
- Strona główna
- Forum
- zaburzenia lękowe
- Żyję w strachu, że...
Żyję w strachu, że mogę być poważnie chora i zostawić moje malutkie 8-miesięczne dziecko. Jak mogłabym sobie z tym poradzić?
Martyna
TwójPsycholog
Dzień dobry, musi być Pani bardzo trudno żyć w takim strachu o swoje zdrowie i życie. Jednocześnie rozumiem, że od strony medycznej jest Pani zaopiekowana, a mimo to lęk nie mija. Wygląda to na pojawienie się zaburzeń psychosomatycznych (wymaga to dokładniejszej diagnozy), które często towarzyszą zaburzeniom lękowym. Dlatego sugeruję pilną konsultację z lekarzem psychiatrą oraz konsultację psychoterapeutyczną w celu podjęcia psychoterapii. Połączenie leczenia farmakologicznego i psychoterapii dają bardzo dobre i dość szybkie rezultaty, zmniejszenie objawów i poprawę jakości życia. Pani stan wydaje się nasilać, w związku z czym radziłabym nie zwlekać ze zgłoszeniem się po pomoc. Pozdrawiam

Zobacz podobne
Dzień dobry Państwu, niedawno zdiagnozowano u mnie zaburzenia lękowe (zaczęły się około miesiąca temu), ale takie lekkie bez jakiś silnych napadów paniki czy czegoś podobnego. Są jednak na tyle uciążliwe, np. obecnie wieczorem czuję ścisk w gardle, nieraz przeszkodę w gardle mimo, że nic tam nie ma. Nieraz odczuwam także wewnętrzny niepokój, lekki, ale wyraźnie jest (nie wiem z jakiego powodu). Psychiatra przepisał mi Trazodone neuraxpharm. Mam pytanie, czy takie zaburzenia lękowe można wyleczyć w pełni lub przynajmniej na długie lata się go pozbyć? Podejrzewam, że będę miał oprócz farmakologii także sesje psychoterapii (pani doktor wysłała mnie na diagnostykę psychologiczną do psychologa). Bardzo proszę o szczerą odpowiedź, ponieważ nie ukrywam, że mnie to nieco niepokoi i dokucza :(
Witam, nie wiem, co się dzieje - zawsze bałam się ciemności, wracania do domu w nocy, lęki - od tego zaczęła się przygoda, potem śmierć mamy, zaczęłam brać tabletki, aby leczyć nerwicę lękową, boje się sama wychodzić z domu, chodzić do sklepu itp zaraz mi się robi słabo, wali mi serce, nogi z waty, mimo tego że biorę tabletki na ataki i tak się pojawiają biorę i biorę i niby lepiej troszkę jest, ale czuję cały czas, że to tylko dlatego, że biorę tabletkę.
Drugie to, że denerwuje mnie, że wszytko zwalają na nerwicę lękowa ból głowy, ból w klatce, żołądka nie chce mi lekarz żadnych badań zrobić, aby mnie uspokoić, że to rzeczywiście od nerwicy - mam 35 lat. Moja mama zmarła na zator, moja siostra jest chora na dławicę piersiową i pytanie dlaczego nie mogą mi zrobić badań, żebym się uspokoiła, tylko zwalają wszystkie somaty na nerwicę lękową.
