Wstecz

Bezsens życia, brak motywacji i jak wyjść z poczucia marazmu w wieku 30 lat

Anonimowo

Mam problem z bezsensem życia i motywacja do niego od około 3 lat. W tym roku kończę 31 lat, mieszkam z rodzicami, nie mam własnej rodziny, dziewczyny też nie mam. Nie wyprowadzę się z domu, bo mnie na to nie stać Mam stałą pracę, ale słabo płatna. Parę lat temu skończyłem 5-letnie studia, które mi nic nie dały - zmarnowany czas- często męczy mnie ta myśl o tych studiach, które mi nic nie dały w życiu. Mam poczucie bezsensu życia, zero motywacji ... spożywam alkohol tylko w piątek i sobotę, żeby zabić to uczucie bezsensu. Jak to leczyć ? Czasami sobie myślę, że chciałbym już być na emeryturze i mieć życie za sobą ... Jestem znudzony życiem i to maksymalnie. Nie wiem, jak to leczyć, czy dam radę to sam jakoś leczyć ?

Zdjęcie Kacper Urbanek

Kacper Urbanek

Psycholog
132 odpowiedzi na forum

Dzień dobry,

Dziękuję Ci za szczerość i odwagę w podzieleniu się tym, co przeżywasz. To, co opisujesz, wskazuje na stan głębokiego zniechęcenia, wypalenia i wewnętrznej pustki, która często towarzyszy depresji lub silnemu kryzysowi egzystencjalnemu. Brak motywacji, poczucie zmarnowanego czasu, życie bez perspektyw to wszystko są bardzo obciążające doświadczenia, które nie mijają same, jeśli ich nie potraktujemy poważnie. Twoje picie alkoholu w weekendy jako sposób na „zabicie” bezsensu to sygnał, że próbujesz znaleźć ulgę, lecz chwilowe odcięcie się od bólu emocjonalnego nie rozwiązuje źródła problemu. Alkohol może wręcz pogłębiać depresję i przyczyniać się do poczucia stagnacji. Bardzo ważne jest, byś nie zostawał z tym sam. Choć możesz mieć nadzieję, że „sam to wyleczysz”, prawda jest taka, że człowiek pogrążony w takim stanie potrzebuje kontaktu – z drugim człowiekiem, z terapeutą, z kimś, kto pomoże zobaczyć szerszą perspektywę i krok po kroku odbudować sens. Tego nie da się zrobić siłą woli ani przez tłumienie emocji. To nie Ty jesteś „do naprawy”, tylko Twoja sytuacja życiowa i sposób, w jaki ją przeżywasz, potrzebują nowego spojrzenia. Czasem wystarczy jedna rozmowa, żeby poczuć, że nie jesteś sam i że z tego naprawdę można wyjść. Zachęcam Cię gorąco do skorzystania z pomocy psychologa lub psychoterapeuty. To nie jest oznaka słabości, a pierwszy krok do zmiany, której naprawdę potrzebujesz i na którą zasługujesz. Masz prawo do życia, które daje poczucie sensu, nawet jeśli dziś zupełnie w to nie wierzysz. Pomoc jest możliwa i nie musisz i nie powinieneś iść przez to sam. Przesyłam dużo ciepła!

 

Z pozdrowieniami 

Kacper Urbanek 

Psycholog, diagnosta 

 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Zdjęcie Katarzyna Kania-Bzdyl

Katarzyna Kania-Bzdyl

Psycholog
586 odpowiedzi na forum

Drogi Anonimie,

 

proszę pomyśleć o konsultacjach psychologicznych w celu odbudowania poczucia wartości i sensu życia. Tutaj na platformie są dostępne te konsultacje w formie stacjonarnej, jak i online (bywają też bezpłatne).

 

Trzymam kciuki!

 

Katarzyna Kania-Bzdyl

Dzień dobry, ważne, że tutaj piszesz, ponieważ jest to stan, który wymaga wsparcia i profesjonalnej pomocy. Pierwszym krokiem jest uznanie, że z tego co opisałaś/eś to, co czujesz, to nie tylko chwilowa niechęć, ale może być objawem choroby. Zakładam, że zastosowałaś/eś już sposoby samopomocy takie jak rozmowa z bliskimi, zadbanie o swój sen, dietę i aktywność fizyczną. Jeśli nawet te działania są zbyt trudne, oznacza to, że konieczna jest pomoc specjalisty.

Jeśli objawy utrzymują się już 3 lata  i utrudniają codzienne funkcjonowanie, tak jak to opisałaś/eś, warto skonsultować się ze specjalistą. Leczenie często obejmuje psychoterapię oraz, w niektórych przypadkach, farmakoterapię. 

