Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

3,5 letnia córka zaczęła inaczej reagować na jedną z babć. Kłócimy się z żoną o przyczynę, raz przy córce. Z czego to może wynikać? Jak reagować?

Dzień dobry, mam pytanie. Ostatnio córka (3,5roku) zaczęła mówić, że: nie lubi babci, babcia jej nie kocha etc. wcześniej było bardzo pozytywnie, lubiła, mówiła, że chce pojechać do babci (temat dotyczy mojej mamy, która mieszka koło 50km od nas i pracuje, bo jest sama, więc widzimy się tylko raz na jakiś czas). Żona z teściową (która z kolei mieszka na stałe u nas) stwierdzają, że to na pewno kwestia tego, że ona widzi, że babcia ją rzadko odwiedza i się nie angażuje (one oczekują, że ona będzie przyjeżdżać zawsze kiedy jest potrzebna, bo są przyzwyczajone, że moja teściowa nie pracuje od 30 lat). Ostatnio mieliśmy nawet kłótnię z żoną (co ważne, w obecności córki, bo jechaliśmy samochodem), że jakim prawem zaprosiłem swoją mamę na udział w przedszkolnym dniu babci i dziadka, skoro ona "jest babcią tylko jak jej tak wygodnie" i że "babcia ma ją w dupie". Co może być istotne, kiedy córka była znacznie mniejsza (do wieku 2 lat) na widok mojej mamy reagowała płaczem z dużej odległości, co nie było normalne, bo nie stała jej się żadna krzywda z rąk mojej mamy (o której bym wiedział), natomiast, mniej więcej od narodzin córki, przez pierwszy rok, byliśmy z moją mamą bardzo pokłóceni (głównie to moja żona i jej mama byli pokłóceni z moją). Nie wiem czy zachowania córki mogą wynikać raczej z jakichś dziecięcych zmian nastroju, z "wyczuwania, że babcia jej nie kocha" (tutaj piszę to w formie przenośni) czy z wyczuwania niechęci i słuchania negatywnych komentarzy na ten temat. Zależy mi, żeby dowiedzieć się co w takiej sytuacji najbardziej kieruje dzieckiem, żeby móc zareagować odpowiednio.
Agnieszka Wloka

Agnieszka Wloka

Dzień dobry,

jak sam Pan czuje, dziecko chłonie nasze emocje i komunikaty jak gąbka - może nawet bardziej emocje towarzyszące naszym dyskusjom niż słowa. Tak czy inaczej, zupełnie naturalne jest, że dzieci przechodzą różne etapy “lubienia i nie lubienia” członków rodziny; większego i mniejszego przywiązania - i w tym nie ma nic zaburzonego. Aczkolwiek dobrze od samego początku uczyć dziecka szacunku do człowieka - tzn. nie dopuszczania do agresji słownej czy fizycznej. Trzeba też pamiętać, że dziecko z natury kocha rodzinę i obserwując zamieszanie w Waszych relacjach będzie coraz bardziej zagubiona - a tu już wchodzi nastawianie ją przeciwko…Nie pozostaje nic innego jak Wasza z żoną szczera rozmowa - a na razie czuję w tym, co Pan pisze dużo Pana żalu do żony, a pewnie z drugiej strony jest podobnie. Ważne, żebyście jako małżeństwo trzymali się razem, bo to Wy macie być najważniejsi dla córki. Przegadajcie temat na spokojnie jak te wspólne kontakty ułożyć, żeby Mała czuła się bezpiecznie; a przede wszystkim jak się emocjonalnie uniezależnić od swoich mam:) 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Anna Gwoździewicz-Krzewica

