Left ArrowWstecz

Czy można samemu wyleczyć się z depresji? Kolejki NFZ są za długie.

Czy można samemu wyleczyć się z depresji? Długo czeka się na wizytę na NFZ, a nie stać mnie prywatnie.
User Forum

Martyna

2 lata temu
Agnieszka Wloka

Agnieszka Wloka

Pani Martyno, po pierwsze to zapraszam niezobowiązująco do kontaktu. Jestem psychologiem, mój mail: wloczka@onet.eu.

Po drugie, pytanie skąd diagnoza depresji? Co Panią skłoniło do takiego nazwania swoich objawów? To jest najważniejsze pytanie, od którego trzeba zacząć. Diagnozę depresji przeprowadza  psychiatra, bo jest to już choroba i często nie musi być diagnozowana duża depresja, ale np. epizod czy zaburzenia depresyjne…od tego wszystkiego zależy droga leczenia - czy trzeba farmakoterapii i psychoterapii, czy tylko terapii psychologicznej. 

Myślę, że dobrze, żebyśmy się spisały, a jeśli nie ze mną, to proszę skorzystać z Poradni Zdrowia Psychicznego albo nawet pójść do swojego lekarza pierwszego kontaktu z prośbą o skierowanie dalej. 

Samemu i tak będzie Pani pracowała mocno terapeutycznie, ale ważne, żeby mieć dobrą diagnozę.

2 lata temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Justyna Czerniawska (Karkus)

Justyna Czerniawska (Karkus)

Dzień dobry,

wyleczenie się samemu z depresji może być bardzo trudne. Rozumiem, że sięgnęła Pani po pomoc specjalisty, więc przypuszczać można, że samodzielne zapobieganie objawom już nie wystarczało. Pytanie też, czy diagnoza depresji została postawiona prze specjalistę? Jeżeli nie, warto wstrzymać się z autodiagnozą do wizyty. Zdarza się, że odczuwane symptomy mogą pasować do więcej niż jednego zaburzenia i specjalista będzie umiał je trafnie odróżnić.

Pozdrawiam serdecznie,

Justyna Karkus - psycholog, psychoterapeuta 

2 lata temu
Dorota Figarska

Dorota Figarska

Dzień dobry

Sposób leczenia depresji uzależniony jest od jej nasilenia, rodzaju objawów, wcześniejszych epizodów, długości trwania zaburzenia i kilku innych czynników. W niektórych przypadkach korzysta się tylko z farmakoterapii, w innych tylko z psychoterapii, w innych z połączenia tych metod, a jeszcze w innych wymagana jest hospitalizacja. Nie ma jednej odpowiedzi - "da się" lub "nie da". 

To co istotne, to by długi termin nie zniechęcił do szukania pomocy, aby stan się nie pogłębił i nie została Pani z tym sama.  Jeśli chodzi o psychoterapię: czasem można zdecydować się na rezerwację terminu i przeczekanie, spotkania terapeutyczne dwa razy w miesiącu, terapię niskopłatną lub pomoc z ośrodków, które organizują darmowe konsultacje  “pro-bono” lub poszukać ośrodków na nfz nieco dalej od miejsca zamieszkania.  

Pozdrawiam,  psycholog Dorota Figarska

2 lata temu

Zobacz podobne

Zacznę od tego, że mam dość zmienny humor.
Dzień dobry. Zacznę od tego, że mam dość zmienny humor. Znaczy, nie pamiętam, kiedy byłam szczey. Są dni, kiedy mam tak zły humor, że zdarza mi się płakać bez powodu nawet wśród ludzi. Budzę się po prostu ze złym humorem. A są dni, kiedy ten humor jest po prostu normalny. Nie widzę dla siebie przyszłości i czuję się beznadziejna i brzydka. Wszystko mnie dobija. Czy to jest ten moment, w którym powinnam umówić się na rozmowę ze specjalistą? Pozdrawiam.
Czy psycholog może wystawić opinię o ojcu bez rozmowy z obydwoma rodzicami? Nieetyczne zachowanie psychologa

