Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Chłopak stawia warunki: brak ślubu i dzieci bez prawa jazdy - co robić?

Witam. Jestem w związku od prawie 6 lat, mój chłopak powiedział mi, że nie będzie miał ze mną dzieci i nie zawrze związku małżeńskiego, jeśli nie będę mieć prawa jazdy. Uargumentował to, że z dzieckiem trzeba będzie cały czas gdzieś jeździć, a ja nie jeżdżę samochodem i on będzie musiał nas wozić. Czuję, jakby zostały mi stawiane konkretne warunki do spełnienia i nie czuję się z tym dobrze. Co powinnam zrobić?

Dorota Żurek

Dorota Żurek

Dzień dobry. 

Warto porozmawiać z partnerem o Pani emocjach i jak wpływa na Panią takie wymuszanie przez partnera określonych warunków, by chciał założyć rodzinę. O wiele lepiej by było, gdyby partner motywował Panią do zrobienia prawa jazdy dla Pani dobra, a nie myślał tylko o sobie. Możecie państwo zastanowić się nad udaniem się do poradni dla par, by polepszyć wasz sposób komunikowania się i mówienia o swoich emocjach oraz potrzebach. Ma Pani pełne prawo czuć się niekomfortowo, gdy partner wymusza na Pani decyzje, zamiast wspierać i zachęcać. Dlatego warto, przy wsparciu terapeuty, omówić ważne dla was sprawy i poprawić tę relację, by opierała się na wzajemnym szacunku i zrozumieniu. To na pewno zaprocentuje w przyszłości, gdy będziecie podejmować różne życiowe decyzje. 

 

Pozdrawiam,

Dorota Żurek- psycholog 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Yolanda Bolívar-Wardas

Yolanda Bolívar-Wardas

Dzień dobry,

To, że czujesz się z tym źle, jest bardzo ważną informacją. Związek to przestrzeń, w której warto rozmawiać o swoich potrzebach i ograniczeniach bardziej poprzez dialog i wzajemne zrozumienie w sposób otwarty i życzliwy niż poprzez warunki i ultimatum. Możesz przyjrzeć się nie tylko samej treści tego ultimatum, ale też temu , co ono w Tobie porusza. 

Jak się czujesz, słysząc takie warunki?  Czy to budzi w Tobie smutek, złość, lęk? Czy doświadczyłaś wcześniej sytuacji, w których musiałaś coś "spełniać" by zasłużyć na bliskość, akceptację, bezpieczeństwo? Warto byłoby porozmawiać z partnerem o tym, co w Tobie wywołuje taka forma stawiania wymagań. I być może też rozważyć spotkanie z terapeutą (indywidualnie lub w parze), żeby lepiej zrozumieć, co tak naprawdę dzieje się w Tobie oraz w Waszej relacji.  

 

Pozdrawiam

Yolanda Bolivar-Wardas 

Psycholog/Psychoterapeuta

Anastazja Zawiślak

Anastazja Zawiślak

Twoje odczucia są bardzo trafne – stawianie warunków w stylu „jeśli nie zrobisz X, to nie będzie przyszłości” to forma presji, a nie zdrowej rozmowy o wspólnych planach. Prawo jazdy może być praktycznym ułatwieniem, ale budowanie związku na szantażu emocjonalnym („zrobisz lub nie zrobisz – decyduje o naszym byciu razem”) jest bardzo niezdrowe. Ja zawsze zachęcam do szczerej rozmowy w relacji, ustalenia dlaczego dla drugiej strony jest to ważne, co się za tym kryje, czego potrzebuje i oczywiście jakie jest Twoje zdanie, jakie są Twoje potrzeby, emocje w tej relacji. 

Masz prawo do własnych decyzji, własnego tempa i własnych wartości. Miłość i budowanie rodziny powinny opierać się na wzajemnym wsparciu, zaufaniu, rozmowie i współpracy, a nie na stawianiu ultimatum.

