Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Mój partner ma kompleksy związane z ciałem. Nie chce iść do psychologa.

Mój partner ma kompleksy związane z ciałem, bo skomplementowałam kiedyś niecelowo mojego ex. Mój obecny partner jest dla mnie ideałem z wyglądu, ale dalej się ze sobą źle czuje i męczy go to. Uważam, że powinien się wybrać do psychologa z tym problemem, zwłaszcza, że z poprzednią partnerką był ten sam problem, też coś powiedziała „nie tak”. Aczkolwiek on nie chce, bo twierdzi, że psycholog mu powie rzeczy typu myśl o sobie pozytywnie albo o mocnych stronach itp. Rani tym też mnie i nie chce też żadnych sytuacji łóżkowych, nie wiem co z tym zrobić, zależy mi na nim.
Katarzyna Kania-Bzdyl

Katarzyna Kania-Bzdyl

Dzień dobry,

tak, ma Pani rację, psycholog pomoże Pani partnerowi w budowaniu poczucia własnej wartości. Są na to różne metody i sposoby. Niezależnie od tego, ile komplementów i pochwał sprawi Pani swojemu chłopakowi, jeśli sam w siebie nie wierzy, to nic to nie da.  

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Justyna Czerniawska (Karkus)

Justyna Czerniawska (Karkus)

Dzień dobry,

jeżeli partner nie chce iść na spotkanie z psychologiem to niestety nie można go do tego zmusić. Natomiast myślę, że warto z nim szczerze porozmawiać - dać mu przestrzeń do wyrażenia swoich uczuć, ale również wyrazić swoje . Być może fajnym pomysłem będzie też wspólne zbadanie tematu “kompleksów”, np. poszukać informacji w internecie, z czego to może wynikać. Być może to zachęci partnera do pomocy psychologicznej, która nie będzie opierać się wyłącznie na “pozytywnym myśleniu o sobie” oraz “swoich mocnych stronach”. Dodatkowo może fajnie wybrać się wspólnie do psychologa, żeby porozmawiać o poruszonym przez Panią temacie. To może dać partnerowi poczucie bezpieczeństwa i komfortu, jeżeli chodzi o spotkania z psychologiem. 

Pozdrawiam serdecznie,

Justyna Karkus - psycholog, psychoterapeuta 

Aleksandra Kaźmierowska

Aleksandra Kaźmierowska

Dzień dobry,

sytuacja, którą Pani opisuje może wywoływać wiele napięcia, szczególnie, że ma wpływ na Państwa życie seksualne oraz czucie się atrakcyjnym dla ukochanej osoby. Warto porozmawiać z partnerem o emocjach, jakie budzi w Pani taka sytuacja. Może kierunkiem jest zaznaczenie Partnerowi,  iż sięgnięcie po wsparcie specjalisty jest objawem dbania nie tylko o siebie, ale też o relację, którą Państwo tworzycie.

Serdeczności

AK

Monika Sznajder

Monika Sznajder

Dzień dobry, 

Nad problemami związanymi z kompleksami czy obrazem swojego ciała można pracować podczas konsultacji psychologicznych, ale osoba zgłaszająca się do gabinetu musi czuć się na to gotowa. W wielu gabinetach stacjonarnych jak i online istnieje możliwość bezpłatnej pierwszej wizyty- wtedy jeśli partnerowi kontakt z danym psychologiem nie będzie odpowiadał, może nie decydować się na kontynuację spotkań. Może ta informacja sprawi, że łatwiej będzie podjąć, czy rozważyć taką decyzję. Na pewno warto szukać wsparcia, jeśli ono jest potrzebne. Z Pani strony, otwarta komunikacja własnych odczuć i oczekiwań, połączona z aktywnym słuchaniem strony partnera na pewno pomoże we wzajemnym zrozumieniu i umocnieniu bliskości w związku.