Anna Gwoździewicz-Krzewica

Witam, zrozumienie przyczyny takiego zachowania dziecka wymaga obserwacji, cierpliwości i otwartej komunikacji. Dzieci są bardzo wrażliwe na emocje osób dorosłych wokół siebie i często naśladują lub reagują na te emocje. Jeśli w obecności dziecka dochodzi do negatywnych rozmów o babci lub jeśli dziecko wyczuwa napięcie między rodzicami a babcią, może to wpłynąć na jego postrzeganie i relację z babcią. Czasami dzieci mogą też reagować na konkretną jedną sytuację lub zdarzenie, które odebrały negatywnie, nawet jeśli było to, np. jakieś niezamierzone zachowania babci. Dziecko może nie potrafić wyrazić dokładnie, co się stało, ale jego zachowanie może być próbą poradzenia sobie z tym doświadczeniem. Dzieci w tym wieku często też testują granice i reakcje dorosłych na różne zachowania. Wyrażanie negatywnych opinii może być sposobem na przyciągnięcie uwagi i zobaczenie, jak rodzice zareagują. Trzeba także pamiętać, że dzieci uczą się przez obserwację, dlatego ważne jest, aby dorosłe osoby w otoczeniu dziecka demonstrowały pozytywne interakcje i komunikację. Pokazywanie szacunku i empatii wobec wszystkich członków rodziny, w tym babci, może pomóc dziecku kształtować zdrowe relacje i postrzeganie innych. 

Ważne jest, aby rozmawiać z dzieckiem o jego uczuciach w sposób wspierający, a także pracować nad pozytywnym wzmacnianiem relacji między dzieckiem a babcią oraz między innymi członkami rodziny. W rozmowie z dzieckiem możesz powiedzieć, np.: „Widziałem, że ostatnio mówiłaś, iż nie lubisz, kiedy babcia nas odwiedza. Czy możemy razem porozmawiać o tym, co czujesz? Rozumiem, że możesz się czuć smutna/zła, kiedy babcia nie odwiedza nas tak często. To normalne, że tęsknimy za ludźmi, na których nam zależy. Czy są jakieś chwile z babcią, które sprawiają Ci radość? Może coś fajnego, co razem zrobiliście? Pamiętam, jak razem zabraliśmy Cię do parku. Było bardzo miło. Myślę, że babcia też bardzo lubi spędzać z Tobą czas. Czasami dorośli mają wiele obowiązków, ale to nie znaczy, że nie kochają nas czy nie myślą o nas. Co myślisz o tym, żebyśmy następnym razem zrobili coś razem z babcią? Może masz jakiś pomysł, co byś chciała robić? Ważne jest, abyśmy mówili o naszych uczuciach. Zawsze możesz mi mówić, co czujesz, a ja postaram się pomóc.”. Przez całą rozmowę ważne jest, aby pokazać dziecku, że jego uczucia są ważne i że jesteś gotowy wysłuchać, co ma do powiedzenia, bez osądzania. Podkreślając, że wszyscy mają różne uczucia i że to normalne, pomagasz dziecku zrozumieć i radzić sobie z własnymi emocjami. 

Jednak, aby taka rozmowa przyniosła oczekiwane skutki, oboje rodziców powinno zgodnie współpracować i przedstawiać wspólne stanowisko. Dlatego na początek warto porozmawiać z żoną. Kluczem powinno być podkreślenie wspólnego celu, jakim jest dobro dziecka oraz zaproponowanie konstruktywnych rozwiązań. Możesz powiedzieć, np. „Chciałbym porozmawiać o czymś, co leży mi na sercu i co uważam za ważne dla naszej córeczki. Wiem, że czasami możemy mieć różne opinie na temat mojej mamy i jej sytuacji, co jest całkowicie normalne. Zauważyłem, że nasza córeczka zaczyna powtarzać niektóre rzeczy na temat mojej mamy, o których rozmawiamy, nawet te mniej pozytywne. Dzieci są jak gąbki i chłoną wszystko, co słyszą, szczególnie od nas, swoich rodziców. Zaczynam się martwić, że nasze komentarze mogą nieświadomie wpływać na jej postrzeganie babci i budowanie relacji z nią. Rozumiem, że każdy z nas może czasami potrzebować wyrazić frustrację czy złość, ale może spróbujemy znaleźć sposób, by robić to poza obecnością córki? Może ustalimy, że będziemy rozmawiać o takich sprawach, kiedy ona będzie spała lub nie będzie jej w pobliżu? Wiem, że to może być trudne, szczególnie gdy emocje biorą górę, ale myślę, że to ważne dla rozwoju emocjonalnego i społecznego naszej córki. Wiem, że obydwoje chcemy dla naszej córki tego, co najlepsze, i wierzę, że razem możemy stworzyć dla niej jeszcze lepsze środowisko. Ważne jest dla mnie, abyśmy jako rodzina wspierali się nawzajem i pokazywali naszej córce model zdrowych relacji.”. 

