Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Bardzo trudno mi jest funkcjonować po przeprowadzce do innego miasta. Chciałabym poczuć się jak dawniej, dlatego powracam do domu.

Wyprowadziłam się z małego miasta w celu rozwoju, szukania nowych możliwości. Mimo że jestem tu już 6 miesiąc i znalazłam pracę, w której mogę się czegoś nauczyć, czuję się bardzo źle. Co weekend wracam do rodzinnego domu, by na chwilę poczuć się jak dawniej. Jak przychodzi moment powrotu do miasta, w którym pracuję, stresuje się, nic nie jem, płaczę i odliczam do kolejnego weekendu, by móc wrócić. Nie wiem co mam robić, codziennie myślę o powrocie do miejsca, w którym nie ma dla mnie przyszłości. Jestem załamana i każda podstawowa czynność sprawia mi coraz większy problem.
TwójPsycholog

TwójPsycholog

Cześć,

bardzo mi przykro, że się tak czujesz. Znalazłaś jedną z podstaw Twojej potrzeby powrotów do domu - by na chwilę poczuć się jak dawniej. Z jednej strony to całkowicie naturalne, że tęsknimy za czymś, co jest dla nas znane i przede wszystkim czujemy się tam bezpiecznie i przewidywalnie, nasz mózg ceni sobie takie miejsce, takie sytuacje. Z drugiej strony, kiedy trudności ze zmianą powodują długotrwałe cierpienie i pogorszenie funkcjonowania, to warto się tym zaopiekować. Z pewnością zachęcam do konsultacji z psychologiem_żką/ psychoterapeutą_ką. Poza tym, czy jest coś, co mogłabyś ze swojego rodzinnego miejsca przenieść do obecnego? Przedmioty, rodzaj potraw, książki, rytuały, czyli Twoją miłą codzienność, którą masz w rodzinnym domu? Również nazywanie nowego miejsca "Twoim" miejscem/ nowym domem może zmienić charakter sytuacji, tak, byś czuła, że Ty trzymasz stery i Ty jesteś sprawcza i Ty tutaj tworzysz kolejną przestrzeń dla siebie - bo wcale nie musisz porzucić poprzedniej, możesz mieć tych przestrzeni więcej. Te kolejne trzeba jednak sobie powolutku budować, ze świadomością, że mózg musi poczuć się bezpiecznie i znajomo, by jemu też to odpowiadało :) 

Trzymam kciuki 

1 rok temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Katarzyna Kaźmierczak

Katarzyna Kaźmierczak

Od kiedy zauważyłaś, że nie czujesz się komfortowo w nowym miejscu? Czy to było od razu, czy jednak coś na to wpłynęło? Przyjrzałabym się czynnikom i okolicznościom, które wpłynęły na takie Twoje postrzeganie i samopoczucie. Jest ryzyko, że praca, jaką wykonujesz (lub kultura firmy) nie jest dostosowana do Twoich potrzeb, predyspozycji i temperamentu. Warto zadziałać jak najszybciej, żeby ten stan się nie pogłębił.

1 rok temu
Nikoletta Dziedzic

Nikoletta Dziedzic

Witam,


Być może jest to lęk przed zaistniałą zmianą lub poczucie samotności. W rodzinnym mieście spędziła Pani zapewne większość życia, więc jest Pani mocno przywiązana do tego miejsca. I jest to miejsce, które daje Pani poczucie komfortu oraz poczucie bezpieczeństwa.

Warto zastanowić się za czym Pani tęskni.

Za domem? Za tamtym miastem? Za jakimś swoim ulubionym miejscem tam? Za rodziną? Za znajomymi stamtąd?
Niech się Pani nad tym chwilę zastanowi. Być może są to rzeczy, które da się nadrobić w nowym miejscu i poczuje Pani spokój.

