobie radzić z codziennymi trudnościami?

Witam. Od dłuższego czasu czuje stres, boli mnie brzuch z nerwów, nie potrafię się przez to na niczym skupić. Chcę mi płakać z byle powodu. Wszystkim się przejmuje i biorę do siebie. Bardzo wszystko przeżywam. Mam niska samoocenie i nie wierzę w moje możliwości. Nie lubię mojej pracy i nie mam najmniejszej ochoty do niej chodzić, jak się kończy weekend, czuje stres i chce mi się płakać. Każda mała sprzeczka z partnerem powodu u mniej również stres, nerwy i płacz.

7 odpowiedzi

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: przyjaciółka trzyma parasol nad smutną osobą i podaje jej herbatę

Depresja – przyczyny, objawy i skuteczne leczenie

Depresja to poważne zaburzenie psychiczne, które może dotknąć każdego. Wczesna diagnoza i leczenie są kluczowe – poznaj objawy, metody leczenia i sposoby wsparcia chorych. Pamiętaj, depresję można skutecznie leczyć!