Wstecz

3,5 letnia córka zaczęła inaczej reagować na jedną z babć. Kłócimy się z żoną o przyczynę, raz przy córce. Z czego to może wynikać? Jak reagować?

G-Alf

Dzień dobry, mam pytanie. Ostatnio córka (3,5roku) zaczęła mówić, że: nie lubi babci, babcia jej nie kocha etc. wcześniej było bardzo pozytywnie, lubiła, mówiła, że chce pojechać do babci (temat dotyczy mojej mamy, która mieszka koło 50km od nas i pracuje, bo jest sama, więc widzimy się tylko raz na jakiś czas). Żona z teściową (która z kolei mieszka na stałe u nas) stwierdzają, że to na pewno kwestia tego, że ona widzi, że babcia ją rzadko odwiedza i się nie angażuje (one oczekują, że ona będzie przyjeżdżać zawsze kiedy jest potrzebna, bo są przyzwyczajone, że moja teściowa nie pracuje od 30 lat). Ostatnio mieliśmy nawet kłótnię z żoną (co ważne, w obecności córki, bo jechaliśmy samochodem), że jakim prawem zaprosiłem swoją mamę na udział w przedszkolnym dniu babci i dziadka, skoro ona "jest babcią tylko jak jej tak wygodnie" i że "babcia ma ją w dupie". Co może być istotne, kiedy córka była znacznie mniejsza (do wieku 2 lat) na widok mojej mamy reagowała płaczem z dużej odległości, co nie było normalne, bo nie stała jej się żadna krzywda z rąk mojej mamy (o której bym wiedział), natomiast, mniej więcej od narodzin córki, przez pierwszy rok, byliśmy z moją mamą bardzo pokłóceni (głównie to moja żona i jej mama byli pokłóceni z moją). Nie wiem czy zachowania córki mogą wynikać raczej z jakichś dziecięcych zmian nastroju, z "wyczuwania, że babcia jej nie kocha" (tutaj piszę to w formie przenośni) czy z wyczuwania niechęci i słuchania negatywnych komentarzy na ten temat. Zależy mi, żeby dowiedzieć się co w takiej sytuacji najbardziej kieruje dzieckiem, żeby móc zareagować odpowiednio.
Zdjęcie Agnieszka Wloka

Agnieszka Wloka

Psycholog
223 odpowiedzi na forum

Dzień dobry,

jak sam Pan czuje, dziecko chłonie nasze emocje i komunikaty jak gąbka - może nawet bardziej emocje towarzyszące naszym dyskusjom niż słowa. Tak czy inaczej, zupełnie naturalne jest, że dzieci przechodzą różne etapy “lubienia i nie lubienia” członków rodziny; większego i mniejszego przywiązania - i w tym nie ma nic zaburzonego. Aczkolwiek dobrze od samego początku uczyć dziecka szacunku do człowieka - tzn. nie dopuszczania do agresji słownej czy fizycznej. Trzeba też pamiętać, że dziecko z natury kocha rodzinę i obserwując zamieszanie w Waszych relacjach będzie coraz bardziej zagubiona - a tu już wchodzi nastawianie ją przeciwko…Nie pozostaje nic innego jak Wasza z żoną szczera rozmowa - a na razie czuję w tym, co Pan pisze dużo Pana żalu do żony, a pewnie z drugiej strony jest podobnie. Ważne, żebyście jako małżeństwo trzymali się razem, bo to Wy macie być najważniejsi dla córki. Przegadajcie temat na spokojnie jak te wspólne kontakty ułożyć, żeby Mała czuła się bezpiecznie; a przede wszystkim jak się emocjonalnie uniezależnić od swoich mam:) 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.

