
- Strona główna
- Forum
- psychoterapia, związki i relacje
- Konsultacja z...
Konsultacja z psycholożką zniechęciła mnie. Mam trudności z byciem szczęśliwym ze sobą.
Adriana Błażej
Z tego co piszesz, osoba, z którą pracujesz, stosuje niezdrowe i niewspierające uogólnienia. Czasem zdarza się tak, że specjalista - czasem w dobrej wierze - zaleca swojemu klientowi działania, które nie są dla niego w żaden sposób wspierające. Robi tak, bo projektuje swoje doświadczenia na klienta, bo wchodzi czasem w rolę “jestem psychologiem, więc wiem, co będzie dla ciebie najlepsze”. W relacji psycholog/psychoterapeuta - klient, to właśnie ta relacja powinna mieć najbardziej leczącą i wspierającą moc. Jeśli czujesz, że słowa tej osoby są dla Ciebie niezrozumiałe/dziwne/sprzeczne z Twoimi emocjami, z Twoim podejściem, zachęcam do podzielenia się tym na sesji. Reakcja, jaką dostaniesz do psychologa będzie tu kluczowa: czy będzie chciała zaopiekować się Twoimi obawami, czy będzie rozmawiać z pozycji autorytetu, czyli “jestem psychologiem, więc się znam”. Może po prostu trafiłeś na kiepską osobę. Oceny na znanym lekarzu niestety nie są do końca wiarygodne (mogą wystawiać je np. znajomi), nie są dobrym źródłem informacji o rzeczywistych kompetencjach danego specjalisty, ale zdecydowanie potrafią działać na wyobraźnię :)
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Witold Bomba
Dzień dobry,
Od bardzo dawna wiadomo, że najważniejszym “czynnikiem leczącym” jest relacja nawiązana między terapeutą i klientem. Jeśli poczuł się Pan niezrozumiany i nie czuł się Pan w tych warunkach dobrze polecał bym poszukania psychologa przy którym poczucie się Pan wysłuchany, zrozumiany, pojawi się zaufanie do metod pracy i wspólnie poszukacie przyczyn Pana trudności. Wiele badań pokazuje również, że jeśli osoba nie jest przekonana do danej metody to będzie ona mało skuteczne w jego przypadku. Rozumiem zniechęcenie do konkretnej osoby, jednak polecam poszukać dalej. Może warto poszukać osoby, która w pracy wykorzystuje tzw. “style przywiązania”.
Powodzenia,
Witold Bomba

Zobacz podobne
Mam 47 lat jestem w związku małżeńskim od 23 lat, jestem zazdrosny o żonę od 3 lat. Wszystko zaczęło się od odkrycia, że żona nawiązała znajomość z 60-letnim mężczyzną, z którym kontaktowała się telefonicznie - rozmawiali 2-3 razy w tygodniu po 40 min przez telefon. Powiedziała, że to normalna znajomość platoniczna. Ze względu na specyficzną pracę żony, która dużo podróżuje i ma dużo kontaktów z ludźmi, zaczęło się kontrolowanie i podejrzliwość we wszystkie działania żony. Sprawdzanie telefonu, mediów społecznościowych wpadłem w obsesje. Niestety co kilka miesięcy odkrywałem jakieś inne rzeczy, które sugerowały kolejne kontakty z mężczyznami.
Żona wszystkiemu zaprzeczała. Ostatnio odkryłem, że kupiła prezent na urodziny krem do brody - (a ja nie mam brody) dla kolejnego mężczyzny oraz miała w notatniku informację ,,o wizycie MARKA u profesora" zapaliła mi sie lampka, dlaczego ma wpisane imię i tak dba o inną osobę. Teraz też cały czas pilnuje telefonu, wychodzi i dzwoni do niego. Dalej wszystkiemu zaprzecza - i uważa, że jestem chorobliwie zazdrosny, że to normalna znajomość. Już jestem u skraju załamania nerwowego- przez te 3 lata schudłem 20 kg. Jak można mi pomóc.
Jak poradzić sobie z sytuacją, w której dziewczyna zerwała ze mną, chciałem zawalczyć, wydawało się, że jest nadzieja, ale pewnego dnia zniknęła bez słowa i odcięła się ode mnie, " ghostując mnie".
Po ponad tygodniu udało mi się z nią skontaktować, powiedziała, że intuicja jej podpowiada, że nie ma szans, za bardzo ją zniechęciłem i jedyne co udało się uzyskać, gdy proponowałem rozmowę za tydzień lub dwa, to jej propozycja, że odezwie sie za 2 miesiące, pod warunkiem, że udam się do terapeuty.
Jeżeli chodzi o powody rozstania to przekroczenie jej granic, co prawda nieświadomie, ale zawiniłem. Minął tydzień, wiec jeszcze przede mną prawie 2 miesiące.
Jak sobie radzić z tym? Czy czekać? Zadręczam się, że może mi wybaczy, może zobaczy, że staram się rozumieć swoje błędy, a może wyjmę tę 2 miesiące z życia licząc na coś, a za 2 miesiące znów będę czuć się jak teraz, jakby świeżo po zakończeniu relacji. Czy to byłoby w porządku, gdybym spróbował się skomunikować z nią wcześniej?

Asertywność – jak ją rozwijać i dlaczego jest ważna?
Asertywność może odmienić Twoje życie. Poznaj techniki, które pomogą Ci budować zdrowe relacje, chronić się przed mobbingiem i wyrażać potrzeby. Dowiedz się, jak stać się bardziej asertywnym i cieszyć się lepszą jakością życia osobistego i zawodowego.