 

Pozdrawiam,

Anastazja Zawiślak 

Psycholog

Katarzyna Kania-Bzdyl

Katarzyna Kania-Bzdyl

Droga K,

dlaczego czujesz lęk przed podejściem do kursu na prawa jazdy? Być może Twój partner ma na myśli to, że będąc kierowcą, staniesz się bardziej samodzielna, a przede wszystkim niezależna. Mimo wszystko prawo jazdy są bardzo istotne w codziennym życiu.

 

Pozdrawiam,

Katarzyna Kania-Bzdyl

komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Partner wyjeżdża do rodziny, a ja czuję zazdrość i odrzucenie – jak sobie z tym poradzić?
Mieszkam z moim partnerem dość daleko od miejsca zamieszkania jego rodziny. Mój partner kilka razy w roku wyjeżdża do swojej rodziny na tydzień lub dwa. Ja nie jadę z nim, bo nie odczuwam takiej potrzeby i wolę ten czas spędzić w inny sposób. Jestem trochę zazdrosna o te wyjazdy. Z jednej strony rozumiem jego potrzebę kontaktu z rodziną. Z drugiej czuję się trochę samotna i odrzucona gdy on jedzie. Mam niby świadomość, że jego wyjazdy wynikają z chęci kontaktu z rodziną, a nie z jakiegoś urazu względem mnie. Ale mimo tego jestem smutna i zła gdy on jedzie. Mam też czasem wrażenie, że on tam jedzie aby zrobić mi na złość. Czasem się o to kłócimy. Zastanawiam się jak rozwiązać ten problem i co mogę zrobić po swojej stronie, aby lepiej przeżywać ten czas oraz lepiej się dogadywać z partnerem w tej kwestii.
Przyjaciel podrywał moją partnerkę, od momentu zaprzestania, moja dziewczyna jest przygnębiona. Mam poczucie winy.
Witam, Ostatnio dowiedziałem się, że mój przyjaciel cały czas podrywa moją dziewczynę, więc w związku z tym napisałem do niego o to, żeby opanował się i przestał do niej takie rzeczy wypisywać, ale postanowił on sam, że urwie kontakt z moją dziewczyną. Od ostatniego czasu jest bardzo smutna i przygnębiona i czuję bardzo poczucie winy w związku z tą sytuacją. Pomóżcie co robić.
Partner nie szanuje mnie, boję się jednak, że odbierze mi dziecko. Chcę uciec od niego.
Dzień dobry, jestem w związku od 4 lat, mamy 2-letnie dziecko. Obecnie jestem na urlopie wychowawczym. Całkowicie poświęciłam się macierzyństwu ze względu na problemy zdrowotne mojego dziecka i zdania na temat opieki nad dzieckiem mojego partnera. Niestety mamy dużo problemów, bo od kiedy urodziło się dziecko, jego praktycznie nie ma w domu. Wychodzi o 5-6 i wraca około 21, wiem, w tym czasie pracuje, jego życie opiera się tylko na pracy. Próbowałam z nim rozmawiać, że musimy mieć czas dla siebie, ale on nic sobie z tego nie robi. W styczniu wyprowadziłam się na kilka dni, bo odkryłam, że ma "bardzo duże zainteresowanie " płcią przeciwną. Jak dla mnie to już było uzależnienie, czego oczywiście się wypierał. Niestety od kiedy wróciłam jest coraz gorzej. Kłótnie przechodzą w straszne awantury. Mieliśmy skorzystać z pomocy psychologa i terapii par, niestety nie wykazał ku temu żadnej inicjatywy. W kłótni słyszę, że jestem nikim, niczego nie szanuje, bo na nic nie zapracowałam, że jego ojciec ma rację, że trzeba od takiej psychopatki zabrać dziecko, bo będzie takim samym psychopata, że jestem księżniczką i myślę, że pieniądze spadają z nieba, szarpnął mnie kiedy przestałam się odzywać, bo nie chciałam się kłócić przy dziecku. Dodam tylko, że całe życie pracowałam od kiedy skończyłam 19 