Oczywiście stwarzanie więcej okazji do pozytywnych interakcji między dzieckiem a babcią może pomóc w budowaniu ich relacji. Ale rozumiem, że ze względu na pracę Pana mamy nie zawsze jest to możliwe. Gdy problem będzie się nasilał, zachęcam do poszukania wsparcia ze strony psychologa lub psychoterapeuty dziecięcego. 

Pozdrawiam serdecznie,
psycholog Anna Gwoździewicz

Zobacz podobne

Nadużycie seksualne w rodzinie - jak pomóc synowi?
Mój syn lat 9 przyznał mi się, że jego kuzyn lat 13 zmuszał go do dotykania w miejscach intymnych. Co mam robić??? Syn jest załamany, płacze po nocach, a ja się o niego martwię. Gdzie powinnam się udać, jak mu pomóc? Syn sam chce iść do psychologa .
Jak pomóc synowi z lękami i problemami z lekami po urazie głowy?
Witam, mój syn obecnie 18lat - 2 lata temu uderzył się głowa w betonowy balkon , 2 miesiące wcześniej przywłaszczył sobie cudzą własność czego konsekwencją była nagana w szkole oraz zeznania na komisariacie i ostatecznie umorzona sprawa sądowa. Od tamtej pory diagnozujemy się z powodu pogorszenia pamięci, lęków, stres, najprawdopodobniej bóli somatycznych i sam Bóg jeszcze wie czego. Byliśmy chyba u wszystkich specjalistów nie widać nigdzie przyczyny , neurolog odesłał nas do psychiatry i zaczęło się pierwszy psychiatra stwierdził że to lęki zalecił prabalginę ale po jawiły się myśli samobójcze kazał odstawić, kolejny stwierdził że wygląda to na nerwicę zalecił zotral i chlorprotixen przy dawce pierwszego 10 mg było naprawdę spoko, ale syn szedł na 18-kolegi i Pan doktor powiedział że może odrobinę się napić , niestety nie skończyło się na odrobinie, na drugi dzień po 18-ce syn czuł się zdecydowanie gorzej , mówił że ma dziurę że nie pamięta nic choć po powrocie z imprezy wszystko opowiadał, skontaktowaliśmy się z lekarzem zlecił ziększyć zotral do 20 mg i po 3-4 dniach masakra, syn mówił że muszę go pilnować że nie chce sobie nic zrobić ale niewidzi innego wyjścia jak iść do rzeki i skończyć to, po odstawieniu leków w decyzję lekarza te myśli ustąpiły jak ręką odjął alby syn był rozbity twierdził że nie pamięta, wylądowaliśmy więc u kolejnego psychiatry " z polecenie" zapisał na escitalopram 10 mg i przez kilka miesięcy było stosunkowo nieźle, potem posprzeczał się z rodzicami dziewczyny stres wrócił a wraz z nim lęki , strach, drżenie w ciele, problemy z rozumieniem w szkole, koncentracją- lekarz zapisywał leki z grupy benzo coś jak Alprazolam i coś jeszcze ale po nich synowi plątał się język, usypała na lekcjach w szkole , potem lekarz stwierdził że odstawimy escitalopram ot tak po prostu z dnia na dzień ale drżenia się utrzymywały i syn nie czuł się dobrze , ale finalnie w ciągu tygodnia miał aż 3 zmiany w lekach więc nie do końca wiemy gdzie była przyczyna, lekarz kazał wrócić do escitalopramu a na następniej wizycie zapiał syrop rispolept , próbowaliśmy chyba dawkę 0,75 ml ale syn czuł się więc lekarz kazał odstawić od tak z dnia na dzień , więc syn znowu się posypał, ale na wizycie doktor powiedział że to raczej nie z powodu rispoleptu i kazał wrócić do jego stosowania gdy znów doszliśmy do dawki 0,75 syn czuł się kiepsko , wirowało mu przed oczami, załapało go jakieś przeziębienie, bolała go bardzo głowa, koncentracja