Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
100 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,7
na podstawie kilkuset opinii
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Wstecz

Nigdy nie korzystałam z usług psychologa. Jednakże czuje, że może nadszedł właśnie ten czas, aby pierwszy raz spróbować.

_Anonimowo_

Witam, Nigdy nie korzystałam z usług psychologa. Jednakże czuje, że może nadszedł właśnie ten czas, aby pierwszy raz spróbować. Mianowicie rok 2022 był dla mnie nieco stresujący, ponieważ przygotowywałam się do matury, moim marzeniem było móc iść na studia. Gdy to się spełniło, wszystko się zmieniło... Od dłuższego czasu mimo poświęcanego czasu i naprawdę dużej chęci do zrozumienia wielu rzeczy nic mi nie wychodzi, często mam napady płaczu i na ten moment większość moich myśli jest negatywnych... Na co dzień borykam się też z napięciowym bólem głowy w skroniach, a więc to tylko nasila mój stres... Do tego w związku, w którym jestem już 4 lata, również dobrze się nie wiedzie. Zrobiłam się bardzo nerwowa i przykładam wagę do wszystkiego, co usłyszę od kogoś innego... Nie wiem, jak sobie z tym poradzić. Chciałabym mieć znowu pełną motywację i spokój w głowie, jednakże przez te ostatnie ciągłe niepowodzenia nie jestem w stanie pozytywnie myśleć... Dodam, że nie byłabym w stanie powiedzieć wszystkiego to, co odczuwam żadnej osobie nawet mi najbliższej, bo po prostu nie potrafię i od razu wywołuje łzy... Może ktoś byłby w stanie mi coś doradzić?
Zdjęcie Szymon Paterka

Szymon Paterka

Psycholog
14 odpowiedzi na forum
Dzień dobry, Ważny etap w życiu, jakim jest egzamin maturalny i związana z tym presja oraz przeżywany ogromny stres są zjawiskiem normalnym, którego częstym rezultatem jest zmęczenie, a czasem nawet wycieńczenie fizyczne, a zwłaszcza psychiczne. Z tego co Pani pisze "wpadła" Pani w "błędne koło" negatywnych myśli, wręcz pogłębiających odczuwany stres, który może utrudniać efektywne radzenie sobie z codziennymi sprawami na każdej płaszczyźnie życia. Bardzo wskazana byłaby tutaj konsultacja z psychologiem. Gabinet specjalisty oraz atmosfera panująca w trakcie konsultacji to bezpieczna przestrzeń, która sprzyja "wyrzuceniu z siebie" wszystkich emocji. Ponad to specjalistyczna pomoc psychologa ułatwi wydostanie się z "błędnego koła" negatywnych myśli, pozwalając spojrzeć na wiele spraw z innej perspektywy. Choć pierwsza wizyta u specjalisty może rodzić niepokój - co jest normalne - to zazwyczaj już po pierwszej konsultacji Pacjenci odczuwają sporą ulgę. Pozdrawiam Szymon Paterka

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Zdjęcie Usunięty Specjalista_tka

Usunięty Specjalista_tka

Koniec szkoły średniej i rozpoczęcie studiów to okres ważny i trudny jednocześnie. Dobrze jest szukać rozwiązań, na przykład przez zasięgnięcie odpowiedniej pomocy i słyszę, że chce Pani spróbować. Na wielu uczelniach jest możliwość zasięgnięcia pomocy psychologicznej, może też Pani poszukać poradni przyjmującej na NFZ albo poszukać na własną rękę osoby, której chciałaby Pani zaufać. Opowiedzenie tego, co trapi, może zająć trochę czasu, łzy też są jak najbardziej zrozumiałe przy takich rozmowach. Gdyby Pani miała taką ochotę - zapraszam.
Zdjęcie Katarzyna Garlicka

Katarzyna Garlicka

Psycholog
18 odpowiedzi na forum

Dzień dobry

Najwyraźniej była Pani poddana przewlekłemu stresowi związanemu z przygotowywaniem się do matur, a następnie pojawiły się stresory na studiach. Nie może Pani w związku z tym być tak produktywna jak kiedyś i pojawiają się myśli negatywne.

