Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Schematy relacji, chwiejny nastrój, toksyczni ludzie wokół mnie - nie mam już siły.

Chciałabym dowiedzieć się czegoś odnośnie mojego stanu psychicznego, zależy mi, żeby dowiedzieć się, czego to może być podejrzenie. Od 4 lat odczuwam, że coraz bardziej mam dość tego, jak sie codziennie czuję. Wszystko zaczęło sie pod koniec 2019, kiedy zaczęłam być w toksycznym związku, w którym praktycznie codziennie byłam zestresowana, nie chciało mi sie jeść, zgubiłam trochę na wadze. Była wieczna kontrola, zabranianie czegoś, ciągła obawa o to, co może go zdenerwować, wieczne kłótnie, raz nawet pobyt w szpitalu. Moja rodzina również jest toksyczna, kontrola, próby poniżania, zabranianie, to rzeczy, które były i są na porządku dziennym. W momencie, w którym z każdej strony miałam takich ludzi zaczęło sie to odbijać na moim zdrowiu. Na początku był to po prostu częsty płacz, przez to wszystko co sie działo, póżniej zaczęłam lądować u lekarza z różnymi objawami. W 2020 pierwsza sytuacja była, kiedy w nocy zaczęło bić mi strasznie szybko serce, bałam sie przez to spać, wiec od razu na drugi dzień umówiłam sie na wizytę, na której nic nie wykryto, wszystko było w porządku, poza oczywiście przyspieszoną akcją serca. Lądowałam też z taką jakby „gulą” w gardle, przez którą też nie mogłam normalnie jeść, a w nocy normalnie oddychać, oczywiście znowu nic. W wielkim skrócie, włosy wypadały, miewałam nie raz koszmary, po których czułam niepokój i nie chciałam dalej zasypiać, bezsenność albo wręcz odwrotnie nadmierna senność, potrafiłam nie spać całą noc i normalnie funkcjonować w dzień, do tej pory miewam od czasu do czasu uczucie odlatywania, bądź omdlenia/umierania, tylko w fazie zasypiania, kiedy zamykam już oczy i nagle mnie to nachodzi, nie mam siły na wykonywanie podstawowych czynności, bo wszystko mnie męczy i jak już muszę coś zrobić to jestem zła, jestem wiecznie rozdrażniona i nie ma dnia, którym by mnie coś nie zdenerwowało, nie mogę sie na niczym w 100% skoncentrować, bo np. dana sytuacja nie daje mi spokoju i myślę o niej non stop, potrafię mieć też z kolei bardzo chwiejny nastrój, w jednej chwili mogę siedzieć wykończona psychicznie, a w drugiej dostać zastrzyku energii (tańczyć itp), jakby nagle moje ego wzrosło. Wybieram sobie mężczyzn, którzy nie szanują mnie i traktują stricte jako obiekt seksulany, ciagnie mnie do nich. Przez 4 lata bardzo dużo myślałam, czytałam wiele rzeczy związanych z chorobami/zaburzeniami, ogólnie psychologią, żeby mieć wiekszą samoświadomość i może sobie w końcu jakoś przetłumaczyć, ale dalej te wszystkie stany, wzorce relacji do mnie wracają, ciągnie sie to już za mną 4 rok i nie mam już siły. Uważam, że mam bardzo dobrą intuicje i niestety nie myli mnie ona a'propo ludzi i mimo że jestem w pełni świadoma, że nie powinnam jeszcze sobie szkodzić wchodząc w relacje, które mnie jeszcze tylko bardziej wykańczają, robię to dalej.
Katarzyna Waszak

Katarzyna Waszak

Dzień dobry!'

Ma Pani świadomość odtwarzania schematu wchodzenia w relacje. Matrycą funkcjonowania społecznego jest więź z pierwszymi opiekunami. Zachęcam do skorzystania z psychoterapii, która może być szansą reparacji sposobu nawiązywania i bycia w relacji, stawiania w niej granic. Wiąże się to z troską o siebie, o zaspokajanie swoich potrzeb. 

Ważna jest także wizyta u psychiatry w celu diagnozy Pani objawów. 

Katarzyna Waszak-psychoterapeuta

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zobacz podobne

Zdiagnozowano u mnie IBS niedawno i nie wiem, czy ma to coś z tym wspólnego. Od paru tygodni przy najmniejszym szmerku dostaję szybkiego bicia serca
Witam. Zdiagnozowano u mnie IBS niedawno i nie wiem, czy ma to coś z tym wspólnego. Od paru tygodni przy najmniejszym szmerku dostaję szybkiego bicia serca, drżenia rąk i jest mi słabo. Boję się, mam paniczny strach. W nocy jest najgorzej. Gdy idę do sklepu i widzę ruchome schody, również dostaję ataku paniki.
Jak pokonać lęk przed rozpoczęciem terapii lekami na OCD?

Dzień dobry, 

co zrobić przy ogromnym lęku przed braniem leków? 

Lekarz psychiatra wypisał mi leki przeciw OCD i lękowi towarzyszącemu temu stanowi (sertralina, a dokładniej Asentra), ale ja bardzo boję się je wziąć, a niestety muszę zacząć od jutra. Nie wyjaśnił mi nawet dokładnie ich działania, bo musiał wpuścić kolejnych pacjentów (pewnie też chodzi o to, że jestem niepełnoletnia). Czuję się, jakby wypisał to tylko po to, by zadowolić moją rodzinę, a nie mnie, mi głowa podpowiada, by tego nie brać. Przeraża mnie w nich dosłownie wszystko, od ich wielkości po skutki uboczne, w których od samego rana nie umiem przestać się zaczytywać. Wiem, że niektóre z tych rzeczy są naprawdę rzadkie, ale i tak się nimi bardzo przejmuję. 