też do kitu, więc skontaktowaliśmy się znowu z lekarzem kazał odstawić , jak zapytała czy tak ot z dnia na dzień to powiedział ze w ciągu tygodnia bo to mała dawka, my jednak schodziliśmy wolniej na dawce 0,50 ml było chyba nieżle , no ale chcąc wykonać decyję lekarza zaczęliśmy schodzić dalej, gdy doszliśmy do 0,25 ml syn poczuł się źle praktycznie w 3 albo 4 dzień do zmniejszeniu , wiruje mu wszysko w środku , drży , wraz z upływem czasu nasilił się lęk ,strach , zmęczenie, bol w cieli i mięśniach kontaktowała się już z psychiatrą kazał odczekać 3 dni, odczekaliśmy , znów się kontaktowałam przedstawiając my objawy że syn siedzi a zdaje mu się że w środku wiruje że jest skupiony tylko na tych objawach że nie mam na nic siły , kazał odczekać jeszcze 3 dni jak zapytała że może jakiś lek pomostowy np. proplanolol to powiedział że nie chce dokładać kolejnego leku ,że musimy zdecydować na jakim zestawie syn czuł się lepiej czy więcej rispoleptu czy więcej escitalopramy , a przecież cały czas odkąd jesteśmy u niego syn ma dawkę escitalopram 10 mg , w szkole idzie kiepsko. Syn mówi że wolałby nie brać tych leków bo ma wrażenie że go blokują, mówiłam to lekarzowi ale on mówi że do matury by nie zmieniał nic w lekach , tylko co robić jeśli teraz jest fatalnie, syn nie wierzy że będzie lepiej, paralizuje go strach, mówi że czuje jakby był kompletnie niezaradny życiowo. Co robić
Od pewnego czasu (od 8 miesięcy) cały czas płaczę.
Od pewnego czasu (od 8 miesięcy) cały czas płaczę. Kompletnie nie chcę mi się żyć. Zdarzyło się, że się ciełam, ale przeszło mi to, bo zrozumiałam, że nie ma sensu, ale ogólnie najchętniej to zamknęłabym się w pokoju i nie wychodziła. Czy powinnam coś z tym zrobić ??
Jak pomóc 8-letniej córce z lękiem przed zwierzętami, zwłaszcza psami i kotami?
Dzień dobry, moja ośmioletnia córka boi się zwierząt wszystkich ale najbardziej psów, kotów. Próbowałam sama coś zadziałać, próbowałam z alpakami, w domu nie możemy mieć zwierząt z kilku powodów ale nie chcę się rozpisywać, poprostu nie ma takiej możliwości na chwilę obecną. Co robić? Gdy podchodzi pies wpada w taką panikę że nie sposób jej uspokoić. Dziękuję za pomoc
Jak wspierać 7-latka z lekką niepełnosprawnością intelektualną i autyzmem atypowym? Problemy z lękami i edukacją
Witam mam pytanie syn ma 7 lat w PPP na teście wychodzi niepełnosprawność intelektualna w stopniu lekkim ma autyzm atypowy dużo echolalii stresują go nowe miejsca na teście trzymałam go na kolanach ciągle się przytulał sama zestresowałam się badaniem w przedszkolu Panie wychowawczyni i Pani wspomagająca mówią żeby go nie odraczać radzi sobie dobrze ma problem z zapamiętaniem liter i cyfr odwzorowuje je dobrze i po linii też pisze mówi dużo komunikuje się dobrze boję się o niego i jego edukację wiem że dziecko się jeszcze rozwija ma terapię SI i pedagogiczną jest raczej samotnikiem zaczynam mieć lęki
zaburzenia zachowania

Zaburzenia zachowania - przyczyny, objawy i metody wsparcia

Zaburzenia zachowania to problem zdrowotny wpływający na życie osoby i jej otoczenia. Warto poznać objawy, by w razie potrzeby wiedzieć, kiedy skonsultować się ze specjalistą. Wczesna diagnoza i leczenie mogą znacząco poprawić jakość życia.