Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
100 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,7
na podstawie kilkuset opinii
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Wstecz

W zeszłym roku zmarła moja mama, w tym roku babcia. Były całym moim życiem

mala

Życie nie ma sensu Uważam, że życie nie ma sensu, po co żyjemy? Patrząc na świat z coraz dalszej perspektywy, np. na naszą planetę jakby ze zdjęcia satelitarnego lub z poziomu wszechświata to wszystko nie ma sensu. Po co to wszystko? i tak wszyscy umrzemy. Nasi bliscy również. Nasze dzieci, wnuki i prawnuki również. Już za dwieście czy trzysta lat nikt nie będzie o nas pamiętał, nawet o tym, że istnieliśmy. Tak jak teraz nikt nie pamięta i nie zna historii życia zwykłych ludzi, którzy żyli np. 3000 lat temu, czy 150, czy w starożytnym Egipcie. Nic po nas nie zostanie. Co za różnica, czy ludzkość jest trochę bardziej czy mniej rozwinięta pod względem np. technologicznym czy ekonomicznym i ktoś czasem wspomni jakąś osobę znaną z historii? W zeszłym roku zmarła moja mama w wieku poniżej 60 lat, w tym roku babcia (jej mama). Były całym moim życiem. Sama mam niewiele ponad 30 lat i nie mam dzieci. Po co je mieć, po to by cierpiały istnienie na tym beznadziejnym świecie? Jest na nim tyle zła, nienawiści wśród ludzi, wojen, głodu, cierpienia, chorób, a dobra i piękna niewiele, trzeba codziennie walczyć o przetrwanie, bo inaczej się umrze z głodu lub z braku schronienia zimą. A i tak wszyscy umrą, nasze dzieci też. Nic nie ma sensu. Po co pracować na co dzień, skoro wszystko jedno czy umrę z trochę większą lub trochę mniejszą ilością rzeczy materialnych, które i tak wyrzucą osoby/dzieci porządkujące moje mieszkanie/dom po śmierci. Co za różnica, czy odwiedzę kilka krajów świata, czy więcej, skoro i tak nie da się zwiedzić całego świata. Patrzę na świat codziennie z perspektywy wszechświata i dziwię się jak ludzie mogą normalnie żyć i przejmować się swoimi drobnymi sprawami nic nieznaczącymi, jak mogą się cieszyć czymkolwiek, nie mieć depresji, skoro i tak wszystko to już za jakieś 100 lat już zniknie całkowicie.

Dzień dobry, 

Bardzo pani współczuje! To co pani opisuje jest bardzo smutne, prawdopodobnie jest pani w żałobie. Straciła pani najbliższe osoby, to wymaga czasu i pracy. Pytanie czy jest pani pod opieką terapeutą lub psychologa? Słyszę też, że czuje pani żal, bezradność być może nawet gniew i złość, takie emocje i samopoczucie wymaga uwagi i troski. Potrzebuje pani, po tak trudnym doświadczeniu zaopiekować się sobą i swoim zdrowiem psychicznym. Zachęcam poszukać wsparcia u specjalisty.

Irena Kalużna-Stasik

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.

Pani mala,
Zastanawiam się, czy przed śmiercią tych dwóch, ważnych dla Pani kobiet, które jak Pani pisze były dla Pani całym życiem, światem, również miała Pani takie myśli?  Pustka, bezsensowność, smutek i rozpierający żal to mogą być nie tylko w Pani przypadku refleksje egzystencjalne, ale i powikłana żałoba. Dobrym pomysłem byłoby udanie się po pomoc do specjalisty, bo potrzeba więcej informacji, aby móc podpowiedzieć, Pani co dalej można z tym zrobić.
Pozdrawiam serdecznie,
psycholog Anna Martyniuk-Białecka

Szanowna Pani,

Na pytania, które Pani zadaje, ludzkość szuka odpowiedzi od wielu tysiącleci. Są to pytania zarówno uzasadnione jak i bardzo ważne. Częściowych odpowiedzi dostarczają nam takie dziedziny jak psychologia, socjologia, no i przede wszystkim filozofia. Pytania te są bardzo ważne, a jak bardzo są trudne, można wnioskować po tym, że właściwie do dziś nikomu nie udało się sformułować jednej, uniwersalnej odpowiedzi na nie.

