
- Strona główna
- Forum
- psychoterapia, zaburzenia nastroju
- Czy potrzebuję...
Czy potrzebuję psychoterapii?
Aga
Magdalena Bilińska-Zakrzewicz
Dzień dobry, trudno mi jednoznacznie na podstawie takiego krótkiego opisu ocenić, czy potrzebna jest Psychoterapia, czy też nie. Natomiast zwracają uwagę objawy, które mogą uprzykrzać życie - obniżony nastrój, brak motywacji siły i chęci do robienia czegokolwiek, problemy z pamięcią, z umartwianie się czy brak wiary we własne siły i możliwości. Sugerowałabym zarówno konsultację z psychoterapeutą, który będzie mógł zweryfikować, na ile Psychoterapia mogłaby być pomocna w tej sytuacji, jak i lekarzem Psychiatrą, który z kolei przejrzałby się temu, czy nie ma wskazań do włączenia farmakoterapii. Pozdrawiam serdecznie Magdalena Bilińska Zakrzewicz
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Anna Krokosz
Nie każdy potrzebuje psychoterapii, czasami wystarczy kilka konsultacji z psychologiem. Jeśli jest to kryzys rozwojowy, to wystarczą wizyty u psychologa, natomiast jeśli problem leży głębiej, to wtedy warto udać się do psychoterapeuty. Do psychologa zawsze warto się udać, jeśli odczuwa się jakiekolwiek trudności, czy wątpliwości. Psycholog dokładnie przyjrzy się sytuacji i oceni, jaka forma pomocy będzie wskazana i odpowiednio pokieruje.

Zobacz podobne
Dzień dobry. Zapisałem dzieci do psychologa zgodnie z zaleceniami WWR z placówki psychologiczno-pedagogicznej. Dzieci były na jednej wizycie i psycholog poprosił jeszcze o spotkanie ze mną i żoną, aby ogólnie porozmawiać o dzieciach i dowiedzieć się więcej. Po wspólnym spotkaniu moja żona zadzwoniła telefonicznie i powiedziała, że jesteśmy w trakcie rozwodu i bardzo się nie dogadujemy. Ja nie wiedziałem, że w czasie spotkania mamy o tym powiedzieć, bo nie mówię na prawo i lewo o tym stanie rzeczy. Myślałem, że psycholog, jeśli to istotne, sama zapyta o takie rzeczy. Na tej podstawie psycholog wystawiła zaświadczenie mojej żonie, że ona przejmuje się dziećmi, a ja niestety nie przejawiam inicjatywy rodzicielskiej i nie zajmuję się dziećmi. Nadmienię, że jestem wiodącym rodzicem, ponieważ żony wiecznie w domu nie było i nie ma, ponieważ prowadzi bujne życie prywatne, imprezowo, a ja sam od lat wychowuję dzieci. Żona jest w domu gościem.
I teraz moje pytanie: Czy psycholog może o mnie wystawić opinie, chociaż w ogóle ze mną na ten temat nie rozmawiała i chociaż nie jestem przedmiotem badania? Natomiast odbyła rozmowę prywatną z moją żona, a ze mną już nie... W zaświadczeniu napisała, że "bazując na rozmowie matki z dziećmi stwierdzam, że ojciec nie przejawia inicjatywy rodzicielskiej" Jak można stwierdzić coś takiego o trzeciej osobie bazując na rozmowie matki z dziećmi? Przecież to jest kpina. Potem napisałem obszerną wiadomość opisując mój punkt widzenia i dołączając dowody na to, iż biła dzieci (miała niebieską kartę) oraz że kłamie w czasie spotkań... Poprosiłem o wystawienie zaświadczenia dla mnie iż opłacam zajęcia ja oraz przywożę dzieci na nie. Uzyskałem odmowę wydania zaświadczenia.... Czy tylko mnie się coś wydaje, że coś tutaj jest nie tak ? Czy można coś takiego zgłosić? Jak tak to gdzie? Czy dlatego, że jestem mężczyzną to można stosować wobec mnie podwójne standardy? Dla mnie to jest po prostu kpina....
Czasami czuję, że ta cała izolacja, której każdy z nas musiał doświadczyć, wpłynęła na mnie bardziej, niż się spodziewałam. Byłam zawsze osobą towarzyską, ale zamknięcie w czterech ścianach sprawiło, że poczułam wielką samotność, a z nią przyszła depresja. Nadal każdy dzień ciągnie się w nieskończoność.
Zastanawiam się, czy terapia online może być jakimś rozwiązaniem dla mnie? Słyszałam, że psychoterapia online bywa równie skuteczna, jak sesje twarzą w twarz, ale mam pewne wątpliwości co do budowania relacji przez ekran.
Potrzebuję wsparcia, a jednocześnie chcę czuć, że mogę się otworzyć przed kimś, kto mnie naprawdę zrozumie.