Pozdrawiam serdecznie,
Nikoletta Dziedzic,
Psycholog

1 rok temu
Katarzyna Garlicka

Katarzyna Garlicka

Dzień dobry

W przypadku przeprowadzki do innego miejsca aktywuje się proces adaptacji. Dotyczy on budowania poczucia bezpieczeństwa, nowych nawyków i nawiązywania relacji w środowisku w którym się znaleźliśmy. Uczymy się też jak funkcjonować w nowym miejscu.

Napisała Pani tylko, że znalazła pracę w której czegoś może się Pani nauczyć. Jakie Pani miała oczekiwania dotyczące zamieszkania w nowym miejscu? Możliwe, że Pani oczekiwania nie zostały spełnione. Czasami nawet jeśli spełniamy swoje marzenia i cele po ich osiągnięciu okazuje się, że nie tego oczekiwaliśmy. Chcieliśmy zupełnie czegoś innego i chcieliśmy się czuć zupełnie inaczej. Czego Pani najbardziej brakuje z domu? Możliwe, że nie ma Pani koleżanek i kolegów w nowym miejscu, bądź ma Pani trudność mieszkać i przebywać dłużej będąc w pojedynkę?

Trzeba pamiętać o tym, że funkcjonowanie na wsi, małym mieście bądź w dużym różni się od siebie. Ludzie urodzeni na wsi inaczej funkcjonują niż te osoby z dużych miast. Może brakuje Pani takich relacji w nowym miejscu? Sam rozwój i nauka to nie wszystko. Człowiek jest istotą społeczną. Potrzebujemy relacji. Jedynie różnimy się tym w jaki sposób je budujemy i na czym nam zależy.

Warto to przemyśleć i zbudować wszystko to co potrzebne w nowym miejscu, albo zastanowić się nad tym w jaki sposób mogłaby Pani żyć oraz pracować w swoim dawnym domu. W czasach dobrego dostępu do Internetu jest dużo możliwości.

