Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
100 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,7
na podstawie kilkuset opinii
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Wstecz

Dzień dobry, mój problem dotyczy braku działania racjonalnych argumentów w obliczu sytuacji, których się boję lub stresuję.

Paweł_paweł 26

Dzień dobry, mój problem dotyczy braku działania racjonalnych argumentów w obliczu sytuacji, których się boję lub stresuję. Normalnie mój umysł jest w stanie rozwiązywać problemy, z którym borykam się każdego dnia (dotyczą one różnych rzeczy od szkoły po moje zainteresowania), o ile nie powodują u mnie stresu lub strachu, bo jeśli tak jest to "kaplica". Kontemplując o danym takim problemie wywołującym strach lub stres staram się przywoływać argumenty mówiące o tym, że niepotrzebnie się boję, niekiedy to nawet pewne, by pozbyć się tego problemu, niestety bezskutecznie. Najgorsze jak taki problem mi utkwi w umyśle, to nawet najsilniejsze przesłanki przeciw niemu nie są w stanie go usunąć. Ciężko mi się z tym żyje i czuję się bezradny. Serdecznie proszę o pomoc.

Brak odpowiedzi

To pytanie nie ma jeszcze żadnych odpowiedzi.

Left ArrowOdpowiedz jako specjalista
Zapytaj asystenta AI teraz
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Nie musisz czekać na odpowiedź specjalisty. Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do kogo się zgłosić, jeśli będzie potrzebna pomoc.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.

Zobacz podobne

Mam w sobie ogromną chęć i motywację do spełniania planów, jednak problemy zdrowotne sprawiają, że się boję i wiem, że utrudniają mi drogę. Jak sobie poradzić?
Mam wiele celów do osiągnięcia. Nie są one zbyt łatwe, ale mam plan i chcę je realizować. Jednak moje zdrowie jest kiepskie i ciągle mam jakiś problem zdrowotny. Niedawno też zdiagnozowano u mnie PCOS, co odbiera mi chęci i siły do codziennego funkcjonowania. Przede mną leczenie i się tego wszystkiego obawiam, martwię się czy kiedykolwiek będę w pełni zdrowa, więc czy moje starania w ogóle się opłacają. Jak dodać sobie siły i motywacji w kiepskim zdanie zdrowia?
4 odpowiedzi
Utknęłam w związku bez zaangażowania i podziału obowiązków – jak sobie z tym poradzić?
Mam 28 lat, mój partner również, jestem z nim od 5 lat, mieszkamy w moim mieszkaniu od 2 lat. Dzielimy się wydatkami po połowie, on zarabia różnie, ale raczej minimum 5 tyś. więcej niż ja. Nie jesteśmy zaręczeni, nie mamy dzieci. Nasze wspólne życie zaczyna być dla mnie co raz bardziej uciążliwe - nie idziemy do przodu, żyjemy z dnia na dzień. Dom w 80% ogarniam ja, swój samochód również ja. Partner żyje w swoim świecie - praca, odpoczynek po pracy przed TV, czasem siłownia, motor, również jeszcze studiuje, ja też. Co mi doskwiera, to ten brak myślenia o założeniu rodziny, gdzie zawsze o tym marzyła, ale również to, że on po prostu tak naprawdę w domu robi niewiele. Nie sprząta, czasem wyrzuca śmieci, odkurzy i coś ugotuje. Mówię i rozmawiam z nim o tym od wielu tygodni, ale nic się nie zmienia, więc ja po prostu na niego wybucham, bo czuję się zmęczona i przytłoczona. Prosiłam go wielokrotnie, żeby się rozstać, żeby się wyprowadził, i dalej nic. Na dwa dni jest dobrze, poproszę go, żeby coś zrobił w domu, on nie robi tego, i ja znowu wybucham. Nie umiem już tak żyć, zaczęłam czuć do siebie i do niego nienawiść. Bardzo bym chciała albo żeby to wszystko się zmieniło, albo żeby on naprawdę dał mi spokój, ponieważ czuję, że to już dla mnie za dużo. On mnie nie rozumie, mówię do niego, ale po prostu się czuję, jakbym mówiła do ściany. Jak z tego wyjść, jak sobie z tym poradzić?
5 odpowiedzi
Rozstanie po pierwszym razie, ból podczas seksu i lęk, że nie znajdę nikogo, kto mnie pokocha
Dwa dni temu zerwał ze mną chłopak. Związek trwał bardzo krótko, ale ciężko to znoszę. Mam ponad 20 lat, ale był to mój pierwszy związek. Domyślam się, że powodem zerwania był seks. Przeżyłam z nim swój pierwszy raz - był bardzo bolesny, przez co później przed każdym stosunkiem bardzo się spinałam. Nie potrafiłam się rozluźnić i widziałam, że on również nie czuje się z tym dobrze. Chciałam z nim o tym porozmawiać, jednak on wcześniej zakończył tę relację. Bardzo mi wstyd i nie wiem z kim mogę o tym porozmawiać. Boję się, że nigdy nie spotkam kogoś, przy kim będę mogła czuć się swobodnie i kogoś kto mnie pokocha.
9 odpowiedzi
TW. Kryzys samobójczy - czuję się bezwartościowy.

