
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, zaburzenia neurologiczne, związki i relacje
- Z moich kontaktów...
Z moich kontaktów ze specjalistami nasuwa mi się wniosek, że duża część po jednym wpisie zaleca kontakt z psychoterapeutą
Andrzej
TwójPsycholog
Dzień dobry, bardzo trudno ustosunkować się do Pana wpisu ze względu na niewystarczające dane odnośnie sytuacji. Ponadto każda sytuacja wymaga dokładnego przyjrzenia się i indywidualnego podejścia, dlatego kierunek, który Pan wybrał - udanie się do profesjonalnego psychoterapeuty - jest najwłaściwszym w tej sytuacji. Jeżeli pytanie dotyczy tego, jak go wybrać - moze się Pan posłużyć wyszukiwarką na naszej stronie i znaleźć specjalistę zajmującego się relacjami, związkami, rodziną, w okolicy Pana zamieszkania. Ponadto proszę pamiętać, że każdego psychologa/psychoterapeutę obowiązuje kodeks etyczny zawodu, którego najważniejszym punktem jest obowiązek zachowania tajemnicy. Natomiast warto, żeby Pan wiedział, że najlepiej udać się do kogoś, kto bezpośrednio nie zna członków Pana rodziny - etyka zawodu zakazuje również pracy z osobami, które się zna - profesjonalny psycholog/psychoterapeuta nie podejmie się więc pracy z Panem, jeśli będzie znał kogoś z Pana rodziny. Pozdrawiam Magdalena Bilinska-Zakrzewicz

Zobacz podobne
Witam. Czwartego marca mąż odebrał sobie życie, nie jestem w stanie zrozumieć dlaczego, był osobą pełną życia, ciągle coś planował, chciał żyć. Teraz kiedy została taka pustka, szukam jakiegoś wyjaśnienia, wskazówki czy ja zawiodłam, czy mogłam zrobić więcej, żeby go uratować. Mąż już raz próbował, ale wtedy wydawało się, że on nie chciał tego zrobić, był pod wpływem alkoholu i tłumaczyłam sobie, że chciał w ten sposób uniknąć konsekwencji, żebym nie robiła mu wyrzutów, że pił, chciał mnie nastraszyć, czekał aż wrócę do domu napisał smsa itp.
Nie wzięłam tego na serio, teraz bardzo żałuję, może gdybym wtedy inaczej postąpiła, mąż dziś by żył. Pisał mi wiadomości, że musi żyć dla mnie i dla dzieci. Mąż brał leki od psychiatry, łączył je z alkoholem, mówił, że ma problem ze swoją głową, nie wiem czemu to robił i tak się zachowuje ,mimo wszystko czuję się strasznie winna, mogłam coś zrobić...