Mam takie poczucie, że Pani wątpliwości są związane z procesem żałoby, który ma Pani prawo teraz przechodzić. Dwie ważne osoby w życiu i strata ich – jedna po drugiej, mogą być powodem podważenia sensu życia i zadawania ważnych, egzystencjalnych pytań. Proces żałoby ma prawo trwać długo, a skoro tak, mamy prawo poszukiwać pomocy, która umożliwi nam przejście przez ten ważny okres. Może Pani rozważyć wsparcie psychologiczne w formie regularnych spotkań, ale warto też skonsultować się z lekarzami – psychiatrą lub internistą, zwłaszcza, jeśli pojawiają się jakieś objawy somatyczne, bezsenność czy trudności z koncentracją.

Szukając odpowiedzi na pytania o sens życia, warto rozważyć wsparcie się o literaturę. Na mnie osobiście duże wrażenie wywarła książka „Człowiek i sens życia” V. Frankla, twórcy logoterapii i wielkiej postaci psychoterapii egzystencjalnej. Warto też zerknąć na twórczość Y. Yaloma, porusza on często tematy wagi i sensu ludzkiej egzystencji.

W takim trudnym okresie, jakim może być żałoba, warto być dla siebie życzliwym i cierpliwym.

Pozdrawiam ciepło, Aleksandra Działo

Witam, 
dziękuję Ci za podzielenie się swoimi rozważaniami. Czytając Twoją wypowiedź, mogę się jedynie domyślić, jak bardzo cierpisz, ile jest w Tobie bólu i poczucia bezsensu… Wszyscy czasem zmagamy się z myślami o śmiertelności i sensie życia. To, co przeżywasz jest bardzo trudne i Twoje refleksje nad sensem życia są zrozumiałe, szczególnie w kontekście niedawnej straty mamy i babci, której doświadczyłaś. Proces żałoby jest trudny, ale ważne jest, aby dać sobie czas na przeżycie tego bólu. Często w takich momentach wydaje się nam, że życie traci sens, a nasze działania są bez znaczenia…

Tak, nasza fizyczna obecność na ziemi jest przemijająca, ale wartość chwil spędzonych z bliskimi, miłości i radości, które doświadczamy, jest nieoceniona. Te momenty tworzą NASZE wspomnienia. Pomyśl, ile pięknych chwil przeżyłaś z mamą i babcią. A teraz wyobraź sobie, że w ogóle nigdy nie było ich w Twoim życiu… Nawet jeśli za 200 czy 300 lat nikt nie będzie pamiętał naszych imion, to nasze działania i decyzje wpływają na otaczający nas świat. To, co robimy teraz, ma znaczenie tu i teraz, ale także dla przyszłych pokoleń. Czy my sami nie korzystamy z tego, co powstało dawno temu? 

Tak, świat jest pełen trudności, takich jak wojny, głód, cierpienie i choroby. To realne problemy, które wpływają na życie wielu ludzi. Ale równocześnie, świat jest pełen dobroci, piękna i inspirujących przykładów. Są ludzie i organizacje, które walczą o lepsze jutro, pomagają potrzebującym i przyczyniają się do pozytywnych zmian. Postępy w nauce, technologii, medycynie pokazują, że ludzkość jest zdolna do przezwyciężania trudności. Różne wolontariaty, wspieranie lokalnych inicjatyw, dbanie o środowisko –  w taki sposób sami możemy przyczynić się do tworzenia lepszego świata, nawet jeśli skala tych zmian wydaje się nam mała. 

Tak, decyzja o sprowadzeniu dzieci na świat pełen trudności nie jest łatwa, ale warto pamiętać, że życie, pomimo wyzwań, jest również pełne możliwości, radości i piękna. Wychowując dzieci na świadomych i empatycznych ludzi, możemy pomóc im uczynić świat lepszym miejscem. Dzieci uczą się poprzez przykład. Jeśli pokażemy im, jak działać na rzecz społeczności i przeciwdziałać niesprawiedliwości, będą kontynuować nasze działania. Wychowując dzieci, mamy możliwość wpływania na przyszłe pokolenia. Możemy przekazywać wartości i uczucia, które pomogą im tworzyć lepszy, bardziej zrównoważony świat. 

Nawet jeśli ostatecznie nie będziemy pamiętani za nasze materialne osiągnięcia, to wykonywanie pracy, która jest zgodna z naszymi wartościami i zainteresowaniami, może przynosić ogromne poczucie spełnienia i satysfakcji TU I TERAZ. Praca często też wiąże się z nawiązywaniem relacji z innymi ludźmi. Te relacje mogą przynosić radość, wsparcie i inspirację, a także przyczyniać się do naszego dobrostanu emocjonalnego. Nie musisz zwiedzać całego świata, aby czerpać z tego przyjemność i poczucie spełnienia. Każda podróż, nawet mała, jest wyjątkowym doświadczeniem, które może wzbogacić Twoje życie. 

