Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak poradzić sobie z emocjonalnym jedzeniem i napadami głodu?

Dzień dobry. Chciałabym opowiedzieć o moich nawykach żywieniowych, bo czuję, że wpływają one na moje zdrowie i samopoczucie. Kocham jeść. Naprawdę lubię jedzenie, i to w dużych ilościach. To jest dla mnie ogromna przyjemność. Często traktuję jedzenie jako nagrodę. Na przykład po ciężkim dniu w pracy. Zawsze muszę przegryźć coś słodkiego po obiedzie. Jeśli zjem coś wytrawnego, od razu mam ochotę na czekoladę albo ciasto i do tego dużą słodką kawę. Dodam, że moje obiady są spore i niezbyt zdrowe, ponieważ po zjedzeniu czegoś mniej kalorycznego czuję, że się nie zaspokoiłam. Po zjedzeniu czuję się super, ale później czasem mam wyrzuty sumienia, że było tego za dużo. Nigdy nie odmówię fast fooda, nieważne, że jadłam już spory obiad. Często jak postaram się dłużej powstrzymać z jedzeniem niezdrowego jedzenia, to po jakimś czasie dostaję napadów głodu i jem, co popadnie. Już mnie to męczy. Czuję się coraz większa (i jestem większa!), opuchnięta, woda w organizmie stoi a ja nie mogę się powstrzymać przez jedzeniem. Nawet teraz siedzę w pracy, piszę to i myślę o tym, co dobrego sobie zjem po powrocie do domu... Pieniądze, które wydaje na jedzenie to następny problem...

Marta Siedlecka

Marta Siedlecka

To, co opisujesz, bardzo dobrze wpisuje się w mechanizm tzw. jedzenia emocjonalnego. Kiedy jedzenie staje się głównym sposobem nagradzania się, regulowania napięcia i poprawiania nastroju. Mózg szybko uczy się, że słodkie czy tłuste produkty dają natychmiastową ulgę, ale później często pojawia się poczucie winy i fizyczny dyskomfort, co uruchamia błędne koło sięgania po kolejne porcje. 

 

Próby całkowitego ograniczenia niezdrowego jedzenia zwykle kończą się napadami, bo organizm reaguje na restrykcje silniejszym łaknieniem, a psychika na zakazy jeszcze większym apetytem. Wyjściem nie jest więc drastyczne odcinanie się od ulubionych produktów, ale stopniowe wprowadzanie bardziej sycących, zbilansowanych posiłków, łączenie jedzenia z uważnością (zauważanie momentu sytości) oraz szukanie innych niż jedzenie sposobów nagradzania się i rozładowywania napięcia. 

 

Zmiana takich nawyków wymaga czasu, ale to proces, który może realnie poprawić zarówno samopoczucie, jak i zdrowie. Niezmiennie zachęcam do kontaktu z terapeutą specjalizującym się w zaburzeniach jedzenia lub z psychodietetykiem.

 

Pozdrawiam ciepło,

MS

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Martyna Jarosz

Martyna Jarosz

Dzień dobry

To, co Pani opisuje, wskazuje na silne emocjonalne powiązanie z jedzeniem, które może pełnić funkcję nagrody, pocieszenia czy sposobu na rozładowanie napięcia. To bardzo częsty mechanizm, szczególnie w sytuacjach stresu i zmęczenia. Ważne, że Pani zauważa wpływ tych nawyków na swoje samopoczucie i zdrowie to pierwszy krok w kierunku zmiany. Zachęcam, by przyjrzeć się, co dokładnie uruchamia potrzebę jedzenia w danym momencie: czy to głód fizyczny czy raczej impuls emocjonalny. Warto też rozważyć stopniowe wprowadzanie bardziej świadomych wyborów oraz naukę regulowania emocji w inny sposób niż przez jedzenie. Jeśli Pani czuje, że trudno to kontrolować samodzielnie, warto rozważyć konsultację z psychodietetykiem lub terapeutą.

