Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
100 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,7
na podstawie kilkuset opinii
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Wstecz

Czy można nie pamiętać lub zapomnieć specjalnie, że się zdradziło?

Anonimowo

Czy można nie pamiętać lub zapomnieć specjalnie, że się zdradziło?

Dzień dobry,

tak, jest to teoretycznie możliwe, jednak dotyczy specyficznych sytuacji. Umysł „spycha” wspomnienie do podświadomości, bo jest zbyt bolesne, wstydliwe lub zagrażające dla obrazu samego. W ekstremalnych przypadkach (np. pod wpływem traumy, silnych emocji, alkoholu, narkotyków) osoba może rzeczywiście mieć "luki" w pamięci i nie łączyć pewnych zdarzeń z własnym działaniem. 
Nie da się świadomie zapomnieć czegoś w dosłownym sensie, ale ludzie często korzystają z racjonalizacji – tłumaczą sobie, że „to nie było nic wielkiego”, „to się nie liczyło”, „to był tylko pocałunek”, itd. Także mogą "spychać temat na bok", nie chcą o nim myśleć, bo konfrontacja z tym wydarzeniem jest zbyt trudna. Ponadto mogą tworzyć nową narrację – z czasem mogą nawet uwierzyć, że wydarzenia były inne, niż były naprawdę. W takich sytuacjach człowiek nie tyle zapomina, co buduje w głowie wersję wydarzeń, z którą może żyć.

 

Pozdrawiam,

Magdalena Deresińska

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Zdjęcie Martyna Jarosz

Martyna Jarosz

Psycholog
320 odpowiedzi na forum

Czasami mechanizmy obronne, takie jak wyparcie, mogą sprawić, że umysł unika pełnego przetwarzania trudnych doświadczeń. 

To jednak nie jest „specjalne zapomnienie” w pełnym tego słowa znaczeniu, ale raczej sposób, w jaki psychika chroni się przed emocjonalnym bólem.

Zdjęcie Magdalena Pardo

Magdalena Pardo

Psycholog
37 odpowiedzi na forum

Dzień dobry!

Zapomnienie o dokonanej zdradzie może być związane z różnymi mechanizmami psychologicznymi. Czasami stosujemy mechanizmy obronne, takie jak wyparcie - nieświadome usunięcie trudnych i nieprzyjemnych wspomnień z pamięci. , które może się wiązać z poczuciem winy, wstydu, lęku przed konsekwencjami - to może prowadzić do prób zminimalizowania lub zniekształcenia wspomnień związanych z tym doświadczeniem. 

Warto jednak zauważyć, że zapominanie o zdradzie często wiąże się z kwestiami relacyjnymi, którym warto w tym przypadku się przyjrzeć. Być może w tej relacji występują problemy emocjonalne i komunikacyjne? Kluczowym krokiem w takiej sytuacji jest uświadomienie sobie swoich uczuć i motywacji. Może się to okazać bardzo pomocne w procesie terapeutycznym - zachęcam rozważenie rozmowy z profesjonalistą, który pomoże w zrozumieniu i przetworzeniu tych doświadczeń.

Pozdrawiam serdecznie,

 

Magdalena Pardo

Zdjęcie Anastazja Zawiślak

Anastazja Zawiślak

Psycholog
269 odpowiedzi na forum

To zależy, ale w pewnych okolicznościach może się zdarzyć, że osoba zdradzająca wypiera lub minimalizuje swoje zachowanie do tego stopnia, że rzeczywiście „nie pamięta” lub „przestaje o tym myśleć” są to tzw. mechanizmy obronne takie jak np. 

Wyparcie – osoba nieświadomie odsuwa od siebie bolesne lub nieakceptowalne wspomnienie, by nie mierzyć się z poczuciem winy, wstydu czy lęku przed konsekwencjami.

Racjonalizacja – próby tłumaczenia sobie, że „to się nie liczyło”, „to nic wielkiego”, co pozwala osobie unikać przyznania się przed samym sobą.

Minimalizacja – umniejszanie znaczenia zdrady lub przekonywanie siebie, że „to nie była prawdziwa zdrada”.

Dysocjacja – w silnych emocjonalnych sytuacjach niektórzy ludzie mogą mieć wrażenie oderwania się od swoich działań, co utrudnia później dokładne przypomnienie sobie szczegółów.

Warto pamiętać: zapomnienie nie oznacza braku winy czy nieważności zdarzenia. Jeśli zdrada miała miejsce, to emocjonalne konsekwencje pozostają, nawet jeśli osoba próbuje je wyprzeć.

 

Anastazja Zawiślak

Psycholog

Gdy ktoś twierdzi, że „nie pamięta” zdrady, może to wynikać z dwóch głównych powodów, które warto dokładniej zbadać.