Myślisz, że sto lat temu ludzie martwili się o nasze obecne życie? Skupiali się na swoich czasach, swoich problemach i radościach. Podobnie my, nie musimy martwić się o to, co będzie za sto lat, ponieważ NIE MAMY KONTROLI nad tym, co stanie się za te sto lat. ALE MAMY KONTROLĘ NAD NASZYMI CODZIENNYMI DZIAŁANIAMI I DECYZJAMI, które mogą uczynić nasze życie oraz życie innych lepszym TU I TERAZ.

Radość i sens życia często kryją się w małych, codziennych momentach. Może to być spacer w parku, dobra książka, ulubiony film, piękny zachód słońca, dobry posiłek, czy serdeczna rozmowa z przyjacielem. Zastanów się, co sprawia Ci przyjemność i postaraj się znaleźć czas na te małe przyjemności każdego dnia. Czasem warto poświęcić chwilę na odkrycie, co naprawdę Cię fascynuje. Może to być nowa pasja, hobby, czy aktywność, która przynosi Ci radość. To naturalne, że w trudnych momentach możemy czuć się przytłoczeni i zdezorientowani. Skupienie się na swoich przyjemnościach i małych radościach może pomóc Ci znaleźć sens i spełnienie w codziennym życiu. Co sprawia, że dziś jest wyjątkowe? Jakie drobne przyjemności możesz znaleźć w swoim codziennym życiu?

Nie da się takich wątpliwości omawiać na forum, dlatego bardzo polecam Ci konsultację z psychoterapeutą pracującym w nurcie egzystencjalnym. Ten rodzaj psychoterapii pomaga ludziom zrozumieć i znaleźć sens w życiu, nawet w obliczu trudnych i niepewnych sytuacji. Tego typu terapia może pomóc Ci odkryć na nowo, co jest dla Ciebie naprawdę ważne i jak możesz nadać swojemu życiu głębsze znaczenie. Ciekawą lekturą może być także dla Ciebie książka Viktora Frankla “Człowiek w poszukiwaniu sensu”. 

Życzę Ci, abyś znalazła radość w małych rzeczach i odkryła, jak wiele piękna może kryć się w codziennych chwilach. 
Zaakceptuj to, czego nie możesz zmienić i zaangażuj się w to, co sprawia Ci radość. 