Monika Sznajder, psycholog

dobrostan

Darmowy test na dobrostan psychiczny (WHO-5)

Zobacz podobne

Czy można rozpocząć związek będąc w młodym wieku i mając nerwicę natręctw oraz niską samoocenę?
Witam. Mam 27 lat i od bardzo dawna mam nerwice natrect i niska samoocenę.Przyznam że przez to nigdy nie byłem w związku i jestem prawiczkiem co bardzo od pewnego czasu mnie doprowadza do nerwicy. Od jakiegoś czasu poznałem trochę młodsza dziewczynę i chce w końcu normalnie żyć. I tu moje pytanie. Czy nie jest to już za późno na rozpoczęcie związku i wspolzycia?? Przyznam że wracają do mnie teraz natrectwa związane czy zaspokoje dziewczynę itp. Dodam że ona też ma depresję i przeszła ciężkie zycie. Dodam jeszcze że chce zacząć od nowa psychoterapię. Pozdrawiam
Czy mogę zakochać się w kobiecie (jestem kobietą) nie będąc ani homoseksualna ani biseksualna?
Czy mogę zakochać się w kobiecie (jestem kobietą) nie będąc ani homoseksualna ani biseksualna? Czy to, że zakochałam się w kobiecie, od razu oznacza, że jestem homo?
Jak radzić sobie z nieuzasadnionym pogorszeniem stanu psychicznego i oschłym zachowaniem wobec przyjaciół?
Ostatnio pogorszył mi się stan psychiczny, nie wiem dlaczego, nie ma tu jasnej przyczyny chyba. Ale przez to zrobiłam sie taka oschła dla przyjaciół, ciągle ich neguję, obrażam i odpychamy, a potem nie wiem co ze sobą zrobić, bo przeproszenie to za mało w tej sytuacji. Nie wiem czemu tak reaguję, ani jak to zatrzymać, ani co robić dalej
Jestem czujna wobec reakcji innych, czuję się odrzucana - czy to cecha, jak sobie pomóc?
Zauważyłam, jak i rodzice zwrócili uwagę, że bardzo skupiam się na jakiś reakcjach, minach, słowach, albo nawet jakimś spojrzeniu u innych osób i od razu uważam je za negatywne, że ta osoba mnie nie lubi, albo jest zła. Zazwyczaj nie są to zachowania pozytywne, a wręcz okazują nienawiść. Często moje obserwacje nie są prawdą, a ja chciałabym się dowiedzieć, dlaczego tak bardzo zwracam uwagę na zachowania okazujące wobec mnie niechęć i jeśli się da, to tego pozbyć. Jeśli to może być jakaś wskazówka - odkąd pamiętam jestem odrzucana przez ludzi. Nie mam pojęcia dlaczego, pytałam kilku osób czy mam jakąś cechę charakteru, która może na to wpływać, ale niczego się nie dowiedziałam.
Czy uda się jeszcze naprawić ten związek?
Czy uda się jeszcze naprawić ten związek? Od prawie 4 lat jesteśmy razem. Mam 34 lata, a partnerka jest 3 lata starsza. Sytuacja jest dziwna. A mianowicie mieszkamy razem od 3,5 roku i mieliśmy dużo pięknych, słodkich chwil i tez cichych dni. Wynajmuje mieszkanie i opłacam rachunki, ona płaci częściej za zakupy/jedzenie. Wiele rzeczy nam pasowało, podejście do życia, odkrywanie siebie, charaktery, humor, podobne zainteresowania, jak i oddzielne hobby dla równowagi, czy uczenie się czegoś nowego w prowadzeniu "domu". Lecz gdy przychodzi do tematów poważnych o przyszłości(ślub, chęć potomstwa, staranie o nowe mieszkanie czy dom, planowanie wakacji...takie dojrzałe tematy) to pokój sie rujnuje. Kocham ją i wydaje mi się, że ona mi mówi "Kocham cie" z przyzwyczajenia