Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak uratować związek?

Witam, chciałbym uratować swój związek przed rozpadem, nie wiem co robić?

User Forum

Maciej

7 miesięcy temu
Elżbieta Byzdra-Rafa

Elżbieta Byzdra-Rafa

Dzień dobry 🙂 

Z Pańskiego krótkiego wpisu można jedynie wywnioskować, że w Pana związku dzieje się źle. Tak źle, że grozi to rozpadem relacji. Nie można za to nic powiedzieć nt. przyczyn, które do takiej sytuacji doprowadziły. Jedyne, co mogę zaproponować, to terapia par, jeśli druga osoba ma zgodę na terapię (choć terapia nigdy nie stanowi gwarancji, że związek będzie uratowany - ale pozwoli się przyjrzeć problemom...).

Jeśli druga osoba nie wyraża zgody na terapię, to warto, aby Pan rozpoczął indywidualne spotkania z terapeutą. To również pozwoli na przyglądanie się Pańskim trudnościom w relacji. Np. z komunikacją...

A jeśli dojdzie do rozstania, to terapia pomoże przetrwać trudny czas...

Pozdrawiam 

Elżbieta Byzdra -Rafa 

Terapeutka, counsellorka Gestalt

Centrum Psychoterapii Jaźniej 

7 miesięcy temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Dorota Żurek

Dorota Żurek

Dzień dobry, w każdym związku najważniejsza jest szczera i otwarta rozmowa z partnerem. Jeśli chce Pan ratować swój związek to właśnie rozmowa jest podstawą. Omówcie, jakie trudności są dla Was najważniejsze, w czym się różnicie i czy możecie znaleźć kompromis. Ważne, by nie ukrywać swoich emocji i mówić wprost o swoich lękach, potrzebach i obawach, związanych z tą relacją. Proszę też pamiętać o możliwości skorzystania z terapii dla par, gdzie pod okiem terapeuty będzie można rozwiązywać Wasze problemy, uczyć się efektywnej komunikacji i odbudować wzajemną bliskość oraz zaufanie. 

 

Pozdrawiam,

Dorota Żurek- psycholog 

7 miesięcy temu
Iryna Vatakh

Iryna Vatakh

Panie Macieju, to, co Pan przeżywa, jest trudne i może wywoływać poczucie bezradności, lęku, a czasem też złości czy smutku. 
W takich momentach bardzo pomocne może być wsparcie z zewnątrz — zarówno po to, by lepiej zrozumieć siebie i swoje potrzeby, jak i po to, by nauczyć się skuteczniej budować porozumienie z partnerką/partnerem.

 

W terapii indywidualnej można przyjrzeć się Pana emocjom, oczekiwaniom i wzorcom w relacjach. Zrozumienie siebie to często pierwszy krok do tego, by lepiej funkcjonować w związku.

 

Również można rozważyć terapię par, która daje przestrzeń do wspólnego przepracowania trudności, poprawy komunikacji i odbudowania wzajemnego zrozumienia. 
 

Choć sytuacja teraz może być trudna, często wiele można zrozumieć i zmienić — zarówno w sobie, jak i w relacji. Warto zacząć od małych kroków i dać sobie prawo do szukania wsparcia.

7 miesięcy temu
Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Panie Macieju,

 

To, że chce Pan ratować związek, już pokazuje zaangażowanie i chęć zmiany. Na początek warto zatrzymać się i spokojnie przyjrzeć temu, co właściwie się dzieje - co oddala Państwa od siebie i co można zmienić. Kluczowe są szczera rozmowa i uważne słuchanie partnerki, bez obrony i tłumaczenia się. Zamiast szukać winy, lepiej mówić o swoich emocjach i potrzebach.

Jeśli rozmowy nie przynoszą efektu albo są zbyt trudne, warto pomyśleć o terapii par - to bezpieczna przestrzeń do pracy nad relacją. Jeśli nie ma na to zgody z obu stron, indywidualna konsultacja psychologiczna także może pomóc Panu zrozumieć, jak działać i czego Pan potrzebuje. Związek można odbudować, jeśli obie strony tego chcą i są gotowe do zmian. Warto zacząć od małych kroków.