Pozdrawiam
Martyna Jarosz
psycholog

Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Dziękuję, że się Pani tym dzieli. Z tego, co Pani opisuje, jedzenie jest dla Pani czymś więcej, niż sposobem na zaspokojenie głodu. Jest nagrodą, metodą na redukcję napięcia czy poprawę nastroju. Jednak pojawia się tu błędne koło, ponieważ zjedzenie czegoś jednocześnie poprawia nastrój, ale w konsekwencji powoduje wyrzuty sumienia i wzrost napięcia, z którym trudno sobie poradzić, więc ponownie sięga Pani po jedzenie. Przy następnej okazji proszę spróbować się zatrzymać i z uważnością poobserwować swoje ciało, emocje i myśli. Co czuję? Gdzie to czuję? Warto uczyć się zdrowszych sposobów redukcji napięcia np. świadomy oddech, techniki relaksacyjne, spisanie swoich myśli i emocji, rozmowa z kimś bliskim, spacer. Warto też rozważyć spotkanie z psychologiem lub psychoterapeutą, by jeszcze bliżej się temu przyjrzeć.

 

Z pozdrowieniami,

Justyna Bejmert

Psycholog

Usunięty Ośrodek

Usunięty Ośrodek

Dzień dobry, 

 

proszę zastanowić się, czy ,,nie zajada'' Pani trudnych emocji, na przykład smutku, złości lub przewlekłego stresu. Mówi Pani, że po złym dniu w pracy nagrodą, na którą Pani ,,zasłużyła'' jest jedzenie - co w takim razie w pracy musiało się wydarzyć, że potrzebuje Pani rekompensaty? Być może na tym tle są problemy. 

 

Opisane przez Panią objawy mogą wskazywać na zaburzenia odżywiania, szczególnie niepokojące są wyrzuty sumienia po jedzeniu. Rozumiem, że po zjedzeniu dużej ilości czegoś kalorycznego nie wymiotuje Pani, jedynie obwinia się o to, że ponownie wpadła Pani w pewien schemat, który jest trudny do zrozumienia i opanowania.

 

Przede wszystkim, taka porada być może bardziej z zagadnienia dietetyki: proszę pić dużo wody. To jest podstawa. Przynajmniej 1,5 litra dziennie na początek. Kolejną rzeczą, którą bym rozważyła, jest wizyta u psychodietetyka bądź psychologa specjalizującego się w zaburzeniach odżywiania. 

 

Centrum Wsparcia Psychologicznego KOMPAS

Usunięty Ośrodek

Olga Żuk

Olga Żuk

To, co opisujesz, wygląda na jedzenie emocjonalne – sięganie po jedzenie jako nagrodę, sposób na poprawę nastroju czy rozładowanie stresu. Całkowite zakazy często kończą się napadami, a wyrzuty sumienia napędzają błędne koło.

Pomóc mogą:

-obserwacja, kiedy i z jakiego powodu jesz,

-małe, stopniowe zmiany zamiast radykalnych diet,

-znalezienie innych form nagrody niż jedzenie,

-wsparcie psychologa lub psychodietetyka,

-praca nad regulacją stresu.

Świadomość problemu to pierwszy krok do zmiany.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Olga Żuk

Katarzyna Kania-Bzdyl

Katarzyna Kania-Bzdyl

Droga no,

 

sugeruję, abyś pomyślała o konsultacji z psychodietetykiem. Tutaj na platformie znajdziesz odpowiedniego specjalistę. Czy badania krwi masz w normie?

 

Pozdrawiam,

 

Katarzyna Kania-Bzdyl

Weronika Wardzińska

Weronika Wardzińska

Dzień dobry!

 

To, co Pani opisuje, bardzo przypomina jedzenie emocjonalne, czyli sięganie po jedzenie jako sposób na nagrodzenie siebie, poprawę nastroju czy rozładowanie stresu. To dość częsty mechanizm, zwłaszcza gdy na co dzień towarzyszy nam napięcie, zmęczenie lub presja.

 

Dobrym krokiem w zrozumieniu swoich nawyków może być prowadzenie dzienniczka jedzenia emocjonalnego. Warto w nim zapisywać:

 

Datę i godzinę: kiedy pojawiła się chęć jedzenia lub napad.