już przy każdej okazji jak mantra, codziennie. Ale czy robi to, bo tak wygodnie czy tak czuje, nie mam pojęcia. Częściej teraz zachowuje się jakby mieszkała w hotelu... praca, jedzenie, drzemka, książka/muzyka/internet, jedzenie, sen, praca... Przez te lata nie miała ochoty nic zmienić w mieszkaniu, od czasu do czasu jakiś mebel czy fotel kupiłem i pytałem, czy coś potrzebuje, to słyszałem "nie wiem, chyba nic" nawet stare rozwalające łóżko jej nie przeszkadza. Nie ma też ochoty pomóc planować wakacji, bo nie ma pomysłu. Nie jestem w stanie po wielu próbach delikatnych nawet rozmów, wyciągnąć czego ona oczekuje od tego związku. Teraz życie z nią wygląda jak pasmo rozpraszaczy od poważnych tematów, "nie teraz, nie wiem, nie myślałam o tym, nie pytaj mnie o to teraz, zaraz jadę do pracy, albo jestem po pracy, możemy o tym nie mówić itp" albo nagły gniew i ucieczka do książki/muzyki+alko. Jestem cierpliwy i daje jej czas i dni do namysłu, ale w środku mnie zżera, że po takim czasie partnerka dalej "Nie wie" albo "nie wie co ma mi odpowiedzieć". Bo z pracą u niej różnie, bo niby sie stresuje pracą, w miedzy czasie uważa ze wszyscy ludzie są źli i wolałaby pracować gdzie indziej, wiec zmienia prace co kilka miesięcy, ale wszędzie jej nie wygodnie, bo to rano trzeba wstawać, bo to na drugiej zmianie wieczorem wracać... wiec najlepiej jakbym ją woził do pracy i z powrotem, bo jej się nie chce tramwajem, bo ludzie są dziwni. Przez co się nie wysypiałem często i jej to nie przeszkadzało, bo wyśpie sie po pracy. Prawka też nie chce się jej robić. Wszystko, co ma zrobić, jakąś sprawę załatwić, ciągle przeciąga. Ale potrafi wydawać pieniądze bez problemu na nowe książki, jedzienie czy %. Zaczęła unikać znajomych, w sumie prawie zerwała kontakty, namawiam ją, żeby wróciła do tego, wróciła i zaczęła rozmawiać z ludźmi, chodziła na spotkania z dziewczynami. Powiedziała mi, że nie rozmawia z nikim w pracy, chociaż ludzie szukają z nią kontaktu to "nie będzie się zmuszać do rozmowy z innymi". Wspieram ją we wszystkim, lecz chyba straciła pewność siebie. Nie chodzimy już na spacery po lesie, plaży czy parkach, ale obok stawu, żeby mogła piwko wypić. W tym roku nigdzie na urlop nie pojechaliśmy, bo się jej nie chciało i z tego wszystkiego mi, na siłę, sie nie chciało nas ciagnąć gdzieś. I chociaż czekałem na ten urlop pół roku, miał być wypad we dwójkę nad jeziorko pod namiot/domek, to przesiedzieliśmy go w domu. I może zrobiło się jej za wygodnie i jest ze mną z przyzwyczajenia, dlatego nie ma motywacji i "co będzie to będzie". Ma to na mnie wszystko zły wpływ, źle sypiam i zaczynam się od niej oddalać albo ona ode mnie, też już zadaje sobie to pytanie. Nawet jak dalej mamy ciepłe chwile, to przyszłość jest jak za mgłą.
zdrada

Zdrada – przyczyny, skutki i jak sobie z nią radzić?

Zdrada to głębokie naruszenie zaufania w związku, występujące w formie fizycznej lub emocjonalnej. Powoduje trwałe rany psychiczne u obu partnerów. Analizujemy przyczyny zdrad, ich konsekwencje oraz metody odbudowy relacji po takim doświadczeniu.