
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, związki i relacje
- Partner jest...
Partner jest zaborczy, nie mogę żyć tak, jakbym chciała, bez obwiniania mnie o niestworzone winy.
Agnieszka Wloka
Dzień dobry,
Myślę, że warto, żeby po pierwsze Pani sama sobie przemyślała na ile dobrze, jak dobrze czuje się w tym związku: na ile szanowana, doceniania, wysłuchiwana? Czy ta relacja tak, jak wygląda teraz, sprzyja Pani albo przynajmniej nie ciągnie w dół. Kwestia druga, to na ile Wy oboje chcecie być ze sobą - co Was łączy, jak spędzacie czas? dlaczego się sobą cieszycie? Kwestia trzecia - jak to jest u partnera - skąd ta zaborczość i czego u siebie nie ma przepracowanego, z czym sam się mierzy? Warto, żebyście próbowali znaleźć wspólny język i zaczniecie rozmawiać o poważnych kwestiach. Oczywiście Pani może jedynie wychodzić z inicjatywą, mówić o swoich potrzebach w związku i dawać swoje zrozumienie - nie wpłynie Pani na to, jak Partner zareaguje. To zawsze musi być wspólna chęć naprawy związku. Ważne, żeby nie tkwić w związku toksycznym, który zamyka na inne realacje i aktywności.

Zobacz podobne
Cześć, mam dość nietypowy i niepokojący problem w moim małżeństwie, który wywołuje u mnie coraz większy niepokój.
Od kilku miesięcy moje życie seksualne z żoną stało się bardzo dziwne. Zaczęło się od tego, że zauważyłem, że podczas stosunku zaczynam widzieć… inne twarze, nie mojej żony, ale zupełnie obcych osób. Na początku myślałem, że to tylko moja wyobraźnia, ale z biegiem czasu te obrazy stały się coraz bardziej wyraźne i zaczęły towarzyszyć mi przy każdej próbie zbliżenia. Czasami nawet słyszę w głowie ich głosy, które komentują to, co się dzieje. To nie tylko przeszkadza w relacjach z żoną, ale zaczynam czuć, jakby moje ciało miało dwa umysły – jeden, który chce być z żoną, a drugi, który domaga się, żebym miał relacje z kimś innym. To zjawisko stało się tak intensywne, że w pewnym momencie zacząłem udawać przed żoną, że wszystko jest w porządku, ale w rzeczywistości mam wrażenie, że moje pragnienia seksualne nie są już kontrolowane przeze mnie. Zaczynam mieć poczucie, że nie jestem w pełni obecny w moim małżeństwie, a moje ciało robi rzeczy, których nie chcę. Czy to oznacza, że mam jakieś zaburzenia tożsamości, czy może coś głęboko niepokojącego dzieje się z moimi pragnieniami? Jak poradzić sobie z tym, że czuję, jakbym miał dwie osobowości w jednym ciele?

