Nowość

Masz pytanie, które ciągle chodzi Ci po głowie?

Opisz je psychologowi w aplikacji i otrzymaj odpowiedź w ciągu 24 godzin - bez kamery i umawiania wizyty.

Napisz do specjalistyPakiety od 49 zł · odpowiedź do 24 h
Wstecz

Jestem ponad pół roku po rozwodzie. Od tego czasu jakoś nie mogę się pozbierać.

Daww

Witam. I z góry dzięki za odpowiedź. Mam 36 lat. Jestem ponad pół roku po rozwodzie. Od tego czasu jakoś nie mogę się pozbierać. Cały czas chodzę rozbity, nic mi się nie chce i zacząłem więcej pić. Najgorsze w tym jest to, że zacząłem myśleć jakby było, gdyby mnie nie było. I jak skończyć ze sobą tak żeby rodzina to jak najmniej odczuła. Głupie myśli przed świętami ale powoli ta zła opcja zaczyna przeważać

Dzień dobry, przepraszam, że tak długo czekał Pan na odpowiedz. Zgłaszane objawy: myśli rezygnacyjne i samobójcze, nadużywanie alkoholu, przygnębienie - są wskazaniem do pilnego skorzystania z pomocy lekarza psychiatry i psychoterapeuty, w kolejności, w jakiej ich wymieniłam. Lekarz psychiatra zadecyduje, na ile Pana obecny stan wymaga skierowania do szpitala/oddział dzienny/włączenia farmakologii. Jeśli nie będzie decyzji o skierowaniu Pana do jakiejś intensywnej formy pomocy, to należy niezwłocznie zgłosić się również do psychoterapeuty. Jeśli zostanie Pan skierowany np. do szpitala, psychoterapia będzie Panu potrzebna po jego opuszczeniu. Rozwód to niezwykle stresujące wydarzenie w życiu człowieka i potrzeba często profesjonalnego wsparcia, aby uporać się wtedy z kryzysem psychicznym i powrotem do równowagi. 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.

Widzę, że rozwód z żoną jest dla Pana bardzo bolesną i trudną sytuacją, z którą nie potrafi Pan sobie skutecznie poradzić. W takiej sytuacji zalecana jest konsultacja z psychiatrą, także podjęcie psychoterapii, dzięki której nauczy się Pan jak radzić sobie z tą sytuacją.

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Zobacz podobne

BPD i powrot depresji po odstawieniu lekow - dlaczego pustka daje mi ulge zamiast cierpienia?
Witam, od około 3 lat mam zdiagnozowane bpd. Przez wiele lat bardzo się ze sobą męczyłam. Sporadyczne wizyty u psychiatry, antydepresanty i tak w kółko przez mniej więcej 20 lat. W końcu trafiłam na specjalistę który mi realniep pomógł. W tej chwili mam 41 lat i jestem bardziej świadoma siebie. Od 4 miesięcy nie biorę leków. Jakoś sobie radzę, ale znowu zaczęłam czuć tą pustke i poczucie beznadzieji. Czuje sie nijaka. Nie mam sily nic robić. Pewnie wróciła epizod depresji. Tylko co mnie tym razem dziwi? To ze ja czuje jakąś dziwną ulgę, jest mi dobrze z tą pustką. Przy ostatnim epizodzie depresji tą pustką mnie zabijała od środka nie mogłam jej znieść. Teraz jest jakoś inaczej. Lubię to uczucie. Wiem ze musze iść do swojego lekarza ale nie chce żeby ona zniknęła. Nie rozumiem tego.
4 odpowiedzi
Wahania nastroju, zaburzenia odżywiania, problemy w rodzinie i szkole – czy to depresja?

Mam zj****e życie i chyba depresję nikt mi nie pomaga. A rodzina utrudnia wszystko się kumuluje byłam gotowa zasnąć mam zaburzenia odżywiania i szkoła i jestem biedna i jeszcze ciężko wszystkie razem powoduje załamana, a jednocześnie mam takie góra dół i mam takie dni, że jestem mega szczęśliwa a ogółem takie wahania nastroju. Nie radzę sobie

3 odpowiedzi
Brak komplementów i uwagi w związku a poczucie samotności - jak sobie radzić?

Witam. Mam 38 lat a mój partner ma 57 i jesteśmy razem 17 lat. Mam problem z partnerem, gdyż po ostatniej naszej rozmowie, jaka miała miejsce jakiś czas temu, partner stwierdził, że nie będzie mnie komplementował, bo bym się jeszcze przyzwyczaiła. Natomiast jeśli chodzi o komplementy w kierunku innej kobiety, to tutaj ich nie oszczędza. Zawsze wie, co powiedzieć ,,ale się wyrobiła,, Ja niestety czuje się bardzo okradana, jak i z uwagi tak i z komplementów. Nie proszę i nie prosiłam o nie nigdy, ale faktycznie nie czuje się z tym dobrze, nie czuje się kochana i zauważona. Partner od dłuższego czasu zauważa mnie, wtedy kiedy coś chce, wtedy robi się słodki jak cukier, a kiedy dostaje to, co chce, sytuacja znów się zmienia. Przestaliśmy rozmawiać już na 80% tematów jak np. relacje w związku, sprawy intymne. Teraz nasze rozmowy dotyczą spraw służbowych. Życie intymne kuleje. Nieraz bywa tak, że przez półtora miesiąca między nami nie ma nic. Są chwile, kiedy mam duże wątpliwości co do jego miłości i wierności. Mam wrażenie, że z jego strony nie ma miłości, a jest tylko przyzwyczajenie. Wiele razy podejmowałam rozmowy, ale one zawsze kończymy się sprzeczkami dlatego wycofałam się z jakichkolwiek rozmów, żeby tylko nie do chodziło do spięć między nami . Momentami już nie mam siły. Są momenty ,że w ogóle nie czuje go koło siebie, a wręcz często odczuwam samotność. Czuje, że jestem już na takim etapie, że zaczynam myśleć o sobie i żyć jak osobna jednostka. Nie czuje żadnej satysfakcji z tego związku. Za to cieszę się bardzo, jak idę do pracy, tam mogę pośmiać się, pożartować, inaczej mi czas leci . Natomiast kiedy wracam do domu, do niego, od razu moje samopoczucie gdzieś idzie spać. Jak dalej postępować czy faktycznie najlepiej się zająć sobą w takim wypadku. Pozdrawiam