Witam, zrozumienie przyczyny takiego zachowania dziecka wymaga obserwacji, cierpliwości i otwartej komunikacji. Dzieci są bardzo wrażliwe na emocje osób dorosłych wokół siebie i często naśladują lub reagują na te emocje. Jeśli w obecności dziecka dochodzi do negatywnych rozmów o babci lub jeśli dziecko wyczuwa napięcie między rodzicami a babcią, może to wpłynąć na jego postrzeganie i relację z babcią. Czasami dzieci mogą też reagować na konkretną jedną sytuację lub zdarzenie, które odebrały negatywnie, nawet jeśli było to, np. jakieś niezamierzone zachowania babci. Dziecko może nie potrafić wyrazić dokładnie, co się stało, ale jego zachowanie może być próbą poradzenia sobie z tym doświadczeniem. Dzieci w tym wieku często też testują granice i reakcje dorosłych na różne zachowania. Wyrażanie negatywnych opinii może być sposobem na przyciągnięcie uwagi i zobaczenie, jak rodzice zareagują. Trzeba także pamiętać, że dzieci uczą się przez obserwację, dlatego ważne jest, aby dorosłe osoby w otoczeniu dziecka demonstrowały pozytywne interakcje i komunikację. Pokazywanie szacunku i empatii wobec wszystkich członków rodziny, w tym babci, może pomóc dziecku kształtować zdrowe relacje i postrzeganie innych. 

Ważne jest, aby rozmawiać z dzieckiem o jego uczuciach w sposób wspierający, a także pracować nad pozytywnym wzmacnianiem relacji między dzieckiem a babcią oraz między innymi członkami rodziny. W rozmowie z dzieckiem możesz powiedzieć, np.: „Widziałem, że ostatnio mówiłaś, iż nie lubisz, kiedy babcia nas odwiedza. Czy możemy razem porozmawiać o tym, co czujesz? Rozumiem, że możesz się czuć smutna/zła, kiedy babcia nie odwiedza nas tak często. To normalne, że tęsknimy za ludźmi, na których nam zależy. Czy są jakieś chwile z babcią, które sprawiają Ci radość? Może coś fajnego, co razem zrobiliście? Pamiętam, jak razem zabraliśmy Cię do parku. Było bardzo miło. Myślę, że babcia też bardzo lubi spędzać z Tobą czas. Czasami dorośli mają wiele obowiązków, ale to nie znaczy, że nie kochają nas czy nie myślą o nas. Co myślisz o tym, żebyśmy następnym razem zrobili coś razem z babcią? Może masz jakiś pomysł, co byś chciała robić? Ważne jest, abyśmy mówili o naszych uczuciach. Zawsze możesz mi mówić, co czujesz, a ja postaram się pomóc.”. Przez całą rozmowę ważne jest, aby pokazać dziecku, że jego uczucia są ważne i że jesteś gotowy wysłuchać, co ma do powiedzenia, bez osądzania. Podkreślając, że wszyscy mają różne uczucia i że to normalne, pomagasz dziecku zrozumieć i radzić sobie z własnymi emocjami. 

Jednak, aby taka rozmowa przyniosła oczekiwane skutki, oboje rodziców powinno zgodnie współpracować i przedstawiać wspólne stanowisko. Dlatego na początek warto porozmawiać z żoną. Kluczem powinno być podkreślenie wspólnego celu, jakim jest dobro dziecka oraz zaproponowanie konstruktywnych rozwiązań. Możesz powiedzieć, np. „Chciałbym porozmawiać o czymś, co leży mi na sercu i co uważam za ważne dla naszej córeczki. Wiem, że czasami możemy mieć różne opinie na temat mojej mamy i jej sytuacji, co jest całkowicie normalne. Zauważyłem, że nasza córeczka zaczyna powtarzać niektóre rzeczy na temat mojej mamy, o których rozmawiamy, nawet te mniej pozytywne. Dzieci są jak gąbki i chłoną wszystko, co słyszą, szczególnie od nas, swoich rodziców. Zaczynam się martwić, że nasze komentarze mogą nieświadomie wpływać na jej postrzeganie babci i budowanie relacji z nią. Rozumiem, że każdy z nas może czasami potrzebować wyrazić frustrację czy złość, ale może spróbujemy znaleźć sposób, by robić to poza obecnością córki? Może ustalimy, że będziemy rozmawiać o takich sprawach, kiedy ona będzie spała lub nie będzie jej w pobliżu? Wiem, że to może być trudne, szczególnie gdy emocje biorą górę, ale myślę, że to ważne dla rozwoju emocjonalnego i społecznego naszej córki. Wiem, że obydwoje chcemy dla naszej córki tego, co najlepsze, i wierzę, że razem możemy stworzyć dla niej jeszcze lepsze środowisko. Ważne jest dla mnie, abyśmy jako rodzina wspierali się nawzajem i pokazywali naszej córce model zdrowych relacji.”. 