Co działo się tuż przed: np. stresująca sytuacja, rozmowa, nuda, zmęczenie.

Jakie emocje się pojawiły: np. złość, smutek, napięcie, bezsilność, samotność.

Poziom głodu (1–10): czy to był fizyczny głód, czy raczej potrzeba emocjonalna.

Co i ile Pani zjadła.

Jak się Pani czuła po jedzeniu: np. ulga, złość na siebie, spokój, wstyd.

 

Takie obserwacje pomagają rozpoznać emocje i sytuacje, które wyzwalają napady jedzenia, oraz zauważyć powtarzające się schematy.

 

W dalszej pracy warto skupić się na regulacji stresu i stopniowej zmianie nawyków żywieniowych: w tym może bardzo pomóc psychodietetyk i terapeuta, który pomoże Pani znaleźć inne sposoby radzenia sobie z emocjami niż poprzez jedzenie. To proces, ale każdy mały krok w stronę większej świadomości naprawdę ma znaczenie.

Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Szanowna Pani, 

to, co Pani opisuje, to klasyczny mechanizm regulowania emocji za pomocą jedzenia. W Pani przypadku pożywienie przestało pełnić funkcję wyłącznie paliwa, a stało się głównym źródłem nagrody i sposobem na rozładowanie napięcia po pracy. Napady głodu, o których Pani wspomina, nie wynikają z braku silnej woli, lecz są naturalną reakcją organizmu na wcześniejsze próby restrykcji – kiedy odmawia sobie Pani wszystkiego, mózg w końcu domaga się rekompensaty, co prowadzi do jedzenia bez kontroli. Cykl: nagroda, wyrzuty sumienia, próba powstrzymania się i kolejny napad, to błędne koło, które dodatkowo obciąża Panią finansowo i fizycznie. 

Bardzo pomocna w tej sytuacji byłaby praca z psychodietetykiem lub terapeutą, który pomoże Pani znaleźć inne, niefizjologiczne sposoby na nagradzanie siebie i radzenie sobie ze stresem, oraz przywróci Pani relację z jedzeniem na zdrowsze tory, gdzie jest miejsce na przyjemność bez poczucia winy i opuchlizny.

 

Powodzenia

Bożena Nagórska

Zobacz podobne

Jak pomóc partnerce podejrzewanej o zespół Münchhausena i zachęcić do wizyty u specjalisty?
Dzień dobry Poznałem dziewczynę i od jakiegoś czasu dostrzegam u niej zespół münchhausena. Tak wiem nie jestem specjalistą ale moje powody są ze względu, że ma rzekomo raka i cały czas jak chcę jechać z nią na chemioterapię to ona sama pojedzie i wróci. To że co tydzień ma tą chemię przez trzy miesiące, następnym dni i tak idzie do pracy i normalnie pracuje z odrobinę symulacji. Złamała niby rękę w ten sam dzień miała operację i niby ma śruby w rękach a i tak w następnym dniu nie pracuje tylko zapierdziela. Głodówki,wymioty po zjedzenia choć bardzo żadko,okaleczanie się, już niby spokój od 6 miesięcy ale było. I brak ochoty na sex niby to nie jest ważne ale w ogóle ja do takich rzeczy nie ciągnie. I teraz moje pytanie czy jak obecnie jeździ na chemioterapię niby to przyłapać ja na gorącym uczynku ,że wcale nie pojechała i porozmawianie z nią czemu tak robi czy przekonywać ja żeby szła do specjalisty? Bo nie wiem co robić a nie wiem jak jej pomóc. Z góry dziękuję za odpowiedź na daną sytuację.
Przewlekły stres, depresja a bóle brzucha i wzmożony apetyt - jak sobie z tym radzić, do kogo się udać, czy to od kortyzolu?
Jestem 21-letnią dziewczyną. Zawsze wszystko przeżywałam "podwójnie", w szczególności te gorsze sytuacje. Czas liceum wszystko dodatkowo nasilił. Miałam myśli samobójcze, nie chciałam chodzić do szkoły, a gdy z niej wracałam to zalewałam się łzami. Dodatkowo w 2018r. dowiedziałam się o chorobie taty (epilepsja). Wcześniej nie miałam o tym pojęcia. Tata dostał ataku, gdy byłam z nim sama w domu (mama pracuje na zmiany 24-godzinne). Byłam w takim stresie, że cała się trzęsłam.. I od tamtej pory zaczęły się moje problemy zdrowotne z bólem brzucha. Po wielu wizytach u lekarzy i po wielu badaniach, stwierdzono, że wszystko jest w porządku. A ból nie ustępował. Zaczęłam szukać pomocy w internecie, na różnych forach i dowiedziałam się, ze takie dolegliwości mogą być spowodowane przewlekłym stresem. Postanowiłam więc udać się do psychologa. Tam po przeprowadzeniu testów dowiedziałam się, że mam depresję i wysoki poziom lęku. Polecono mi, żeby udać się do psychiatry po leki - tak też zrobiłam. Biorę je cały czas, ale na terapię nie chodzę (pewna sytuacja zraziła mnie do Pani psycholog). Mam też problem z jedzeniem.. Są momenty (szczególnie w dni, gdy jestem w domu sama z tatą), że mogłabym jeść non stop. Od początku roku miałam też oprócz sytuacji z tatą, więcej sytuacji stresowych. Przez to ciągle coś podjadam i przytyłam prawie 8kg.. Moje pytania: 1. Czy przewlekły stres może powodować wzmożony apetyt? 2. Czy stres może powodować podwyższenie kortyzolu? 3. Czy jeśli bym zbadała poziom kortyzol i okazałby się on podwyższony, to co robić? Do kogo się udać?
Jak radzić sobie z napadami obżarstwa związanymi ze stresem i emocjami?

