
- Strona główna
- Forum
- psychoterapia, zaburzenia lękowe, zaburzenia osobowości, związki i relacje
- Trudności z mężem,...
Trudności z mężem, proszę o pomoc. Jest nadmiernie czujny, chce wszystko dokładnie wiedzieć, boi się.
MM
Karolina Białajczuk
Opisane przez ciebie zachowanie męża może sugerować obecność pewnych trudności emocjonalnych lub obsesyjno-kompulsywnych zachowań.Jest to sytuacja, w której warto skonsultować się z psychoterapeutą lub psychiatrą, aby dokładnie ocenić przyczyny i ewentualne zaburzenia oraz podjąć odpowiednie działania terapeutyczne. Terapeuta pomoże zrozumieć, dlaczego twój mąż przejawia te zachowania i zaproponuje strategie terapeutyczne, które mogą pomóc mu radzić sobie z lękiem lub obsesyjnymi myślami. Ważne jest, abyście obydwoje podjęli kroki w celu rozwiązania tych trudności, ponieważ wpływają one zarówno na jego jak i twoje życie.
Pozdrawiam
Karolina Białajczuk, psycholog
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Piotr Furman
Dobry wieczór!
Z Pani opisu wynika, że z jakiegoś powodu Pani mąż znajduje się w stanie wzmożonego niepokoju, w związku z tym, aby zapewnić sobie poczucie bezpieczeństwa stara siebie nadmiernie kontrolować, szukając również upewnienia się w Pani. Dlatego też dopytuje Panią o różne rzeczy wielokrotnie. Niemniej jednak, nie chciałbym wygłaszać tutaj diagnoz dla męża na podstawie Pani opisu, ponieważ uważam, że najlepiej, gdyby mąż udał się w tym celu na konsultację psychiatryczną, a później, być może na konsultację z psychoterapeutą. Myślę, że to co się dzieje z mężem może być wynikiem wielu różnych czynników, natomiast warto by się temu bliżej przyjrzeć na konsultacjach w gabinecie psychoterapeuty, a przede wszystkim lekarza psychiatry.
Pozdrawiam, Piotr Furman

Zobacz podobne
Witam,
od miesiąca uczestniczę w terapii na dziennym oddziale leków i nerwów. Omawialiśmy mój problem, który bardzo mnie porusza. Jedna z terapeutek powiedziała, że chce do niego powrócić w kolejnym tygodniu. Kiedy nadszedł ten czas i zaczęliśmy nad nim pracować, druga powiedziała, że ma dość o tym rozmawiać.
Moje pytanie brzmi, czy jej zachowanie to metoda terapii?
Nie ukrywam, że zadziałało na mnie to bardzo źle i boję się teraz mówić o czymkolwiek.
Dzisiaj powiedziałam swojej terapeutce, że jestem gotowa by mówić o tej sytuacji, o której tutaj mówiłam... o tej nieudanej randce. W 2019 ..szczerze mówiąc zaczynam się bać... stresować... Dzisiaj chciałyśmy poruszyć ten temat, ale właśnie czasu zbrakło, a jeszcze inne tematy poruszałyśmy... i po prostu terapeutka nie chciała zaczynać tego tematu i zostawić tak jakby otwartego okna...Ona to porównała do burzy... Po prostu chciała, żebyśmy poruszyły to na następnej terapii. Na następnym spokojnym spotkaniu. Żeby wiecie...otworzyć to okno i zamknąć... A ja na samą myśl się boję...I skręcam się... Mimo tego, że w sercu czuję się naprawdę gotowa. Gotowa by się zmierzyć z tą traumą. Jak przeżyć ten tydzień do przyszłego piątku? Ja wiem o czytaniu książki itd. Ale jak po prostu to przetrwać? Co jeśli popłacze się na terapii albo co jeśli pójdzie w drugą stronę i nie będę nic czuła? W sensie takim, że będę czytała notatki do tego wydarzenia, a po prostu będę mówiła to z maską na twarzy ? Mimo iż moją terapeutka tworzy mi bezpieczną przestrzeń...I coraz bardziej się otwieram przed nią...ja po prostu chce się z tym zmierzyć...zamknąć to za sobą...

