Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Czy można nie pamiętać lub zapomnieć specjalnie, że się zdradziło?

Czy można nie pamiętać lub zapomnieć specjalnie, że się zdradziło?
User Forum

Anonimowo

1 rok temu
Magdalena Deresińska

Magdalena Deresińska

Dzień dobry,

tak, jest to teoretycznie możliwe, jednak dotyczy specyficznych sytuacji. Umysł „spycha” wspomnienie do podświadomości, bo jest zbyt bolesne, wstydliwe lub zagrażające dla obrazu samego. W ekstremalnych przypadkach (np. pod wpływem traumy, silnych emocji, alkoholu, narkotyków) osoba może rzeczywiście mieć "luki" w pamięci i nie łączyć pewnych zdarzeń z własnym działaniem. 
Nie da się świadomie zapomnieć czegoś w dosłownym sensie, ale ludzie często korzystają z racjonalizacji – tłumaczą sobie, że „to nie było nic wielkiego”, „to się nie liczyło”, „to był tylko pocałunek”, itd. Także mogą "spychać temat na bok", nie chcą o nim myśleć, bo konfrontacja z tym wydarzeniem jest zbyt trudna. Ponadto mogą tworzyć nową narrację – z czasem mogą nawet uwierzyć, że wydarzenia były inne, niż były naprawdę. W takich sytuacjach człowiek nie tyle zapomina, co buduje w głowie wersję wydarzeń, z którą może żyć.

 

Pozdrawiam,

Magdalena Deresińska

1 rok temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Martyna Jarosz

Martyna Jarosz

Czasami mechanizmy obronne, takie jak wyparcie, mogą sprawić, że umysł unika pełnego przetwarzania trudnych doświadczeń. 

To jednak nie jest „specjalne zapomnienie” w pełnym tego słowa znaczeniu, ale raczej sposób, w jaki psychika chroni się przed emocjonalnym bólem.

1 rok temu
Magdalena Pardo

Magdalena Pardo

Dzień dobry!

Zapomnienie o dokonanej zdradzie może być związane z różnymi mechanizmami psychologicznymi. Czasami stosujemy mechanizmy obronne, takie jak wyparcie - nieświadome usunięcie trudnych i nieprzyjemnych wspomnień z pamięci. , które może się wiązać z poczuciem winy, wstydu, lęku przed konsekwencjami - to może prowadzić do prób zminimalizowania lub zniekształcenia wspomnień związanych z tym doświadczeniem. 

Warto jednak zauważyć, że zapominanie o zdradzie często wiąże się z kwestiami relacyjnymi, którym warto w tym przypadku się przyjrzeć. Być może w tej relacji występują problemy emocjonalne i komunikacyjne? Kluczowym krokiem w takiej sytuacji jest uświadomienie sobie swoich uczuć i motywacji. Może się to okazać bardzo pomocne w procesie terapeutycznym - zachęcam rozważenie rozmowy z profesjonalistą, który pomoże w zrozumieniu i przetworzeniu tych doświadczeń.

Pozdrawiam serdecznie,

 

Magdalena Pardo

1 rok temu
Anastazja Zawiślak

Anastazja Zawiślak

To zależy, ale w pewnych okolicznościach może się zdarzyć, że osoba zdradzająca wypiera lub minimalizuje swoje zachowanie do tego stopnia, że rzeczywiście „nie pamięta” lub „przestaje o tym myśleć” są to tzw. mechanizmy obronne takie jak np. 

Wyparcie – osoba nieświadomie odsuwa od siebie bolesne lub nieakceptowalne wspomnienie, by nie mierzyć się z poczuciem winy, wstydu czy lęku przed konsekwencjami.

Racjonalizacja – próby tłumaczenia sobie, że „to się nie liczyło”, „to nic wielkiego”, co pozwala osobie unikać przyznania się przed samym sobą.

Minimalizacja – umniejszanie znaczenia zdrady lub przekonywanie siebie, że „to nie była prawdziwa zdrada”.

Dysocjacja – w silnych emocjonalnych sytuacjach niektórzy ludzie mogą mieć wrażenie oderwania się od swoich działań, co utrudnia później dokładne przypomnienie sobie szczegółów.

Warto pamiętać: zapomnienie nie oznacza braku winy czy nieważności zdarzenia. Jeśli zdrada miała miejsce, to emocjonalne konsekwencje pozostają, nawet jeśli osoba próbuje je wyprzeć.

 

Anastazja Zawiślak

Psycholog

1 rok temu
Patrycja Kurowska

Patrycja Kurowska

Gdy ktoś twierdzi, że „nie pamięta” zdrady, może to wynikać z dwóch głównych powodów, które warto dokładniej zbadać.

