Dzień dobry, musi być Pani bardzo trudno żyć w takim strachu o swoje zdrowie i życie. Jednocześnie rozumiem, że od strony medycznej jest Pani zaopiekowana, a mimo to lęk nie mija. Wygląda to na pojawienie się zaburzeń psychosomatycznych (wymaga to dokładniejszej diagnozy), które często towarzyszą zaburzeniom lękowym. Dlatego sugeruję pilną konsultację z lekarzem psychiatrą oraz konsultację psychoterapeutyczną w celu podjęcia psychoterapii. Połączenie leczenia farmakologicznego i psychoterapii dają bardzo dobre i dość szybkie rezultaty, zmniejszenie objawów i poprawę jakości życia. Pani stan wydaje się nasilać, w związku z czym radziłabym nie zwlekać ze zgłoszeniem się po pomoc. Pozdrawiam
- Strona główna
- Forum
- zaburzenia lękowe
- Żyję w strachu, że...
Wstecz
Żyję w strachu, że mogę być poważnie chora i zostawić moje malutkie 8-miesięczne dziecko. Jak mogłabym sobie z tym poradzić?
Martyna
Witam. Miesiąc temu zaczęła boleć mnie noga, zrobiłam badania i byłam u kilku lekarzy, którzy stwierdzili, że wszystko jest dobrze. Doszły również bóle głowy. W internecie naczytałam się, że to rak, żyję w strachu, że mogę być poważnie chora i zostawić moje malutkie 8-miesięczne dziecko. Jak mogłabym sobie z tym poradzić?
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.
Zadaj to samo pytanie
Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działaZobacz podobne
Brak energii, lęki społeczne, problemy z koncentracją po używaniu narkotyków
1. Mam straszny brak energii i motywacji do czegokolwiek. Czuję się, jakbym nie miał w ogóle dopaminy. Wolę leżeć w łóżku i gapić się w telefon, nie mam siły ani chęci na spacery, na które namawia mnie dziewczyna. 2. Bardzo często mam tak, że nie mam chęci z nikim rozmawiać i po prostu wolę siedzieć sam. Jakiekolwiek pytania do mnie skierowane zaczynają mnie denerwować nie wiem dlaczego. 3. Mam ogromny strach przed ludźmi, z którymi brałem narkotyki 3 lata temu. Boję się ich i panicznie unikam miejsc, gdzie mógłbym ich spotkać. Ciągle szukam wymówek, żeby tam nie jechać. 4. Mam lęk społeczny i zero pewności siebie. Ciężko mi poznać kogoś nowego. Jak mam z kimś rozmawiać, to strasznie się stresuję, jąkam się i mam wrażenie, że gadam głupoty. Rozluźniam się dopiero po alkoholu. 5. Ciągle za dużo myślę, analizuję wszystko w kółko. Zamiast spać, leżę w łóżku i myślę o głupotach, przez co ciężko mi zasnąć 6. Mam duże problemy z pamięcią i skupieniem. Często gubię myśli. Nie pamiętam prostych rzeczy, nawet takich z podstawówki, przez co czuję się po prostu głupi i mnie to dołuje. 7. Seks z partnerką trwa zaledwie kilka minut przez przedwczesny wytrysk. Strasznie mnie to przytłacza i przez to jeszcze bardziej się stresuję. Chciałbym, żeby to trwało dłużej. 8. Ważne: 3 lata temu przez jakieś pół roku sporo brałem narkotyki (stymulanty). 9. Ważne: Pracuję w systemie 3-zmianowym, więc mam całkowicie rozwalony sen.
6 odpowiedzi
Czuję, że mam posypane życie, czuję się niepotrzebna na świecie. Nie chcę cierpieć, nie chcę depresji.
Witam,
Od dłuższego czasu mam silne lęki i ciągły niepokój, że nie ogarnę życia, nie radze sobie ze stresem i ze zmianami, a tych w życiu miałam już bardzo dużo, może zbyt dużo. Mam 40 lat, przeszło 10 lat mieszkałam za granicą, aktualnie od 6 lat mieszkam w PL, jestem samotna, nie mam dzieci, mam kredyt, mój związek rozpadł się 10 lat temu, a ostatnio podjęłam decyzję o odejściu z pracy, którą lubię, ale przez ciągłe reorganizacje w dziale nie wytrzymuję psychicznie. Poza tym mam ciągłe poczucie, że się do niczego nie nadaję i że nie jestem wystarczająca i dość dobra, przez to odczucie, nie umiem stworzyć żadnej relacji z nikim, wręcz unikam ludzi, spotkań, unikam kontaktów, mam nieustające i męczące odczucie, że przeszkadzam wszystkim i że beze mnie będzie lepiej i współpracownikom i mojej Rodzinie. Nie jestem w stanie zmienić toku myślenia, choć staram sie udawać, że wszystko jest w porządku, neguje każde dobre słowo powiedziane i uważam je za kłamstwo i ironię, jestem chorobliwie podejrzliwa i nieufna. Wszystko to o czym piszę, zaczęło narastać na przestrzeni ostatnich 2-lat i jest coraz gorzej, czuję też, że jest to związane z Firmą w której obecnie jeszcze pracuję. Doszły do tego też dolegliwości somatyczne (tak myślę ponieważ wyniki mam w normie), mam problemy kardiologiczne, dusznosci, źle sypiam, miewam obrzęki i problemy ze skórą i włosami. Strach przed zmianą jaja mnie czeka gdy odejdę z firmy, spowodował u mnie silny atak paniki, ktorego wcześniej nie doświadczyłam, objawiał się panicznym strachem przed tym, że sobie nie poradzę i nie znajdę pracy i zostanę z długami i z tym jak bardzo zawiodłam bliskich itd.itp. Było to tak silne uczucie niepokoju, jakiego jeszcze nie miałam, nie mogłam znaleźć sobie miejsca, zaczęłam jeść kilka rodzajów tabletek aptecznych na uspokojenie, bez nich, to uczucie ciągle wraca...
