Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Wyprowadzka w planach, ale obawiam się, że zostanę sama - nie będę miała do kogo wrócić.

Jestem w nietypowej sytuacji. Poznałam faceta, myślę nad wyprowadzką, chciałabym w końcu jakoś ułożyć życie. Jednak coś stoi na przeszkodzie- moje obawy - on mieszka prawie 500 km od mojego domu rodzinnego. Ja bardzo chce się stąd wynieść, zacząć wszystko "od nowa", rodzina mnie wykańcza, jest toksyczna, ciągle kłotnie, dyskryminacja mnie na każdym kroku. Chciałabym ograniczyć kontakt do minimum i odetchnąć z ulgą, żyć bez nerwów, myślą, że jestem nikim. Boje się tego, że jednak " swoje to swoje" tam będę miała tylko partnera, nikogo nie znam tak naprawdę. Mam cały czas strach przed podjęciem tego kroku wyprowadzki, że jednak może nam się nie uda, że każdego dnia nawet po 2-3 latach on może wyrzucić mnie na bruk. Nie będę miała do kogo już wrócić. Też była sytuacja, byłam w szpitalu po 2 dniach było ciężko być samej z dala od rodziny. Gdy dzwonili napływały łzy do oczu, czułam jakby taką samotność. Nie wiem czy umiałabym sobie z tym poradzić przy takiej odległości, jednak wizyty rodziny nie byłyby częste i jak zaryzykować, by w końcu ułożyć to życie?
Paulina Grzelak

Paulina Grzelak

Pani Emilio,

myślę, że to ważne, że chciałaby Pani zbudować swoje życie od nowa, z dala od rodziny, która, jak rozumiem, ma na Panią destrukcyjny wpływ. Rozumiem też, że taka duża zmiana może wywoływać dużo lęku i obaw czy nawet zamartwiania się jej konsekwencjami. Myślę, że być może przed podjęciem decyzji o wyprowadzce warto byłoby się wzmocnić psychicznie, tak, żeby cokolwiek spotka Panią w przyszłości, miała Pani oparcie w samej sobie. 

Pisze Pani, że “rodzina mnie wykańcza, jest toksyczna, ciągle kłotnie, dyskryminacja mnie na każdym kroku” - brzmi to jak środowisko, które nie sprzyja budowaniu poczucia własnej wartości czy pewności siebie, a raczej takie, w którym można uwierzyć w wiele bardzo trudnych przekonań na swój temat, co w konsekwencji może powodować niepokój przed dokonaniem zmian, podjęciem ważnych decyzji czy brak wiary we własną sprawczość i skuteczność. 

Myślę, że Pani chęć do wprowadzenia zmian jest Pani dużym zasobem - może warto się wesprzeć i skorzystać z pomocy terapeutycznej lub wsparcia psychologicznego, tak żeby Pani decyzja była w pełni z Panią zgodna i żeby czuła się w niej Pani silna. Nikt nie przewidzi przyszłości i na nią może Pani nie mieć wpływu, jednak zawsze ma Pani wpływ na to jak się Pani wobec niej zachowa, jak będzie Pani o sobie myśleć, jak się Pani sama wesprze w trudnych sytuacjach - a tego można się nauczyć na terapii. 

Jeśli chciałaby Pani wzmocnić się lekturą, polecam kilka pozycji, które mogą być przydatne:
- “Umysł ponad nastrojem” Ch. Padesky
- “Jesteś kimś więcej niż myślisz” G.R. Schiraldi
- “W sieci natrętnych myśli” K. Wilson, T. DuFrene

1 rok temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Małgorzata Gaś

Małgorzata Gaś

Dzień dobry Pani Emilio.

Przebywanie w toksycznych relacjach podcina człowiekowi skrzydła. To co Pani odczuwa jest adekwatne do sytuacji.  Bardzo dobrze, że chce Pani sobie ułożyć życie.  Moim zdaniem dobrze by było popracować nad poczuciem wartości, odpowiedzialnością za siebie i nad rozwojem swojej osobowości.  Praca nad sobą pozwoli Pani przepracować toksyczne relacji i ułożyć sobie życie jaki Pani pragnie. Wspieram mocno i motywuje Panią do rozwoju, z tekstu powyżej wynika, że ma Pani zasoby i determinację. Pozdrawiam Psycholog Małgorzata Gaś

 