Mam 38 lat, uważam, że moje życie to porażka w każdej kwestii, chciałbym zniknąć już stąd/umrzeć. Dwa razy się nie udało, więc nawet tego nie potrafię. Zmuszam się już do wszystkiego, terapie i spotkania z terapeutą też nic nie dają ani psychiatra raz na 3 miesiące.

2 odpowiedzi
Czy to przyjazn czy cos wiecej? Niejasna relacja z mezczyzna, lek przed bliskoscia i sprzeczne sygnaly
Cześć, mam pytanie nie wiem czy to ja czegoś nie rozumiem, czy coś jest nie tak jak powinno być. Chodzi o faceta. Bo o cóż by innego mogło chodzić. Znamy się blisko cztery lata. Było fajnie na początku. Rozmowy aż po świt oczywiście na telefonie. Rozumieliśmy się praktycznie bez słów. Później stało się bardziej blisko. Gdy ja miałam słabszy czas w życiu. To rzucał wszystko by być przy mnie. To znaczyć zaczęło bardzo wiele. Później ja byłam i wciąż jestem zawsze gdy mnie potrzebuje. Nie ważne śmierć Mamy, Jego choroba. I każda ważna rzecz. Ja wiem, że dla mnie to coś więcej niż przyjaźń lecz czy dla Niego? Ostatnio spotykamy się często bardzo często. I powiedział mi, że mi ufa, jestem ważna, nigdy tego co ja Mu daje nie miał. I że zajmuje bardzo ważne miejsce w Jego życiu. I nigdy tak jak ze mną nie miał. Powiedział, że żadna inna nie zajmie mojego miejsca w Jego życiu i inne Go nie interesują. Choć wiem, że bliskość, dotyk są dla Niego bardzo trudnym tematem i unika kontaktu fizycznego z kimkolwiek to potrafi przytulić się do mnie, złapać za rękę i jak mówi uwielbia spędzać ze mną czas. Lecz ja nie wiem co mam myśleć bo była sytuacja w której zarzucił mi, że Nasza relacja według Niego nie wyjdzie nigdy poza platoniczne relacje bo ja nie chcę Go i On nigdy nie spełni moich oczekiwań, a ja mogę mieć każdego a Jego nie chcę. Bardzo to mnie zabolało i powiedziałam Mu o tym. Nigdy nie dałam dowodu na to by był niewystarczający i że nie chcę Go. Mówię Mu, że każdy inny jest tłem dla Niego, że jest przystojny i że chcę tylko spędzać czas z Nim. Inicjuje różne sytuacje. Gdy się spotkaliśmy znów zadałam Mu pytanie dlaczego uciekasz jak oparzony gdy Cię dotykam, a później masz pretensje, że nie chcę Cię. Mówię, że bardzo tęsknię. Niby On też tęskni. Tak mówi. A jeśli chodzi o kontakt fizyczny ze mną to boi się swojej siły, że zrobi mi krzywdę. A gdy ja mówię, że chcę z Nim czas spędzić lub organizuję wyjazdy wspólne...to zawsze mówi nie. Gdy się spytałam kim jestem dla Niego to usłyszałam "jesteś bardzo ważna i życie bez Ciebie jest nie do zniesienia. Ale nie umie mi tego okazać i docenić mnie tak jak ja na to zasługuję. I że w uczuciach nie jest dobry, i to wszystko jest skomplikowane." Wiem, że są codzienne problemy i chcę je dzielić z Nim. Chcę by się dzielił każdą dobrą, czy złą rzeczą ze mną. To On buduje mur. Tak ja to czuję oczywiście. Milczy, ewentualnie mówi wszystko jest ok. A później mówi, że nikt Go nie zauważa. Jest sam i że nikt Go nie pokocha. Nie ważne czy ja mówię, że sam na świecie nie jest i mi ogromnie zależy. Nie wiem może to ja nie umiem docenić tego co On mi daje. Może chcę więcej a nie powinnam. Nie umiem odgadnąć tego. Dzięki za odpowiedź. Pozdrawiam.
9 odpowiedzi
Mąż od zawsze nadużywa alkoholu, ma gdzieś mnie i dzieci. Ja jestem niezależna i mogę się rozwieść.

