
- Strona główna
- Forum
- związki i relacje
- Mąż ukrywa...
Mąż ukrywa wiadomości i rozmowy ze znajomą z pracy. Czy ja przesadzam?
Anna Wojcik-Pruszynska
Dzień dobry, im dłużej będzie Pani pozostawać jedynie w swoich wyobrażeniach, tym Państwa relacja będzie cierpiała. Jednym z kluczowych aspektów bycia w relacji jest rozmowa, szczera rozmowa o tym co czuję, myślę, jakie mam fantazje, kiedy nie wiem. Teraz wydaje się, że jest Pani zamknięta w swoich wyobrażeniach o tym co łączy męża z kobietą, z którą utrzymuje kontakt. Zachęcam Panią do rozmowy o tym, powiedzenia o swoich niepokojach, wątpliwościach, wpływie tego co się dzieje na Panią i Państwa relację. Może warto zadać sobie pytanie czy ma Pani doświadczenia bycia zdradzoną? Co miałaby Pani wybaczać? Co Pani czuje w związku z tą sytuacją?
Bycie w prawdzie i spokojna rozmowa o tym co Pani czuje i czego potrzebuje może być uwalniająca dla Pani i męża.
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Katarzyna Waszak
Dzień dobry!
Rozumiem, że czuje się Pani niepewnie w obecnej sytuacji. Zachęcam do szczerej rozmowy o Pani samopoczuciu, rozterkach. Warto doprecyzować, co dla Was obojga jest zdradą, jaką ten wyraz ma definicję. Tajemnice w związku nie sprzyjają dobrej atmosferze. Tym bardziej porozmawiajcie o swoich oczekiwaniach, potrzebach, aby życie w relacji było satysfakcjonujące. Pozdrawiam
Katarzyna Waszak

Zobacz podobne
Ostatnio zauważyłem, że im więcej przeglądam media społecznościowe, tym gorzej się czuję. W zeszły weekend siedziałem w domu, odpoczywałem po ciężkim tygodniu, aż nagle zobaczyłem zdjęcia znajomych z imprezy.
Wszyscy uśmiechnięci, świetna muzyka, mnóstwo komentarzy typu „najlepsza noc!”. Poczułem dziwny ucisk w żołądku – dlaczego mnie tam nie było? Może coś mnie omija? Przecież jeszcze rano byłem zadowolony z planu na spokojny wieczór… Jak sobie z tym radzić?
Nie wiem nawet, jak o tym pisać, bo czuję się naprawdę pogubiona po rozstaniu z moim partnerem, z którym byłam 8 lat, planowaliśmy ślub, a on mnie zostawił na młodszej. Ból nie chce mnie opuścić, a samotność, która mnie prześladuje, jest po prostu przytłaczająca.
Moje poczucie własnej wartości spadło na samo dno i czuję, że nie wiem, jak dalej żyć. Czy w ogóle zdołam zacząć na nowo budować swoje życie i odnaleźć siebie?
Chce sobie pomóc, ale nie wiem jak. Chcę znowu być szczęśliwa i pełna życia, nie to, co teraz... Może są jakieś techniki, które mogą pomóc mi przestać czuć się tak cholernie samotnie i zacząć budować swoją pewność siebie? Czasem czuję się jak uwięziona w swoich emocjach, co totalnie przeszkadza mi skupić się na codziennych sprawach.
Czy coś innego może mi pomóc?
W wolnych chwilach lubię czytać, więc może to też byłoby rozwiązanie?
Próbowałam coś znaleźć, ale jest tego za dużo i nie wiem, które są sensowne. Proszę pomóżcie