lat. Pracowałam do końca 8 miesiąca ciąży i zarabiałam całkiem nieźle i stać mnie na to, żeby wrócić do pracy i utrzymać dziecko i jestem zdecydowana już, że to zrobię. Jednak bardzo żal mi tej relacji, włożyłam w nią bardzo dużo wysiłku i uważam, że się poświęciłam po raz pierwszy. Nie mogę się niestety normalnie z nim rozstać, bo wtedy zabiera dziecko i mówi, że już nigdy Go nie odzyskam, a On opowie całej rodzinie jaka jestem naprawdę albo się zabije. Jestem zmuszona uciec kiedy jego nie będzie w domu, ale naprawdę mnie to przeraża, cała ta sytuacja. Mam pomoc rodziny i powrót do pracy. Dodam, że chciałam wrócić do pracy licząc na zmianę naszej sytuacji, ale dowiedziałam się, że będę się tam puszczać i nikt mi nie pomoże z dzieckiem (tzn jeżdżenie do żłobka itd.) Mimo, iż jego rodzina zadeklarowała pomóc, w tej sytuacji to On powiedział, że jego rodzina nie będzie jeździć, bo księżniczka, chce sobie pracować. Pisząc to wszystko, widzę jakie to wszystko jest chore. Widzę jego małe teksty, które były przez cały związek, żeby obniżyć moje poczucie własnej wartości, oraz różne teksty, które mają mnie odsunąć od rodziny. Dodam, że pochodzę z przemocowego domu i moje związki to też pasmo nieszczęść. Chodziłam do psychologa, ale chyba za krótko, skoro wciąż pakuje się w takie same zle związki. W przypadku tej relacji od samego początku miałam jakiś wewnętrzny opór i czułam, że coś jest nie tak, jednak chciałam jeszcze raz spróbować. On nalegał na ciążę, ja też byłam gotowa na dziecko i stwierdziłam, że mogę także zostać samotna mama i dam sobie radę. Po tym jak zaszłam w ciążę On nagle bał się komukolwiek powiedzieć, nikt z jego rodziny nie wiedział, mieliśmy zamieszkać razem, jednak nie zauważyłam wielkiej inicjatywy z jego strony. Bardziej jego rodzina nalegała, niż On, kiedy poroniłam druga ciąże zostawił mnie samą, bo musiał jechać kupić samochód z wujkiem. Nawet nie poświęcił mi czasu. Jest we mnie bardzo dużo bólu związanego z tym związkiem .. ale też był przy mnie na początku związku, kiedy tego potrzebowałam ( rozwód, terapia u psychologa, odwrócenie sie rodziców ode mnie)i widzę, że chyba już tylko to mnie trzyma.
Witam, mam taki problem, że jestem po wypadku. Siedzę na wózku i teraz narzeczona mnie wyrzuciła z domu
Witam, mam taki problem, że jestem po wypadku. Siedzę na wózku i teraz narzeczona mnie wyrzuciła z domu, nie chce ze mną być czy jest nadzieja, czy do mnie wróci, czy jak, bo nie powinna tak zrobić. Wyrzucić faceta na wózku i iść do innego.
Jak poradzić sobie z konfliktem z przyjaciółką z powodu nieporozumienia
dzień dobry mam na imie Aniela mam 14 lat niedawno dostałam wiadomość od mojej przyjaciółki że nie chce mieć ze mną kontaktu bo wygadałam się co się dzało na obozie 2 lata temu nie mam za wiele znajomych i jestem pewna że nikomu tego nie powiedzałam a przynajmnej tak myśle teraz ona chce się ze mną spotkać to wyjśnić a ja się bardzo boje tego .
asertywność

Asertywność – jak ją rozwijać i dlaczego jest ważna?

Asertywność może odmienić Twoje życie. Poznaj techniki, które pomogą Ci budować zdrowe relacje, chronić się przed mobbingiem i wyrażać potrzeby. Dowiedz się, jak stać się bardziej asertywnym i cieszyć się lepszą jakością życia osobistego i zawodowego.