Zdjęcie Edyta Grajek

Edyta Grajek

Psychoterapeutka
1 odpowiedź na forum

Dzień dobry, 

porusza Pan kilka obszarów w swoim wpisie. Opisane trudności mogą wynikać z wielu źródeł. Zachęcam do umówienia się na konsultację ze specjalistą: psychoterapeutą lub psychologiem, który pomoże określić kierunek wsparcia. 

 

Pozdrawiam, 

Edyta Grajek

Psychoterapeutka Gestalt

Zdjęcie Martyna Jarosz

Martyna Jarosz

Psycholog
320 odpowiedzi na forum

Dzień dobry,
To, co opisujesz, brzmi jak długotrwałe zmęczenie życiem, frustracja i brak sensu, które mogą wynikać z wielu czynników – zawodowych, osobistych, emocjonalnych. Ważne jest, abyś nie próbował radzić sobie z tym sam i znalazł wsparcie, które pomoże Ci zrozumieć, co tak naprawdę Cię przytłacza i jak możesz odzyskać poczucie wartości oraz cel w życiu. Zalecam konsultację psychologiczną, ponieważ rozmowa ze specjalistą pomoże Ci: zrozumieć przyczyny obecnego stanu, przepracować trudne emocje, opracować realistyczne kroki do zmiany – niekoniecznie rewolucyjne, ale stopniowe działania, które mogą poprawić Twoje samopoczucie, poszukać zdrowszych sposobów radzenia sobie ze stresem. Z tego, co piszesz, wydaje się, że czujesz się utknięty w miejscu – bez jasnego kierunku, bez nadziei na zmianę. Konsultacja psychologiczna to pierwszy krok do odzyskania kontroli nad swoim życiem i zobaczenia możliwości, które mogą Cię ucieszyć i dać motywację.

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa
Zdjęcie Anastazja Zawiślak

Anastazja Zawiślak

Psycholog
269 odpowiedzi na forum

Dzień dobry, 

To, co Pan opisuje – brak sensu, zmęczenie, poczucie zmarnowanego czasu i sięganie po alkohol – może wskazywać na wiele różnych źródeł. Nie warto z tym walczyć samemu. Proszę skonsultować się z psychologiem lub psychoterapeutą to pierwszy krok do poprawy.

 

Nie jest za późno na zmianę. Poczucie bezsensu da się leczyć i zmienić. To, że Pan szuka pomocy, świadczy o sile – proszę jej nie ignorować.

 

Pozdrawiam,

Anastazja Zawiślak

Psycholog

Zdjęcie Krzysztof Skalski

Krzysztof Skalski

Psycholog
46 odpowiedzi na forum

To, co Pan czuje- brak sensu, zmęczenie życiem, ucieczka w alkohol- to objawy depresji, nie słabości. Pana psychika jest przeciążona, a samodzielne radzenie sobie z tym może być zbyt trudne. Najważniejsze teraz: nie być z tym samemu. Proszę umówić się do psychoterapeuty lub psychiatry (choćby na NFZ). To pierwszy krok, by odzyskać siły i poczucie wpływu. Alkohol tylko pogłębia ten stan, choć daje chwilową ulgę. Nie trzeba od razu zmieniać całego życia. Wystarczy zacząć od jednej rozmowy i małego kroku. 