Po pierwsze, może to być strategia unikania odpowiedzialności – świadome lub półświadome wypieranie się winy, by uniknąć konsekwencji lub konfliktu. W takim przypadku osoba zwykle wie, że zdrada miała miejsce, ale celowo udaje amnezję, minimalizuje znaczenie zdarzenia lub przekonuje siebie, że „to nie było aż tak ważne”. Może to wynikać z lęku przed odrzuceniem, wstydu lub chęci ochrony związku, ale bywa też przejawem manipulacji.

Po drugie, rzeczywiste „zapomnienie” może wiązać się z zaburzeniami psychicznymi, takimi jak:

a) amnezja dysocjacyjna (fragmentaryczna utrata wspomnień spowodowana silnym stresem lub traumą),

b) wypieranie (głęboko nieświadome blokowanie bolesnych wspomnień),

c) lub nawet zaburzenia osobowości (np. u osób borderline, gdzie doświadczenia emocjonalne są intensywne, lecz niestabilne).

Jeśli taka osoba wykazuje inne niepokojące objawy – np. luki pamięciowe dotyczące różnych zdarzeń, uczucie „oderwania” od siebie (derealizacja/depersonalizacja) lub skrajne wahania nastroju – warto zasugerować konsultację z psychologiem lub psychiatrą. Brak wspomnień o zdradzie rzadko jest całkowicie przypadkowy; zwykle kryje się za tym albo mechanizm obronny, albo głębszy problem psychologiczny.

 

Z wyrazami szacunku,

Patrycja Kurowska

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Zobacz podobne

Dalsza miłość po zerwaniu i skrzywdzeniu przez chłopaka. Mam wrażenie, że nikogo już nie pokocham.
Od razu napiszę, że jestem w wieku nastoletnim (15 lat), a tematem jest rozstanie z moim chłopakiem. Nasza relacja trwała ponad pół roku, a sam związek ponad 3 miesięce. To on zainicjował wszystko (właściwie to swoimi miesięcznymi staraniami sprawił, że coś poczułam). Pierwszy miesiąc był cudowny. Oboje byliśmy w formalnym związku pierwszy raz mimo że ja już wcześniej miałam taką swoją "pierwszą szczerą miłość". Zakochałam się w nim, on zaczął obiecywać wręcz rozpaczliwie, że mnie nie zostawi, codziennie prosił, bym obiecała, że ja go też, planował naszą przyszłość i na spotkaniach był ewidentnie bardzo zakochany. Czułam się wspaniale. Mieliśmy parę większych kłótni ,ale oboje nie chcieliśmy kończyć relacji. Często pytałam go o jego potrzeby, ale w pewnym momencie zaczęłam słyszeć, że aby to miało sens muszę sama się domyślić jakie błędy popełniam. Tłumaczyłam, próbowałam rozmawiać - bezskutecznie. W pewnym momencie dostałam screena od jego koleżanki, która z satysfakcją wysłała mi część rozmowy gdzie mój były pisze, że chyba ze mną zerwie bo go wku**iam. Zerwał. Długo go prosiłam, aby nas tak nie porzucał, pisałam o wszystkich rzeczach, które mogę zmienić, ale on uparcie powtarzał, że do ex się nie wraca i proponował znajomość. Parę dni potem jego przyjaciel do mnie napisał, a gdy były się o tym dowiedział to nagle mnie zaatakował powiedział, że żałuje, że ze mną był i zablokował. I od tamtego czasu nie mamy kontaktu, a ja o nic już nie proszę, bo czuję, że takie błaganie tylko wszystko pogorszy, a on wyraził się na tyle jasno, że aż wstyd pisać. Jako że chodzimy razem do szkoły to większość znajomych stanęła po mojej stronie i teraz jest mocno obgadywany, więc pewnie uważa, że jestem temu winna mimo, że nie wypowiadam się w ogóle na jego temat i unikam jego imienia. Minął ponad miesiąc, a ja i tak każdego dnia mam ataki paniki i wspominam oraz tęsknię i zastanawiam się czy w przyszłości coś nas połączy, gdy on będzie już dojrzałym człowiekiem. Czuję jakbym już nie mogła pokochać kogoś tak samo, bo najzwyczajniej nie chcę. Był dla mnie bardzo ważny (i jest) i przeżyłam z nim mój pierwszy związek, pocałunek i parę innych tak znaczących rzeczy i mimo że wiem, że mnie skrzywdził oraz czasem go nienawidzę za jego zachowania to i tak kocham go i gdyby potrzebował mojej pomocy - ja bym była dla niego. Bardzo boli mnie, że już mnie raczej nie kocha i z jednej strony nienawidzę tego bólu a z drugiej wcale nie chcę iść dalej bo to znaczy bardzo dużo i nie chcę udawać, że tak nie jest. Słyszę często, że tęsknię za wyobrażeniem osoby, ale jednak tęsknię też za jego wadami i realnym zachowaniem i mimo tego go kocham. Podobno prawdziwa miłość jest na zawsze - chyba to prawda, ale ciężko zaakceptować to, że on może już nigdy nie poczuć tego samego.
3 odpowiedzi
Problemy z angażowaniem się partnera w związek - jak zmotywować do działania?
Ciągle powraca problem z partnerem. Uważam że spędzamy mniej czasu ze sobą niż powinniśmy. Po tygodniu nie widzenia się ze względu na moją pracę partner nie czuje potrzeby żeby się spotkać. Ja każdą wolną chwilę poświęcam na to żeby się spotkać. Wychodzę pierwsza z inicjatywą odnośnie spotkania się. Więcej czasu spędzamy u niego niż u mnie. To ja wypytuje się kiedy się spotkamy. Chciałabym żeby to on proponował spotkania, żeby to on wychodził z tą inicjatywą. Dochodzi do kłótni, jestem temperamentą osobą która szybko wybucha ale i też szybko o sprawie zapominam, a on jest obrażony i nie rozmawia że mną. Udaje że wszystko jest dobrze żeby nie stracić go. Boję się że kiedyś to wszystko co tworzymy kilka lat się rozpadnie. Nie wiem jak to zrobić żeby bardziej mu zależało, żeby to on wychodził z inicjatywą.
1 odpowiedź
Dzień dobry, 3 tygodnie temu zerwałem z dziewczyną
Dzień dobry, 3 tygodnie temu zerwałem z dziewczyną (3-letni związek) z powodu obsesyjnych wręcz wątpliwości "Czy to ta jedyna, czy to miłość itp..." Zerwałem, bo przestałem czuć miłość i tęsknotę do niej, choć było nam w związku dobrze i chciałem zatęsknić, zweryfikować uczucie i nie dawać nadziei w przypadku gdybym nie wrócił. (Pomieszkiwałem u niej 3-4 dni w tygodniu, wszystko stało się bardzo szybko, dzień wcześniej mówiłem, że kocham, a na drugi zerwałem). Stało się wręcz przeciwnie, szybko przestałem czekać na wiadomości od niej, nauczyłem się żyć sam, tęsknoty już nie ma, ale ciągle się zastanawiam kiedy poczuję tęsknotę i impuls do naprawy związku, które nie przychodzą... Czy jest we mnie to uczucie, tylko lęk przed wątpliwościami przysłania mi je, czy rzeczywiście jej nie kocham? Mam 32 lata i oboje byliśmy swoimi pierwszymi partnerami. Coś w środku podpowiada mi, że zrobiłem błąd (nigdy się nawet nie pokłóciliśmy), ale coś innego blokuje mnie przed próbą powrotu. Nie chce robić tego na siłę, aby nie niszczyć jej od nowa, bo ona i tak przeżyła to rozstanie, lecz z drugiej strony boję się, że całkowicie ostygnę i będzie to już sytuacja całkowicie beznadziejna.
1 odpowiedź
Mąż obserwuje byłą kochankę na TikToku i ma jej numer - co robić?