Po pierwsze, może to być strategia unikania odpowiedzialności – świadome lub półświadome wypieranie się winy, by uniknąć konsekwencji lub konfliktu. W takim przypadku osoba zwykle wie, że zdrada miała miejsce, ale celowo udaje amnezję, minimalizuje znaczenie zdarzenia lub przekonuje siebie, że „to nie było aż tak ważne”. Może to wynikać z lęku przed odrzuceniem, wstydu lub chęci ochrony związku, ale bywa też przejawem manipulacji.

Po drugie, rzeczywiste „zapomnienie” może wiązać się z zaburzeniami psychicznymi, takimi jak:

a) amnezja dysocjacyjna (fragmentaryczna utrata wspomnień spowodowana silnym stresem lub traumą),

b) wypieranie (głęboko nieświadome blokowanie bolesnych wspomnień),

c) lub nawet zaburzenia osobowości (np. u osób borderline, gdzie doświadczenia emocjonalne są intensywne, lecz niestabilne).

Jeśli taka osoba wykazuje inne niepokojące objawy – np. luki pamięciowe dotyczące różnych zdarzeń, uczucie „oderwania” od siebie (derealizacja/depersonalizacja) lub skrajne wahania nastroju – warto zasugerować konsultację z psychologiem lub psychiatrą. Brak wspomnień o zdradzie rzadko jest całkowicie przypadkowy; zwykle kryje się za tym albo mechanizm obronny, albo głębszy problem psychologiczny.

 

Z wyrazami szacunku,

Patrycja Kurowska

1 rok temu
komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Po opuszczeniu przez partnera (który nie wspiera finansowo ani emocjonalnie) wpadłam w uzależnienie od alkoholu - bardzo źle się czuję, proszę o pomoc
Witam, dwa lata temu urodziłam córkę, drugą już. W czasie ciąży wyszło, że partner ma długi hazardowe i to ogromne...ciąża zagrożona...tuż po zostawił i pojechał za granicę, dalej kłamał, grał, nie pomagał...płakałam chyba prawie cały czas...skończyłam karmić piersią i kiedyś w tych nerwach sięgnęłam po piwo, by, nie wiem, uspokoić się, zasnąć...I tak od tego czasu piję codziennie i to z 3 lub 4, pracuję po 12 godz dziennie, jak przychodzę usypiam dzieci i piję, bo tylko tak mogę zasnąć, płaczę nadal...to już będzie niedługo półtora roku, pomaga mi to w zaśnięciu, ale całe dnie myślę o wieczorze, że znowu będzie mi ciężko, że będę płakać, on obiecuje, mówi, że się poprawi, ale jak wraca raz na dwa miesiące to woli spać niż mi pomóc czy spędzić ze mną czas...jestem wycieńczona, chciałabym coś zmienić...przestać pić...naprawić nasze relacje, bo ponoć już nie gra od roku, ale to długa historia...Ja opłacam rachunki, utrzymuję dom, dzieci, opłacam opiekunkę, on się nie dokłada praktycznie, czasem jakiś grosz rzuci typu 500zl, nie okazuje uczuć a ja ciągle mu je okazuje, wybaczam, staram się naprawdę, by dzieciom niczego nie brakło mimo ciężkiej sytuacji finansowej, spędzam z nimi każdy dzień wolny, ale jestem już naprawdę zmęczona walką o rodzinę, dzieci, o związek...martwi mnie ze beż tych 3 czy 4 czy 2 czasem piw nie zasnę, jak mam to ogarnąć? Czy walczyć? Wydaje mi się, że on już odpuścił...nawet na urodziny moje, jak był, usłyszałam wszystkiego najlepszego i nawet drobiazgu nie dał mi, zabolało🙄 teraz zamiast ze mną być, woli spać, proszę o pomoc...to tylko część z tego ogólnikowa, dodam, że jak mi nie odpisuje wieczorem to wpadam w panikę i płaczę do rana, aż nie padnę z wycieńczenia...jakiś uraz? Nerwica? Depresja? Źle się czuję psychicznie, nie mam kiedy odpocząć i nie mam wsparcia od tej niby najważniejszej osoby😟
Przyznałam się do zdrady pod presją męża, chcąc uratować małżeństwo. Czy mamy szansę?
Mam wyrzuty sumienia, Przyznałam się do zdrady której nie było, ponieważ mąż naciskał, żebym mu powiedziała „prawdę” którą on i tak zna. Zaprzeczałam długi czas, i to była prawda że nie zdradziłam fizycznie, to były wiadomości o których wiedział. I na tej podstawie z adwokatem wymyślił sobie że ma dowody zdrady. Ale fizycznej zdrady nie było, teraz jest mi ciężko. Przyznałam się ponieważ mąż obiecał mi że wycofa pozew rozwodu, zamkniemy ten rozdział nie będzie pytał, kocham męża, mamy 2 dzieci i chciałabym z nim tworzyć przyszłość. Stąd te przyznanie się, które wymusił. Nie wiem co mam teraz robić? Czy naprawdę uda nam się uratować te małżeństwo?
Mam poczucie, że ciężko jest mi przyjaźnić się z innymi, ponieważ oczekują czegoś, czego nie robię/ nie myślę/ nie czuję.
Czemu ludzie oczekują ode mnie większej reakcji, ja z żartu jakiegoś nie potrafię się śmiać dłużej niż parę sekund, nie lubię wysyłać dziwnych emotek albo reagować na coś, jak dla mnie zbyt emocjonalnie jak inni. Nie umiem się zaprzyjaźniać z ludźmi na dłuższą metę, chyba nie ufam nikomu. Interakcje z ludźmi są męczące, ciągle oczekują jakiejś reakcji, bo inaczej myślą, że się ich nie lubi albo że z tobą jest coś nie tak.
Dlaczego moja partnerka złości się, gdy ja wyrażam gniew?
Chciałbym wiedzieć dlaczego dziewczyna się na mnie denerwuje wtedy kiedy ja się na cokolwiek złoszczę np. coś mi się nie uda i jestem zły i to pokazuje to ona odrazu ma problem i jest na mnie zła za to że się zdenerwowałem i w dodatku nie na nią czuję się jakbym nie mógł przy niej pokazywać że coś mi się nie podoba
Jak radzić sobie z presją partnera w związku i wspomnieniami z przeszłości?

