
- Strona główna
- Forum
- traumy
- Symptomy traum...
Symptomy traum dziecięcych, których nie pamiętamy
Zofia Kardasz-Parker
Dzień dobry,
do treści nieświadomych czy wypartych najbezpieczniej i najlepiej jest dochodzić podczas procesu psychoterapii.
Ciężko odpowiedzieć na pytanie “skąd mogę wiedzieć”, bo dowiadujemy się o tym dopiero, kiedy sobie te treści uświadamiamy.
Pozdrawiam serdecznie
Zofia Kardasz
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Katarzyna Waszak
Dzień dobry!
Przeżycie traumy zwykle pozostawia jakieś objawy (np. bezsenność, lęki, dysocjacja, trudności w nawiązywaniu bliskich relacji). Być może doświadcza Pan jakiegoś cierpienia, trudności, coś Pana niepokoi w zachowaniu. Jeśli wiedzie Pan satysfakcjonujące życie, ma dobrą relację z sobą, co przekłada się na relacje z drugim człowiekiem, dlaczego Pan tego docieka. Co się stało, że akurat w teraz pojawia się takie pytanie? Zachęcam do refleksji. Traumy są bolesnym doświadczeniem, które może zostać wyparte do nieświadomości. Czasem może się ono przypomnieć w trakcie procesu psychoterapeutycznego.
Pozdrawiam
Katarzyna Waszak
Justyna Czerniawska (Karkus)
Dzień dobry,
ciężko jednoznacznie odpowiedzieć na zadane pytanie. Przeżyta trauma często pozostawia po sobie jakieś objawy, np. luki w pamięci, bezsenność, koszmary nocne, przeżywanie intensywnych emocji, czy też trudności interpersonalne. Jednak doświadczanie tych objawów jest zależne od jednostki. Jest duże prawdopodobieństwo, że osoba, która przeżyła traumę będzie mieć trudności, w jakimś z wymienionych obszarów życia. Natomiast samo odkrywanie, czy coś było traumą, czy też nie zachodzi w procesie terapeutycznym.
Pozdrawiam serdecznie,
Justyna Karkus - psycholog, psychoterapeuta
Bożena Nagórska
Pytanie o wyparte traumy jest złożone, ponieważ mechanizm wypierania polega właśnie na tym, że świadomy umysł nie ma dostępu do konkretnych obrazów czy zdarzeń. Jednak trauma, nawet jeśli nie jest zapamiętana w formie „filmu” w głowie, często pozostaje zapisana w ciele, emocjach i automatycznych reakcjach.
Skąd można przypuszczać, że coś takiego miało miejsce? Oto kilka sygnałów:
Luki w pamięci: niepamiętanie całych lat z dzieciństwa np. okresu między 6. a 10. rokiem życia, podczas gdy inne wspomnienia są wyraźne.
Reakcje nieadekwatne do sytuacji: silne napady lęku, złości lub obrzydzenia wywołane przez konkretne zapachy, dźwięki, dotyk lub miejsca, których nie potrafimy racjonalnie wyjaśnić.
Problemy z bliskością i zaufaniem: trudne do zidentyfikowania poczucie zagrożenia w relacjach, mimo braku obiektywnych powodów.
Dysocjacja: poczucie „odłączania się” od własnego ciała lub rzeczywistości w sytuacjach stresowych.
Sny i przebłyski: powracające koszmary lub nagłe, krótkie obrazy, które wywołują silny dyskomfort fizyczny.
Zamiast jednak próbować „wydobyć” wspomnienia na siłę, co może być wtórnie traumatyzujące, w psychoterapii, szczególnie w CBT, skupiamy się na leczeniu obecnych objawów. Jeśli czuje Pan/Pani, że coś z przeszłości kładzie się cieniem na Pana/Pani obecnym życiu, warto udać się do terapeuty traumy. Pamięć może wrócić w bezpiecznym procesie, ale najważniejsze jest to, by nauczyć się zarządzać tym, co czuje Pan/Pani tu i teraz.
Pomyślności
Psycholog Bożena Nagórska

Zobacz podobne
Witam.
Kiedy miałam 9 lat byłam molestowana przez sąsiada. Moja mama przez jakiś czas była z tym człowiekiem w związku. Kiedy szła do pracy zostawiała mnie pod jego opieką. Wydaje mi się, że po prostu mu zaufała, że nawet przez myśl by jej nie przeszło to,by mógł mnie skrzywdzić.
