
- Strona główna
- Forum
- związki i relacje
- Rozterka po...
Rozterka po zerwaniu. Chcę wrócić, ale wiem, że będę nieszczęśliwy.
Anonimowo
TwójPsycholog
Dzień dobry,
opisane samopoczucie po zerwaniu, nawet jeśli było to jakiś czas temu, to całkowicie naturalna reakcja. Po związkach/ relacjach przeżywamy żałobę, a to wymagający proces i duże obciążenie dla naszego mózgu - dla naszej emocjonalności, myślenia, zachowań. Miłość to też stan/uczucie, które może trwać, pomimo oddalenia się relacji, ponieważ składa się na nią parę elementów, np. przywiązanie, empatia do tej osoby, chęć jej pomocy, intymność. Te elementy często trwają dalej i to jest ok. Najważniejsze jest to, jakie ma Pan potrzeby i czego oczekuje będąc w relacji. Jeśli druga osoba, pomimo rozmów, nie akceptuje tych potrzeb, to warto dać sobie troszkę czasu na przemyślenie, czy to dobry kierunek dla Pana. Może Pan również skorzystać z konsultacji psychologicznej, by wypracować i nazwać swoje oczekiwania, potrzeby oraz drogi spełniania ich.
Trzymam kciuki.
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Monika Sznajder
Smutek, tęsknota i silne emocje mogą utrzymywać się przed długi czas po zakończeniu związku romantycznego. Myślę że przede wszystkim może sobie Pan pozwolić na odczuwanie tych emocji, bo wiążą się z rozpadem relacji który był dla Pana ważny i wartościowy. Napisał Pan że wie, że jeśli wróci to będzie nieszczęśliwy- z drugiej strony odczuwa silną tęsknotę. Takiego rodzaju rozdarcie, mimo że bolesne, występuje często po rozstaniu. Myślę, że teraz najważniejsze jest to, żeby skoncentrował się Pan na sobie, swoim samopoczuciu, zainteresowaniach, rzeczach które sprawiają Panu radość. Jeśli odczuje Pan taką potrzebę, lub niskie samopoczucie będzie się utrzymywać można udać się na konsultację psychologa lub terapeuty. Specjalista może pomóc w tym, aby trudne emocje przepracować w zdrowy sposób tak żeby poczuł Pan się z nimi lepiej. Życzę dużo zdrowia i siły!
Monika Sznajder, psycholog

Zobacz podobne
Byłam w związku z mężczyzną, który choruje na CHAD. Ogólnie związek był super, dogadywaliśmy się, nie widać było choroby. Ostatnio nasze kłótnie były dość intensywne, krzyki z jednej i drugiej strony. Ostatnio strasznie wybuchł, bo nie chciało mi sie seksu. Powiedział mi, że jego była częściej się kochała. Dotknęła mnie ta sytuacja i w nerwach mu powiedziałam, że go nie kocham i żeby wypier...ł z domu. Wyprowadził się, a ja zrozumiałam, że go bardzo skrzywdziłam. Chciałabym, żeby wrócił. Co mogę zrobić
Dzień dobry. Mój mąż z pozoru to normalny, w miarę cichy i opanowany człowiek (tak postrzegają go ludzie wokół). Ma dobrą pracę, dobre zarobki, ale wszędzie widzi problem i jak nawet coś niewielkiego się pojawia, to zachowuje się, jakby walił się świat i wyżywa się na mnie, reagując nerwowo i złością. W pracy jest specjalista, ale zawsze daje sobie wejść na głowę, a potem narzeka, że ma za dużo wszystkiego. Często narzeka na pracę, ale nie robi nic, aby znaleźć inną. Dodatkowo ostatnio zachował się okropnie u moich rodziców, po prostu nagle się na coś obraził (nikt nie wiedział, za co) usiadł z "dziobem"w telefonie i się do nikogo nie odzywał przez prawie cały dzień. Dowiedziałam się po powrocie do domu, że z którejś rozmowy wywnioskował, że jego teściowe głosowali w wyborach na kogoś, komu on jest przeciwny. I nie da.się mu przetłumaczyć, że to nie jego sprawa i polityka nie powinna psuć relacji rodzinnych. Czuję się z tym strasznie do dziś, jest mi ciężko na duszy i stresuje się czy teraz pojadę sama z dziećmi na święta, czy on zechce też jechać. Dodam, że mieszkamy za granicą, więc rodziców odwiedzamy rzadko. Jest też człowiekiem, który nie potrafi rozmawiać, często przyznaje mi rację, że jego zachowanie jest głupie, ale i tak wiecznie się to powtarza. A ja mam wieczny ból brzucha, stresując się, jak zareaguje na jakąkolwiek niezbyt pozytywna informacja.
hej ! 2 miesiące temu poznałem cudowna dziewczynę , niedawno napisała mi ze od początku jej się nie podobałem i nie czuła do mnie pociągu, bardzo chciała cos poczuć ale na ta chwile nie umie, ona jest ofiara narcyza , ostatnio do niej dzwonił ona się przede mną zamknęła, wątpię żeby dwa miesiące się na siłę angażowała jak on do niej napisał to dostała takiej reakcji że straciła apetyt dostała bólu brzucha wymiotów a przy mnie czuje spokój i odzyskuje apetyt i mówi ze ciągnie ja do huśtawek emocjonalnych i mój spokój ja nudzi, co zrobić żeby ta chemie wyzwolić i pociąg do mnie da się ?