Oczywiście stwarzanie więcej okazji do pozytywnych interakcji między dzieckiem a babcią może pomóc w budowaniu ich relacji. Ale rozumiem, że ze względu na pracę Pana mamy nie zawsze jest to możliwe. Gdy problem będzie się nasilał, zachęcam do poszukania wsparcia ze strony psychologa lub psychoterapeuty dziecięcego. 

Pozdrawiam serdecznie,
psycholog Anna Gwoździewicz

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Zobacz podobne

Lekarz psychiatra po 10 minutach wydał synowi diagnozę. Czy mam podawać leki?

Dzień dobry. Synek ma 9 lat . Zdiagnozowano u niego zespół Aspergera oraz adhd. Byliśmy na pierwszej wizycie u psychiatry. Lekarz już po 10 minutach wizyty i obserwacji dziecka stwierdził, że dziecko ma właśnie zespół Aspergera oraz adhd. Przepisał lek medikinet cr10 . Narazie mamy podawać jedną kapsułkę rano po śniadaniu. Czy mogę bez obaw zacząć podawać dziecku lek ?

2 odpowiedzi
Jak radzić sobie z zaburzeniami lękowymi i stresem w szkole? Problemy z terapią i wsparciem nauczycieli

Dzień dobry, 

zwracam się w sumie z paroma drobnymi problemami. 

Od ponad roku próbuje leczyć zaburzenia lękowe i jakoś to idzie. Niestety, ale chodzę jeszcze do szkoły, w której jestem przez to oceniana przez nauczycieli przez ich wizję na temat tego wszystkiego. Przez ostatni miesiąc było spokojnie, a teraz wyszło to z jakąś zdwojoną siłą, jestem krytykowana za to, że nie umiem czasami wytrzymać na lekcji. 

Jest mi ciężko wytrzymać w szkole, często objawy psychosomatyczne próbują zrobić wszystko, bym tam nie poszła, właśnie od czasu tych afer z praktycznie wyzywaniem mnie przez niektórych nauczycieli… 

Chodzę na terapie, ale czuję się ostatnio z tym źle. 

Chciałabym już wyzdrowieć, czuję się chora, jak tam chodzę. Podczas ostatniej sesji dodatkowo jakoś pokonywanie danej trudności, o której wspomniał terapeuta, wywołało u mnie dziwne uczucie, naprawdę jest ze mną aż tak źle, że mam ćwiczyć proste rzeczy? Wiem, że jest mi to potrzebne, ale ciężko się przełamać. Bardzo się boję, że wyszedł wtedy pomiędzy nami jakiś kwas, obecnie boję się tam iść i omówić te wszystkie obawy, boję się opowiadać o takich odczuciach, bo nie chce kończyć tej terapii, moja poprzednia zakończyła się takim kwasem. Mam wrażenie, że teraz tam nie powinnam przychodzić, bo może zadziało się coś złego z mojej winy, chciałabym, by nie było żadnych problemów i niestety mam wrażenie, że złym pomysłem było pójście tam w stresującym dla mnie czasie, oczywiście, że nieraz chodziłam tam z negatywnymi emocjami, ale nigdy jakoś tak coś we mnie nie uderzyło, ciężko opisać, co odczuwam, ale wolałbym cofnąć czas by nie czuć takich dziwnych emocji. 