8 odpowiedzi
Jak utrzymać dystans i spokój w sytuacji braku kontaktu z żoną po 37 latach małżeństwa?
Nie nie chcę zadawać pytania ,właściwie z tego co wiem a szczególnie od państwa potrzebny dystans,nie osaczać Żony i czas,spokój.To jednak zastanawiam się co to może zmienić skoro nie mam kontaktu z Żoną i nie wiem jak go nawiązać.Oczywiście,że do takiego domu w którym byłoby to co było nikt nie chciałby wracać,chociaż wolałbym chyba to niż teraz samotność.Może przyjdzie taki czas że będziemy razem.Sobie też mam po 37 latach małżeństwa wiele pretensji,może mogłem w różnych sytuacjach postąpić inaczej ,być może też się do tego co jest obecnie między mną a żoną przyczyniłem .Będę czekał.Zostawię Żonie spokój i przestrzeń. Robert
6 odpowiedzi
Nie spędzam z mężem czasu, przez jego pracę od rana do wieczora.
Mój mąż pracuje w gospodarstwie rolnym, 60 krów. Codziennie trzeba poświęcać na to około 6godzin, resztę czasu mąż spędza na remontach budowlanych... Z domu wychodzimy około 5 rano, mąż przychodzi tylko zjeść i pracuje codziennie do 20. Ja mu dużo razy mówiłam, żeby spędził trochę czasu ze mną, on uważa, że musi to wszystko skończyć.
4 odpowiedzi
Problemy ze wzwodem, pornografia i brak bliskosci w zwiazku - jak sobie poradzic?
Mamy z partnerką pewien problem.. Ja odkąd pamiętam mam problemy ze wzwodem. Nie wiem czy kiedykolwiek był w pełni sprawny. Może to przez to że od dziecka oglądam porno. Na szczęście zostawiłem to gowno z pół roku temu. Seks miałem kilka razy z pierwszą partnerką. W gumce tylko raz ale po sildenafilu. Tak to mi flaczal zaraz. Kiedy chciałem żeby do czegoś doszło to zaraz po rozpoczęciu wzwodu musiałem wejść żeby nie oklapł. Tak to przynajmniej pamiętam. Teraz po latach jestem z nową partnerką. Mieliśmy chyba z 3 próby. Żadna nie wyszła. Kiedy miałem gumkę założyć to wiotczał. Zauważyłem że nie mam wzwodu albo mam chwilowy nawet podczas pieszczot lub kiedy jej dobrze robiłem. Zmienił to trochę tadalafil (5mg/dzien) ale nawet po nim nie wyszło. Najgorsze jest to że partnerka nie chce żadnej bliskości, namiętności bo nie doprowadzi do seksu. Mówi że nienauczona jest że bliskość może być bez seksu. Kiedy ją dotykam czy całuję namiętnie to widzę że jest nieobecna albo to przerywa. Ostatnio tak było kiedy próbowałem zainicjować jakąś chwilę czułości kiedy miała dni płodne. Była nieobecna, mówiła że to niby przez wrażliwe piersi. Ale potem w rozmowie powiedziała że kobieta w tych dniach chce seksu a niekoniecznie czułości czy dotykania. Czuję obrzydzenie do siebie i jednocześnie ból że przez to że nie ma bolca nie pozwala na jakąkolwiek namiętność. Pieszczot oralnych nie chce bo to ją nie zadowala a mi… szczerze mówiąc odechciewa się już czegokolwiek.. Nie miała w życiu lekko, była w domu dziecka, pieszczoty tylko podczas seksu miała ale czuje że i tak to niesprawiedliwe. Nie wiem, może przez adhd emocjonalnie do tego za bardzo podchodzę ale mam ochotę zrezygnować z jakiekolwiek formy bliskości. Nie mogę się przemóc żeby iść do lekarza a teraz.. przez to jak przedmiotowo do tego podchodzi (na moje:nie ma bolca, nie ma pieszczot) aż mi się odechciewa. Jakbym miał chodzić do seksuologów to jest to długi proces, a czuję że kolejne „próby” z partnerką tylko bardziej ją do tego zniechęca i w końcu jej zbrzydnę. Chociaż mówi że seks nie jest dla niej najważniejszy i możemy się tylko tulić. Czuję obrzydzenie do siebie i wpadam w coraz większy dół.
7 odpowiedzi

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: kobieta przy furtce stawia granicę spokojnym gestem dłoni

Asertywność – jak ją rozwijać i dlaczego jest ważna?

Asertywność może odmienić Twoje życie. Poznaj techniki, które pomogą Ci budować zdrowe relacje, chronić się przed mobbingiem i wyrażać potrzeby. Dowiedz się, jak stać się bardziej asertywnym i cieszyć się lepszą jakością życia osobistego i zawodowego.