Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Czy to depresja partnera czy koniec związku? Czuję się jak opiekunka.

Jestem w związku od 9 lat i nie wiem już, co robić. Od dwóch miesięcy mój partner twierdzi, że ma depresję. Nie pracuje, nie ma dochodu, całe dnie spędza poza domem, a kiedy jest – zamyka się w sobie, nie rozmawia, nie przytula mnie, nie mówi, że mnie kocha. Gdy próbuję się do niego zbliżyć, on mnie odrzuca, mówi, że „nie ma ochoty”, że nie czuje nic. Nie chce iść do żadnego specjalisty, chociaż prosiłam o to wiele razy. Od dawna wszystko jest na mojej głowie – zakupy, gotowanie, opłaty. Zaczynam czuć się jak opiekunka, nie partnerka. Czuję się samotna, niewidzialna, zupełnie ignorowana. Powiedziałam mu, że nie daję już rady i że myślę o odejściu. Byłam nawet oglądać mieszkanie. On wtedy zapytał, czy ma je ze mną zobaczyć – jakby chciał, żebym odeszła, ale sam nie potrafił tego powiedzieć. Potem powiedział, że mnie kocha, więc zostałam. Ale czuję, że trzymam się resztek nadziei i ochłapów bliskości. Moja koleżanka widziała jego profil na portalu randkowym. Zapytałam go o to, a on odpowiedział, że „zrobił to, bo czuje się samotny i nie dostaje ode mnie wsparcia”. To bardzo mnie zabolało, bo ja od miesięcy próbuję utrzymać ten związek i daję z siebie wszystko. Nie wiem już, czy jego zachowanie to wynik depresji, czy on mnie zdradza, czy może po prostu przestał mnie kochać. Czuję się jak wrak człowieka. Źle mi w tym związku, ale też nie potrafię odejść. Co mam robić? Jak rozpoznać, czy to depresja, czy koniec relacji? Czy ktoś z was był w podobnej sytuacji?
Aleksandra Wincz- Gajda

Aleksandra Wincz- Gajda

Droga Zuzu,

 

Nawet jeśli ktoś był w podobnej do Pani sytuacji, trudno będzie potraktować ją jako wzór. Jest Pani niepowtarzalną osobą i Pani przeżycia, myśli, decyzje również są niepowtarzalne.

Opisuje Pani dystansowanie się partnera, które bez jego szczerych wyjaśnień trudno zinterpretować. Fakt jest jednak taki, że oddalanie się, a nawet ranienie Pani obojętnością postępuje.

Myślę, że wartościowe może okazać się po prostu skorzystanie ze wsparcia psychologa lub psychoterapeuty. Wydaje się, że potrzebny może być namysł i zatrzymanie się nad Pani uczuciami i potrzebami w tej sytuacji, a także refleksja nad tym, dlaczego chce lub nie chce Pani odejść.  Być może będzie Pani chciała określić, jakąś granicę, do której chce Pani w związku pozostać. Z terapeutą można też rozważyć i przeanalizować działania, które zechce Pani podjąć.

Oczywiście otwarta rozmowa z partnerem  może rzucić światło na powody jego zachowania. Myślę, że  można porozmawiać zarówno w zaciszu domowym, jak i w obecności psychoterapeuty par.  Tutaj jednak potrzebna jest wspólna decyzja i gotowość do jej odbycia. Terapia par jest możliwa wtedy, gdy chcą jej obie strony i gdy cele, która każda z osób stawia nie są rozłączne- nie wykluczają się wzajemnie. Kibicuję, by udało się podjąć decyzje i działania w zgodzie ze sobą i w szacunku dla partnera.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Aleksandra Wincz- Gajda

psycholog, psychoterapeuta

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Dzień dobry,

 

Pani sytuacja jest bardzo trudna i obciążająca emocjonalnie. Z jednej strony widzi Pani partnera, który prawdopodobnie zmaga się z czymś poważnym - może to być depresja. Z drugiej - jego zachowanie rani Panią i sprawia, że czuje się Pani coraz bardziej samotna i opuszczona. To, że próbuje Pani go zrozumieć i wspierać, świadczy o ogromnej empatii i zaangażowaniu. Jednak to nie może dziać się kosztem Pani zdrowia psychicznego.

 

To prawda, że depresja może powodować wycofanie, brak bliskości, a nawet trudności w okazywaniu uczuć. Ale ważne jest też to, że osoba zmagająca się z depresją powinna chcieć podjąć leczenie. Brak jakiejkolwiek gotowości do szukania pomocy, mimo wielokrotnych próśb, stawia Panią w roli osoby, która cały ciężar tej relacji dźwiga sama. To nie jest zdrowa, partnerska sytuacja.

 

W dodatku pojawiają się sygnały braku szacunku - obecność na portalu randkowym i tłumaczenie tego brakiem wsparcia z Pani strony to forma obwiniania, która może być bardzo raniąca i niesprawiedliwa.