Dzień dobry. Zapisałem dzieci do psychologa zgodnie z zaleceniami WWR z placówki psychologiczno-pedagogicznej. Dzieci były na jednej wizycie i psycholog poprosił jeszcze o spotkanie ze mną i żoną, aby ogólnie porozmawiać o dzieciach i dowiedzieć się więcej. Po wspólnym spotkaniu moja żona zadzwoniła telefonicznie i powiedziała, że jesteśmy w trakcie rozwodu i bardzo się nie dogadujemy. Ja nie wiedziałem, że w czasie spotkania mamy o tym powiedzieć, bo nie mówię na prawo i lewo o tym stanie rzeczy. Myślałem, że psycholog, jeśli to istotne, sama zapyta o takie rzeczy. Na tej podstawie psycholog wystawiła zaświadczenie mojej żonie, że ona przejmuje się dziećmi, a ja niestety nie przejawiam inicjatywy rodzicielskiej i nie zajmuję się dziećmi. Nadmienię, że jestem wiodącym rodzicem, ponieważ żony wiecznie w domu nie było i nie ma, ponieważ prowadzi bujne życie prywatne, imprezowo, a ja sam od lat wychowuję dzieci. Żona jest w domu gościem. 

I teraz moje pytanie: Czy psycholog może o mnie wystawić opinie, chociaż w ogóle ze mną na ten temat nie rozmawiała i chociaż nie jestem przedmiotem badania? Natomiast odbyła rozmowę prywatną z moją żona, a ze mną już nie... W zaświadczeniu napisała, że "bazując na rozmowie matki z dziećmi stwierdzam, że ojciec nie przejawia inicjatywy rodzicielskiej" Jak można stwierdzić coś takiego o trzeciej osobie bazując na rozmowie matki z dziećmi? Przecież to jest kpina. Potem napisałem obszerną wiadomość opisując mój punkt widzenia i dołączając dowody na to, iż biła dzieci (miała niebieską kartę) oraz że kłamie w czasie spotkań... Poprosiłem o wystawienie zaświadczenia dla mnie iż opłacam zajęcia ja oraz przywożę dzieci na nie. Uzyskałem odmowę wydania zaświadczenia.... Czy tylko mnie się coś wydaje, że coś tutaj jest nie tak ? Czy można coś takiego zgłosić? Jak tak to gdzie? Czy dlatego, że jestem mężczyzną to można stosować wobec mnie podwójne standardy? Dla mnie to jest po prostu kpina....

