Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Tęsknię za przyjacielem, który zerwał ze mną kontakt. Chciałabym wyjaśnienia sprawy, ale nie wiem czy powinnam się odezwać.

Tęsknię za przyjacielem, który zerwał ze mną kontakt po 3 latach wirtualnej znajomości. Próbuje różnych sposobów kontaktu z nim, ale udaje się to albo na chwilę albo wcale. Nie radzę sobie z tęsknota. Czy wypada tak się narzucać? Chciałabym tylko wyjaśnienia i czy warto mi czekać, bo zbywa mnie mówiąc, że się jeszcze odezwie lub że jeszcze wypijemy wspólnie kawę.
Joanna Łucka

Joanna Łucka

Dzień dobry, 

Pani Joanno, rozumiem, że czuję się Pani odrzucona przez swojego przyjaciela. Jeśli, tak jak Pani pisze, nie podał on powodu zerwania kontaktu, czy też wycofania się z takiej formy relacji, jaka miała miejsce obecnie, to może mieć Pani do czynienia z ghostingiem. Jest to forma zakończenia relacji, która dzieje w sposób nagły, niezapowiedziany i zupełnie niezrozumiały dla drugiej strony. Takie doświadczenie jest szczególnie bolesne ze względu na poczucie bezradności i bezsilności, może także pojawić się poczucie winy - znalezienie odpowiedzi w nas samych pozwoliłoby na chociażby częściową ulgę, bo sytuacja stałaby się dla nas bardziej zrozumiała. 

Pyta Pani, czy wypada się tak narzucać. Myślę, że przede wszystkim warto rozważyć, czy chce być Pani traktowana w ten sposób. Czy ma Pani siły i zasoby, by trwać w niepewności i dyskomforcie psychicznym oczekując na odpowiedzi, które nie nadchodzą.

Psychologowie lubią czasem mawiać, że brak informacji czy brak reakcji, to także reakcja i informacja. Jednakże często bolesna i trudna do zaakceptowania. 

Utrata bliskiej relacji to bardzo bolesne wydarzenie. Szczególnie, kiedy jest nagłe i kompletnie niezrozumiałe. Opłakanie relacji, by mogła ona zostać domknięta, a rana zostać zagojona, wymaga przejścia procesu żałoby. Jeśli czuje Pani, że obecnie cierpienie psychiczne jest duże, warto sięgnać po wsparcie - rodzinne, przyjacielskie i/lub profesjonalne. Umówienie się na konsultację psychologiczną może pomóc Pani ułożyć tę historię w bardziej zrozumiały i przejrzysty sposób oraz pomóc Pani w poradzeniu sobie z bolesnymi emocjami. Na konsultację psychologiczną można umówić się prywatnie np. na tym portalu (odpłatnie lub darmowo, co jednorazowo oferują niektórzy specjaliści) lub na NFZ tu https://pacjent.gov.pl/artykul/psychoterapia lub tu: https://swiatprzychodni.pl/specjalnosci/psycholog/

Życzę Pani wszystkiego dobrego!
Pozdrawiam serdecznie
Joanna Łucka 
psycholożka 

 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Joanna Fornal

Joanna Fornal

Jo-Anno

Tęsknota to trudne uczucie. Jednym ze sposobów na poradzenie sobie z nią mogłyby być listy, które napiszesz do przyjaciela. Jednak proponowałabym skoro masz wątpliwości czy próby kontaktu z Twojej strony, nie zostaną odebrane jako narzucanie się - pisz je “do szuflady”. Czyli za każdym razem kiedy przyjdzie ci chęć na kontakt z kolegą - napisz list, w którym opiszesz mu wszystko to co chciałabyś powiedzieć. Korzyści są dwie - pierwsza to taka, że nie będzie mowy o narzucaniu się a druga to taka, że jak rzeczywiście po raz kolejny się spotkacie na kawie - tematów do rozmowy będzie mnóstwo. Trzymam kciuki i pozdrawia Cię serdecznie :-)

Katarzyna Waszak

Katarzyna Waszak

Dzień dobry!                                 