Życzę dużo dobrego aby znalazła Pani miejsce odpowiednie dla siebie

1 rok temu

Zobacz podobne

Czy myśli samobójcze były "tylko" natręctwem ? Aktualnie nie czuję sensu, nie widzę siebie nigdzie.
Kiedyś miałam myśli samobójcze przez dłuższy czas, ale wiedziałam, że i tak sobie nic nie zrobię,( bałam się bólu jaki by był przy samobójstwie i myślałam nawet jak to zrobić) l teraz już nie mam ich, no raz jakiś czas temu miałam, jak się pokłóciłam z mamą, czy to możliwe, że te myśli były po prostu jakimś natrętctwem? Teraz nie mam motywacji i dyscypliny takiej jak wcześniej, nie czuję sensu w życiu przez to, że nic z nim nie robię, jakbym się kręciła w kółko, nie lubię chyba przebywać z ludźmi, ale w dorosłym życiu jest to chyba niemożliwe. Nie umiem się określić ani znaleźć swojej drogi i nawet nie wiem czy mi się chce to robić i czy mam siłę . Boję się krytyki.
Czy psychoterapia pomoże mi być lepszym człowiekiem?
Czy psychoterapia pomoże mi być lepszym człowiekiem i pozwoli na odbudowanie relacji?
Dzień dobry. Mam problem, ponieważ nie wiem, gdzie chcę mieszkać
Dzień dobry. Mam problem, ponieważ nie wiem, gdzie chcę mieszkać. Skończyłam studia i od kilku lat czekałam na to, aż w końcu będę mogła się wyprowadzić za granicę, bo nie lubiłam Polski. Jednak, gdy w tym czasie byłam na wakacjach, zawsze na koniec chciałam być już w domu i w głowie marzyła mi się przytulna jesień i oglądanie filmów. Byłam w zeszłym roku we Włoszech 3 miesiące na praktykach, na początku podobało mi się i miałam odczucie, że chcę tam mieszkać, jednak wydarzyły się przykre rzeczy, które coraz bardziej zniechęcały mnie do tego miejsca. Pomimo cudownych nieraz widoków, nie potrafiłam się cieszyć krajobrazem. I tak musiałabym wracać do Warszawy, gdyż jesienią zaczynałam zajęcia. Chodzi jednak o to, że nie pamiętam ostatniego czasu, gdy będąc za granicą chciałam tam zostać. Za to, gdy jestem w Polsce przez jakiś czas, mam jej dosyć, zniechęca mnie jej przeciętność i ludzie w moim wieku, którzy są często wulgarni i mało lojalni. Skąd mam wiedzieć, czego tak naprawdę chcę? Dlaczego po powrocie do Polski czuję ulgę, a zaraz potem znowu chcę wyjechać? Jedna rzecz nie zmienia się od kilku lat - nienawidzę Warszawy i nie chcę tu zostać. Po skończeniu studiów wiedziałam, że chcę mieszkać w Szwajcarii, nie dostałam jednak żadnej pracy. Do Włoch mnie aż tak nie ciągnie, nie mam już takiego wyobrażenia o tym kraju jak kiedyś. Wrociłam właśnie z wakacji z południa Francji, na których byłam sama. Na początku jak zawsze podobało mi się, jednak zniechęcił mnie brud (niestety obecny w wielu krajach Europy Zachodniej), gorąc, samotność, uraz stopy, który uniemożliwił mi chodzenie, byłam strasznie zmęczona, nie miałam ochoty nawet siedzieć w wodzie. Po tym doświadczeniu mam ochotę przeprowadzić się na południe Polski, byłam tam ze 2 razy, skąd mam jednak wiedzieć, że nie odwidzi mi się? W dodatku, gdy jest lato, mam ochotę na jesień, przytłacza mnie słońce. Za to gdy jest zima, marzę o mieszkaniu w tropikach. Jesień natomiast zawsze mnie cieszy - jest otulająca, nie przytłacza, nie narzuca się. Z drugiej strony, skoro siedzę tutaj i jakoś żyję, to może wystarczy się przestawić i przyzwyczaję się do nowego miejsca. Wiem, że przeprowadzka zawsze wiąże się z ryzykiem, jednak powinna być dobrze przemyślana. Z drugiej strony wielu rzeczy nie da się przewidzieć. Jak żyć w takich warunkach? Obawiam się, że nie znajdę swojego domu.
Jak poradzić sobie z różnicami kulturowymi w pracy?

Dzien dobry. Ciekawe czy ktoś zadał podobne pytanie😉 Pracuję niestety z Anglikami ( na projekcie - na morzu) I powiem szczerze ich kultura osobista jest poniżej norm, do których jesteśmy przyzwyczajeni w Polsce. Pierdzą obok ,nawet przy stole,są głośni. Pracuję z wieloma nacjami, ale żaden nie zachowuje sie tak chamsko jak Anglicy. Innych to też zniesmaczyło. Ciekaw jestem, co na to psychologowie. Jak podejść do tego tematu, dodam, że werbalne upomnienia nic dla nich nie znaczą. Jak słyszę, że będę musiał pracować na wspólnym projekcie z nimi, to zaciskam zęby. 

Ps. dodam, że jestem w Angoli, w Afryce i mimo że pracują z nami lokalni, ubodzy riggerzy, to ich kultura jest znacznie wyższa niż wymienionych.

Bardzo trudno mi jest funkcjonować po przeprowadzce do innego miasta. Chciałabym poczuć się jak dawniej, dlatego powracam do domu.
Wyprowadziłam się z małego miasta w celu rozwoju, szukania nowych możliwości. Mimo że jestem tu już 6 miesiąc i znalazłam pracę, w której mogę się czegoś nauczyć, czuję się bardzo źle. Co weekend wracam do rodzinnego domu, by na chwilę poczuć się jak dawniej. Jak przychodzi moment powrotu do miasta, w którym pracuję, stresuje się, nic nie jem, płaczę i odliczam do kolejnego weekendu, by móc wrócić. Nie wiem co mam robić, codziennie myślę o powrocie do miejsca, w którym nie ma dla mnie przyszłości. Jestem załamana i każda podstawowa czynność sprawia mi coraz większy problem.
kryzys w związku

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!