 

Z pozdrowieniami,

Justyna Bejmert

Psycholog

7 miesięcy temu
Adam Gruźlewski

Adam Gruźlewski

Panie Macieju, to zależy od rodzaju i nasilenia trudności w związku, wzajemnych interakcji, waszych zasobów, wspólnej historii i wielu innych czynników. Zachęcam co skorzystania z konsultacji z psychologiem lub terapeutą specjalizującym się w pracy z parami.

7 miesięcy temu
Maria Sobol

Maria Sobol

Panie Macieju,

nie ma jednego przepisu na uratowanie związku, ale warto zacząć od szczerej rozmowy – spokojnie, bez pretensji, z pytaniem, co czuje druga strona i opowiedzeniem, co czuje Pan. Czasem nawet taka prosta wymiana może coś poruszyć.

Jeśli oboje jeszcze chcecie próbować, może warto pomyśleć o terapii par. A nawet jeśli nie, indywidualne wsparcie też może pomóc Panu uporządkować to wszystko, co się teraz dzieje.

Z życzliwością,
Maria Sobol 
psychoterapeutka integracyjna

7 miesięcy temu
Bartłomiej Borys

Bartłomiej Borys

Kiedy mówimy o ratowaniu związku, często oznacza to zajrzenie w głąb tego, co dzieje się między dwoma osobami. To nie jest kwestia prostych rozwiązań, ale raczej procesu, który wymaga zaangażowania, otwartości i gotowości do zrozumienia zarówno siebie, jak i partnerki.

Trudności w związkach wynikają z różnych czynników, które nawarstwiają się w czasie. Co może się dziać:

- Czasem to, jak ze sobą rozmawiamy – lub czego nie mówimy – może prowadzić do narastania murów i niezrozumienia.

- Każdy z nas ma swoje potrzeby w związku – bliskości, bezpieczeństwa, uznania, wolności. Kiedy te potrzeby pozostają niezaspokojone, może pojawiać się frustracja i poczucie oddalenia.

- Nierzadko nieświadomie wnosimy do relacji wzorce z naszych wcześniejszych doświadczeń, często z dzieciństwa. Te "schematy" mogą wpływać na to, jak interpretujemy zachowania partnera, jak reagujemy na stres, czy jak radzimy sobie z intymnością. Może się okazać, że oboje, Pan i partnerka, macie pewne głęboko zakorzenione przekonania o sobie, innych i związkach, które nieświadomie wpływają na Państwa dynamikę.

- Czasem pary oddalają się od siebie, jeśli przestają widzieć wspólną przyszłość lub ich indywidualne ścieżki zaczynają się rozchodzić.

- Czasem problemy w związku to rezultat presji zewnętrznej – pracy, finansów, rodziny czy innych zobowiązań.

Decyzja o tym, co robić, jest bardzo indywidualna i zależy od specyfiki Państwa relacji. To, że szuka Pan pomocy, jest niezwykle ważne i świadczy o gotowości do działania.

 

7 miesięcy temu
Olga Żuk

Olga Żuk

Witam, to bardzo ważne, że chcesz zadbać o swój związek. Dobrym krokiem jest otwarta i szczera rozmowa z partnerem o Waszych uczuciach, potrzebach i problemach. Warto też rozważyć wspólną terapię par, gdzie specjalista pomoże Wam lepiej się zrozumieć i znaleźć sposoby na poprawę relacji. Pamiętaj, że zmiana wymaga czasu i zaangażowania obu stron. Jeśli czujesz się przytłoczony, warto także zadbać o swoje emocje i wsparcie dla siebie.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Olga Żuk

mniej niż godzinę temu
Barbara Wróbel

Barbara Wróbel

Dzień dobry. 

 

Być może warto przyjrzeć się, czego na ten moment najbardziej Pan potrzebuje – czy jest to rozmowa, wsparcie w formie konsultacji z psychologiem, terapia par, czy może coś innego.

 

Pozdrawiam serdecznie

Barbara Wróbel, psychoterapeutka Gestalt w trakcie szkolenia

 

7 miesięcy temu
Katarzyna Kania-Bzdyl

Katarzyna Kania-Bzdyl

Drogi Maćku,

 

opisz, proszę, co konkretnie dzieje się w Twoim związku, że wspominasz o jego rozpadzie?

 

Pozdrawiam.,

 

Katarzyna Kania-Bzdyl

mniej niż godzinę temu
Kamila Bogusz

Kamila Bogusz

Dzień dobry Panie Macieju,

to, że szuka Pan pomocy, jest już istotnym krokiem w stronę ratowania związku. W takiej sytuacji ważne jest, by przyjrzeć się temu, co obecnie dzieje się w związku, jakie są Pana potrzeby i potrzeby partnerki, oraz jakie czynniki wpływają na obecną sytuację.