Nie mam i nie bylo u nas w rodzinie chorób psychicznych, wręcz przeciwnie, rodzeństwo mam idealne, oczka w głowie Rodziców od najmłodszych lat, mają już własne Firmy i są stabilni. W domu, zawsze ja byłam tym dzieckiem, które sprawiało najwięcej kłopotu i do tego było wpadką. Ale nie doszukuję się swoich problemów w dzieciństwie, bo nie mogę na nie narzekać,poza tym było by to zbyt proste, zwalić problemy na dzieciństwo i Rodziców.
Myślę, że to w mojej głowie coś się psuje wbrew mojej woli.
W życiu zawsze najbardziej bałam się depresji i alkoholizmu.
3 odpowiedzi
Napady lęku, zamartwianie się, objawy fizyczne nerwowości. Co to może być?
Witam.
Od jakiegoś czasu źle się czuję
Martwię się o swoje zdrowie, że umrę, że coś mi się stanie, w nocy się budzę czasami z takim dziwnym niepokojem, nieraz zalewa mnie pot, po chwili mi zimno, często mam tak, że nie mogę wziąć pełnego wdechu i to też mnie stresuje.
A wszystko zaczęło się od tego, jak się źle poczułam, zaczęłam się trząść i waliło mi serce.
1 odpowiedź
Czy ciągłe martwienie się i stres mogą świadczyć o zaburzeniach lękowych?
Dzień dobry, jeśli mam uczucie ciągłego martwienia się, analizowania wszystkiego, gdy słyszę że może wydarzyć się coś, co sprawi ból to już wgl się stresuję, i bardzo poważnie analizuje co za chwilę się wydarzy np: jadę autem, ale zwalniam dużo przed bo tam może ktoś wyskoczyć? Czy to są zaburzenia lękowe? Dodam jeszcze że gdy się stresuję przechodzą mnie drgawki na całym ciele i trochę to trwa zanim ustąpią.
3 odpowiedzi
Jak radzić sobie z wstydem, niską samooceną i prokrastynacją podczas pisania pracy magisterskiej?
Czuję w sobie ogromny wstyd, co sprawia, że trudno mi dzielić się swoimi myślami i uczuciami, zwłaszcza tymi, które wydają się niewygodne. Biorę do siebie słowa innych ludzi, nawet gdy nie odnoszą się bezpośrednio do mnie, a jedynie opowiadają o negatywnych cechach. Zastanawiam się wtedy, czy nie mam w sobie podobnych wad. Czuję też ogromny chaos decyzyjny i lęk. Moja samoocena jest bardzo zależna od czynników zewnętrznych i bardzo niestabilna. Obecnie przeżywam trudny okres w swoim życiu, ponieważ piszę pracę magisterską i zmagam się z prokrastynacją. Staram się być dla siebie łagodniejszy i obiecałem sobie, że nie będę zarywał nocek. To dla mnie ważne, aby dbać o siebie w tym wymagającym czasie, ale nie zawsze wiem jak to robić. Staram się odkrywać, jakie mam potrzeby w dodatku myślę o zapisaniu się na terapię, żeby mieć przestrzeń do pracy nad tymi tatami.
12 odpowiedzi
Dzień dobry, Jestem po kolejnym niezdanym egzaminie na prawo jazdy
Dzień dobry,
Jestem po kolejnym niezdanym egzaminie na prawo jazdy. Podczas jazd doszkalających świetnie sobie radzę, instruktorzy nie widzą żadnych problemów, a kiedy już jestem pod samym WORDem, stres jest nie do opanowania, drżą mi nogi i ręce, wykonuję banalne i głupie błędy.
Nie radzę sobie ze stresem, a porażki znoszę okropnie trudno - rozpamiętuję, zanoszę się płaczem, mam ochotę się niejako "ukarać" za błędy. Przez całe życie czuję, że muszę być we wszystkim idealny, że nie mogę pozwolić sobie na chwilę słabości. Sukcesy mnie nie cieszą, bo uznaję je za coś, co po prostu musi być. A porażki kompletnie mnie załamują. Ludzie mają wobec mnie bardzo duże wymagania, nie mogę nikogo zawieść. Ciągle gdzieś się śpieszę, bardzo dużo pracuję, kompletnie nie mogę sobie pozwolić na kolejne porażki, odkąd się urodziłem miałem ich już wystarczająco dużo.
Proszę o odpowiedzi, chętnie podejmę długofalową współpracę.
2 odpowiedzi