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Zobacz podobne

Dlaczego zakładam maskę szczęścia i ukrywam swój smutek?
Jestem 15 letnim uczniem liceum, który ma dużo przyjaciół, dobre oceny, jest pogodny i miły do innych. Tak wygląda maska, którą ubieram za każdym razem gdy zaczynam z kimś rozmawiać. Mogę siedzieć długo smutny, a gdy ktoś podejdzie nagłe się zaczynam uśmiechać i robić wygląd, że się cieszę tym życiem. Ale wystarczy, że osoba się odwróci na chwilę, a ja już jestem smutny, depresyjny, ponury... taki jaki naprawdę jestem. Chodzę do psychoterapeuty lecz coraz częściej nawet u niego w gabinecie na mnie się ubiera ta maska, nie robię tego świadomie, to się dzieje samo. Coraz trudniej mi jest zostawac samemu, nawet na chwilę, ponieważ gdy nikogo nie ma w okół mnie to się zaczynam czuć smutno i przygnębiony. W pewnym sensie, nawet się przyzwyczaiłem do tej maski, jest... przyjemna, łatwa, dużo łatwiej jest udawać kogoś szczęśliwego niż takim być. Tylko, że ten smutek, gdy zostaję sam jest z każdym dniem Coraz większy i Coraz bardziej nieznośny. Nie wiem co mam z tym robić, chciałbym być szczęśliwy nie tylko wtedy gdy mam kogoś obok...
1 odpowiedź
Co zrobić, aby odzyskać zaufanie dziewczyny po rozstaniu z powodu moich błędów?
Moja dziewczyna zerwała ze mną z powodów, które ja rozumiem. Zraniłam ją mocno, mimo, że nie do końca świadomie. Co mogę zrobić aby wybaczyła mi? Jestem świadoma swoich błędów ale nie potrafię do końca przekonać ją do zmiany stosunku w moją stronę. Jestem załamana, bo to mój powód do życia
5 odpowiedzi
chciałabym udać się na terapię, ale nie wiem na jaką. Nie wiem, jakie są nurty
Witam, chciałabym udać się na terapię, ale nie wiem na jaką. Nie wiem, jakie są nurty i w ogóle. Mam problem z poczuciem własnej wartości, pewnością siebie, nadmiernym stresem, lękiem i porównywaniem się do innych. Jak szukać i jak znaleźć odpowiednią pomoc?
1 odpowiedź
Ostatnimi czasy czuję się troszkę "odklejona" od rzeczywistości, tzn. czas leci mi bardzo szybko
Ostatnimi czasy czuję się troszkę "odklejona" od rzeczywistości, tzn. czas leci mi bardzo szybko, czuję, że nie jestem w pełni świadoma rzeczywistości, ponadto zanim się nie obejrzę znowu jest wieczór, itp. Co to może oznaczać?
1 odpowiedź
Czy można korzystać z psychoterapii NFZ nie będąc ubezpieczonym?
Czy można chodzić do psychoterapeuty na NFZ z depresją, fobią społeczną czy nerwicą lękową nie będąc ubezpieczonym?
1 odpowiedź
Mąż choruje na depresję, ale obwinia mnie za wiele zachowań, krytykuje. Jest drażliwy, nie pomaga.
Mąż leczy się na depresję (jego psychiatra stwierdził, że zakańczają leczenie, ale on nadal twierdzi, że ją ma) poprosiłam dziś męża by poszedł do sklepu po chusteczki ,prosiłam go kilka razy ,spokojnie od rana do wieczora. Aż wieczorem się zdenerwowałam, a on odrazu, że ma depresję, więc gra z dzieckiem w gry. Z całej tej kłótni zaczęłam czuć się winna, później nagle przeszedł na swoją mamę, że jej nienawidzę, bo parę razy narzekałam, że często mnie poniża (haha spójrzcie na nią jak wygląda ciekawe ile przytyje jak urodzi 10 dzieci) i mimo tych słów nie nienawidzę jej a on mi to wmawia . Później mi mówi o jakiś chorobach psychicznych, żebym poczytała i co to za psychiatra, jak nie zdiagnozował u niego adhd i jeszcze jakiejś choroby, którą wyczytał w Internecie. Później miał pretensje, że jestem jak wiedźma ,że go zaczepiałam cały tydzień zbyt nachalnie (smyrałam go dla żartów po nodze a on uciekał ,próbowałam się do niego zbliżyć, bo już się nawet nie przytulamy a co dopiero mówiąc o seksie ) raz jestem zbyt obojętna ,innym razem zbyt nachalna ,za chwilę mówi, że nie umiem go uwodzić, że ciągle tylko prezenty, gdy coś opowiada co by chciał, jedzenie ,śniadania,kolacje, że mogłabym wymyślić coś innego skoro to na niego nie działa. To depresja czy manipulacja ? Napomknę tylko, że nad mężem ojciec się znęcał (nie wpuszczał do domu zimą ,wyrzucał z auta, gdy wymiotował przez chorobę lokomocyjną ,chlapał karcherem po oczach, gdy nie był posłuszny )z opowieści teściowej jego ojciec był maminsynkiem, więc ona traktuje swoich synów ozięble ( zostawcie mi dzieci a wy idźcie stąd ,was tu nie chce -mąż twierdzi, że nie rozumiem żartu i nie mam dystansu ).
2 odpowiedzi

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: przyjaciel zdejmuje kobiecie połowę stosu segregatorów, obok hamak

Pracoholizm - przyczyny, objawy i skuteczne metody wsparcia

Praca pochłania cię bez reszty? Trudno ci się od niej oderwać nawet po godzinach? Możesz być pracoholikiem. Poznaj przyczyny, skutki i metody leczenia tego zjawiska. Dowiedz się, jak rozpoznać pracoholizm i odzyskać równowagę życiową.