Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Czy można samemu wyleczyć się z depresji? Kolejki NFZ są za długie.

Czy można samemu wyleczyć się z depresji? Długo czeka się na wizytę na NFZ, a nie stać mnie prywatnie.
Agnieszka Wloka

Agnieszka Wloka

Pani Martyno, po pierwsze to zapraszam niezobowiązująco do kontaktu. Jestem psychologiem, mój mail: wloczka@onet.eu.

Po drugie, pytanie skąd diagnoza depresji? Co Panią skłoniło do takiego nazwania swoich objawów? To jest najważniejsze pytanie, od którego trzeba zacząć. Diagnozę depresji przeprowadza  psychiatra, bo jest to już choroba i często nie musi być diagnozowana duża depresja, ale np. epizod czy zaburzenia depresyjne…od tego wszystkiego zależy droga leczenia - czy trzeba farmakoterapii i psychoterapii, czy tylko terapii psychologicznej. 

Myślę, że dobrze, żebyśmy się spisały, a jeśli nie ze mną, to proszę skorzystać z Poradni Zdrowia Psychicznego albo nawet pójść do swojego lekarza pierwszego kontaktu z prośbą o skierowanie dalej. 

Samemu i tak będzie Pani pracowała mocno terapeutycznie, ale ważne, żeby mieć dobrą diagnozę.

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Justyna Czerniawska (Karkus)

Justyna Czerniawska (Karkus)

Dzień dobry,

wyleczenie się samemu z depresji może być bardzo trudne. Rozumiem, że sięgnęła Pani po pomoc specjalisty, więc przypuszczać można, że samodzielne zapobieganie objawom już nie wystarczało. Pytanie też, czy diagnoza depresji została postawiona prze specjalistę? Jeżeli nie, warto wstrzymać się z autodiagnozą do wizyty. Zdarza się, że odczuwane symptomy mogą pasować do więcej niż jednego zaburzenia i specjalista będzie umiał je trafnie odróżnić.

Pozdrawiam serdecznie,

Justyna Karkus - psycholog, psychoterapeuta 

Dorota Figarska

Dorota Figarska

Dzień dobry

Sposób leczenia depresji uzależniony jest od jej nasilenia, rodzaju objawów, wcześniejszych epizodów, długości trwania zaburzenia i kilku innych czynników. W niektórych przypadkach korzysta się tylko z farmakoterapii, w innych tylko z psychoterapii, w innych z połączenia tych metod, a jeszcze w innych wymagana jest hospitalizacja. Nie ma jednej odpowiedzi - "da się" lub "nie da". 

To co istotne, to by długi termin nie zniechęcił do szukania pomocy, aby stan się nie pogłębił i nie została Pani z tym sama.  Jeśli chodzi o psychoterapię: czasem można zdecydować się na rezerwację terminu i przeczekanie, spotkania terapeutyczne dwa razy w miesiącu, terapię niskopłatną lub pomoc z ośrodków, które organizują darmowe konsultacje  “pro-bono” lub poszukać ośrodków na nfz nieco dalej od miejsca zamieszkania.  

Pozdrawiam,  psycholog Dorota Figarska

kryzys

Czy doświadczasz kryzysu psychicznego?