Dzień dobry, czuję się bezsilny, nie wiem, co robić. Moja dziewczyna od roku nie daje mi spokoju z moją przeszłością, ja nie potrafię stawiać granic i czuję, że jej „historie” na temat tego, co zrobiłem w przeszłości, wpływają na moje wypowiedzi, często sugerując mi, co zrobiłem, wątpię w to, co naprawdę było. Powiedziałem jej już kilka razy to, co chciała usłyszeć, bo zapewniała mnie, że jak powiem prawdę, to ona zacznie to przerabiać i walczyć o nas. Zaznaczę ,że okłamałem ją kilka razy odnośnie do mojej przeszłości ze strachu przed utratą związku i poczucia wstydu za przeszłość (jest to dla mnie ciężki temat, bo byłem w toksycznej relacji). Czy powinienem mówić jej to, co chce usłyszeć? Nie znam już rozwiązania tego problemu, rzeczywistość z przeszłością się bardzo zmieszały i sam nie wiem, co jest prawdą, bo tak często poruszaliśmy te tematy, a ja po mojej byłej relacji nie pamiętam nic. Nie radzę już sobie ze zmianami humoru, każdą najmniejszą rzecz powoduje, że z wielkiej miłości potrafimy w sekundę stać się wrogami. Jestem oskarżany o manipulacje, bo pisze jej, że rozumiem ja i chcę być dla niej wsparciem tak samo, jak chce wziąć odpowiedzialność za moje kłamstwa z przeszłości. Jestem oskarżany również o love bombing, bo po 2msc związku zacząłem wspominać o rodzinie, od roku czasu przerobiłem mnóstwo rzeczy dla niej, nie robię jej żadnych problemów, jestem praktycznie codziennie do jej dyspozycji, planuje randki, kupuje kwiaty kilka razy w miesiącu, staram się jakościowo spędzać z nią czas i poświęcać uwagę. Nie wiem, jak sobie z tym poradzić, czuję wyrzuty sumienia i odnoszę wrażenie,jakby to była wszystko moja wina, mimo, że naprawdę nie pamiętam tego, o co ona mnie pyta. Nie chce zaspokajać jej leków tym, co chce usłyszeć, ale zrobiłem tak już kilka razy i to wszystko się okropnie zmieszało. Nie chce się rozstawać, czuję jakbym był złą osobą i robił coś źle, a chce tylko dobrze.

zdrada

Zdrada – przyczyny, skutki i jak sobie z nią radzić?

Zdrada to głębokie naruszenie zaufania w związku, występujące w formie fizycznej lub emocjonalnej. Powoduje trwałe rany psychiczne u obu partnerów. Analizujemy przyczyny zdrad, ich konsekwencje oraz metody odbudowy relacji po takim doświadczeniu.