Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Czy ciągłe martwienie się i stres mogą świadczyć o zaburzeniach lękowych?

Dzień dobry, jeśli mam uczucie ciągłego martwienia się, analizowania wszystkiego, gdy słyszę że może wydarzyć się coś, co sprawi ból to już wgl się stresuję, i bardzo poważnie analizuje co za chwilę się wydarzy np: jadę autem, ale zwalniam dużo przed bo tam może ktoś wyskoczyć? Czy to są zaburzenia lękowe? Dodam jeszcze że gdy się stresuję przechodzą mnie drgawki na całym ciele i trochę to trwa zanim ustąpią.
Dominika Maron-Bodnar

Dominika Maron-Bodnar

Dzień dobry, takie zachowania i objawy mogą wskazywać na zaburzenia lękowe, natomiast jest to zbyt mało informacji żeby postawić diagnozę czy są to na pewno zaburzenia lękowe oraz ewentualnie jakie są to lęki: np. czy jest to lęk uogólniony, gdzie właśnie charakterystyczne jest zamartwianie się, czy może jest to lęk z napadami paniki (te drgawki na ciele). Jak wspomniałam informacji jest zbyt mało, aby stawiać jakieś rozpoznania, natomiast już ten krótki opis sugeruje, że to wszystko może utrudniać Tobie codzienne funkcjonowanie. Warto nad tym popracować, bo takie trudne myśli z pewnością powodują cierpienie. Jesteś już na dobrej drodze, bo szukasz odpowiedzi, może warto spróbować psychoterapii? Powodzenia:)

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zofia Kardasz-Parker

Zofia Kardasz-Parker

Dzień dobry,

trudno postawić rzetelną diagnozę na podstawie krótkiego opisu objawów. Rozumiem natomiast, że objawy są dokuczliwe i mają negatywny wpływ na komfort życia. Polecam zgłoszenie się do psychoterapeuty i podczas konsultacji przyjrzenie się Pani/Pana  trudnościom. Podczas takiej wizyty/wizyt możliwe będzie dookreślenie natury Pani/Pana problemów i zaproponowanie adekwatnej formy pomocy.

 

Pozdrawiam

Zofia Kardasz

Damian Tryba

Damian Tryba

Faktycznie na podstawie wpisu ciężko jest postawić diagnozę ze sztuką, ale uważam, że warto zapisać się na konsultację, żeby “technicznie” spojrzeć na swoje objawy.

 

Powodzenia! :-)

