Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Choruję na łagodną postać anoreksji bulimicznej.

Choruję na łagodną postać anoreksji bulimicznej. Jestem na diecie ustalonej przez dietetyka, którą musiałam przerwać z powodu grypy żołądkowej. Jak wrócić powoli do tej diety? Lęk przed jedzeniem nasiliły się. Szykuję jedzenie, nałożę na talerz, a potem część i tak odkładam z powrotem. Nie jestem też w stanie jeść takich porcji, jak wcześniej. Sprawa bardzo świeża. Martwię się też, aby nie włączył się lęk przed brakiem jedzenia, co wieże się z silnym napięciem i chęcią do nadrobienia tego.
Magdalena Chojnacka

Magdalena Chojnacka

Pani Agnieszko, jak czytam ma Pani dużą świadomość i nie czeka Pani, aż objawy nasilą się i to bardzo dobrze:) Bezpośrednio po grypie żołądek musi mieć czas na regenerację - może Pani skonsultować się ze swoją dietetyczką, aby lekko zmodyfikować dietę i dostosować ją tak by stopniowo wrócić do wcześniejszej. Jeśli jednak obawia się Pani stanów lękowych i powrotu do objadania to dobre będzie też wsparcie psychoterapeuty na bieżąco. Praca z ciałem w obecności terapeuty i relaksacja dobrze wpływa na lękowe stany. Przywracanie świadomości do “tu i teraz” może być bardzo pomocnym narzędziem, które może Pani wyćwiczyć.

Pozdrawiam,

Magdalena Chojnacka   

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Lidia Kotarba

Lidia Kotarba

Dzień dobry Pani Agnieszko, jeśli chodzi o dietę po grypie żołądkowej, warto skonsultować to z dietetyczką, ponieważ organizm po chorobie jest wyczerpany, możliwe, że dieta musi być nieco inna niż zazwyczaj. Jak sama Pani pisze, powrót do diety powinien być powolny, cenne jest to, jak Pani potrafi siebie obserwować i zauważać to, co się dzieje. Czy jest Pani pod opieką psychiatry albo psychoterapeuty? Jeśli tak, to poleciłabym wizytę w celu konsultacji z osobą, która prowadzi Pani leczenie. Ten lęk, który się pojawia  i sama obawa, że może się nasilać- to treści kluczowe do podjęcia w terapii. Proszę się zastanowić, co dotychczas pomagało Pani w takich kryzysowych sytuacjach? 

Pozdrawiam,

Lidia Kotarba

Joanna Dworak

Joanna Dworak

Myślę, że po przebytej chorobie warto ponownie skorzystać z porady dietetyka, który podpowie, jak zdrowo i łagodnie wrócić do wcześniejszych ustaleń. Przebyta choroba mogła nasilić u Pani objawy lęku, w związku z czym warto skorzystać z wizyty u psychologa lub terapeuty, aby popracować nad lękiem oraz silnym napięciem. 