Nasza historia zaczęła się kilkanaście lat temu jako nastolatkowie. Wzięliśmy ślub, na świecie pojawiło się dziecko, a drugie jest w drodze. 

Zawsze mieliśmy problemy w związku/ małżeństwie- alkohol, brak szacunku, brak wzajemnego wsparcia i zrozumienia. Sytuacja eskalowała, kiedy po narodzinach pierwszego dziecka zostałam sama z synem, bo mąż dużo pracował, w weekendy imprezował i w ogóle nie zajmował się nami ani nie czuł obowiązków w stosunku do dziecka. Nadużywa alkoholu, więcej rozmawia z kolegami, niżeli ze mną, przyłapałam go na oglądaniu kamerek live z parami na stronach dla dorosłych- gdy o tym powiedziałam, że wiem, to obarcza mnie winą, że nie ma tego w domu, to ogląda (jestem w 8 msc ciąży, nie dąży do cielesności ze mną). 

Ostatnio doszło między nami do kłótni, w której już przeklinaliśmy na siebie, bo pękły każde bariery. Wyszedł z domu, nie odbierał telefonu i wrócił zalany w trzy trupy- nie wiem gdzie się znajdował. Jestem w rozsypce, nie chce być tak traktowana. Nasz syn nie ma z nim wielkiej relacji, ale gdy nie ma go dłużej, to dopytuje i tęskni, a ja najchętniej odeszłabym od niego. Nie chce resztę życia czuć się jak śmieć, a teraz dokładnie tak się czuję. 

Jestem niezależna, mam własną firmę, zarabiam więcej pieniędzy niż on na etacie. Nie wymagam od niego nic, tylko opieki i szacunku, resztę mogę zapewnić sobie sama. Męczy mnie sytuacja, że mogłabym żyć spokojnie sama z dziećmi, ale go kocham i zostaje za wszelką cenę. Po ostatniej kłótni rzucił kluczykami do samochodu, który wzięłam na firmę i zarządał połowy pieniędzy, kiedy ja zarządałam połowy pieniędzy za wyprawkę dla naszego dziecka stwierdził, że jak się rozstaniemy to ja zabiorę dzieci, to co on ma mi dawać. Mówi, jakby dla niego nic nie znaczyła rodzina, dzieci i ja. Mam mętlik w głowie i jestem wykończona psychicznie a poród za miesiąc. Zamiast cieszyć sie z narodzin dziecka, ja zastanawiam się czy będę wychowywać dzieci sama czy z nim.

3 odpowiedzi

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: rodzeństwo wspólnie puszcza lampion w nocne niebo

Śmierć bliskiej osoby – jak sobie z nią poradzić?

Śmierć bliskiej osoby to jedno z najtrudniejszych przeżyć. Żałoba jest naturalną reakcją psychiczną, która pomaga zaakceptować stratę. Każdy przeżywa ją inaczej, a powrót do równowagi wymaga czasu i wsparcia.