Czy zachowanie psychologa na wizycie było nieprofesjonalne? Krótkie wizyty i brak empatii
Szanowni Państwo, zwracam się do Państwa z uprzejmą prośbą o odpowiedź czy moje zbulwersowanie pewną wizytą u psychologa jest przesadzone. Jestem czterdziestoparolatkiem, który całe życie zmagał się z rozmaitymi problemami natury emocjonalnej. Jesienią ubiegłego roku przeżyłem swego rodzaju kryzys egzystencjalny. Postanowiłem wówczas poszukać w końcu pomocy. Zapisałem się na wizytę do psychologa z NFZ, odczekałem swoje i w marcu udałem się na spotkanie. Niestety nie przebiegło ono zbyt pomyślnie. Po pierwsze, gdy pozwoliłem sobie pożalić się na długie terminy wizyt, pani psycholog wybuchła śmiechem komentując, że całe życie zbierałem się do pójścia na terapię, a teraz wielce przeszkadzają mi długie terminy. Po drugie, każdą próbę mojej kulturalnej i merytorycznej polemiki kwitowała słowami: "O! I to, że teraz pan ze mną polemizuje jest najlepszym dowodem na pana zaburzenia osobowości". Co do tych dwóch przywołanych zachowań jestem przekonany, że były one skrajnie nieprofesjonalne. Od psychologa oczekiwałbym większej empatii. Ale chciałbym głównie zasięgnąć opinii w trzech innych kwestiach: wizyta trwała jedynie 20 minut, odmówiono mi wykonania jakichkolwiek testów oraz odmówiono wydania pisemnego podsumowania wizyty. I tu już mam problem z interpretacją. Jestem osobą analityczną i bardzo zależy mi na uzyskaniu pisemnej opinii opartej o jakiś test, a nie tylko kwadrans rozmowy. Ale dopuszczam taką możliwość, że być może standardem są takie krótkie wizyty pozbawione testowania i wydawania opinii. Reasumując, uprzejmie proszę o skomentowanie opisanego przeze mnie przebiegu wizyty i pouczenie czy moje zbulwersowanie jest uzasadnione czy też może przesadzone i czego powinienem realnie oczekiwać od wizyty u psychologa. Dziękuję i pozdrawiam.
Zmagania z zaburzeniami lękowo-depresyjnymi: Czy można je wyleczyć?
Witam. Mam 37 lat. Od półtora roku zmagam się z koszmarem jakim są zaburzenia lekowo depresyjne. Od półtora roku leczę się farmakologicznie zaczynałem od depralinu który zażywałem 3 miesiące w dawce 20mg ale nie było poprawy później depratal z egzysta ale też nic nie pomogło później anafranil który źle wpłynął na moją wątrobe później leczyłem się esketamina ale i ona nic nie pomogła a teraz od dwóch tygodni biorę paroksetyne. Zacząłem też psychoterapię . Codzienne życie to koszmar ciągle lęki natrętnr myśli natłok myśli depresja. Tracę nadzieję że wogole kiedykolwiek mi to przejdzie. Cierpię ja i moja żona która mimo że mnie wspiera też już traci nadzieję i cierpliwość Czy można ta chorobę wyleczyć? Jak sobie z tym wszystkim radzić. Proszę o pomoc. Pozdrawiam
Kryzys wieku średniego, GAD i bezsenność - jaki rodzaj terapii wybrać?

Witam, mam ponad 40 lat i być może to kryzys wieku, ale chciałbym poprawić jakość swojego życia. Jestem pod opieką psychiatry, do którego trafiłem z problemami "układu trawienia", gdy badania nic nie wykazały. Leczony jestem pod kątem GAD i bezsenności – pregabalina. Wizyty te sprowadzają się do recept, a z mojej strony pojawiły się sugestie, że to GAD i nie brnijmy dalej. Trochę poświęciłem uwagi tematom psychologii, staram się wprowadzać terapię CBTi na bezsenność itd.

I teraz, w wieku 13 lat miałem poważny wypadek komunikacyjny, po którym jestem osobą ON. Były to lata, w których wsparcie psychologa/psychiatry nie istniało w takich sprawach. Wypadek, w mojej opinii, spowodował, że moja pamięć, wspomnienia zanikły i dzieciństwo jest przeze mnie słabo pamiętane. Natomiast wywodzę się z domu, który wpisuje się w DDD i DDA – nie jakiś hardcore, ale typowa rodzina lat 80/90.

Zastanawiam się, gdybym chciał popracować nad zmianami nastroju, lękiem itd., to który nurt psychologiczny będzie lepszy? Z tego, co wiem, są różne podejścia: pracujące nad problemami tu i teraz lub sięgające do dzieciństwa/traumy wypadku. Psychiatra mówił, że to dobry pomysł i jeśli nie chcę grzebać w historii, to terapia poznawczo-behawioralna, ale czy to dobre podejście w moim przypadku? Tu też mam problem ze zdefiniowaniem konkretnych sytuacji do przepracowania.

zaburzenia emocjonalne 1

Zaburzenia emocjonalne - przyczyny, objawy i metody leczenia

Zaburzenia emocjonalne to poważne problemy psychiczne wpływające na jakość życia. Kluczowe jest zrozumienie ich przyczyn, objawów i metod leczenia, aby skutecznie wspierać osoby, które się z nimi zmagają. Sprawdź, jak sobie z nimi radzić!