
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, związki i relacje
- Czy da się odzyskać...
Czy da się odzyskać zatraconą miłość? Ona zakochała się w Innym po 13 latach bycia razem.
Anonim
Katarzyna Ochal
Witam,
z tego, co Pan opisuje, sytuacja jest trudna zarówno dla Pana, jak i dla Pana partnerki. Na Pana pytanie "Czy da się odzyskać zatraconą miłość?" trudno znaleźć jednoznaczną odpowiedź. To zależy od wielu czynników.
Wyobrażam sobie, że jest Panu ciężko. Wspomina Pan, że chciałby ratować Państwa związek. Może warto zaproponować partnerce terapię dla par? A może Pan indywidualnie czuje potrzebę spotkania się z psychologiem i porozmawiania o tej sytuacji?
Serdeczności, Katarzyna Ochal
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Agnieszka Stetkiewicz-Lewandowicz
Dzień dobry,
z Pana opisu wynika, że obecna sytuacja jest dla Pana trudna, szuka Pan odpowiedzi na pytanie, na które trudno dać jednoznaczną odpowiedź. Z Pana wypowiedzi wynika, że próby rozmowy z partnerką (zważywszy na wasze znaczne poruszenie emocjonalne) nie odniosły pożądanego skutku. W tej sytuacji sugerowałabym terpię par lub jeśli partnerka nie wyrazi zgody zachęciłabym Pana do konsultacji z psychologiem.
Pozdrawiam

Zobacz podobne
Jestem po wypadku samochodowym sprzed paru miesięcy i, serio, to mnie totalnie rozwaliło psychicznie. Na samą myśl o prowadzeniu auta robi mi się niedobrze i czuję, jak wszystko we mnie zamiera. Liczyłem, że czas załatwi sprawę, ale jest odwrotnie – zamiast lepiej, czuję się coraz gorzej.
Cały czas widzę w głowie różne scenariusze: co mogło się stać, jakby to wyglądało, gdyby… Po prostu nie mogę się od tego uwolnić. Pytanie, czy to normalne? A może to coś w rodzaju PTSD? Naprawdę chciałbym wrócić do normalności i przestać uciekać przed wszystkim, co wiąże się z jazdą samochodem.
Od jakiegoś czasu zmagam się z uczuciem, że moje życie nie zmierza w kierunku, który sobie wymarzyłam. Zaczęło się od momentu, gdy zauważyłam, że coraz częściej zastanawiam się nad tym, co osiągnęłam i czy to wystarczy. Te myśli prowadzą do lęku, który zaczyna mnie przytłaczać. Zaczęłam unikać sytuacji, które wcześniej były dla mnie normalne, bo boję się, że nie sprostam oczekiwaniom – swoim i otoczenia.
Czy to możliwe, że kryzys wieku średniego jest odpowiedzialny za te zaburzenia lękowe? Chciałabym wiedzieć, jakie kroki mogę podjąć, aby poradzić sobie z tym stanem. Czy są techniki, które mogłyby mi pomóc w radzeniu sobie z lękiem? Słyszałam, że terapia poznawczo-behawioralna jest skuteczna w takich przypadkach, ale nie jestem pewna, jak wygląda przebieg takiej terapii i czy rzeczywiście mogłaby mi pomóc uporać się z tym kryzysem.
Zależy mi na tym, aby odzyskać kontrolę nad swoim życiem i znowu cieszyć się codziennością. Jak długo może potrwać proces terapii, zanim zauważę pierwsze efekty? Będę wdzięczna za wszelkie wskazówki i porady, które mogłyby mi pomóc w zrozumieniu i pokonaniu tych trudności.

