Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Odczuwam zazdrość, gdy partner rozmawia dużo ze znajomymi nam osobami. Nie czuję trudności we własnej samoocenie.

Witam, Przychodzę z pewnym problemem, dotyczącym relacji z partnerem. Otóż, w codziennej relacji jest między nami wszystko dobrze, wsparcie, miłość, zrozumienie, wspólne podejście. Uogólniając mamy dobrą relację. Jednak problem pojawia się w mojej zazdrości, gdyż pomimo że partner mnie nigdy nie zdradził, to wkurzam się kiedy, np. widzę, że rozmawia z inną dziewczyną. Nie mówimy tutaj też o każdej obcej dziewczynie, tylko sytuacjach, że chodzimy we wspólne miejsce i przewijają się tam, można powiedzieć, stare twarze, które znamy. Denerwuje mnie fakt, że mój partner pogada, wymieni kilka zdań, później wróci do swoich zadań, po kilku chwilach znowu jest wymiana zdań. Te rozmowy są luźne, nie ma w nich podrywu czy innych dziwnych rzeczy, po prostu sam fakt tego zagadywania czy też odpowiadania komuś mnie drażni. Rozmawiałam z partnerem o tym i twierdzi, że to nic złego, że skoro często się kogoś widzi to jest normalne, że z kimś się rozmawia. Oczywiście ja też tak uważam, co więcej też rozmawiam z facetami, jednak nie zagaduję kogoś kilka razy jednego dnia sama z siebie, potrafię to zbalansować. Też czasem komuś coś odpowiem, też czasem sama zagadam i zamienię parę zdań, ale zawsze mam z tyłu głowy, żeby było to normalne, a nie przesadne zachowanie. Domyślam się, że trochę wariuje, jednak denerwuje mnie to w pewien sposób. Co więcej w większości przypadków jesteśmy w tym miejscach wspólnie, oczywiście każdy robi swoje i też większość osób, z którymi rozmawiamy o tym wie. Wiem, że powinnam sobie coś takiego odpuścić, wiem, że nie do końca moje zachowanie jest fajne, a partner zamieniając parę zdań czy rozmawiając kilkanaście minut z płcią przeciwną, od razu kogoś nie podrywa, ale boli mnie, że pomimo że mówię mu o moich przykrościach to on twierdzi, że nic nie zmieni, bo nic złego nie robi. Że wymiana zdań czy rozmowa to po prostu normalne, skoro często się kogoś widzi. I że on nie będzie zachowywał się niegrzecznie, że ma się nie odzywać czy nie odpowiedzieć. Tylko czy nie można po prostu grzecznie odpowiedzieć, ale samemu po prostu dać sobie spokój z zagadywaniem? Proszę o odpowiedź, jestem ciekawa spojrzenia osób trzecich. Dodam, że w kwestii poczucia własnej wartości, wydaje mi się, że nie mam z tym problemu. Czuje się atrakcyjna, dość ładna, jestem ceniona w pracy i w domu. Chyba nie tu leży przyczyna. Dziękuję za przyszłą odpowiedź
User Forum

Karolinka0330

2 lata temu
Agnieszka Wloka

Agnieszka Wloka

Pani Karolino,

nic co Pani czuje i co Panią boli nie jest dziwne…wręcz przeciwnie, myślę, że gdyby Pani rozmawiała z koleżankami, niejedna - jeśli będzie szczera - powie, że ma podobnie…Pani ma swoją historię życia, doświadczenia z parterami - swoje, ale też takie z obserwacji, od rodziców, itp.. Ma Pani właśnie swój sposób myślenia o samej sobie i jakieś poczucie zadowolenia z siebie; jakąś tendencje do dbania, żeby inni docenili Panią, która wynika znów z dzieciństwa, ale sprawia, że albo bardzo nam zależy na pozytywnej ocenie innych i panicznie boimy się sygnałów, że coś jest nie tak albo nie mamy z tym kłopotu i ocena czyjaś nie stwarza problemu.

W każdym razie nie jest Pani w stanie zabronić chłopakowi nawiązywania innych relacji….z Pani wpisu też to wynika - w zasadzie nie wiadomo byłoby jak mu to zabronić skoro i Pani i on po prostu macie znajomych. Ja zachęcam Panią do przepracowania ze sobą samą tej kwestii, ale w odniesieniu do Waszej relacji - pomyślcie czy łączy Was też przyjaźń, czy jest w Was zrozumienie dla siebie nawzajem - u każdej ze stron - czy jeżeli ma Pani, jak ma, to może to znak, że potrzebujecie coś w waszym związku odnowić, odświeżyć, jakoś na nowo cieszyć się sobą.