Jeśli chodzi o mówienie psychologowi wszystkiego to tym proszę się nie przejmować. Powie mu Pani tyle ile chce. Zawsze może Pani odpowiedzieć, że nie chce Pani na ten temat rozmawiać. Płacz jest bardzo częstym zjawiskiem w gabinecie psychologa, ponieważ pacjent czuje się w nim bezpiecznie i może uwolnić swoje emocje. Psycholodzy są do płaczu przyzwyczajeni. Płacz pomaga organizmowi się oczyścić z różnych emocji negatywnych.

Stres przewlekły i jego wpływ analizuje się pod kątem wydarzeń oraz stresorów, które miały miejsce od roku do momentu wystąpienia danego kryzysu. Z tego co Pani napisała to emocje, które Pani w sobie trzyma są wynikiem wcześniejszego przewlekłego stresu. W przypadku wystąpienia takiego zjawiska mogą się pojawić różne choroby w tym zaburzenia psychiczne. 

Warto zgłosić się do psychologa i uwolnić swoje myśli oraz emocje. Możliwe, że aktualnie również przeżywa Pani stresory na które organizm nie potrafi zareagować odpowiednio. Ponieważ jest przemęczony walką ze stresem, która trwała przez wiele miesięcy.

Najlepiej udać się do psychologa, który specjalizuje się w stresie i radzeniu sobie z emocjami, a także psychosomatyką. Strategii radzenia sobie w różnych sytuacjach stresujących oraz wzmocnienie reagowania na różne stresory można się nauczyć. Wspomina Pani o bólu napięciowym - jest to wynik zbyt wysokiego oraz przewlekłego stresu. Nerwowość również.

Jak Pani rozpocznie proces z psychologiem to poczuje się Pani lepiej, ból zniknie, nerwowość zamieni się w spokój i wszystko się ureguluje. 

Życzę dużo dobrego.