Zmagam się z tym okropnym uczuciem, które pojawia się, gdy napady obżarstwa wymykają się spod kontroli. 

Zauważyłem, że najczęściej dzieje się to wtedy, kiedy jestem zestresowany, zmęczony emocjonalnie, przytłoczony wszystkim, co dzieje się wokół mnie. I wtedy mam wrażenie, że jedzenie to jedyny sposób, żeby choć na chwilę poczuć się lepiej, uspokoić te wszystkie nerwy i napięcia. To takie dziwne, bo wiem, że to jest jakby mechanizm obronny, ale nie rozumiem, dlaczego akurat jedzenie stało się tym moim ratunkiem. 

Może to coś związanego z niską samooceną? Może nie umiem radzić sobie z emocjami i sięgam po jedzenie, żeby wypełnić pustkę? Mam wrażenie, że w tych momentach moje dobre intencje związane z dietą po prostu się rozpadają. 

Staram się być zdrowy, dbać o siebie, ale wtedy wszystko wymyka się spod kontroli, jakbym nie miał siły wyjść z tego błędnego koła. Zastanawiam się, co mogę zrobić, żeby zacząć lepiej sobie radzić, wyjść z tego. Jak przestać sięgać po jedzenie, kiedy emocje zaczynają mnie przytłaczać? Naprawdę nie chcę, żeby to dalej rządziło moim życiem i zdrowiem. Będę wdzięczny za każdą pomoc, bo czuję, że teraz jest to dla mnie bardzo ważne.

Czy dwoje ludzi z przypadku mogą stworzyć odpowiedni dom dla swojego dziecka?
Czy dwoje ludzi z przypadku mogą stworzyć odpowiedni dom dla swojego dziecka?
Jak rozpoznać zaburzenia odżywiania i przejadanie się w stresie? Pomoc psychologa
Jak rozpoznać zaburzenia odżywiania (np. przejadanie się w sytuacjach stresowych) ? Jak sobie pomóc ? Co zrobić ? Czy psycholog może je zdiagnozować ?
bulimia

Bulimia – przyczyny, objawy i leczenie zaburzenia odżywiania

Bulimia to poważne zaburzenie odżywiania, które może dramatycznie wpłynąć na zdrowie fizyczne i psychiczne. Wczesna diagnoza i odpowiednie leczenie mogą znacząco poprawić jakość życia i zapobiec poważnym powikłaniom zdrowotnym.