Podczas spotkania z psychologiem można szczegółowo omówić sytuację i spróbować znaleźć rozwiązania, które mogą pomóc w odbudowie relacji.

 

Serdeczności 

Kamil Bogusz

7 miesięcy temu
komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Problemy w małżeństwie po odwyku: zdrada, manipulacja i brak wsparcia

W marcu 2024 r. mąż, z którym w maju 2025 r. minie nam po ślubie 16 lat (razem ponad 20), wyrzucił mnie z domu. Powód? Nadużywałam alkoholu. Jestem już po odwyku — ponad rok.
W tym czasie mój kochany mąż zabawiał się bardzo dobrze — niby ze swoją koleżanką z pracy (nadal razem pracują). Przez jakiś czas do niczego się nie chciał przyznać, dosyć często unikał rozmów na temat tej kobiety, a kiedy podpytywałam — popadał w agresję słowną.
Zaczął zapewniać, iż żałuje relacji z tą kobietą, że tylko przez miesiąc utrzymywał z nią kontakt po pracy, ponoć tylko rozmawiali o pracy, do niczego nie doszło. Zapewniał, iż nigdy mnie z żadną kobietą nie zdradził — nawet z nią.

Kobiecie — bez mojej zgody — podał mój numer telefonu, żeby ona mogła mi udowodnić, iż nic ich nie łączyło, że do niczego nie doszło.Od tej sytuacji mąż coraz częściej zaczął być wobec mnie bardzo dziwny. Zaczął chcieć więcej seksu, nawet podczas miesiączki. Zaczął kupować drogą biżuterię, kwiaty i dawać mi sporą gotówkę, twierdząc, iż na to zasługuję.

Kiedy powiedziałam, że biorę antydepresanty i leki na uspokojenie (hydroksyzynę), uspokoił się — choć nadal twierdził, iż to ze mną jest coś nie tak, a z nim wszystko jest OK. Zaproponowałam, aby poszedł do psychologa czy psychiatry — stwierdził, iż jest zdrowy i że mu nie potrzeba. Na terapiach małżeńskich był dwa razy — stwierdził, że sami powinniśmy dojść do sedna sprawy.

Mąż tak po prostu nagle zaczął wysyłać, będąc w pracy, swoje nagie zdjęcia do mnie. Sądzi, że nawet moje zdjęcia, kiedy mu wysyłam, podniecają go. Utworzył w telefonie nawet album z moimi nagimi zdjęciami. Ciągle zapewnia, że kocha tylko mnie, że nikt inny, że moje ciało go "jara" — ale sytuacji z ową kobietą nie ma chęci wyjaśnić. Po prostu pięknie manipuluje i wybiela się, a potem stwierdza, iż to ja nim manipuluję, nakazuję mu coś i traktuję go jak psa.

Potrafi najpierw wysłać miłe zdjęcia, a pod zdjęciami teksty, np. cytat dotyczący mojego kolegi:
„Szyja ma większego, czystego, długiego i soczystego k***a...?”

Rani mnie, nawet nic sobie z tego nie robi. To u męża rutyna. Potrafi mnie krytykować, doprowadzać do łez, zero poważnych, dorosłych rozmów. Po prostu gbur, toksyk, babiarz — tak go odbieram. Kiedy po roku „pięknej miłości” zaproponowałam, że czas wyjaśnić sprawę z tą kobietą w oczy — ponieważ wszystko ucichło — mąż rzucił do mnie tekstem (cytat):
„Jeśli napiszesz SMS-a do Agnieszki, będzie afera w pracy i w domu. Nie odezwiesz się do mnie i już nie podejdziesz przez dłuższy czas. Pogadamy wtedy ostro.”

Do męża nie docierają żadne argumenty, prośby, aby dla spokoju nas obojga udowodnił swoją uczciwość i wierność. Po prostu gra — twierdząc, że nie ma nic na sumieniu.

Mam rozmowy, screeny. Bardzo proszę — poradźcie, co mam robić. Jestem po prostu załamana.