Mam wrażenie, że ostatnio ciężko mi się cieszyć. 

Próbuje wygrzebać się z tego lęku, ale z drugiej strony nie chce. Chciałabym wymazać sobie pamięć i cofnąć się do dnia, gdy to wszystko się zaczęło i nie dopuścić do tego. 

Chce być i czuć się jak zdrowa osoba. 

Nie wiem, co robić. Wiem, że takie rzeczy pewnie trzeba konsultować ze swoim terapeutą, ale ja nie umiem, czuję się winna, że odczuwam takie emocje i w sumie nawet nie umiem ich opisać, po prostu jakby na następnym spotkaniu ten cały proces miał się zakończyć. Jestem pewna, że to wszystko przez tę sytuację w szkole, ale nie mam co teraz z tym zrobić. Zaczęłam teraz znikąd obawiać się terapii i ogólnie tych wszystkich spraw związanych z zaburzeniami lękowymi, chce tylko zapomnieć.

1 odpowiedź
Ojciec córki powiedział jej nagle o nowej partnerce, zanim zdążyłam ją przygotować.
Moja córka ma prawie 5 lat. Ja z mężem rozpoczynamy batalie rozwodowe. Mąż zostawił nas i w trybie niemal natychmiastowym wyprowadził sie do innej kobiety, pomimo próśb, by nie przedstawiał córce jeszcze nowej kobiety, zrobił to zanim zdążyłam z córką porozmawiać . Jest to dla mnie bardzo trudne. Martwię się o konsekwencje dla przyszłego podejścia do związków mojej córki, traumy jakie dostaje teraz w pakiecie. Czy jest możliwość konsultacji indywidualnej w tej sprawie? Czy jest ktoś z Państwa z okolic Zielonej Góry czy Poznania? Czy lepiej wizyta osobista czy online wystarczy?
2 odpowiedzi
Świat córki (z pierwszej relacji) obraca się wokół jej kuzyna - jest zauroczona, planuje z nim przyszłość - co mam robić?
13letnia dziewczynka nie widzi świata poza swoim dorosłym kuzynem, czy to normalne? Od pięciu lat wychowujemy z partnerem jego córkę z pierwszego małżeństwa. Jej matka odeszła, gdy dziecko było małe, podczas rozwodu została pozbawiona praw rodzicielskich, urwała wszelki kontakt, nie płaciła też alimentów i zostawiła mojego partnera z 60 tysiącami długu. Córka partnera to wrażliwa, zamknięta w sobie trzynastolatka, zainteresowana głównie graniem na komputerze. Nie ma bliskich przyjaciół, nie wychodzi z domu poza szkołą i zbiórkami harcerskimi. Z nami kontakt ma dobry i przyjazny, choć odkąd zaczęła dorastać, odsunęła się i stała się krytyczna - jak to nastolatka. W zeszłym roku założyła sobie Facebooka i nawiązała na nim znajomość z kuzynem od strony matki, swoim ciotecznym bratem. Kuzyn ma 19 lat. Dosłownie od razu się z nim zaprzyjaźniła i zaczęli rozmawiać ze sobą całymi dniami. W trakcie wakacji bardzo naciskała, więc pojechaliśmy odwiedzić tych ludzi (kuzyn mieszka z rodzicami i dziadkami na wsi 200 km od nas). Widać było, że córka jest bardzo zaangażowana emocjonalnie w tę znajomość. Po powrocie dalej rozmawia z kuzynem codziennie przez cały dzień, od przyjścia ze szkoły do pójścia spać. Z pokoju słychać jej śmiech, rozanielony głos. Ewidentnie jest nim zauroczona, jeśli już coś do nas mówi to zawsze o nim, planuje przyszłość, w której on występuje. Trwa to już z pół roku. Z jednej strony cieszę się