Zobacz podobne

Zmagam się z niską samooceną, zaburzeniami odżywiania i depresją w rodzinie
Dzień dobry, odkąd mialam około 10 lat zmagam się z bardzo złą samooceną, zmagamy się również z okaleczaniem się i z zaburzeniami odżywiania (nic nie jem potem się objadam albo się głodze) w rodzinie Mam dość sporo problemów i jestem nazywana głównie problemem i innymi bardziej drastycznymi wyzwiskami których wolę nie mówić bo są zbyt ostre. Wstawanie z łóżka jest dla mnie ogromnym problemem a zębów nie myłam od kilku miesięcy. Miałam próbę samobójczą w wieku 12 lat która się niestety nie udała i nikt się nawet o niej nie dowiedział, ponieważ byłam sama w domu i kilka godzin później mimo że było dziwnie to żyłam. Była to próba przedawkowania leków. W nocy nie mogę spać leki nasenne już nie działają, a gdy mogę spać to się często budzę w środku nocy przepocona albo płacząc. Cały czas jestem zmęczona nieważna ile śpię. Za dnia śmierci i bardzo pragnę wyobrażam sobie jak jedzie auto a ja spodnie wpadam ale w nocy czuję jak mi się klatka piersiowa zaciska na samą myśl o tym że umrę i nawet nie wiem co się ze mną stanie, że po prostu zniknę i nikt nie będzie pamiętał. Chociaż to nic nowego było w tym momencie czuję że dla nikogo nie jestem ważna i nawet moja rzekoma przyjaciółka po usłyszeniu tego że jednak nie mam idealnego życia tak jak myślałam tylko że moja rodzina to są narcystyczni ludzie a że ja sama zmagam się Z bardzo wieloma rzeczami po prostu mnie zostawiła. Nie wiem już co robić ponieważ dopóki nie osiągnę 18 roku życia co już jest niedługo to nie mogę iść do specjalisty sama i nie mam pojęcia jak mam sobie pomóc bo nic nie działa. Rzeczy które sprawiały mi przyjemność teraz tego nie robią odeszłam od nich i nie potrafię się za nie wziąć. Z akrobatyki odeszłam już lata temu. O rysowaniu o pisaniu i o innych takich rzeczach nie wspomnę mimo że właśnie to w ostatnim czasie mnie trzymało przy życiu. Po prostu nie potrafię tego już robić. Próbuje powiedzieć mamie że potrzebuję pomocy już od kilku lat ale ona mówi że ja nie mogę mieć problemów bo jestem dzieckiem
Depresja i terapia a raniące komentarze terapeutki o otyłości – czy to jest etyczne?
W 2025 roku wpadłam w wielką depresję, nie pierwszy raz ale była to mocna sytuacja. Myśli s., plany, uszkodzenia ciała, nie mycie się, nie wychodzenie z domu. Zaczęłam w lutym terapię, w marcu dostałam L4 od psychiatry. To było koszmarem. Minął rok, depresja lekko ustąpiła, jest lepiej, a ja kontynuuje terapię. I tu zaczyna się problem, bo miałyśmy kilka spotkań, lwicy terapeutka mówiła, że czuje zastój (akurat wchodziłysmy w tematy dzieciństwa więc byłam zdziwiona). Czasem czułam, że jesteśmy różne ale ufałam jej i szłam z nurtem. Tydzień temu zadziało się coś dziwnego. Moja terapeutka ostatnio poruszyła temat mojego jedzenia, bo mam nadwagę i już kiedyś rozmawiałyśmy o tym że się objadam w stresie itp. Taki był rok 2025 teraz jest ok, a przynajmniej umiem to rozpoznawać. I już było ok na spotkaniach i nagle wypaliła znowu, że ona czuje, że stoję w miejscu pod kątem procesu terapii i że konsultowała się z superwizorem i żebyśmy wróciły do tematu mojego jedzenia. Potem powiedziała że jeśli ktoś jest otyły to po prostu żre. W marcu wysyłałam jej zdjęcia jedzenia i mówiła, że to co jem ma za mało kalorii, tym bardziej zdziwił mnie ten tekst. Dodam, ,e to cytat, powiedziała z lekkim uśmiechem że jak ktoś gruby to po prostu ŻRE. Kiedy kiedyś rozmawiałyśmy o moich chorobach insulinoopornosc i hashimoto mówiła o dietetyku itp. Natomiast na tym ostatnim spotkaniu, kiedy powiedziałam, że chce iść do dietetyka odpowiedziała, że to bez sensu, bo mimo diety wrócę do nawyków. Powiedziała też, że "już któryś raz konsultuje się z superwizorem o mnie i że to kosztuje więcej niż ja jej płace (ja240 zł) bo 250 zł. " I jakoś potem w kontekście zwykłej rozmowy dodała, że nie stać jej nie może sobie pozwolić na wiele superwizji w miesiącu. Od tygodnia nie wiem co myślec, nie jestem nadwrażliwa nawet jeśli coś zabili ale czuję, że to było czymś co nie powinno mieć miejsca. Czy tak jest? :(
Jak radzić sobie z napadami objadania się? Skuteczne strategie i porady
Jak sobie poradzic z napadami objadania sie?
Mąż ukrywał przede mną kwestie finansowe, pożyczki. Jasno mówiłam mu, że dla mnie bezpieczeństwo finansowe jest ważne. Co mam zrobić?
Jak sobie poradzić z tym, że mój partner oszukał mnie w kwestiach finansowych i brał chwilówki ukrywając to przede mną, bo jesteśmy małżeństwem od 3 lat. Dodam, że jestem z rodziny rozwodników, gdzie mną i moim bratem nie interesowali się rodzice i dbali tylko o to, żeby swoje zachcianki spełniać. Mieszkaliśmy wszyscy razem w takim kłamstwie. Była też przemoc emocjonalna, wyzwiska itd. W końcu po studiach udało mi się oderwać od tego cyrku rodzinnego i przeprowadzić a potem poznałam mojego męża i tak od kilku lat okłamywał mnie, że panuje nad finansami, aż mleko się rozlało. Dla mnie ważne jest bezpieczeństwo finansowe , analizuje każdy wydatek, a mąż wiedząc jak podchodzę do sprawy, jak to powiedział "nie chciał mnie obciążać " zamiast powiedzieć jak jest i żylibyśmy skromniej, co od zawsze mu powtarzałam, że dla mnie to ok, bo jestem z biedniejszej rodziny. Nie wiem co mam zrobić, czy odejść, bo mam już kompulsywne zajadanie stresu i stany nienawiści do aktualnej sytuacji , czy walczyć?
Jak pokonać lęk przed przytyciem?

Czuję, że strach przed przytyciem zaczyna codziennie mnie zamęczać. Każdego dnia boję się dodatkowych kilogramów, a jedzenie, które kiedyś było przyjemnością, teraz tylko mnie stresuje. Zaczynam unikać niektórych produktów, bo wydają mi się „złe” albo „groźne”, i zauważyłam, że coraz bardziej krytycznie patrzę na swoje ciało. Nie ma szans, żebym zjadła cokolwiek z McDonalda czy nawet kostkę czekolady. Jem tylko warzywa, czasem lekkie mięso, już mam tego dość.

Naprawdę chciałabym odbudować zdrową relację z jedzeniem i nauczyć się akceptować siebie. Tylko nie wiem, od czego zacząć.

niska samoocena

Niska samoocena - objawy, przyczyny i sposoby na poprawę

Niska samoocena negatywnie wpływa na życie i relacje. Wyjaśniamy jej przyczyny, objawy oraz skuteczne metody radzenia sobie z tym problemem, pomagając zarówno osobom dotkniętym, jak i ich bliskim.