 

Nie da się jednoznacznie powiedzieć, czy to wszystko jest wynikiem depresji, czy raczej końca relacji - te dwie rzeczy mogą się przenikać. Ale jedno jest pewne: Pani również ma prawo czuć się kochana, widziana i bezpieczna w związku. Jeśli tego nie ma, a partner nie chce współpracować, nie szuka pomocy i nie okazuje chęci zmiany - ma Pani pełne prawo myśleć o odejściu.

 

Warto też porozmawiać o tym z psychologiem - nie po to, by usłyszeć, co „należy” zrobić, ale by w bezpiecznych warunkach uporządkować myśli, odzyskać kontakt ze sobą i z tym, czego Pani naprawdę potrzebuje.

 

Pozdrawiam ciepło,

Justyna Bejmert

Psycholog 

Katarzyna Kania-Bzdyl

Katarzyna Kania-Bzdyl

Droga Zuziu,

 

czytając Twój opis zaczęłam się zastanawiać, czy faktycznie Twój partner ma zaburzenia depresyjne. Na jakiej podstawie to stwierdził? Nadmienię, że osoba pogrążona w depresji raczej nie myśli o posiadaniu konta na portalu randkowym. 

Zdecydowanie widoczne jest to, że Twój partner przerzuca na Ciebie odpowiedzialność za jego stan wzbudzając przy tym poczucie winy. A w to nie daj się wkręcić. 

 

Pomyśl o wsparciu dla siebie w postaci konsultacji psychologicznych, żeby wspólnie ustalić co z tym wszystkim zrobić.

 

pozdrawiam Cię serdecznie,

 

Katarzyna Kania-Bzdyl

Karolina Bobrowska

Karolina Bobrowska

Dzień dobry,
Sytuacja, którą Pani opisuje, jest trudna i naturalnie powoduje ogromne poczucie zagubienia i emocjonalnego wyczerpania. Zachowanie Pani partnera może wskazywać na depresję, jednak proszę pamiętać, że diagnozę depresji stawia wyłącznie lekarz psychiatra - jej potwierdzenie wymaga specjalistycznej diagnozy i ewentualnego leczenia.

 

W tej sytuacji bardzo ważne jest, by zadbała Pani o siebie. Jeśli partner nie chce udać się do żadnego specjalisty i nie angażuje się w relację, Pani nie powinna czuć się odpowiedzialna za jego wybory. Zachęcam Panią do rozważenia konsultacji z psychologiem, który udzieli Pani profesjonalnego wsparcia i pomoże Pani przejść przez ten trudny czas.

 

Pozdrawiam serdecznie
Karolina Bobrowska
psycholog

dobrostan

Darmowy test na dobrostan psychiczny (WHO-5)

Zobacz podobne

Jak poprawić rozmowę, która się nie klei?

Jakie drobne zmiany można wprowadzić, żeby poprawić lub nawiązać rozmowę, która się nie klei. I mamy status ochronny.

Lęk przed oceną i krytyką w pracy – dlaczego w miejscu pracy nie potrafię być sobą?
Mam problem z nawiązaniem rozmowy z ludźmi boję się krytyki oceniania ale dzieję się to tylko w pracy po za nią jestem otwarta wygadana ludzie w pracy myślą że nie mam nic do powiedzenia uważają że jestem dziwna odsuwają się o demnie czuję się bardzo samotnie jak ktoś na mnie krzyczy zamykam się w sobie uciekam od konfliktu nie jestem asertywna po za pracą potrafię wyrażać siebie i to co czuje a w pracy coś mnie blokuje w każdej pracy czuję się jak w więzieniu nie jestem sobą i nie potrafię tego zmienić
Jak poradzić sobie z tęsknotą i zapomnieć o zakończonym związku?
Tęsknota.. Dwa lata razem. I koniec. Tęsknota w sercu. Nie umiem sobie z tym poradzić. Ponad dwa tygodnie bez pisania. Ponad trzy tygodnie bez jeżdżenia do niej. Zero kontaktów. Czasami chce już napisać ale to będzie zebranie o miłość. Mówiła że nie umie kochać, nie ma chemii i boi się zaufać. Jest osobą niedojrzała emocjonalnie. Zakupy, wygląd(siłownia miejsce odcięcia, piersi po operacji, botoks w twarz, markowe ciuchy, markowe perfumy)-jest bardzo atrakcyjna kobieta po 40, słabe wychowywanie dzieci(rozwód), zdrada. Związek nasz był fajny ale to ja dawałem więcej, a ona brala. Nic sama nie inicjowała - nawet seksu, tylko ja, Chciałem przytulić, pocałować - odsuwała się już całkiem pod sam koniec, Dowiedzialem się że znowu po latach pisze z byłym kochankiem, dość dwuznaczne wiadomości, chemię która miała dla mnie przezucila na niego. Dawałem miłość, bezpieczeństwo, uczucia, siebie. Jej dzieciaki mnie bardzo polubiły(są trudne w wychowaniu - nie mają do niej szacunku, słabe wzorce zarówno matki jak i ojca, prsezuzcaja tylko w tydzień w tydzień miedzy sobą dzieciaki i aby tydzień przeleciał) Myślałem, że każda kobieta potrzebuje miłości, czułości, bezpieczeństwa, zaangażowanie mężczyzny, plus takiego co polubi także dzieci. Będzie pomocny. Ale nie ona. Dla niej liczy się tu i teraz. Żyje dniem dzisiejszym. Zrezygnowała z nas bez walki. Tak bez uczucia. "serce nie sługa" tak pisała i "że to jej wina wyłącznie, bo zawaliła nasz związek". Uczucie znowu przekierowała na osobę przez którą straciła małżeństwo i zoatala mocno zraniona, ale jednak zmowu wraca do tego wzorca. Jedyne co to facet ma kasę, ale tez dzieci i narzeczona z którą za chwile będzie się żenił. Nie wiem. Widocznie ona nie potrzebuje miłości i zobowiązań bo się tego boi. Potrzbuje chyba faceta aby był kiedy będzie jej potrzebny, aby spędzić miłość czas a o zobowiązaniach niech zapomni, bo jak zechce coś więcej to "tam są drzwi". Wygląda to nie wszystko, a liczy się to co możemy dać drugiej osobie i od niej dostać. Tutaj tego przez ostatnie trzy miesiące nie było. Szkoda bo strasznie boli. Jest mi mega ciężko. Mało jem, Nie mogę spać, Nie umiem poszukać miejsca dla siebie, Samotne dni i wieczory, Pierwszy od ponad roku samotny weekend, Boli klatka jak się budzę, Ciągle ja widzę wszędzie i brakuje mi jej i dzieciakow, Macie radę aby po malu zapomnieć, nie wiem czy miec jeszcze nadzieję na to że napiszę, że zechce porozmawiac, czy jednak nie ludzic się i dać sobie spokój. Próbować zapomnieć chociaż to mega ciężkie....
Mąż ma depresję. Zachowuje się tak, jakbym ja i dzieci byli ciężarem, ale koledzy są już super.