 

2 lata temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Marek Smalarz

Marek Smalarz

Pani Karolino, dziękuję za podzielenie się swoimi uczuciami i doświadczeniami. Zrozumiałem, że Pani sytuacja dotyczy zazdrości w relacji z partnerem, szczególnie, gdy rozmawia z innymi kobietami w Waszym wspólnym otoczeniu. To, że jesteście otwarci na rozmowy na ten temat, jest krokiem w dobrą stronę, ponieważ komunikacja w związku jest kluczowa do zrozumienia siebie nawzajem.

Zazdrość może wynikać z różnych czynników, niekoniecznie związanych z brakiem poczucia własnej wartości. Może to być wynikiem doświadczeń z przeszłości, niepewności w związku lub z niskiego poczucia kontroli nad sytuacją. Ważne jest, aby przyjrzeć się głębiej temu, co wywołuje te uczucia w Pani.

Panipartner ma rację, że luźne rozmowy z innymi ludźmi są często normalne w różnych sytuacjach społecznych. Jednakże, uczucia są ważne i należy je traktować poważnie. Może warto zastanowić się, dlaczego te rozmowy tak bardzo Panią drażnią. Czy jest to kwestia zaufania do partnera, czy może obawy dotyczące Waszego związku?

Można skupić się na budowaniu pewności siebie i zaufania w związku poprzez rozmowy z partnerem, ale także przez pracę nad sobą. Ćwiczenia związane z samoświadomością i radzeniem sobie z emocjami mogą być pomocne w zrozumieniu, dlaczego zazdrość pojawia się w Pani relacji i jak sobie z nią radzić.

Warto także kontynuować otwartą i szczerą komunikację z partnerem. Możecie wspólnie poszukiwać sposobów radzenia sobie z zazdrością, które będą satysfakcjonujące dla obu stron. Proszę pamiętać, że budowanie zdrowego związku to proces, który wymaga zaangażowania i pracy zarówno z Pani strony, jak i partnera strony.

Jeśli nadal czuje się Pani przytłoczona tymi uczuciami i nie możesz znaleźć rozwiązania samodzielnie, warto rozważyć konsultacje z psychologiem, terapię indywidualną lub terapię par. Profesjonalna pomoc może pomóc Pani zrozumieć głębsze przyczyny emocji i znaleźć skuteczne strategie radzenia sobie z nimi.

Warto szukać wsparcia i rozwijać umiejętności, które pomogą Pani budować zdrowy i satysfakcjonujący związek. Jeśli potrzebuje Pani dalszej pomocy lub chce Pani porozmawiać bardziej szczegółowo na ten temat, jestem tutaj, aby Panią wesprzeć.