Utrata pracy, która bardzo mnie boli, diagnoza nowotworu i operacje. Nie mam z kim porozmawiać.
Mam 42 lata, 20 czerwca powiedziano mi, że umowa o pracę nie będzie kontynuowana...a 21 czerwca że mam nowotwór. 4 lipca miałem operację. Mija 11 dni od operacji i nachodzą mnie myśli, że nigdzie nie pasuję. Że nie pasowałem do firmy, a teraz nawet do życia....nie mam z kim o tym pogadać. Żony nie chcę dręczyć takimi rozterkami, bo i tak jej ciężko z tym wszystkim. Chronimy naszego syna 7 lat, by nie czuł, że jest poważnie z moim zdrowiem itd. W pewnym sensie brak pracy uważam za porażkę...wszystko było dobrze i nagle się posrało.
Czuję się nieszczęśliwa - studiuję, mam 20 lat.
Czuję się zagubiona. Mam 20 lat i studiuję, zajęcia mam 3 razy w tygodniu. Resztę tygodnia spędzam w domu, dorabiam na korepetycjach, ale mam je dość rzadko. Czuję, że robię za mało i martwię się o przyszłość. Straciłam cel w życiu, a bardzo tego potrzebuje. Nie mam aktualnie żadnych przyjaciół, chłopaka też nigdy nie miałam, czuję się trochę samotna. Wiem, że to nic poważnego, ale dokucza mi smutek, kiedyś już miałam lekką depresję. Jestem nieszczęśliwa. Nie wiem jak sobie pomóc, bo na psychologa nie mam za bardzo pieniędzy.
Utrata radości życia i obojętność u 30-latka - jak odzyskać sens życia?

Mam 30 lat i stałem się obojętny praktycznie na wszystko, czuję jakby moje życie traciło powoli sens, to jest coś jakby to był jakiś dziwny sen, z którego muszę się obudzić i nie wiem jak. Kiedyś cieszyłem się z wyjazdów gdziekolwiek, teraz to jak gdzieś pojadę to nie czuję nic, żadnego zadowolenia.

Witam, chciałbym prosić o diagnoęe, wiadomo, niedokładną w sprawie moich zachowań.
Witam, chciałbym prosić o diagnoęe, wiadomo, niedokładną w sprawie moich zachowań... Mam straszne wahania nastrojów, bardzo łatwo mnie wyprowadzić z równowagi i ciężko mnie uspokoić chyba, że szybko uda się rozwiązać powód, przez który się zdenerwowałem, potrafię szukać jednej rzeczy w domu i zaczynam się denerwować, na tyle okropnie, że domownicy niestety muszą przyjąć ode mnie niemiłe słowa w krzyku, jak się uspokoję, żałuję całej kłótni lub mojego ataku rozwalania rzeczy i często po kłótni od razu przepraszam, potrafię z dobrego humoru przejść nagle w smutek, w kłótni z mojego powodu potrafię wykrzyczeć się lub coś powiedzieć i zaraz po tym przepraszać lub zachowywać się, jakby nic się nie stało... Kolejną rzeczą męczącą w moim zachowaniu jest ciągłe wymyślanie, że dziewczyna mnie zdradza, oszukuje, chce mnie zostawić, każda rozmowa z nią wygląda tak, że jej wypomnę coś albo jak o kimś wspomni, to od razu myślę, że mnie z nim zdradzi, ciągła nieufność i spisek, częste kłótnie przeze mnie, bo wypominam ciągle jakieś rzeczy. Moja dziewczyna ma już mnie dość a bardzo się boję, że mnie zostawi i robię wszystko tylko, żeby mnie nie zostawiła, bo tylko przy niej czuję, że mnie rozumie. Najgorsze, co może być z tego wszystkiego, to jak zobaczę osobę jakąś, która mi kiedykolwiek groziła czy wydaje mi się, że może mi coś zrobić taka osoba, zaczynam panikować i dziwne zachowanie prowadzi do czynności jak: namawianie znajomych, żeby szybko opuścić teren, ogromne nerwy, jąkanie się, pocenie, trzęsienie się ogromne, przerażenie lub agresja słowna wobec osób mi towarzyszących, aby uciec z tego miejsca. Do psychologa się trochę boję zapisać i do tego czeka się długo, żeby się dostać na nfz a jestem osobą młodą i nie mam pieniędzy na prywatnego psychologa. Proszę, po prostu, jakoś napisać mi chociaż przypuszczenie, co mogę mieć z głową :((
kryzys w związku

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!