
- Strona główna
- Forum
- inne, zaburzenia lękowe
- Podejrzewam u...
Podejrzewam u siebie derealizację, jak sobie radzić, czy to właśnie to?
Anonimowo
TwójPsycholog
Cześć,
przede wszystkim bardzo dobrze, że umiesz zauważyć i nazwać swoje trudności :) No i że zgłosiłeś się na terapię, co jest gigantycznym krokiem. Derealizacja to poczucie nierealności świata, nierealności siebie, poczucie, jakby nie doświadczało się “tu i teraz” czy stłumienie emocji i reakcji. To, co opisałeś powoduje u Ciebie stan lękowy, co jest zrozumiałe w takim zaburzonym doświadczaniu. Ważne, żebyś powiedział o tym, jak i o lęku/stresie/frustracji terapeucie_tce, byście razem mogli znaleźć przyczyny tego stanu. Derealizacja to sposób naszego mózgu na pewną ochronę przed trudnymi emocjami/ wydarzeniami/ nieradzeniem sobie. Możesz spróbować “zbliżyć” się do siebie, tj. odpowiedzieć sobie na pytanie, czego w konkretnej chwili potrzebujesz i jak możesz tę potrzebę wypełnić. Bardzo się cieszę, że sięgasz po wsparcie społeczne, to bardzo ważny element radzenia sobie. Tak samo przy napadach lęku- widzę, że masz świadomość, co Ci pomaga i przy czym czujesz się lepiej. Warto wracać właśnie do tego, co napisałeś, czyli próbować poczuć, że żyjesz i jest dobrze, skupić się na “tu i teraz”poprzez, np. nazwanie tego, co czujesz, co widzisz, jakie zapachy są wokół Ciebie - taka praca z własnymi zmysłami :)
Trzymam kciuki!

Zobacz podobne
Mój facet zrobił ze mnie najgorszą, bezwartościową osobę Czuje się nikim I nie mam chęci do życia. Do tego zaczął mnie bić. Nie ma dnia, bym nie płakała. Ciągle robię wszystko źle i nie tak. Co robić? Błagam, bo już nie mam siły walczyć z nim. Gdyby nie syn, to chyba bym odeszła z tego świata.
Od pewnego czasu zmagam się z pewnym problemem. W sumie to jestem osobą dość wrażliwą, zawsze brałam wszystko do siebie – taki mam charakter. Od dłuższego czasu mam już tak, że jeżeli jest sytuacja, że np. siostra rozmawia z mamą przez telefon i jest w pokoju obok, rodzi się we mnie jakiś strach, niepokój, że rozmawiają właśnie o mnie i mówią coś złego. Za każdym razem, jeżeli jest połączenie, siostra odbiera od mamy czy swojego partnera – ja muszę w ukryciu posłuchać tematu rozmowy. Jeżeli mi się nie uda, to przez resztę dnia potrafię rozmyślać, czy to na pewno nie była rozmowa na mój temat. Są też podobne sytuacje, gdy np. wychodzę do toalety, mama z siostrą rozmawiają – załatwiam się bardzo szybko, staram się zachować ciszę w toalecie, aby usłyszeć, na jaki temat jest właśnie ich rozmowa. Ogarnia mnie spory lęk w sytuacji, gdy nagle zaczynają mówić ciszej lub dzieci hałasują i nie jestem w stanie nic zrozumieć. Ciągle są we mnie te obawy, że będą mnie obmawiać. Dodam, że kilka razy usłyszałam, jak mama z siostrą o mnie mówiły, gdy ja np. w tym czasie byłam w toalecie – mama coś tłumaczyła siostrze, że zrobiła coś lepiej ode mnie itp. Poczułam wtedy przykrość. Od tego czasu nie umiem opanować strachu przed tym, że będę obgadywana, gdy wyjdę. Jak sobie z tym poradzić, by nie odczuwać aż tak silnego lęku za każdym razem?

OCD - Czym jest zaburzenie obsesyjno-kompulsyjne?
Zaburzenie obsesyjno-kompulsyjne (OCD - Obsessive Compulsive Disorder), nazywane potocznie nerwicą natręctw to zaburzenie psychiczne, które może znacząco wpłynąć na jakość życia. Jeśli Ty\Twój bliski zmaga się z OCD, warto szukać profesjonalnej pomocy.
