
- Strona główna
- Forum
- związki i relacje
- Nie potrafię...
Nie potrafię wybaczyć sobie zdrady, przez co w problemie odsuwam się od ludzi, np. aktualnego partnera.
Anonim
Usunięty Specjalista
Szanowna Pani, opisuje Pani trudności w funkcjonowaniu w bliskich emocjonalnie związkach, które zdecydowanie można “przepracować” w procesie psychoterapii indywidualnej. Zachęcam do zaciekawienia się psychoterapią i rozważeniem takiej konsultacji. W toku współpracy z psychoterapeutą nauczy się Pani sprawniej regulować emocje, w tym radzić sobie z poczuciem winy, a także uzyska Pani wgląd w przyczyny wchodzenia w taki, a nie inny sposób w relacje. Powodzenia!
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Anna Martyniuk-Białecka
Witaj,
Wygląda na to, że Twoje doświadczenia z dzieciństwa wpłynęły na wykształcony przez Ciebie pozabezpieczny wzorzec wchodzenia w bliskie relacje. Miał on za zadanie chronić Cię w dzieciństwie i pomóc Ci przetrwać, ale jest już nieaktualny i niepasujący w dorosłym życiu, gdy warunki i otoczenie się zmieniły. Oczywiście nie jest to rzecz dana nam raz na zawsze, a badania pokazują, że dzięki korektywnym doświadczeniom można wypracować nowy, bezpieczny wzorzec oraz cieszyć się trwałymi, silnymi zdrowymi relacjami. Masz już dość istotną wskazówkę do pracy, na tym portalu jest wielu specjalistów - warto zapisać się na konsultację, aby omówić to, z czym nie możesz sobie poradzić sama, wspólnie przeanalizować powtarzające się schematy i reakcje - zdiagnozować twój styl przywiązania i popracować nad tym, aby był bardziej adaptacyjny.
pozdrawiam,
psycholog Anna Martyniuk-Białecka

Zobacz podobne
Nie mówcie mi, że mam go zostawić, bo i tak tego nie zrobię. Często mnie ranił i stosował przemoc psychiczną a czasem fizyczną, gdy wypił alkohol. Gdy nie pije jest wspaniałym facetem, a gdy wypije potworem. Wybaczyłam mu dużo. Ale nie potrafię sobie poradzić z ostatnią sytuacją i ciągle płaczę. Nie chcę go do siebie dopuścić i to nie jest celowe działanie, chyba cos we mnie pękło. Zwykle wszystko wybaczałam nawet zdrady, dawałam kolejne szanse i było ok, a teraz jakoś już nie potrafię nie wiem, czy szala goryczy się przelała? Jesteśmy razem 12 lat. 2 miesiące po ślubie. I ostatnio, gdy pił już za dużo i ostrzegałam go parę razy ze juz tego dłużej nie wytrzymam w złości wylałam mu kieliszek wódki na twarz wtedy sie zaczęło. Nie powiem miałam dzień wcześniej pretensje do niego ze wyszukiwał na portalu swoją byłą, pytałam, po co mu to, że wzięliśmy ślub itd. I przy tej awanturze z wódką jak mu powiedziałam, że mam juz dość picia że przesadza, powiedział ze mam zajrzeć do lustra, bo mam ryj jak świnia i do pięt jej nie dorastam -tej byłej. Tak mnie to zabolało ze tylko mam w myślach te słowa. Przepraszał, kupił kwiaty, ale to niczego nie zmieniło. Znowu wybaczyłam, ale dalej czuje żal. Nie jestem szara myszka i wielu facetów zwraca na mnie uwagę, ale ja kocham swojego męża. Pierwszy raz jestem w takiej sytuacji, że nie potrafię zapomnieć i wyrzucić z pamięci tych słoʻw choć wiele było nawet gorszych. Nie śpię 4 doby a czuje się ok, kładę się przymrużam oko a słyszę wszystko dookoła.
Witam,
od paru miesięcy jestem w związku, który się formalnie zakończył, ale dalej go z partnerką kontynuuję.
Partnerka doszukiwał się u mnie zdrady, a jak jej nie znalazła, to ją wymyśliła i myślę, że w to wierzy.
Od tego czasu (a nie raz wcześniej) przyłapałem ją na kłamstwie i spotykaniu się z innymi facetami (niby tylko znajomi). Teraz wiem, że mnie zdradza, mimo to nie daje mi odejść. Co chwile od nowa daje mi miłość i nadzieję na odratowanie relacji (uwielbiamy ze sobą przebywać), a jak się wkręcam, to okazuje brak szacunku przy innych ludziach, nie jest lojalna, czasem innym źle o mnie mówi i zdradza nasze sekrety. Ma kolegę, z którym non stop przebywa i na pewno coś między nimi jest. Wiem, że mam jakiś problem ze sobą, bo nie mogę odpuścić, co chwilę wracam, a potem odczuwam, jak mnie to niszczy, jaki załamany chodzę.
Czasem moja ex dopuszcza się prowokacji, żeby mnie zdenerwować, a potem obwinia mnie o moje reakcje.
Moja ex dopuszcza się rękoczynów w stosunku do mnie.
Ma dwa oblicza, raz kochana, a raz wyrachowana i zawistna osoba.
Jak mam się uwolnić od tej relacji?
Co mam robić i gdzie szukać ratunku, żeby już nie wracać. Czuję się bez niej jak narkoman na głodzie.
Dodam, że jestem młodym, dobrze zbudowanym, energicznym i kontaktowym człowiekiem z dobrą posadą.
Wszystkie moje związki to tragedia...

Asertywność – jak ją rozwijać i dlaczego jest ważna?
Asertywność może odmienić Twoje życie. Poznaj techniki, które pomogą Ci budować zdrowe relacje, chronić się przed mobbingiem i wyrażać potrzeby. Dowiedz się, jak stać się bardziej asertywnym i cieszyć się lepszą jakością życia osobistego i zawodowego.