Mój mąż ma depresję. Gdy chcę, żeby spędził czas ze mną i dziećmi, nie ma siły. Niezwykle rzadko spędza czas z dziećmi sam. Głównie to ja zajmuje się opieką i zabieram je gdzieś popołudniami czy w weekendy. Co jakiś czas mój mąż ma ochotę pojechać do kolegów, wyjechać gdzieś w kolegami. Ostatnio popłynął w kilkudniowy rejs, teraz wysłał mi informację o jakimś obozie dla mężczyzn. Po raz kolejny zwróciłam mu uwagę, że czuję jakby nie miał dla nas sił, a kiedy jakieś się pojawiają, jego priorytetem są jego własne potrzeby. Mówi wtedy, że nie rozumiem jego depresji i nie akceptuje jego choroby. Ale nielogicznym dla mnie jest, że nie ma siły dla nas, ale na coś z innymi ludźmi już tak. Jakbyśmy byli ciężarem. Jest to dla mnie bardzo przykre. 

Czy to naprawdę tak wygląda, czy może to tylko wymówka? Ostatnio zdenerwowałam się i powiedziałam mu wprost, żeby nie zdziwił się kiedyś jak dzieciaki podrosną i będą dzwonić i przyjeżdżać do mamy, a my będziemy tylko współlokatorami. Znów usłyszałam, że nic nie rozumiem.

Dzień dobry, 3 tygodnie temu zerwałem z dziewczyną
Dzień dobry, 3 tygodnie temu zerwałem z dziewczyną (3-letni związek) z powodu obsesyjnych wręcz wątpliwości "Czy to ta jedyna, czy to miłość itp..." Zerwałem, bo przestałem czuć miłość i tęsknotę do niej, choć było nam w związku dobrze i chciałem zatęsknić, zweryfikować uczucie i nie dawać nadziei w przypadku gdybym nie wrócił. (Pomieszkiwałem u niej 3-4 dni w tygodniu, wszystko stało się bardzo szybko, dzień wcześniej mówiłem, że kocham, a na drugi zerwałem). Stało się wręcz przeciwnie, szybko przestałem czekać na wiadomości od niej, nauczyłem się żyć sam, tęsknoty już nie ma, ale ciągle się zastanawiam kiedy poczuję tęsknotę i impuls do naprawy związku, które nie przychodzą... Czy jest we mnie to uczucie, tylko lęk przed wątpliwościami przysłania mi je, czy rzeczywiście jej nie kocham? Mam 32 lata i oboje byliśmy swoimi pierwszymi partnerami. Coś w środku podpowiada mi, że zrobiłem błąd (nigdy się nawet nie pokłóciliśmy), ale coś innego blokuje mnie przed próbą powrotu. Nie chce robić tego na siłę, aby nie niszczyć jej od nowa, bo ona i tak przeżyła to rozstanie, lecz z drugiej strony boję się, że całkowicie ostygnę i będzie to już sytuacja całkowicie beznadziejna.
Przemoc

Przemoc - definicje, rodzaje i formy zjawiska

Przemoc to globalny problem dotykający miliony osób. Zrozumienie jej definicji, rodzajów i form jest kluczowe dla skutecznego przeciwdziałania. Poznaj skutki i rodzaje przemocy oraz dowiedz się, jakie są możliwości uzyskania pomocy dla ofiar.