pozdrawiam
Marek Smalarz
Psycholog, Terapeuta w trakcie szkolenia

2 lata temu
komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Czy warto na siłę pomóc osobie, którą kocham? Odejście partnera, dla własnego dobra.
Byłam blisko z mężczyzną, który po poważnej rozmowie dotyczącej naszej relacji stwierdził, że nie ma sił i nie chce ryzykować wchodząc w nowy związek (został wcześniej zraniony przez ex i dalej mu się przypomina). Tłumaczył to tym, że nie chce żebym przez niego cierpiała (i tak bolało), bo pogubił się w życiu i potrzebuje czasu na ogarnięcie się, ale tak naprawdę nie potrafi tego zrobić tylko dalej rozpacza i nie ma w nim żadnej chęci zmiany (sięgnął też po alkohol). O tym, że boi się na nowo wchodzić w związek wspominał już wcześniej, ale zaraz sam zaprzeczał czynami temu co mówił, a ja żyłam w swojej bajce, bo miałam nadzieję, że z czasem mi zaufa i zmieni zdanie. Jednak zaczęłam za bardzo naciskać i dodatkowo po każdym zbliżeniu on zaczynał się wycofywać następnego dnia, a ja błędnie to odczytywałam. Minął miesiąc odkąd nie mamy ze sobą żadnego kontaktu, ale ja nie umiem odpuścić i chcę mu pomóc. Jestem osobą, która nie umie zostawić człowieka w potrzebie i mieć świadomość tego jak upada. Mimo tego obawiam się, że nie podołam wyzwaniu i znowu tylko siebie zranimy. Proszę o doradzenie czy warto w to brnąć (jestem świadoma tego, że będzie mnie to dużo kosztowało), a jeśli tak to w jaki sposób.
Dlaczego odczuwam ból emocjonalny przy utracie relacji i trudnościach w mówieniu 'nie'?
Dlaczego mnie to tak boli gdy ludzie odchodzą? Zauważyłam, że dość szybko się przywiązuję, nawet do osób, z którymi mnie nic praktycznie nie łączy. Jak ktoś zabierze mi followa na Instagramie to aż mnie piecze wszystko w środku. No nie wiem dlaczego tak jest ale boli bardzo. 2 sprawa trochę powiązana z pierwszą, to to, że jak mi na kimś zależy to boję się stracić tą osobę, dlatego nie potrafię mówić ,,nie,, i często godzę się na coś tylko ze względu na tego człowieka. Boje się też że dana osoba się na mnie wkurzy, nakrzyczy lub uderzy jeśli odmówię, ale bardziej boje się tej straty. Ogólnie podejmuje ryzykowne decyzję non stop. Chciałabym wiedzieć co może być ze mną nie tak. To raczej nie jest mania bo śpię bardzo dużo. Czy to możliwe, że to borderline? Pozdrawiam i proszę o konkretną odpowiedź.
Trudności w panowaniu nad gniewem, krzykiem, do tego brak tego uczucia do męża, co kiedyś.
Witam, od pewnego czasu, już w sumie ponad rok, mam taki problem, że jestem ciągle zdenerwowana. Czasem mam dzień, że dosłownie wszystko mnie denerwuje, ale czasem jest też dobrze Jestem mamą dwójki dzieci 1 i 4 lata Jestem z nimi praktycznie sama, bo mąż pracuje za granicą, jest co weekend, ale narazie nie ma możliwości, aby został z nami Pomocy od babć i innych osób z rodziny nie mam praktycznie żadnej Każde wyjście do dentysty czy do fryzjera wiąże się z nerwami, a kto z nimi zostanie, kto się nimi zajmie itp Od pewnego czasu mam taki problem, że krzyczę, po prostu nie potrafię rozmawiać, tylko we wszystkim widzę problem i od razu zaczynam krzyczeć (potem mam wyrzuty sumienia, że robię to niepotrzebnie), ale nie umiem inaczej. Z mężem również dogadujemy się średnio, mimo że jak jest z nami to widzę, że się stara, dba o mnie i o dzieci, zawsze myśli o nas, mimo to ja w nim też widzę problem i mimo to, że wiem, że on robi coś dobrze, ja muszę wykrzyczeć, że wszystko co robi jest źle . Wczoraj powiedział mi, że te moje krzyki i kłótnie bezsensowne są już nie do wytrzymania Każde nasze zbliżenie jest dla mnie jak męczarnią. On naprawdę się stara, nie naciska na mnie, kupuje jakieś drobne i czasem też bardzo drogie prezenty dla mnie, ale ja nie czuję tego, co kiedyś. Nie lubię się już nawet całować, nie sprawia mi nic przyjemności i zmuszam się do tego, najchętniej zostałabym sama. Nie wiem co ze soba robić, nie chce, żeby nasz związek się rozpadł przeze mnie Mamy wspaniałe dzieci i nie wyobrażam sobie tego, że kiedyś moglibyśmy być osobno z mężem.
Witam, syn miał dziewczynę, miała ona problem z narkotykami, szkołą, do której nie chodziła
Witam, syn miał dziewczynę, miała ona problem z narkotykami, szkołą, do której nie chodziła, ma kuratora za picie piwa pod sklepem w wieku 15 lat, groził jej ośrodek wychowawczy. On tę dziewczynę chciał wyciągnąć z narkotyków. Ona często nie wracała na noc, spotykała się z innymi, dużo było sytuacji. Syn przez to, że jej pilnował, zawalał szkołę, zapadł się w sobie, często nie mył się wieczorem, nie widywał się z innymi ludźmi, bo ciągle był na połączeniu telefonicznym z nią, tylko się wyciszał na chwilę, jak chciał coś powiedzieć. Zerwali ze sobą w marcu, ona w tym czasie miała paru chłopaków, od niedzieli znowu zaczęli się spotykać. Syn znowu jest jakby nieobecny, dziś nie poszedł do pracy (pracuje w wakacje) wiem też, że się nie kąpał dziś. Boję się, że znowu będzie tak samo. To jest toksyczny związek, co zrobić? On ma 19 lat, ona prawie 18.
Jak rozpoznać manipulację emocjonalną w związku i odzyskać pewność siebie?

hej, mam teraz kłopot w związku i potrzebuję rady. Zaczęło mnie niepokoić, że mój partner mnie manipuluję emocjonalnie. Najgorsze, że coraz częściej wątpię w to, co czuję i myślę. 

Często słyszę, że jestem przewrażliwiony albo przesadzam, przez co zaczynam kwestionować swoje reakcje i uczucia. Te ciągłe ataki krytyki i manipulacji mocno osłabiają moją samoocenę. Czytałem trochę o toksycznych związkach i wiem, że pierwszy krok to stopniowe uświadomienie sobie problemu, ale w rzeczywistości jest to trudniejsze, niż się wydaje. 

Jak mogę skutecznie rozpoznać, kiedy granica została przekroczona? Obawiam się, że mimo wszystko poczuję się winny za decyzję o rozstaniu.  Dzięki za wszelką pomoc. 

Pozdrawiam, Piotr

kryzys w związku

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!