Zobacz podobne

Czy terapia Gestalt pomoże w przetwarzaniu żałoby i emocji po stracie bliskiej osoby?
zauważyłem, że czas nie pomaga mi uporać się z emocjami po stracie bliskiej osoby. żałoba, którą przeżywam, wciąż nie daje mi spokoju i rzutuje na moje codzienne życie. emocje wracają do mnie niespodziewanie i są przytłaczające. zastanawiam się, czy terapia gestalt mogłaby pomóc mi poradzić sobie z tymi uczuciami. słyszałem, że ta terapia kładzie nacisk na przeżywanie emocji w chwili obecnej i bycie w tu i teraz. zastanawiam się, czy może mi to pomóc lepiej zrozumieć i zaakceptować moje emocje. chciałbym dowiedzieć się, jak terapeuta gestalt wspiera w procesie transformacji emocjonalnej po stracie. wiem, że kluczowe jest zrozumienie własnych uczuć i potrzeb, co może przynieść ulgę. czy terapia pomaga również w radzeniu sobie z niewyrażonymi emocjami, które być może są źródłem mojego bólu? mam potrzebę pozyskania dokładniejszych informacji o tym, jak wygląda terapia gestalt w kontekście żałoby. czy terapeuta pomaga w tworzeniu nowych sposobów reagowania i zachowań emocjonalnych? ile czasu zazwyczaj trwa taki proces? będę bardzo wdzięczny za wszelkie wskazówki i opinie o tym, czy warto spróbować terapii gestalt w moim przypadku.
Czy jak powiem, że mam myśli samobójcze, to psychiatra może mnie wysłać na leczenie do zakładu psychiatrycznego?
Czy jak powiem, że mam myśli samobójcze, to psychiatra może mnie wysłać na leczenie do zakładu psychiatrycznego?
Mam trudności z polubieniem siebie, brakuje mi asertywności, często potrzebuję zmian (głównie relacji)
Od dawna czuję się źle ze sobą i nawet się nie lubię. Od dłuższego czasu zastanawiam się czy to ze mną jest coś nie tak. Pokrótce opiszę swoją osobę i problemy: - na starcie znajomości zawsze czuję się gorsza - nie jestem asertywna - często ląduje w roli "podnóżka" - nie potrafię zawierać dobrych relacji - jestem elastyczna i się nie przywiązuje ( łatwo zapominam o dawnych znajomych i w sumie to nigdy nie bolało mnie takie rozstanie nawet jeśli znajomość trwała kilka lat) - nienawidzę kontaktu fizycznego - boję się patrzeć komuś w oczy - nienawidzę i stresuje się jak ktoś za mną stoi i patrzy mi w plecy - nie cierpię ludzi którzy próbują mnie osaczyć - nienawidzę jak ktoś narusza moją przestrzeń - łatwo zastępuje znajomych innymi ludźmi tzw. "ich odpowiednikami i szybko o nich zapominam - brak mi empatii - do większości moich znajomych wewnętrznie czuję mocną niechęć - nigdy nie miałam w planie utrzymywać znajomości po zmianie miejsca pobytu (po ukończeniu podstawówki, liceum) , zawsze robię wszystko żeby kontakt się urwał i żeby pozbyć się problemu - nienawidzę być uwiązana oraz nawiązywać bliższych znajomości które mógłby obarczyć mnie niepotrzebną odpowiedzialnością - moim ulubionym typem znajomości są tzw. "płytkie znajomości" - często ze względu na mój brak asertywności ląduje w roli popychadła np. kilka razy wołano do mnie jak do psa "do nogi" albo powiedziano mi, że "jestem niżej w hierarchii" - potrafię grać dobrego znajomego nawet wobec osoby której nie cierpię (nawet te osoby nie wiedzą że ich nie lubię) - mimo tego że jestem nastolatką i to "ten czas" to nie jestem zainteresowana związkami, co moi rodzice uważają oczywiście za dziwne - nie lubię imprez - nie wychodzę często z domu - jestem dosyć dziwna, ale nie jestem jakimś samotnikiem w klasie, jestem typem osoby którą każdy lubi, ale nikt w pokoju pełnymbludzi by mnie nie wybrał - zawsze dbam o to, żeby utrzymać dystans, w momencie, gdy ktoś próbuje się zbliżyć i "obarczyć mnie odpowiedzialnością" szybko go spławiam - czuję, że jestem porażką życiową - matura i zdanie na wymarzone studia to dla mnie jedyny sposób na dowartościowanie się - każde miejsce, w które się przenoszę, zaczyna mnie męczyć i nudzić już po roku, a w przeciągu 2 lat staje się największą męczarnią a w głowie moją jedyną myślą jest to, że chce już zmienić otoczenie i wymienić ludzi z otoczenia na nowych tzw. "świeży towar".
Nie radzę sobie pomiędzy spotkaniami z psychologiem, mam natrętne myśli z powodu schizofrenii paranoidalnej i przeszkadza mi to w funkcjonowaniu.
Witam, piszę jeszcze raz, bo myślę, że się źle wypowiedziałem. A więc choruję na schizofrenię paranoidalną i chodzi o to, że mam obsesję na punkcie dziur np. myślę, że mam dziurę w saszetce, albo plecaku i trzymam tam telefon, który powoduje promieniowanie, przez co myślę, że będę bezpłodny. Bardzo mi to przeszkadza. Więc czuję jakbym stracił energię, bo ciągle o tym myślę. Proszę o poradzenie mi co mam zrobić. Mam spotkanie z psychologiem w piątki, ale mi to nie wystarcza, bo ciągle mam jakieś myśli i nie mogę czekać, bo przygotowuje się do egzaminów, ale przez to nie mogę się skupić, a zależy mi na czasie. Czuję jak mnie to blokuje. Myślę, że jasno się wyraziłem.
Czy terapie psychodynamiczne i systemowa prowadzone w formie online są tak samo skuteczne, jak te stacjonarne?
Czy terapie psychodynamiczne i systemowa prowadzone w formie online są tak samo skuteczne, jak te stacjonarne?
Rozwój osobisty

Rozwój osobisty - jak skutecznie rozwijać siebie i osiągać cele

Chcesz skutecznie rozwijać siebie i osiągać cele? Poznaj kluczowe aspekty rozwoju osobistego, które pomogą Ci w realizacji Twoich ambicji. Dowiedz się, jak wykorzystać swój potencjał i stać się najlepszą wersją siebie!