że ma przyjaciela, z drugiej niepokoi mnie, że ten przyjaciel ma 19 lat. Nie rozumiem, dlaczego chłopak u progu dorosłości całe dnie spędza rozmawiając z 13letnią dziewczynką. Nie jestem też przekonana, że to wzór od którego chciałabym by dziecko czerpało wartości (nie ma matury, nie kształci się, jego rodzina bardzo lekko podchodzi do faktu porzucenia córki przez matkę, po rozwodzie unikali kontaktu), choć staram się go nie oceniać, bo go nie znam. Tłumaczę sobie, że daje jej to wsparcie emocjonalne i zastępuje w jakiś sposób kontakt z matką. A jednak powraca do mnie myśl, że to dziwne. Zadaję sobie pytania czy on nie widzi, że dziewczynka zakochała się w nim po uszy? Podoba mu się to? Jakie są jego intencje? Ostrzeganie córki nic nie daje: jest nastawiona obronnie i powtarza, że kuzyn jest dla niej jak brat, a swoje intensywne uczucia tłumaczy sobie tym, że jest to jej rodzina. Jestem przekonana, że jest z nami szczera. Wolę, żeby mówiła do nas o kuzynie, niż żeby nie mówiła wcale. Z nim nie rozmawialiśmy. Średnio budzi moje zaufanie: np. latem namawiał ją, żeby u niego na parę dni zamieszkała (z nim w jednym pokoju, bo mają mały dom). Myślę, jak do tego podejść, bo zależy mi, żeby nie utracić zaufania córki. Biorę pod uwagę, że może to tylko platoniczna znajomość, która skończy się sama z czasem, tym bardziej, że nie mają możliwości się spotykać. Jednak na razie nic się nie kończy, wręcz przeciwnie. Czy jest się czym niepokoić? Zostawić to tak, jak jest? Czy trzeba działać? A jeśli tak, to jak? Zależy mi na niej i nie chcę, żeby wpadła w jakieś kłopoty.
1 odpowiedź
Jak pomóc 8-letniej córce z lękiem przed zwierzętami, zwłaszcza psami i kotami?
Dzień dobry, moja ośmioletnia córka boi się zwierząt wszystkich ale najbardziej psów, kotów. Próbowałam sama coś zadziałać, próbowałam z alpakami, w domu nie możemy mieć zwierząt z kilku powodów ale nie chcę się rozpisywać, poprostu nie ma takiej możliwości na chwilę obecną. Co robić? Gdy podchodzi pies wpada w taką panikę że nie sposób jej uspokoić. Dziękuję za pomoc
1 odpowiedź
Bóle ciała z powodu stresu. Jak sobie poradzić?

Od wielu miesięcy, prawie że codziennie, odczuwam stres. Od jakiegoś czasu bolą mnie narządy w brzuchy, czasem nawet kłują,narządy na dole żeber również,często odczuwam kłucie jakby płuc,ból pleców,mam czasem problem z oddychaniem.Byłam u lekarza i powiedział, że to ze stresu.A przez to, że tak źle się czuję,to stresuje się jeszcze bardziej.Nie chcę podawać dokładnie wieku,ale przyjmijmy,że od 14 do 18.

6 odpowiedzi

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: nastolatka robi selfie telefonem i pokazuje znak victorii, obok uśmiechnięty chłopiec z piłką

Okres dojrzewania - co warto wiedzieć o zmianach i wyzwaniach

Okres dojrzewania to wyjątkowy i wymagający etap zmian fizycznych, emocjonalnych i społecznych. Zrozumienie tych procesów jest kluczowe dla nastolatków, ich rodziców i opiekunów, by lepiej radzić sobie z wyzwaniami i wspierać rozwój młodego człowieka.