Pozdrawiam serdecznie,
psycholog Anna Gwoździewicz 

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Zobacz podobne

Chciałabym się dowiedzieć co robić w przypadku, gdy za każdym razem jak mam wyjść gdzieś na jakieś spotkanie ze znajomymi albo z rodziną mojego męża, niesamowicie się męczę
Dzień dobry Chciałabym się dowiedzieć co robić w przypadku, gdy za każdym razem jak mam wyjść gdzieś na jakieś spotkanie ze znajomymi albo z rodziną mojego męża, niesamowicie się męczę, patrzę tylko na czas, kiedy będę mogła wrócić do domu. Chciałabym to w sobie zmienić, bo jakieś imprezy czy spotkania zdarzają się bardzo często, a ja za każdym razem przechodzę męczarnie. Czy da się to leczyć? Muszę tu nadmienić, że nie boję się ludzi, jak mam poznawać nowe osoby to bardzo to lubię. Jednak jak znam już kogoś dłużej, to męczę się w takim towarzystwie, szukam gorączkowo tematów do rozmowy, a czasami jak mam gorszy dzień, to się w ogóle nie odzywam, zawsze szukam wymówek, żeby tylko nie musieć wyjść. Patrzę zawsze na tych, co fajnie się bawią w swoim towarzystwie, śmieją się, dowcipkują i ja marzę tylko żeby wyjść. Chciałabym to w sobie zmienić, ale nie wiem jak i od czego zacząć. Proszę o poradę
3 odpowiedzi
Czuje pustke i brak emocji, nie mam motywacji i zmagam sie z uzaleznieniem od porno - czy terapia pomoze?
Dzień dobry, co robić jeśli w życiu czuję pustkę, nie potrafię odczuwać emocji? Ostatnio jeden z moich rodziców trafił do szpitala psychiatrycznego a mnie to w żaden sposób nie rusza. Nie odczuwam żadnego stresu z tym związanego, smutku czy czegoś podobnego. Podobnie było z rekrutacją na studia, wynikami matur. Mimo że dostałem się tak gdzie chciałem (a kierunek bardzo oblegany w tym roku) to nie czuję i nie czułem z tego powodu dumy, radości czy czegoś podobnego. Straciłem już resztki motywacji, dyscypliny i chęci do robienia czegokolwiek, nie daję rady nawet brać codziennie prysznica czy umyć zębów. Do tego dochodzi jeszcze uzależnienie od masturbacji i porno (zacząłem oglądać to w wieku 8 lat a mam 18). Czy terapia to jedyne możliwe wyjście, czy może jest coś jeszcze? Czy istnieje jakaś literatura, która choć trochę pomoże zrozumieć mój problem? Pozdrawiam
9 odpowiedzi
Jak poradzić sobie z uczuciem smutku i samotności w małżeństwie?
Od jakiegoś czasu czuje się dziwnie. Jest mi ciągle smutno, czuje się samotnie, chodź mam męża. Czegoś mi brakuje przez co jest jest mi smutno. Jak to zmienić?
7 odpowiedzi
Kryzys psychiczny i lęki o przyszłość: jak sobie z nimi radzić?
Ostatnio przechodzę jakiś kryzys psychiczny. Mam 26 lat nie ułożyłam jeszcze życia, jakbym nie miała żadnych planów nic- stoję w miejscu. Ciężko poznać miłość gdziekolwiek. Na start zaznaczę, że to nie jest dla mnie łatwe ponieważ choruje, obecnie jestem na rencie socjalnej i mam całkowita niezdolność do pracy. Fakt faktem na codzien funkcjonuje normalnie, nie potrzebuje opieki drugiej osoby itp jestem normalna osoba tylko że choruje przewlekle. Problemem jest to, że jakiś dzień zaczęły mnie dobijać pewne myśli na temat przyszłego życia. Dręcza mysli, że mogę sobie sama nie poradzić. Obecnie najwięcej pomaga mi matka. Renty mam niewiele. Na mieszkanie się składamy.Pracować nie mogę. Dręczą mnie myśli, że kiedyś nie będę miała z czego żyć,poprostu nie wystarczy na wszystko. Matki kiedyś zabraknie może tak naprawdę w każdej chwili. A ja zostanę na lodzie. Dodam, że rentę mam tylko przedłużana na rok potem muszę o nią walczyc by ją wogule przedłuzono. Czasami mam myśli, ze ja będę jedną z tych bezdomnych, która pójdzie mieszkać pod most gdy nie spotkam swojej miłości, nie założę rodziny do czasu gdy zabraknie matki. Jak nie zamartwiać się do tego stopnia i co zrobić w takiej sytuacji?
8 odpowiedzi
Koncentracja, pamięć, trudność z podstawowymi działaniami. Pomocy.
Od pewnego czasu mam problemy z pamięcią koncentracją i jestem bardzo płaczliwa. Robię rzeczy które wydają mi się, że nie są źle, odruchowo, a potem po refleksji uważam inaczej i bardzo żałuje. Mam ogólną niechęć do robienia czegokolwiek, nawet czasami mam problem z utrzymaniem higieny. Nie mam przyjaciół, w ogóle jestem odludkiem najchętniej zamknęłabym się w pokoju i sama siedziała. Oglądała tylko telewizję lub czytała książkę. Mam problemy w domu, rodzice i stosunki z nimi są delikatnie mówiąc trudne, z matką ciągle się kłócę, a z ojcem wcale nie lepiej, zresztą on ma problem z alkoholem. Nie wiem jak mam sobie pomóc, bratowa ma mnie już dość i twierdzi, że mam problemy. Muszę się z tym jakoś uporać, bo miewam już myśli samobójcze.
2 odpowiedzi
W dzień jest dobrze, w nocy zaś najchętniej bym leżała i płakała
W dzień jest dobrze, w nocy zaś najchętniej bym leżała i płakała, to mnie uspokaja i mogę funkcjonować następnego dnia. Dlaczego tak jest ?
1 odpowiedź

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: rodzeństwo wspólnie puszcza lampion w nocne niebo

Śmierć bliskiej osoby – jak sobie z nią poradzić?

Śmierć bliskiej osoby to jedno z najtrudniejszych przeżyć. Żałoba jest naturalną reakcją psychiczną, która pomaga zaakceptować stratę. Każdy przeżywa ją inaczej, a powrót do równowagi wymaga czasu i wsparcia.