inteligencja

Darmowy test samooceny inteligencji emocjonalnej

Zobacz podobne

Czy normalne, że po roku terapii psychodynamicznej czuję się gorzej?
Czy to normalne, że w sumie po wizycie (terapia psychodynamiczna) jest mi od niedawna w jakiś sposób gorzej? Uczęszczam na ten rodzaj terapii od roku i dopiero niedawno, czując że właściwie wszystko przez ten cały czas co chciałam, to wyraziłam, teraz jakby nie wiem co ze sobą zrobić. Przed pójściem do terapeutki nie wiem o czym mówić, w trakcie zawsze wyjdzie jakoś mi łatwo z samej siebie jakiś temat, ale to tak, jakbym mówiła te tematy i one ciągle się zapętlały. Tak, jakby nic się nie zmieniało jak myślę o tym, ale ogólnie to czuję się o wiele lepiej niż rok temu (albo może to działanie zwiększonej dawki leku). Chyba jedynym sposobem na bycie szczęśliwą jest niemyślenie o sobie, teraz do takiego wniosku dochodzę, oraz zajmowanie się tylko pracą. Z drugiej strony boję się, że jakbym zrezygnowała z tej terapii, to odczułabym jednak różnicę i byłoby mi gorzej po pewnym czasie. Próbowałam terapii poznawczo-behawioralnej ale ona do mnie nie przemawiała, bo wyglądała jak lista zadań do wykonania żeby się zmienić, ale mi nic to nie dawało bo czułam jakbym wykonywała jakiś obowiązek względem świata Chciałabym mieć taką motywację do działania i taki spokój na co dzień jaki mam z lekiem (150 mg Velaxin) ale nie bede chyba brać tego leku całe życie.. Potrzebuję porady, jak to zazwyczaj u pacjentów wygląda. Oczywiście też porozmawiam o tym z moim terapeutą
Złe doświadczenie u psychologa. Jak sobie radzić?
Dzień dobry, Wczoraj byłam na wizycie u psychologa. Po tej wizycie mam ochotę przestać chodzić. Nie wiem ile powinna trwać wizyta, ale po 20 minutach, kiedy byłam cała zapłakana pani powiedziała, że czas się skończył. Otworzyła kalendarz i zapisała mnie na następny termin (z którego raczej zrezygnuję). Poczułam się jakbym była tylko imieniem i nazwiskiem, za które ona dostaje pieniądze. Chyba za bardzo biorę to do siebie. Za dużo analizuję, ale poczułam się źle z tym. Jak mam sobie poradzić z tą sytuacją?
Mieszkam w Poznaniu, wiąże mnie tam tylko praca - brak rodziny, brak znajomych. Od niedawna chodzę na terapię
Witam, mieszkam w Poznaniu, wiąże mnie tam tylko praca - brak rodziny, brak znajomych. Od niedawna chodzę na terapię w Koninie, terapeutka ostatnio powiedziała, że i tak wytrzymam w Poznaniu i że mam porozmawiać z lokatorami o problemach. Złożyłem wypowiedzenie wynajmu, ona to zakwestionowała, że zła decyzja. Od rozmowy z lokatorami, to są obcokrajowcy, jest gorzej, nie mam ochoty do niej chodzić na terapię. Czy warto zmienić terapeutkę? Dlaczego źle mi doradziła? Mam wrażenie, że nie chce, abym się wyprowadził, tylko że nie widzę sensu aby tam mieszkać dłużej, to powinna zrozumieć. Podważa moje decyzje. Terapeutka chyba powinna rozumieć pacjenta przede wszystkim?
Czy złość wyładowywana na przedmiotach może być wyleczona?
Czy można wyleczyć osobę, która swoją złość, wkurzenie wyładowuje na rzeczach (ściany, drzwi, prysznic) ?
Naruszyłam granice prywatności mojej psychoterapeutki, czuję się o nią zazdrosna. Boję się jej reakcji, nie wiem co robić.
Wiem że to nie jest krótkie, ale nie umiem inaczej. Mam 17 lat. Chodzi o to, że jakiś czas temu naruszyłam jej granice prywatności dość mocno. Było to kilka miesięcy temu. Wystalkowałam jej instagrama. Najpierw było tylko tak, że po prostu sprawdzałam jej profil czy nie dodała jakiegoś postu. Ma konto prywatne. Jednak któregoś dnia zrobiłam fejkowe konto z jej znajomych na fb i wysłałam zaproszenie. Później ona mnie usunęła stamtąd, bo to konto nie było zbyt autentyczne. Jednak później, po kilku miesiącach zrobiłam nowe, jednak po czasie jak mnie to zaczęło przytłaczać i miałam zbyt duże wyrzuty sumienia to usunęłam to konto, jestem strasznie zazdrosna o jej dziecko, kiedyś rozmawiałam z nią o tym, że jestem zazdrosna o pacjentów i jej rodzinę. Czuję się źle z tym i zdaje sobie sprawę że to duże naruszenie pewnych granic. Chciałabym o tym jej powiedzieć, bo czuję, że to bardzo ważne, jednak za bardzo się boję, że nie będzie mnie lubić albo nawet mnie znienawidzi. Że będzie niemiła. Albo, że nie będzie chciała mieć ze mną terapii, a wtedy nie dam rady na pewno. Czy może tak się stać?
zaburzenia emocjonalne 1

Zaburzenia emocjonalne - przyczyny, objawy i metody leczenia

Zaburzenia emocjonalne to poważne problemy psychiczne wpływające na jakość życia. Kluczowe jest zrozumienie ich przyczyn, objawów i metod leczenia, aby skutecznie wspierać osoby, które się z nimi zmagają. Sprawdź, jak sobie z nimi radzić!