
- Strona główna
- Forum
- inne, psychoterapia, traumy, zaburzenia lękowe, zaburzenia nastroju, zaburzenia osobowości
- Jak sobie pomóc,...
Jak sobie pomóc, gdy ma się problemy z emocjami?
Iwona Łaskarzewska
Dzień dobry,
Problemy z emocjami mogą dotyczyć różnych kwestii: regulacji emocji, obniżenia lub podwyższenia nastroju (poza normą w swoim funkcjonowaniu), czy też trudności z reakcją w odpowiedzi na emocjonujące wydarzenie, itd. Pierwszym krokiem, by sobie pomóc jest doszczegółowenie co dokładnie jest problematyczne - ponieważ emocje same w sobie są jedynie sygnałem z ciała, że aktualnie dzieje się coś ważnego dla nas. Nie jesteśmy w stanie ich wyłączyć czy blokować (może mieć to negatywne skutki). Kolejnym krokiem może być konsultacja z psychologiem, by wspólnie przyjrzeć się obszarom sprawiającym trudności.
Z życzeniami dbania o siebie, Iwona Łaskarzewska, Psycholog
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
TwójPsycholog
Dzień dobry,
Chętnie podpowiedziałabym bardziej szczegółowo, jednak trudno ze względu na ogólny charakter tego pytania. Na trudności w regulacji uczuć (czyli ich odczuwanie, rozpoznawanie, nazywanie, korzystanie z nich zgodnie z przypisana danej emocji funkcja, wyrażanie) wpływa wiele czynników tj. osobowość, temperament, doświadczenia w historii życia, aktualna kondycja psychofizyczna, wiedza w tym zakresie i inne. Na część czynników nie mamy wpływu jak, np. temperament, ale na wiele mamy - wiedza w temacie emocji, dbałość o higienę życia (snu, wypoczynku, diety) zwiększanie samoświadomości. Można korzystać z literatury w tym zakresie (np książka Agnieszki Jucewicz „Czujac”), słychać podcastów o tematyce psychologicznej. Jednak najbardziej skuteczna forma pracy nad emocjami to psychoterapia - indywidualna czy grupowa. Dobrać ją można zgłaszając się do psychoterapeuty na konsultacje , omawiając szczegółowo daną sytuację. Pozdrawiam

Zobacz podobne
Długo się zastanawiałam, co zrobić z moim samopoczuciem i z tym, jak już dość długi czas męczą mnie myśli.
Czuję, że utknęłam w miejscu, w którym nigdy nie chciałam się znaleźć, a nawet powiem inaczej, nie myślałam, że się znajdę. Jakiś czas temu skończyłam 30 lat. Mam dwójkę dzieci i kochającego męża i czuję niejako wyrzuty sumienia, że czuje się przytłoczoną moją sytuacją, zamiast się cieszyć i to doceniać. Wyobrażałam siebie zawsze w tym wieku, że osiągnę już pewne stanowisko, będę więcej zarabiać, tak by móc sobie pozwolić, w dowolnym momencie, na co chcę. Owszem, chciałam, też w tym wieku mieć już ten dom i rodzinę. W tym momencie czuję, że utknęłam z kredytem na budowę domu, która się nie posuwa, ze względu na koszty życia, w pracy z przypadku, w której i tak mało co mogę pracować, ze względu na opiekę nad dziećmi. Myślałam o wyborze ścieżki zawodowej po macierzyństwie, myślałam o rozkręceniu swojego biznesu. Tylko w tym czasie, kiedy się chwaliłam, jaki to mam plan, osoba z rodziny zaczęła go realizować. Wtedy się przestraszyłam, że sobie nie poradzę, że będę gorsza, skrytykowana przez nią i środowisko i w dodatku, że będą inni gadać, że "zgapiam". Tym bardzie,j że to jest osoba dosyć konfliktowa. Teraz dobiło mnie to mocniej, bo tak naprawdę myślę, co zrobić, żeby więcej zarabiać, zmienić pracę na taką jednocześnie, w której mogłabym się rozwinąć i spełniać, a z drugiej strony jest rodzina i hamulec finansowy i ten strach, że przepale pieniądze.. Boje się czy to właściwa ścieżka, czy wymysł, czy to słomiany zapał. To wszystko w skrócie napełnia mnie niepokojem, prowadzącym do łez. Zamiast cieszyć się z czasem spędzanym z rodziną, to mi się płakać chce.
Nie wiem do końca co mam zrobić...
Witam. Od dłuższego czasu czuje stres, boli mnie brzuch z nerwów, nie potrafię się przez to na niczym skupić. Chcę mi płakać z byle powodu. Wszystkim się przejmuje i biorę do siebie. Bardzo wszystko przeżywam. Mam niska samoocenie i nie wierzę w moje możliwości. Nie lubię mojej pracy i nie mam najmniejszej ochoty do niej chodzić, jak się kończy weekend, czuje stres i chce mi się płakać. Każda mała sprzeczka z partnerem powodu u mniej również stres, nerwy i płacz.

