Left ArrowWstecz

Jak powiedzieć psychologowi, że jego słowa mnie ranią? - poradnik dla pacjentów

Jak powiedzieć psychlogowi że to co mówi mnie rani jestem obec niego chłodna on od jakiegoś czasu zachwoujesz się inaczej pomocy ?
User Forum

Katarzyna

8 miesięcy temu
Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Dzień dobry Katarzyno. Jeśli dobrze rozumiem, psycholog z którym współpracujesz mówi rzeczy, które Cię ranią, a Ty stałaś się w tej relacji bardziej chłodna, zdystansowana. To ważne, że o tym tutaj napisałaś, bo masz prawo o tym mówić i podzielić się swoimi odczuciami z psychologiem. Myślę, że warto powiedzieć wprost np. "To co Pan/i mówi jest dla mnie raniące". To może być punkt wyjścia do dalszej rozmowy i przyjrzenia się temu podczas sesji. Pozdrawiam serdecznie,

 

Justyna Bejmert

Psycholog

8 miesięcy temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Elżbieta Byzdra-Rafa

Elżbieta Byzdra-Rafa

Dzień dobry 🙂 

Dokładnie tak, jak Pani tutaj napisała. "To co Pan/Pani mówi, mnie rano" 

Potem można co dokładnie, które słowa, stwierdzenia były dla pani raniące i dlaczego. To ważna informacja dla terapeuty. 

A jeśli nie będzie chciał jej przyjąć porozmawiać na ten temat, to może warto pomyśleć o zmianie terapeuty?

W procesie terapii zdarzają się trudniejsze momenty, czasem terapeuta może ( choć nie we wszystkich nurtach się tak dzieje), zinterpretować i nazwać coś, co dla Pani będzie trudne i raniące. Ale to po stronie terapeuty leży intuicyjne wyczucie kiedy i w jaki sposób powiedzieć klientce coś, co może być trudne do przyjęcia. 

Jeśli Pani terapeuta nagminnie np ocenia i interpretuje ( nawet, gdy na niewielkie przesłanki), to też jest sygnałem do zmiany terapeuty. W terapii nie zawsze klient/ pacjent czuje się komfortowo, ale zawsze bezpiecznie 🙂

Pozdrawiam 

Elżbieta Byzdra-Rafa 

terapeutka Gestalt 

8 miesięcy temu
Lucio Pileggi

Lucio Pileggi

Proponuję, aby Pani spróbowała komunikować się z psychologiem, opisując swoje emocje oddzielone od tego, co psycholog mówi. Czyli nie mówić: „Pan mnie rani” albo „Pan mnie obraża”, ale raczej: „Kiedy Pan mówi (tu podać konkretnie, co powiedział), czuję się (np. smutna, zagubiona, zła, zdenerwowana)”.
Jeżeli chciałaby Pani dowiedzieć się czegoś więcej, warto poszukać informacji o komunikacji bez przemocy (NVC).
Dodam też, że nie musi Pani zostać u tego psychologa, jeśli nie czuje się z nim dobrze.

 

Serdecznie pozdrawiam

Lucio Pileggi, Psycholog

8 miesięcy temu
Aleksandra Żochowska

Aleksandra Żochowska

Dzień dobry,

 

myślę, że w takiej rozmowie warto przytoczyć konkretną sytuację/słowa, które sprawiły Pani przykrość i opowiedzieć jak się Pani wtedy poczuła. Może Pani dodać, że zostało to z Panią na dłużej i wpływa na Pani aktualne poczucie bezpieczeństwa w relacji terapeutycznej. Proszę pamiętać, że jeśli jest coś, co Pani nie odpowiada, co Panią rani albo z czym Pani się nie zgadza, to warto wnosić takie tematy na terapię. Nawet jeśli budzi do pewien dyskomfort, to dobrze jest się z nim zmierzyć. Otwarte powiedzenie tego co Pani czuje bądź myśli może być dobrą okazją do lepszego wzajemnego zrozumienia się, wyjaśnienia pewnych kwestii, a ponadto ważnym krokiem w kierunku tego, aby dalsza terapia była skuteczna.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Aleksandra Żochowska

8 miesięcy temu
Iwona Kalinowska

Iwona Kalinowska

Witam. To co Pani opisuje zdarza się podczas procesu psychoterapii. To bardzo ważny sygnał, bo właśnie mówienie o takich trudnościach jest częścią procesu terapii i może być bardzo pomocne w tworzeniu dalszej, dobrej współpracy opartej na zaufaniu i poczuciu bezpieczeństwa. Warto mówić o tym co Pani czuje, bo terapeuta może nie zorientować się sam, że coś jest nie tak, jeśli nie opowie Pani o tym.

Terapeuci są gotowi na takie rozmowy, bo to część ich pracy.