Zobacz podobne

Jestem nastolatką i od paru lat zmagam się z dużym problemem przygnębienia
Witam, jestem nastolatką i od paru lat zmagam się z dużym problemem przygnębienia. Już jako dziecko byłam bardzo wrażliwa, zawsze miałam wielkie serce i chciałam każdemu pomóc. Teraz odczuwam to jako moją winę za krzywdę ludzi wokół mnie oraz że sprawiam każdemu przykrość. Mam duży szacunek do rodziców, bardzo ich kocham i robię dla nich dużo, nie rozmawiałam z nimi o moim problemie, ponieważ boję się, że ich to skrzywdzi. Rzadko mówię ludziom prawdę, ponieważ boję się, że ich skrzywdzę. Ludzie mnie wykorzystują, ponieważ nie potrafię odmawiać. Każdy się mną wyręcza a ja, mimo że to widzę, nic z tym nie robię. Nie było dnia ani godziny od paru lat kiedy się czymś nie stresowałam. Mam problemy z ciągłymi wahaniami nastroju; raz jestem bardzo szczęśliwa a godzinę potem płacze i wypominam sobie każdy błąd. Potem znowu się cieszę i mam nadmiar energii, a zaraz znowu płacze i zamykam się w sobie. Rozważam każdy błąd z danego dnia, wśród ludzi czuję, że każdy się ze mnie śmieje, dziwnie na mnie patrzy, ocenia mnie, obgaduje. Mimo że czuję się ładną osobą. Kiedy idę przez miasto sama, ciągle się boję że ktoś mnie śledzi, napadnie na mnie, nakrzyczy, porwie, uderzy itp. Mam wewnętrzna pewność, że każdy mężczyzna którego mijam, zaraz mnie zacznie zaczepiać i atakować. To uczucie jest tak pewne, jakbym miała pewność że jak kopne piłkę, to ona się przemieści. Ciągle czuje poczucie winy za to, co na przykład ktoś z mojej rodziny czy przyjaciół komuś zrobi. Kiedy pewna osoba zapytała bliskiej mi osoby, z wysokimi umiejętnościami artystycznymi, czy namaluję jej coś na ścianie, odpowiedziała że nie, bo nie ma czasu. To sprawiło, że cały dzień myślałam o tej osobie która poprosiła o malunek, i było mi cały czas przykro. Ciągle czuje , że nie zasługuje na moje życie, ponieważ pod względem rzeczy które posiadam, przyjaciół i miejsca zamieszkania, jest one jakby nagrodą. Proszę niech ktoś mi podpowie co robić.
1 odpowiedź
Chorując na depresję i dostając diagnozę raka, pomyślałem, że to koniec cierpienia. Jestem wyleczony, jednak nie podejmuję cyklicznych badań.
Witam, obecnie mam 29 lat. Od dłuższego czasu mam depresję. Jakiś czas temu zdiagnozowano u mnie nowotwór. Gdy usłyszałem o tym, to poczułem swego rodzaju ulgę, że to możliwe, że będzie już koniec. Z drugiej strony podjąłem walkę i wiadomo, że bałem się o zdrowie, ale było jakieś takie zadowolenie z tej sytuacji (gdy usłyszałem diagnozę to pierwsza moja myśl to była dosłownie słowo w słowo "aa czyli to już koniec cierpienia"). Ciężko to opisać. Ostatecznie można tak powiedzieć, że udało mi się wyleczyć raka. Teraz mam bardzo duże szanse na bycie zdrowym w 100%. Muszę tylko robić okresowe badania krwi na obecność markerów oraz robić rezonans/TK. Nie zgłaszam się do lekarza, sam nie wiem czemu. Trochę czuje się, jakbym robił sobie sam krzywdę, ale nie czuję takiej potrzeby, żeby pójść się przebadać. Zdaje sobie sprawę, że jakbym miał jakieś przerzuty, to bym tego prawdopodobnie nie przyjął jakoś na spokojnie, ale z drugiej strony mam takie wrażenie, że popełniam swego rodzaju samobójstwo. Kiedyś miałem myśli samobójcze. Nie uważam, że były to myśli jakoś szczególnie silne. Ogólnie uważam, że nie byłbym w stanie zrobić sobie czegoś. Czy ktokolwiek miał do czynienia z takim przypadkiem jaki mam ja? Nie potrafię znaleźć informacji na internecie, żeby ktoś się "ucieszył", że ma raka albo żeby podjął taką, można to nazwać, próbę samobójczą polegającą na po prostu normalnym życiu, ale bez podjęcia leczenia, które może, ale nie musi doprowadzić do jakiś problemów zdrowotnych.
1 odpowiedź
Kocham ją, ale mnie okłamywała, spotykała się z innym, jego też manipulowała.

Nigdy nie myślałem, że będę musiał zadawać takie pytania na forum, ale czuję się rozbity psychicznie i nie wiem, co dalej. 

Poznałem kobietę w lutym 2021, w grudniu 2021 zamieszkaliśmy razem. Niestety okazało się, że flirtowała z byłym facetem i innym określanym jako przyjaciel. Po szczerej rozmowie zerwała z nimi kontakt – przynajmniej tak twierdziła. 

W sierpniu 2024 wróciliśmy z wakacji i wszystko wydawało się w porządku, ale tydzień po powrocie zaczęła mnie obwiniać, że jestem dla niej zły i najgorszy, mimo że jeszcze chwilę wcześniej planowaliśmy wspólne wakacje kolejne itd. Po mojej wyprowadzce w ciągu 48 godzin odnowiła kontakt z jednym z mężczyzną, którego poznała 3 lata temu określając go mianem przyjaciela, pisząc i dzwoniąc do niego. Kiedy się dowiedziałem o tej sytuacji, skontaktowałem się z tym mężczyzną, pytając, czy wie, że ona ma partnera i 8-miesięczne dziecko. To ją bardzo zdenerwowało i zaczęła kontaktować się z nim z nowego numeru kupionego prepaid. 