Wolę już dłużej wychodzić z tego bez leków, niż brać coś, co może mnie męczyć czy dostarczyć jeszcze większych problemów. Bardzo proszę o potwierdzenie czy to na pewno bezpieczne, bo moje poszukiwania w Internecie ukazują tylko same skutki uboczne. Spotkanie z lekarzem mam za jakieś 2 miesiące, a terapię, na którą uczęszczam za tydzień, a leki muszę brać jak najszybciej i nie mam kogo spytać o tę sprawę...

Zaburzenia lękowe i wyjazd na wakacje- boję się derealizacji, paniki w miejscu poza domem.
Dzień dobry, mam zaburzenia lękowe, przez które często mam problem z wyjściem z domu. Od 2 tygodni jestem bez terapii, po prostu stwierdziłam, że konkretny terapeuta kompletnie mi nie pomaga. Próbuję znaleźć kogoś jak najszybciej, bo mam problem z nadchodzącym wydarzeniem. Niedługo lato i za tym idą również wakacje, mam wyjechać za granicę i nie wiem dlaczego przeraża mnie to. Co roku wyjeżdżam za granicę, ale od czasu gdy pojawiły się u mnie objawy zaburzeń lękowych, nie byłam tak daleko. Martwi mnie to, że gdy ostatni raz w ferie wyjeżdżałam, to cały wyjazd miałam poczucie, że to może mi się śnić i co jak tak samo będzie na wakacjach? Często się tak czuję, a nie chcę zepsuć wakacji ani sobie ani rodzinie. Skłaniam się też do wizyty u psychiatry, bo myślę, że gdy widzę objawy somatyczne to warto to skonsultować. Co zrobić, by się tym wyjazdem nie martwić? Boję się czy po prostu nie będzie tak, że wyjdę z hotelu na plażę i zacznę panikować, czuć się nierealnie, a będę jakieś 2000km od domu. Na ostatnim wyjeździe bardziej myślałam o tym, czy to nie sen, a nie czułam się źle, ale nie wiadomo jak będzie w wakacje. Czy leki mogłyby pomóc nie na same myśli, a na takie uczucie? Jeśli tak, to czy jakbym zaczęła je brać w maju, to do lipca jest szansa by takie poczucie choć trochę zniknęło?
Traumatyczna myśl w głowie - czy to się leczy?
Od 7 mscy mam codziennie w głowie te same myśli. Myślę na okrągło o pewnej sprawie traumatycznej dla mnie. Budzę się w nocy zlana potem. Czy to się leczy?
Zmagam się z zaburzeniami odżywiania, toksycznym związkiem, wahaniami nastroju i stresem - boję się jednak, że przed psychologiem się nie otworzę.
Cześć, chciałabym zaznaczyć na początku, że nigdy nie byłam ze swoimi problemami u specjalisty, ponieważ nie umiem rozmawiać o swoich problemach i boję się, że gdy do niego pójdę to nie powiem o tym wszystkim, co dziś tu napiszę. Posiadam ich sporo. Przede wszystkim stres i nadmierne myślenie. Nie umiem nie myśleć o stresujących mnie sytuacjach, przez co jest to dla mnie bardzo męczące i wyczerpujące. Od najmłodszych lat zmagam się również z zaburzeniami odżywiania, które bardzo utrudniają mi funkcjonowanie, a także normalne postrzeganie swojego ciała. Pomimo komplementów, w mojej głowie ciągle siedzą głupie myśli na temat mojego wyglądu oraz wracają do mnie wspomnienia z dzieciństwa, które są okropne. Posiadam również ogromne wahania nastroju, mogę być szczęśliwa, a za chwilę kompletnie stracić humor. Nie mam także ochoty na żadne czułości. Chłopak również jest dla mnie swego rodzaju przytłoczeniem, choć chciałabym, żeby tak nie było. Zabranianie wyjść, a bardziej szantażowanie „zerwaniem”, psucie każdego wyjazdu, ponieważ odbywa się bez niego, chorobliwa zazdrość czy ogromne wybuchy gniewu w trakcie kłótni to tylko pare rzeczy, które dzieją się w związku. Przez wszystkie kłótnie pojawiły się również u mnie bardzo złe myśli, mianowicie, że życie tak naprawdę jest bez sensu, czym ja sobie na nie zasłużyłam, co ja takiego zrobiłam źle, że życie mnie tak karze i że lepiej gdyby na nim mnie wcale nie było, bo po co się męczyć. Zaczęłam jeszcze bardziej izolować się również od bliskich, najchętniej po powrocie do domu siedziałabym w pokoju sama ze sobą. Czy ktoś ma jakiekolwiek rady na takie zachowania u mnie, bo nie powiem wszystko to na raz jest okropnie męczące..
Przemoc

Przemoc - definicje, rodzaje i formy zjawiska

Przemoc to globalny problem dotykający miliony osób. Zrozumienie jej definicji, rodzajów i form jest kluczowe dla skutecznego przeciwdziałania. Poznaj skutki i rodzaje przemocy oraz dowiedz się, jakie są możliwości uzyskania pomocy dla ofiar.