Relacja terapeutyczna jest miejscem, gdzie można bezpiecznie uczyć się stawiania granic, wyrażania trudnych emocji i mówienia o tym, co boli. Warto to zrobić nie tylko dla siebie, ale i dla relacji terapeutycznej, która zazwyczaj zyskuje wtedy, kiedy  zarówno pacjent, jak i terapeuta są nawzajem do siebie uczciwi. Powodzenia. 


 


 


 

8 miesięcy temu
Sylwia Harbacz-Mbengue

Sylwia Harbacz-Mbengue

Dzień dobry,

Myślę, że warto otwarcie porozmawiać. Najlepiej odnieść się do tego, jakie emocje wywołują konkretne komunikaty. 

 

Pozdrawiam serdecznie 

Sylwia Harbacz-Mbengue 

Psycholog

8 miesięcy temu
Paulina Habuda

Paulina Habuda

Dzień dobry, 

 

Żeby relacja terapeutyczna przyniosła Pani korzyści, to bardzo ważna jest w niej szczerość. Dokładnie tak jak zostało to już wskazane w innych odpowiedziach - proszę nie bać się powiedzieć psychologowi jakie słowa Panią ranią. To też może być istotny element terapii i warto się temu przyjrzeć. 

 

Pozdrawiam,

Paulina Habuda

Psycholog 

8 miesięcy temu
Marcin Łazarski

Marcin Łazarski

Dzień dobry,


Psychoterapia to przestrzeń, gdzie wolno mówić o wszystkim — także o tym, że coś w pracy z terapeutą Pani nie odpowiada.

Można powiedzieć np.:

„Chciałabym się czymś podzielić, ale boję się, że to zabrzmi dziwnie. Ostatnio to, co Pan mówi, rani mnie i trudno mi się otworzyć."


Mówienie wprost pomaga w relacji i weryfikuje czy specjalista jest odpowiedni dla nas. 

Pozdrawiam serdecznie,


Psychoterapeuta 


Marcin Łazarski 
 


 

8 miesięcy temu
Ewelina Tarnowska

Ewelina Tarnowska

Dzień dobry, rozumiem że to dla Pani nie jest łatwa sytuacja. Mam wrażenie, że za pytaniem jak to zrobić, stoi jakaś obawa o to jak Pani słowa zostaną przyjęte. Myślę, że rozmowa wprost, tak jak potrafimy, o odczuciach w relacji terapeutycznej jest bardzo ważna, bo z jednej strony szalenie istotne jest żeby w kontakcie ze specjalistą czuć się dobrze, a z drugiej strony, wspólne przyglądanie się temu jakie słowa psychologa szczególnie nas poruszają i próba zrozumienia dlaczego, może dużo wnieść do procesu terapii. Pozdrawiam serdecznie 

8 miesięcy temu
Altea Leszczyńska

Altea Leszczyńska

To, co przeżywasz, jest bardzo ważne i zasługuje na uwagę. W relacji terapeutycznej masz prawo mówić o tym, że coś Cię rani czy niepokoi – właśnie szczerość i otwartość mogą stać się początkiem zmiany. Nie musisz od razu mieć gotowych słów, możesz powiedzieć po prostu: „Kiedy słyszę to, co Pan/Pani mówi, czuję się zraniona i robię się chłodna”. To naturalne i cenne, bo pokazuje, jak naprawdę się czujesz.

 

Pozdrawiam serdecznie,
Altea Leszczyńska
psycholog, psychotraumatolog

8 miesięcy temu
Urszula Żachowska

Urszula Żachowska

Dzień dobry, 

 

w relacji z psychologiem, czy terapeutą najlepiej postawić na szczerość, w szczególności, jeśli chodzi o doświadczenie zranienia. Naturalnym może być opór przed przekazaniem takiej informacji psychologowi, lęk przed złością, zranieniem, odwetem itd. Dlatego też warto w pierwszej kolejności opowiedzieć o tym trudnie - psycholog powinien pomóc zastanowić się, dlaczego to jest trudne, ocenić czy przypadkiem w innych relacjach nie doświadcza się podobnych trudności. To w efekcie może przynieść dużo korzyści w tej relacji, jak i w innych. 

 

Jeśli psycholog nie przyjmuje szczerych słów, nie zaciekawia się nimi, w odpowiedzi przekracza granice - warto zastanowić się nad dalszym postawieniem granicy, ewentualnie zmianie psychologa. 

 

Pozdrawiam

8 miesięcy temu
Linnea Rasmusson

Linnea Rasmusson

Dzień dobry,

Podnosi Pani bardzo ważny wątek, który dotyczy ogólnie wszystkich relacji, nie tylko terapeutycznych, komunikacja wprost, gdy czujemy, że coś nas dotyka. Bardzo dobrze, że Pani czuje, że coś boli i doskwiera. Pytanie, które warto sobie zadać, co Panią boli w konkretnych wypowiedziach terapeuty? Warto tak jak Pani tu pisze, zadać pytanie terapeucie, że konkretna wypowiedz która była do Pani skierowana, wywołało u Pani ból. Wtedy razem można spojrzeć i spróbować zobaczyć co się wydarzyło i czego to dotknęło w Pani, że to sprawia Pani trud. 