 

Tęsknota za kimś, kto był bliski, jest czymś naturalnym. Przeżywa Pani stratę relacji, marzeń związanych z tą osobą. To może być bolesne, trudne do przyjęcia. Towarzyszą temu trudnemu doświadczeniu różne emocje, na początku jest zwykle niedowierzanie, zaprzeczanie. Pojawia się smutek, złość. Napisała Pani, że chciałaby wyjaśnienia sprawy. Niestety nie da się nikogo zmusić do udzielenia informacji, do relacji. Warto jednak przyjrzeć się Pani reakcjom, ochronie swoich granic, funkcjonowaniu w relacjach. Na swoje reakcje, decyzje można mieć wpływ.                                                                        

 

W przeżywaniu straty nie musi Pani być sama, może spotkać się ze swoimi emocjami i przeżyć je w bezpiecznej relacji z psychoterapeutą. 

Zobacz podobne

Jak powiedzieć mamie o tym jak się czuję?
Jak powiedzieć mamie o tym jak się czuję? Witam, mam 25 lat i nawet nie wiem jak mogłabym zacząć. Od naprawdę wielu lat, moje życie straciło jakikolwiek sens i smak. Jest po prostu codzienną egzystencja i katorgą walki z dnia na dzień. W tym czasie nazbierało się w nim na tyle problemów, że zaczęłam mieć z tego powodu problemy zdrowotne. Bóle głowy czy serca są u mnie na porządku dziennym. Oczywiście wszystko na bieżąco badane u lekarzy, którzy rozkładają ręce bo nie widzą żadnych problemów i wskazują zawsze na to samo - stres i nerwy. Towarzyszą mi one praktycznie na codzień i nagromadziło ich się na tyle dużo, że mam już dość. Natłok myśli jest już na tyle silny i męczący, że momentami w ogóle nie wstaje z łóżka i przesypiam całe dnie. Z perspektywy moich rodziców, z którymi mieszkam, zapewne wygląda to jak zwykłe lenistwo, może mają rację. Codzienne życie z natłokiem myśli stało się na tyle uciążliwe, że mam już tego dość i chciałabym w końcu poczuć jak to jest czuć szczęście i spokój w życiu. Tutaj pojawia się problem - strach. Nie wiem co robić, zbyt się boję podjąć jakieś działania. Mam już dość tego, że moi najbliżsi jak chłopak czy przyjaciółka, muszą mierzyć się z moimi codziennymi napadami gigantycznej agresji, furii, histerii i podobnych. Czuję, że w końcu będą mieli mnie dość i odejdą, chociaż nie będę się im dziwić. Chciałabym o wszystkim powiedzieć mamie, przestać ją okłamywać, że jest u mnie w porządku i nic się nie dzieje. Chciałabym, żeby mnie przytuliła, porozmawiała ze mną, spędziła czas. Czuję, że powinna wiedzieć. Wiem, że powinnam być już samodzielna ale nie potrafię. Czuję się jak dziecko we mgle potrzebujące kogoś, kto złapie je za rękę i poprowadzi. Nie wiem co robić. Boję się tego, że zacznie we mnie widzieć kogoś innego, może mnie znienawidzi. Boję się, że powie, że inni maja gorzej albo ze moje problemy to tak naprawdę nie są problemy. Jak mam jej o wszystkim powiedzieć? Co mam robić? Może nic jej nie mówić i wziąć się w garść, zacząć dorosłość. Tylko nie wiem jak..
Związek i presja emocjonalna po stracie bliskiej osoby - jak radzić sobie z reakcją partnera?
Witam Od 2.5 tygodnia jestem w związku, lecz coraz bardziej mam wrażenie, że to idzie w złym kierunku. Jestem WWO, dlatego czasem mam ochotę po prostu się wycofać niż powiedzieć co mnie zabolało. Niedawno moja koleżanka z pracy zmarła co bardzo mnie dotknęło i ciężko mi z tym. Mój chłopak także ją znał i spytał się czy pójdę na pogrzeb. Powiedziałam, że się zastanowię bo jest mi z tym ciężko (nie powiedziałam że nie) to zaczął mówić, że powinnam iść z samego szacunku, że normalni ludzie by poszli. Odcięłam się mówiąc że potrzebuje przestrzeni. Napisał po 3 dniach mówiąc że go ignoruje, powiedział że nie mam empatii, przeklinał, porównał mnie do dziewczyny koleżanki, że ona bardziej się martwii niż ja. Że uciekam, izoluje się zamiast pogadać, a samo to że wcześniej pisałam że potrzebuje przestrzeni. Że mam się zastanowić jak go traktuje. Przez całą kłótnie nie słuchał tego co mówię. Mówiłam o swoich emocjach, a on szedł w obronę zamiast zrozumieć. Wywierał na mnie presję, naciskał.. Rozumiem, że jemu też ciężko, ale to nie fair by mnie tak traktować. Zawsze gdy nie jest po jego myśli to idzie w obronę, że ma być tak jak on chce. Ma gdzieś to że nie chce czegoś zrobić. Zaczynam powoli myśleć że to ja jestem w tym wszystkim problemem, bo nie potrafię komunikować wprost swoich emocji.