1 rok temu

Zobacz podobne

Problem z wyborem specjalizacji na studiach i strach przed dorosłym życiem
W następnym semestrze zaczynają się u mnie na studiach specjalizacje. Podczas dokonywania wyboru wybralam specjalizacje A, natomiast moi wszyscy znajomi wybrali specjalizacje B. Niestety okazalo sie tak za na mojej specjalizacji z 60 osob na roku zapisalo sie 12 osob lacznie ze mna, natomiast na specjalizacji B jest cala reszta. Wtedy nie chcialam isc za znajomymi tylko wybrac wlasna sciezke. Po tym semestrze się to zmienilo. Mielismy pare zajec zwiazanych troche z wybrana przezemnie specjalizacja i niestety nie szlo mi w nich dobrze i nie satysfakcjonuja mnie one. Chcialam zamienic specjalizacje na inna, lecz niestety nie dostalam zgody. Obawiam się ze sobie nie poradze na niej, poniewaz w poprzednich semestrach dostawalam duzo pomocy i wsparcia od znajomych w roznych przedmiotach. Tym razem bede musiala wszystko zrozumiec sama. Bardzo zaluje swojej decyzji i chcialabym cofnac czas by podjac inny wybor. Rowniez stresuje mnie ilosc osob w grupie - 12 osobowa grupa to bardzo malo, poniewaz wczesniejsze grupy cwiczeniowe byly 30 osobowe. Pierwszy raz przed rozpoczeciem semestru czuje strach i boje sie ze sobie nie dam rady i nie zdam uczelni. Rowniez jest mi przykro, poniewaz nie bede sie juz wcale widywala na zajeciach ze znajomymi, niestety przedmioty wspolne rowniez bedziemy mieli w grupach wedlug swojej specjalizacji. Czuje sie jakby omijalo mnie studenckie zycie naszego roku, poniewaz bedziemy oddzieleni jako mniejsza grupa, a wiekszosc osob bedzie ze soba. Tak jakbyśmy zostali pominięci. Czuje ze ten fajny czas na uczelni sie skonczyl i jedyne co mi pozostalo to smutek i ciezka praca na studiach, a potem juz tylko dorosle zycie. Bylam w takiej bance tego ze jestem tu i teraz i jest dobrze i nie musze sie przejmowac przyszloscia. Codziennie czuje uscisk w sercu, mam natlok mysli, stresuje sie przyszloscia. Chcialabym poprostu być na specjalizacji B, wtedy moj kazdy problem by znikl. Czuje ze nie pozostalo mi nic fajnego z zycia. Mam zaraz 23 lat, nie mam zadnych przyjaciol, nigdy nie bylam w zwiazku i panicznie boje sie radzenia sobie samej. Bardzo nie lubie zmian w swoim zyciu, nie chce wyprowadzac sie od rodzicow, lecz czuje, ze moj czas powoli sie konczy. Chcialabym zeby nic sie nie zmienialo w moim zyciu. Boje sie doroslego zycia, pracy na pelen etat, wynajmowania mieszkania. Ciagle czuje sie dzieckiem. Ten nowy semestr bedzie dla mnie troche wyjsciem z aktualnej strefy komfortu, nie bylam calkowicie na to przygotowana poniewaz myslalam ze bedzie tak jak bylo jeszcze przez nastepny rok. Dalej nie wiem co chce robic w zyciu i nie czuje zadnej satysfakcji z niego. Moje studia tak naprawde nie podobaja mi sie, ale nie mam niczego innego co moglabym robic. A jesli nie zdam uczelni to skonczy sie moje 'sielankowe' zycie u rodzicow i bede musiala sie wyprowadzic, a bardzo nie chce zostac sama, a z nikim obcym nie chce mieszkac. Chcialabym poprostu by pozostalo tak jak wczesniej.
Niepełnosprawność intelektualna- nie wiem jaką drogę po szkole wybrać.
Witam, mam pytanie, otóż za niedługo kończę 3-letnią szkołę zawodową, ale mam lekkie upośledzenie umysłowe i nie bardzo wiem, co dalej. Chciałbym się zapytać, co będzie lepsze -czy zakład pracy chronionej czy renta czy może normalna praca. Chciałbym, żeby wypowiedział się ktoś doświadczony.
Jak połączyć pasję do podróży, języków i ochrony środowiska z karierą w administracji?

Jeśli chodzi o administracje to kierunek, który jest u mnie na pierwszym miejscu, oprócz tego jest jeszcze turystyka i rekreacja oraz ochrona środowiska. Turystyka i rekreacja, uwielbiam podróże lubię geografie oraz historię, języki obce angielski, włoski i hiszpański od niedawna francuski. Lubię badminton, oprócz tego chciałabym też zapisać się na zajęcia fitness. Ochrona środowiska, bardzo lubię zwierzeta,w szczegolności psy i koty ale nie tylko lubię ogladać filmy przyrodnicze. Chciałabym ruszyć z miejsca w sferze osobistej czyli znaleść znajomych oraz w sferze zawodowej znaleść pracę oraz rozwijać się aby osiągnąć cel czyli mój wymarzony zawód specjalista ds. administracji w hotelu może pójść na studia na administracje/turystykę i rekreację oraz na kurs prawa jazdy. Chciałabym się rozwijać w administracji, oprócz tego rozwijać pasje czyli podróże, sport i języki ale oprócz tego bardzo lubię fotografie, muzykę i taniec. 

Nie wiem, jakie podjąć następne kroki w moich celach i w jaki sposób się podwyższać swoje kwalifikacje a także jak rozwijać znajomości.

Jak radzić sobie z presją w pracy przy zaburzeniach obsesyjno-kompulsywnych i lękowych?

Cierpię na zaburzenie obsesyjno-kompulsywne i lękowe mieszane. Jak sobie poradzić z wewnętrzną presją dotyczącą wykonywania obowiązków służbowych? Chodzi o to, że muszę swoje obowiązki wykonać jak najlepiej, bo boję się krytyki ze strony przełożonych i innych pracowników. Czasami poświęcam czas przeznaczony na przerwę na dalszą pracę, bo boję się, że czegoś nie zdążę zrobić. Nie potrafię wyluzować. Gdy nie zdążę w danym dniu czegoś wykonać, czuje niedosyt i żal do siebie, że mogłem dać z siebie więcej. Męczy mnie to bo czuję się jak nakręcona zabawka. 

Ciągła presja wykańcza mnie bardziej niż sama praca.

Jak znaleźć pomoc i wynająć mieszkanie, żyjąc w toksycznym środowisku z rodzicami?
Gdzie szukac pomocy ? zyje na barłogu z 2 rodzicami ktore mnie tylko ponizają. Nie pracuje ale mam pieniadze. Szukam osoby ktora pomoze wynajac mieszkanie. Gdzie szukac pomocy w takiej sytuacji.
kryzys w związku

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!