Spotkałem się z tym mężczyzną osobiście i dowiedziałem się, że on nie jest jej przyjacielem, tylko poznali się na portalu randkowym, kiedy miała zerwać z nim kontakt 3 lata temu, powiedziała mu, że wyjeżdża do USA do pracy. Od grudnia 2021 do 2022 roku pisała do niego e-maile, udając, że jest w USA, od marca 2022 do czerwca 2023 regularnie się spotykali na spacerach, kawa itd. sexu podobno nigdy nie było. Dodam tylko, że w kwietniu 2023 zaszła w ciążę, a on przekazał mi, że w tym czasie również się spotykali on nie mając pojęcia, że jest w związku ani że spodziewa się dziecka. Dostałem od niego zrzuty ekranu wiadomości, wszystkie smsy z 3 lat, w których namawiała go na spotkania, będąc już w ciąży. Facet był zdezorientowany, nie wiedział, że ma partnera, ani że spodziewa się dziecka. Gdy dowiedział się o tym ode mnie w sierpniu 2024, zakończył z nią kontakt. 

Otrzymane zrzuty ekranu przekazałem jej, żeby zobaczyła, jak bardzo jest zakłamana, bo twierdziła, że nigdy nie miała z nim kontaktu od kiedy byliśmy razem. Ona jednak idzie w zaparte, twierdząc, że nigdy się z nim nie spotykała i że te SMS-y to nieprawda. Mówi, że jestem psychopatą, który wszystko wymyśla, mimo że wie, iż spotkałem się z nim, a zrzuty są z jego telefonu. W dodatku na tych zrzutach widnieje jej numer telefonu, o którym nawet nie wiedziałem, że go miała. 

Pytanie brzmi: co mam dalej robić? Czy taki związek ma jeszcze sens? Z jednej strony ją kochałem - kocham, ale z drugiej wiem, że jest zakłamaną manipulantką i oszustką.