 

Życzę odwagi do tego kroku i zaufanie do relacji. Jeśli relacja ma dobry fundament, na spokojnie można rozwiać tę trudność. 

 

Pozdrawiam serdecznie,
Linnea Rasmusson

Psycholog

8 miesięcy temu
terapia czy psycholog

Czy to moment na terapię lub wizytę u psychologa?

Zobacz podobne

Zmagam się z zaburzeniami odżywiania, toksycznym związkiem, wahaniami nastroju i stresem - boję się jednak, że przed psychologiem się nie otworzę.
Cześć, chciałabym zaznaczyć na początku, że nigdy nie byłam ze swoimi problemami u specjalisty, ponieważ nie umiem rozmawiać o swoich problemach i boję się, że gdy do niego pójdę to nie powiem o tym wszystkim, co dziś tu napiszę. Posiadam ich sporo. Przede wszystkim stres i nadmierne myślenie. Nie umiem nie myśleć o stresujących mnie sytuacjach, przez co jest to dla mnie bardzo męczące i wyczerpujące. Od najmłodszych lat zmagam się również z zaburzeniami odżywiania, które bardzo utrudniają mi funkcjonowanie, a także normalne postrzeganie swojego ciała. Pomimo komplementów, w mojej głowie ciągle siedzą głupie myśli na temat mojego wyglądu oraz wracają do mnie wspomnienia z dzieciństwa, które są okropne. Posiadam również ogromne wahania nastroju, mogę być szczęśliwa, a za chwilę kompletnie stracić humor. Nie mam także ochoty na żadne czułości. Chłopak również jest dla mnie swego rodzaju przytłoczeniem, choć chciałabym, żeby tak nie było. Zabranianie wyjść, a bardziej szantażowanie „zerwaniem”, psucie każdego wyjazdu, ponieważ odbywa się bez niego, chorobliwa zazdrość czy ogromne wybuchy gniewu w trakcie kłótni to tylko pare rzeczy, które dzieją się w związku. Przez wszystkie kłótnie pojawiły się również u mnie bardzo złe myśli, mianowicie, że życie tak naprawdę jest bez sensu, czym ja sobie na nie zasłużyłam, co ja takiego zrobiłam źle, że życie mnie tak karze i że lepiej gdyby na nim mnie wcale nie było, bo po co się męczyć. Zaczęłam jeszcze bardziej izolować się również od bliskich, najchętniej po powrocie do domu siedziałabym w pokoju sama ze sobą. Czy ktoś ma jakiekolwiek rady na takie zachowania u mnie, bo nie powiem wszystko to na raz jest okropnie męczące..
Jak nie brać wszystkiego do siebie?
Jak nie brać wszystkiego do siebie?
Mam wrażenie, że jestem wyobcowany społecznie - co zrobić?

Czuję, że stoję z boku wszystkiego, jakbym był jakimś obserwatorem, a nie uczestnikiem życia. Nawet kiedy jestem wśród ludzi, czuję się samotny i oderwany. Mam wrażenie, że nic naprawdę do mnie nie trafia. Zaczynam się zastanawiać, czy to nie jest przypadkiem coś w rodzaju społecznego wyobcowania, jakbym nie pasował do tego, co się dzieje wokół.

Nerwica lękowa i natrętne myśli o oddychaniu - jak sobie poradzić?
Dzień dobry, Piszę z nietypowym problemem. Zmagam się z nerwicą lękową od dłuższego czasu, a ostatnio pojawiły się również natrętne myśli o oddcyhaniu, taka w sumie bardziej natrętna świadomość oddechu i w związku z tym nie mogę 'odkleić' uwagi i swobodnie zająć się swoimi sprawami. Czy takie objawy zdarzają się komuś jeszcze? Czy to minie?
Potrzebuję terapii ERP, na NFZ. Podobno to jedyna skuteczna terapia dla OCD.
Cierpię na nerwicę natręctw, bardzo chciałbym rozpocząć leczenie. Wiem, że jedyną skuteczną terapią jest terapia "Exposure and Prevention Response" (ERP) Czy są jacyś psycholodzy, którzy mogli by mi pomóc przez NFZ? Najlepiej na terenie małopolski lub online?
Eating disorders

Zaburzenia odżywiania – przyczyny, objawy i rodzaje

Zaburzenia odżywiania to poważne zaburzenia psychiczne związane z nieprawidłowymi zachowaniami żywieniowymi, negatywnie wpływające na zdrowie. Obejmują anoreksję, bulimię i kompulsywne objadanie się, ARFID, Pica, czy ortoreksję.