Zanim jeszcze powiedziałam jej o tym wszystkim, a byłam już nastolatką - była taka sytuacja. Kiedy miałam założone stringi i obcisłe spodnie (jak to nastolatki czasami mają) ten sąsiad był akurat u mamy. W momencie kiedy przeszłam się z pokoju do kuchni mama mnie zawstydziła (o niczym jeszcze wtedy nie wiedziała) nie pamiętam już co powiedziała, ale coś na temat tego co mam na sobie. No i zaśmiali się wtedy oboje. Ja nie pamiętam jak na to zareagowałam. Do dziś zastanawiam się co to miało znaczyć. To było bardzo dziwne i nadal jest w moim odczuciu.
Dziś kiedy mam 32 lata, nie umiem poradzić sobie z myślą, że kiedy po kilku latach od zdarzenia przyznałam jej się do tego, to zareagowała chyba nieadekwatnie do tej wiadomości. Zaczęła mówić coś w stylu "o Boże, o ludzie - no wiecie co", po prostu na swój jakiś tam sposób się zdenerwowała. (Oni wtedy nie byli już dawno razem).
Sytuacja wygląda tak, że dzisiaj mam ogromny żal do mamy, że w momencie kiedy się o wszystkim dowiedziała nie poszła do tego sąsiada i nie powiedziała czegoś w stylu "jak mogłeś jej to zrobić" czy np. "nie zbliżaj się więcej do moich dzieci" (mam dwie starsze siostry, one nie były skrzywdzone przez niego). Wydaje mi się, że to nie ja wtedy powinnam naprowadzić mamę na to co ma z tym zrobić, tylko to ona jako mój opiekun mogłaby to w tamtym momencie jakoś załatwić. Nawet kiedy już wiedziała, o wszystkim co mnie spotkało to były sytuacje, że pozostawała na stopie koleżeńskiej z tym sąsiadem, on wchodził do mamy do mieszkania na kawę, lub po prostu porozmawiać. (Nigdy więcej już mnie nie dotknął.)
Ale dziś kiedy już wiem coraz więcej, to ta sytuacja wydaje mi się co najmniej dziwna. Nigdy nie byłam też taką osobą, by przy nich powiedzieć "to może teraz sobie porozmawiamy o tym co się kiedyś wydarzyło". Chyba się bałam jakoś może podświadomie, jakiś "paraliż" czy coś. Tylko raz między mną a mamą był poruszony ten temat, w momencie mojego przyznania się do tego. (Mogłam mieć w momencie przyznania się jakieś w przedziale 15 do 17 lat). Nigdy więcej obie nie poruszyłyśmy już tego tematu.
W naszym domu nigdy nie rozmawiało się otwarcie, po prostu nie było szczerych rozmów. Zarówno ja, jak i moja mama nie umiemy rozmawiać o problemach.
Dziś kiedy jestem dorosła boję się poruszać ten temat z mamą na zasadzie by spytać ją o to: co sądzisz o tym co mnie spotkało? bo nigdy o tym nie porozmawiałyśmy". Boję się co mama mogłaby mi na to odpowiedzieć, może byłoby jej smutno, że znów do tego wracam. Ogólnie mama ma dużo swoich problemów (starsza siostra jest uzależniona od alkoholu) więc tak jakby nie chce jej dokładać, bo na tyle na ile znam jej reakcje - mogłaby na nowo nie udźwignąć mierzenia się z tym co mi się przytrafiło. Być może nawet popadła by w jakąś depresję.
Często nie rozumiem postępowań mojej mamy, a chciałabym ulżyć też sobie, bo męczy mnie temat molestowania. Być może szczera rozmowa z mamą mogłaby zrzucić z moich barków ten wielki ciężar. Jednak bardzo się boję co będzie, gdyby ta rozmowa jednak się wydarzyła. Nie wiem już co jest lepsze - nie poruszać tematu kosztem siebie i zadręczania się, czy poruszyć temat i narazić się na konsekwencje w postaci nerwów mamy. Często nie rozumiem siebie i postępowania moich bliskich.

Trauma - co to jest i jak sobie z nią radzić?
Trauma psychiczna to głębokie zaburzenie emocjonalne o długotrwałym wpływie na życie. Zrozumienie jej przyczyn, objawów i metod radzenia sobie jest kluczowe dla zdrowienia. Artykuł omawia, czym jest trauma, jak wpływa na psychikę i jak sobie z nią radzić.
