
- Strona główna
- Forum
- związki i relacje
- Kłótnia...
Kłótnia narzeczonego z siostrą a decyzja rodziny o nieprzyjściu na wesele
Narzeczony pokłócił się ze swoją siostrą, teraz część jego rodziny nie chce przyjść na nasze wesele. A Narzeczony zaczął się wszystkiego mnie się czepiać.
Katarzyna Kania-Bzdyl
Droga Mum,
z jakiego powodu się pokłócili? Czy wcześniej zdarzały się takie sytuacje?
Dlaczego część rodziny nie chce przyjść? I co to znaczy "część"? 10 osób, więcej, a może 3 osoby?
Proszę, opisz szerzej Wasz problem.
Pozdrawiam,
Katarzyna Kania-Bzdyl
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Natalia Krawiec-Jokiel
Witaj,
Dziękuję, że podzieliłaś się swoją historią, szczególnie, że wyobrażam sobie, jak trudna musi być dla Ciebie zaistniała sytuacja. W ferworze przygotowań do ślubu, bardzo łatwo o sprzeczki i niedomówienia. W tym czasie potęguje się masa trudnych emocji, co często kończy się ich eskalacją. Myślę, że oboje jesteście bardzo spięci i zestresowani, a z tego, co pisze, wnioskuję, że prawdopodobnie narzeczony czepiając się Ciebie daje się swoim emocjom zwentylować. Oczywiście to nie jest ok, ponieważ powinien zastanowić się nad innym sposobem regulacji napięcia np. sportem. Być może nazwanie tego, co oboje czujecie (szczególnie nazwanie narzeczonemu teg,o co widzisz) porozmawianie ze sobą w ciszy i spokoju, przyjrzenie się tej sytuacji sprawi, że emocje znacznie opadną. Pamiętaj, że to jest Wasz dzień, Wasza radość, coś, co będziecie wspominać do końca życia (tego szczerze Wam życzę). Nawet jeśli rodzina z jakiegoś powodu obraziła się, no cóż, jest to ich wybór. Nie jesteście oboje odpowiedzieli za to, co czują inni. Przede wszystkim w czasie przygotowań ślubnych i w dniu wesela warto zachować zdrowy egoizm - to Wy jesteście najważniejsi.
Pozdrawiam
Natalia Krawiec-Jokiel
Martyna Jarosz
Dzień dobry,
Sytuacja z rodziną narzeczonego może powodować napięcie. Czy rozmawialiście spokojnie o tym, co go teraz najbardziej stresuje? Warto skupić się na tym, jak Pani się czuje w tej sytuacji—czy narzeczony wyraża swoje frustracje w sposób, który Panią rani? Jeśli tak, ważne jest, aby postawić granice i przypomnieć, że to Wasz wspólny dzień, a decyzje rodziny nie powinny wpływać na szacunek i wsparcie między Wami.
Pozdrawiam
Martyna Jarosz

Zobacz podobne
Dzień dobry,mam pytanie. Nie wiem czy nadmiernie analizuje pewien fakt czy próbuje ignorować oczywistą odpowiedź.
Jestem z moim partnerem dwa lata. W międzyczasie były zdrady (emocjonalne)z jego strony,problemy i zerwania. Rok temu poznał koleżankę w pracy, przed którą udawał singla i jeszcze zanim się dowiedziałam szukał "pierścionka zaręczynowego". Dla mnie był chłodny,udawał, że całe dnie spędza w pracy, a tak naprawdę szukał okazji, żeby być z nią. Dowiedziałam się, zerwaliśmy.
Dwa miesiące później wróciliśmy do siebie, powiedział, że tam do niczego nie doszło, bo ona nie była nim zainteresowana. Potwierdziłam to i wybaczyłam mu, ale póżniej okazało się, że kupił na jej urodziny złoty pierścionek z diamentem za tysiąc złotych chociaż był już wtedy w długach. Przez kilka miesięcy nie pracował, ja go utrzymywałam a kiedy rok póżniej były moje urodziny (już pracuje i spłacił długi) dostałam kolczyki z najniższej próby złota i to wszystko. Ona pierścionek (upiera się, że się nie oświadczał, ale mu nie potrafię uwierzyć) i kwiaty, a ja nawet jakbym sprzedała wszystko co podarował mi przez dwa lata nie doszłoby do takiej kwoty. Czy on jest ze mną tylko dlatego, że jest mu wygodnie, a nie kocha mnie tak jak tamtą?
Jakie są najlepsze sposoby leczenia nerwicy?
Męczę się od dziecka od czasu kiedy mnie wyśmiewano, teraz gdy jestem dorosła, nerwica nabrała na sile i nawet gdy nic się nie dzieje, a jestem wśród ludzi, robi mi się słabo w miejscach publicznych lub gdy zbyt dużo ludzi zwróci na mnie uwagę.
Boję się pójść na siłownię, mimo że lubię sport.
Dodatkowo, gdy widzę, że ktoś się mną interesuje, ja jestem pewna, że to fałszywe i tak naprawdę ta osoba chce mi zaszkodzić. Jest to wykańczające... Daje sprzeczne sygnały, unikam i ta osoba rezygnuje. Jedynie z tą osobą przez komunikatory się nie boję rozmawiać, bo wtedy na mnie nie patrzy tylko wtedy już te osoby nie są zainteresowane