5 odpowiedzi
Jak radzić sobie z odrzuceniem społecznym i wypaleniem w wieku 16 lat?
Dzień dobry. Zmagam się z wieloma problemami społecznymi . M.in. zmagam się z odrzuceniem społecznym , alienacja , ostracyzmem oraz brakiem dopasowania i poczucia niższości wobec społeczeństwa. Ogólnie jestem 16 letnim chłopcem uczęszczającym do I LO w Lesznie na profil biologiczno matematyczny . W tym roku kończę I klasę. Jednak czuje się skrajnie wypalony . praktycznie nie jestem w stanie normalnie funkcjonować i się na niczym skupić . Przyczyną tego jest depresja oraz chroniczne poczucie samotności . Mój psychiatra wypisał mi zwolnienie lekarskie do końca roku ponieważ uznał że uczęszczanie do szkoły może być zbyt autodestrukcyjne jednakże nawet będąc w domu czuje się ciągle zmęczony osaczony i przegrany. Często wracam nostalgicznie do czasów podstawówki kiedy byłem jednym z najlepszych uczniów rozwijałem swoje zamiłowanie do nauk przyrodniczych i matematyki oraz wygrywałem konkursy ( np. byłem laureatem konkursu wojewódzkiego z geografii i biologii ) . Po roku w tej szkole straciłem nie tylko wiarę w ludzi i nasze społeczeństwo ale w ogóle system szkolny . Moim zdaniem choć może być ono niepoprawne czy subiektywny sądzę że system szkolny nie został skonstruowany po to żeby rozwijać inteligencje lecz po to żeby ją wręcz przeciwnie tłumić przez konformizm sztuczne sztywne reguły i tresurę społeczną. Ale to nie jest aż tak ważne . Jednakże najbardziej obawiam się że przegrałem życie . Nie dosyć że zmagam się z poważnym uszkodzeniem generycznym w formie zespołu klinfertera co doprowadziło do szyderstw i obelg ze strony nie tylko rówieśnikow lecz także wuefistów to mam też zdiagnozowany wysoko funkcjonujący autyzm . Sądzę również że przegrałem życie . Kiedy patrzę na rówieśników widzę jak uczestniczą w życia społecznym szkoły w lokalnym życiu politycznym oraz jak zawierają pierwsze związki . Ja w porównaniu do nich jestem o lata świetlne do tyłu . Jedyne co mi dawało satysfakcję i poczucie protekcji to były książki zagadki logiczne i gdy ale nawet to już nie cieszy.
4 odpowiedzi
Jakiś czas temu zobaczyłam, jak w Chinach przed zabiciem katują psy. Odczułam ogromny ból. Czuję bezsilność
Mam 43 lata, mam męża, dzieci nie mam. Nigdy nie czułam potrzeby być matka. Bardziej kocham zwierzęta. Jakiś czas temu zobaczyłam, jak w Chinach przed zabiciem katują psy. Odczułam ogromny ból. Czuję bezsilność, od tego czasu nie potrafię sobie poradzić. Np. mam tak, że jak zaczynam się z czegoś cieszyć, nagle z tyłu głowy mam ten obraz i myśli o cierpiących zwierzętach. Chciałabym, aby był koniec świata i aby nigdy żadne zwierzę nie cierpiało. Nie chcę mi się żyć na tym chorym świecie pełnym przemocy....
1 odpowiedź
Jestem w związku już 8 lat. Bardzo się kochamy. Jednak zdarzyło się kilka sytuacji, w których naruszył moje zaufanie do niego.
Witam, jestem w związku już 8 lat. Bardzo się kochamy. Chłopak często mi powtarza, że mnie kocha i że to ja nauczyłam go wrażliwości na wiele rzeczy. Jednak zdarzyło się kilka sytuacji, w których naruszył moje zaufanie do niego. Pisał do wielu dziewczyn, nawet naszych wspólnych znajomych, wiadomości typu, że potrzebuje przyjaźni, ale żeby nikt o tym nie wiedział. W kółko przejawiała się tematyka przyjaźni i że tego właśnie potrzebuje. Mieliśmy przez to spory kryzys, nie odzywaliśmy się miesiąc czasu, jednak wybaczyłam mu. On sam stwierdził, że pisał do nich, bo brakowało mu bliskości… Minęło już trochę czasu i niedawno dostałam wiadomość od dziewczyny, która wysłała mi zdjęcia rozmowy z nim z poprzedniego weekendu. On miał wigilię firmową i trochę się opił. Napisał do niej, że jest piękna. Ciągle do niej dzwonił… Sama nie wiem, co robić. Nie potrafię spać, bo ciągle myślę o tym. Kocham go, on sam się popłakał i mówi, że nie paletą tego, żeby do kogoś pisało. Pousuwał wszystkie portale na telefonie i ciągle powtarza, że chce na nowo odbudować moje zaufanie. Tylko ja ciągle o tym myślę i boję się, że to może z nim jest coś nie tak. Chciałbym nam jakoś pomóc, ale nie wiem jak.
1 odpowiedź

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: zmęczona kobieta przy biurku, koleżanka otwiera okno na świeże powietrze

Wypalenie zawodowe - przyczyny, objawy i jak sobie z nim radzić?

Czy czujesz się ciągle zmęczony i zniechęcony do pracy? Możliwe, że doświadczasz wypalenia zawodowego – stanu wyczerpania, który dotyka coraz więcej osób. To poważny problem wpływający na zdrowie psychiczne – sprawdź, jak sobie z nim radzić.