TW. Przed ślubem chciałam dokonać samobójstwa, kocham brata męża. Jak w tym wszystkim znaleźć siebie i dać sobie serce?
Witam, nie wiem co ze sobą począć. Mam dzieci, kilka lat temu wzięłam ślub, na kilka dni przed nim chciałam popełnić samobójstwo, skończyło się na zjeździe w pole i rozbiciu auta, nigdy się nikomu nie przyznałam, że chciałam się zabić. Zawsze myślałam, że to dlatego, że mąż powiedział, że to ja chciałam ślubu, a nie on. Dziś zrozumiałam, że to nie dlatego. Mama mnie ostrzegła, tydzień przed ślubem, że jeszcze mogę się wycofać. Chciałam tego, ale się nie odważyłam, jak zawsze bałam się, wybrałam bezpieczną drogę mimo, że wiedziałam, że to błąd. Lata temu poczułam coś do kogoś kogoś na kim nie powinno mi zależeć. Jest to brat męża. Nigdy nie mogłam się przyznać do tych uczuć, nikt o nich nie wie. Jestem z mężem,ale kocham jego brata, co mnie zabija w środku. Czuję się brudna, zła. Mąż nie jest zlym człowiekiem, ale kompletnie do siebie nie pasujemy. Nie chciałabym go skrzywdzić, ale nigdy nie pokocham go tak jak bym chciała. Może idealizuję jego brata, nie wiem. Ale przez te wątpliwości bardzo mi źle. Dziś są urodziny osoby, na której mi zależy, czuję się żałośnie. Kto normalny zakochuje się w bracie własnego męża. To tak bardzo boli. Od 5 lat nie piję, głównie dlatego, że boję się, że po pijaku sprzedam się z tym co czuję. Jak wyzbyć sie tych uczuć, jak pokochać na nowo siebie?
Kiedy tylko ktoś z płci przeciwnej okazuje mi uwagę większą od innych, od razu jestem gotowa na związek. Jak się tego pozbyć?
Kiedy tylko ktoś z płci przeciwnej okazuje mi uwagę większą od innych, od razu jestem gotowa na związek i robię sobie nadzieję bez głębszego patrzenia, jaka jest ta druga osoba. Nie mogę się tego pozbyć, a jest to uciążliwe. Jak sobie z tym poradzić?
Jak zakończyć przemoc domową i chronić dzieci w obliczu agresywnego partnera?
Witam . Pisze , ponieważ jestem ofiarą przemocy domowej i nie potrafię tego zakończyć . Wczoraj mąż zrobił po raz drugi - szarpał mnie przy dzieciach i chciał wyrzucić na dwór rozebraną . To jest po raz drugi przekroczenie granicy ! Zaczynam się go bać , nie wiem co zrobić . Chciałabym z nim porozmawiać ale jest bardzo nerwowy to jest z człowiek który nigdy nie przyznaje się do winy . Najchętniej bym uciekła a tkwię w tym dla dzieci . Mamy 3 dzieci 4,2 i 10 miesięczna córkę . Mąż prowadzi działalność prywatną jest bardzo nerwowy agresywny ma problem z narkotykami do których się nie przyznaje . Nigdy nie są jego . Potrafi cały dzień jak jest w domu poniżać mnie i zmacać się psychicznie . Wczoraj po raz drugi kiedy chciałam wyprowadzić się z dziećmi zaczął mnie szarpać i chciał wyrzucić na dwór gołą ! Mam wrażanie że będąc z nim krzywdzę dzieci . Nie mam pojęcia co mam zrobić mam taki mętlik w głowie . Jestem trzeźwo stąpająca kobietą po ziemi a nie wiem co ze mną się stało . Chwilami nie mam ochoty żyć
asertywność

Asertywność – jak ją rozwijać i dlaczego jest ważna?

Asertywność może odmienić Twoje życie. Poznaj techniki, które pomogą Ci budować zdrowe relacje, chronić się przed mobbingiem i wyrażać potrzeby. Dowiedz się, jak stać się bardziej asertywnym i cieszyć się lepszą jakością życia osobistego i zawodowego.