Zauważyłam, że mój mąż ma w kontaktach numer telefonu do byłej kochanki, ma ją też w obserwowanych na TikToku (tylko ją, nie ma nawet kolegów ani mnie). Wiem, że ma ona męża i małe dziecko i nie wiem, co o tym sądzić.

5 odpowiedzi
Problemy w sferze intymnej po 30 latach małżeństwa: jak je rozwiązać?
Z żoną jestem 30 lat dogadujemy sie dobrze mamy 2 dorosłych dzieci ale ostnich parę lat w strefie intymnej niejest najlepiej kochamy sie średnio raz dwa razy w roku
11 odpowiedzi
Mąż choruje na depresję, nie podejmuje terapii. Wpływa to na moje cierpienie.
W związku jesteśmy ponad 8 lat. Od 4 jesteśmy małżeństwem i mamy 3- letniego cudownego syna, dom bez kredytu, dobrą pracę, wsparcie rodziny. Mąż dwa lata temu dostał diagnozę depresji, jest od tego czasu na lekach. Mimo sugestii dwóch psychiatrów i moich nacisków nie podjął terapii psychologicznej. Nasz związek… umiera… czuję się jak współlokatorka, a czasem jak zwykła gosposia/niańka. On ma czas na realizacje swojego hobby, ja nie. Od zawsze nasze nieporozumienia kończyły się cichymi dniami (nieraz trwały one ponad dwa tygodnie). Osobą, którą zaczyna jakąkolwiek rozmowę jestem ja i tylko ja, on nie ma takiej potrzeby (tak było zawsze). Jestem bardzo zmęczona i zniechęcona tymi komunikacyjnymi trudnościami. Pożycie małżeńskie niemal nie istniej, mimo zachęt i deklaracji z mojej strony. Jemu wystarczy raz na 2,3,5 miesięcy. Rozważam terapię dla siebie lub terapię małżeńska i nie wiem co najpierw…
3 odpowiedzi

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: Para jedzie razem na rowerze tandemie

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!