
- Strona główna
- Forum
- inne, zaburzenia lękowe
- Podejrzewam u...
Podejrzewam u siebie derealizację, jak sobie radzić, czy to właśnie to?
Anonimowo
TwójPsycholog
Cześć,
przede wszystkim bardzo dobrze, że umiesz zauważyć i nazwać swoje trudności :) No i że zgłosiłeś się na terapię, co jest gigantycznym krokiem. Derealizacja to poczucie nierealności świata, nierealności siebie, poczucie, jakby nie doświadczało się “tu i teraz” czy stłumienie emocji i reakcji. To, co opisałeś powoduje u Ciebie stan lękowy, co jest zrozumiałe w takim zaburzonym doświadczaniu. Ważne, żebyś powiedział o tym, jak i o lęku/stresie/frustracji terapeucie_tce, byście razem mogli znaleźć przyczyny tego stanu. Derealizacja to sposób naszego mózgu na pewną ochronę przed trudnymi emocjami/ wydarzeniami/ nieradzeniem sobie. Możesz spróbować “zbliżyć” się do siebie, tj. odpowiedzieć sobie na pytanie, czego w konkretnej chwili potrzebujesz i jak możesz tę potrzebę wypełnić. Bardzo się cieszę, że sięgasz po wsparcie społeczne, to bardzo ważny element radzenia sobie. Tak samo przy napadach lęku- widzę, że masz świadomość, co Ci pomaga i przy czym czujesz się lepiej. Warto wracać właśnie do tego, co napisałeś, czyli próbować poczuć, że żyjesz i jest dobrze, skupić się na “tu i teraz”poprzez, np. nazwanie tego, co czujesz, co widzisz, jakie zapachy są wokół Ciebie - taka praca z własnymi zmysłami :)
Trzymam kciuki!

Zobacz podobne
Dzień dobry, kilka dni temu przypomniała mi się sytuacja, w której zostałam skrytykowana przez wykładowcę za to, że napisałam prośbę o pomoc przy zrozumieniu jednej sytuacji dotyczącej tego wykładowcy. Dodam, że tej osobie też opisałam problem. Sytuacja dotyczyła tego, że ten wykładowca, mimo że uważał, iż prace dwóch koleżanek są gorsze, podwyższył im oceny z 4 na 4,5. Na konsultacjach skrytykował mnie za to, że napisałam prośbę o pomoc do pełnomocnika ds. studentów, mówiąc, że zostawia to bez komentarza, a próba wyjaśnienia, dlaczego podwyższył oceny, skończyła się tym, że powiedział, że koleżanki bardziej się napracowały, bo robiły ankietę i musiały wyjść do ludzi, a ja robiłam analizę desk research. Sytuacja miała miejsce ponad rok temu. Dlaczego to do mnie wraca?

