
- Strona główna
- Forum
- związki i relacje
- Mąż ukrywa...
Mąż ukrywa wiadomości i rozmowy ze znajomą z pracy. Czy ja przesadzam?
Ab
Anna Wojcik-Pruszynska
Dzień dobry, im dłużej będzie Pani pozostawać jedynie w swoich wyobrażeniach, tym Państwa relacja będzie cierpiała. Jednym z kluczowych aspektów bycia w relacji jest rozmowa, szczera rozmowa o tym co czuję, myślę, jakie mam fantazje, kiedy nie wiem. Teraz wydaje się, że jest Pani zamknięta w swoich wyobrażeniach o tym co łączy męża z kobietą, z którą utrzymuje kontakt. Zachęcam Panią do rozmowy o tym, powiedzenia o swoich niepokojach, wątpliwościach, wpływie tego co się dzieje na Panią i Państwa relację. Może warto zadać sobie pytanie czy ma Pani doświadczenia bycia zdradzoną? Co miałaby Pani wybaczać? Co Pani czuje w związku z tą sytuacją?
Bycie w prawdzie i spokojna rozmowa o tym co Pani czuje i czego potrzebuje może być uwalniająca dla Pani i męża.
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Katarzyna Waszak
Dzień dobry!
Rozumiem, że czuje się Pani niepewnie w obecnej sytuacji. Zachęcam do szczerej rozmowy o Pani samopoczuciu, rozterkach. Warto doprecyzować, co dla Was obojga jest zdradą, jaką ten wyraz ma definicję. Tajemnice w związku nie sprzyjają dobrej atmosferze. Tym bardziej porozmawiajcie o swoich oczekiwaniach, potrzebach, aby życie w relacji było satysfakcjonujące. Pozdrawiam
Katarzyna Waszak

Zobacz podobne
Mam problem z uzależnieniem emocjonalnym od znacznie starszej koleżanki. Dała mi matczyne uczucia i wsparcie, których od matki nie dostałam. Gdy długo się nie odzywa albo nie lajkuje mi relacji na fb czuję strach, że na mnie obrażona albo, że kontakt właśnie się zrywa, gdy odpisuje lakonicznie również jest mi cięzko. W trudnych momentach kontakt jest intensywny np problemy w pracy czy pobyt w szpitalu, czasem na siłę wymyślam problem byle tylko mieć ją blisko. Był moment gdy chyba za mocno ją przytłoczyłam i trochę mi swojego powiedziała, co mnie zraniło, niemniej jednak dalej obie strony chciały kontynuować znajomość. Gdy się nie odzywa czuję smutek, bóle głowy, nawet zaburzenia snu, bardzo cierpię. Chcę się z nią spotkać na mieście na kawie, ale nie wiem jak zareaguje i czy sie nie pogniewa, więc wole sie nie wychylać z tym, czekam na jej ruch...Aczkolwiek nieraz podkreślała, że na jej wsparcie zawsze mogę liczyć, tylko wiadomo, nie chcę tego nadużywać. Nie umiem sobie z tym poradzić, relacja dla mnie ważna a jednocześnie pełna napięcia.
