Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
80 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,6
Oceny na podstawie kilkuset opinii w sklepach
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Czy powinienem wspierać wnuczkę po karceniu przez jej mamę?

Dzień dobry, mam pytanie odnośnie zachowania się mojego do wnuczki. Moja córka nakrzyczała na córkę bo była noe grzeczna i wymyślała różne rzeczy, zaczęła płakać i przyszła do mnie, do dziadka aby ja przytulić. Ja do niej powiedziałem ze mama ma rację bo jest nie grzeczna i jej nie przytuliłem i zaraz córka do mnie wyskoczyła że co ja jestem zły dziadek więc mówię że dziecko musi wiedzieć że źle robi a nie ty na nią krzyczysz a ja będę przytulał to nie będzie wiedziała ze źle robi. Moim zdaniem to ja miałem rację, Pozdrawiam
Anastazja Zawiślak

Anastazja Zawiślak

Dzień dobry,

Rozumiem Twoje podejście – chcesz, by wnuczka uczyła się odpowiedzialności za swoje zachowanie. Jednak w sytuacjach, gdy dziecko płacze i szuka przytulenia, ważniejsze od oceny zachowania jest okazanie wsparcia emocjonalnego, którego w tej sytuacji dziecko potrzebuje. Zachowanie dziecka możemy wytłumaczyć po przytuleniu, czyli ukojeniu emocji, możemy wytłumaczyć, co się wydarzyło, dlaczego nie było to odpowiednie, co dziecko mogło zrobić inaczej i jakie są konsekwencje zachowania. Krzyki i emocje dorosłych nie są zrozumiałe dla dziecka, nie są wychowawcze, są jedynie oznaką, że to my sami powinniśmy pomoc sobie w samoregulacji swoich emocji, a następnie pokazać jak to zrobić dziecku. Przytulenie nie oznacza zgody na złe zachowanie – to sygnał: „Jestem przy Tobie, nawet jeśli coś poszło nie tak.” Dopiero gdy dziecko poczuje się bezpieczne i zrozumiane, łatwiej przyjmuje rozmowę o swoich błędach. 

Warto tłumaczyć dziecku co my jako dorośli rozumiemy jako zachowanie "grzeczne i nie grzeczne", nie podając przykłady czego nie wolno robić, a raczej pokazując, modelując oczekiwane zachowania. 

Twoja intencja była dobra – chciałeś pomóc w wychowaniu – ale czasem przytulenie i wsparcie emocjonalne są kluczowe, by dziecko uczyło się także zaufania i poczucia bezpieczeństwa. Nie chodzi nam przecież o racje, a o relacje. 

 

Pozdrawiam,

Anastazja Zawiślak 

Psycholog

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Kacper Urbanek

Kacper Urbanek

Dzień dobry,

Rozumiem, że chciał Pan postąpić wychowawczo i pokazać wnuczce, że niewłaściwe zachowanie ma swoje konsekwencje to naturalne podejście, zwłaszcza z troski o to, by dziecko się uczyło. Ale z punktu widzenia rozwoju emocjonalnego dziecka warto pamiętać, że przytulenie po karze czy trudnej sytuacji nie oznacza „nagrody za złe zachowanie” to sygnał: „nadal Cię kocham, ale nie zgadzam się z tym, co zrobiłaś.” Dziecko, szczególnie małe, często nie umie jeszcze oddzielić „zrobiłam źle” od „jestem zła” i wtedy wsparcie emocjonalne od bliskich bardzo pomaga. Może warto znaleźć złoty środek np. przytulić wnuczkę i spokojnie powiedzieć: „Rozumiem, że jest Ci smutno, ale wiesz, że mama ma rację. To, co zrobiłaś, było nie w porządku. Kochamy Cię, ale musisz się nauczyć, co jest dobre, a co nie.” Nie chodzi więc o to, by zaprzeczać mamie, ani o to, by być „złym” czy „dobrym” dziadkiem, tylko o to, by razem budować dziecku jasne, ale bezpieczne granice. Bardzo dobrze, że Pan się nad tym zatrzymał, to znaczy, że Panu zależy. 

 

Z pozdrowieniami 

Kacper Urbanek 

Psycholog, diagnosta 

Materiały wspierające

Ebook
Bajkoterapia - Małe kroki do wielkich uczuć z Mysią Pysią
TwójPsycholog

TwójPsycholog

Bajkoterapia - Małe kroki do wielkich uczuć z Mysią Pysią

Ten e-book to 5 opowieści o Mysi Pysi, która poznaje żłobek/przedszkole. Historie poruszają emocje dziecka, a dodatkowe scenariusze rozmów, zabaw i ćwiczeń pomagają maluchowi oswoić się z nową sytuacją i wspierają rodziców/opiekunów_ki w tym procesie.

dzieci emocjerodzice
Darmowy
Ebook
Niezbędnik dla Rodziców Dzieci w Spektrum Autyzmu
Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Niezbędnik dla Rodziców Dzieci w Spektrum Autyzmu

E-book dla rodziców dzieci w spektrum to codzienne wsparcie pełne empatii i praktycznych wskazówek. Zawiera wiedzę, ćwiczenia, przykłady i refleksje, które pomagają lepiej rozumieć dziecko i siebie, dając jednocześnie otuchę i nadzieję.

dziecirodzicespektrum autyzmuwsparcie
36 zl
Kurs
ADHD Psychoedukacja
Pamela Górska

Pamela Górska

ADHD Psychoedukacja

Kurs składa się z 8 modułów i 10 godzin wsparcia dla rodziców, opiekunów i specjalistów. Zawiera materiały video, PDF, ćwiczenia i narzędzia do pracy z dzieckiem. Pomaga zrozumieć ADHD, wspierać z empatią, budować relacje i odzyskać spokój w codzienności.

ADHDdziecirodzicewsparcie
280 zl
Ebook
Wakacyjny Kompas Emocji - zestaw ćwiczeń dla dzieci
Monika Kawczyńska

Monika Kawczyńska

Wakacyjny Kompas Emocji - zestaw ćwiczeń dla dzieci

„Wakacyjny Kompas Emocji” to zestaw ćwiczeń dla dzieci i nastolatków, który pomaga rozpoznawać, nazywać i oswajać emocje podczas wakacji. Zawiera karty pracy, mapy i kreatywne zadania wspierające samoświadomość, sprawczość i odporność psychiczną.

dzieciemocjerodzicećwiczenia
45 zl
Ebook
ADHD u dziecka. Poradnik przetrwania (i budowania relacji)
Katarzyna Dembe

Katarzyna Dembe

ADHD u dziecka. Poradnik przetrwania (i budowania relacji)

Materiał dla rodziców dzieci z ADHD, którzy szukają praktycznych wskazówek i wsparcia w codziennym życiu. Zawiera informacje o objawach ADHD, jego wpływie na dziecko oraz porady dotyczące komunikacji i budowania relacji opartej na zaufaniu i empatii.

ADHDbudowanie relacjidzieciwsparcie
40 zl

Warto przeczytać

terapia czy psycholog

Czy to moment na terapię lub wizytę u psychologa?

Zobacz podobne

Jak poradzić sobie z lękiem przed relacjami i akceptacją samotności?
Chciałbym wiedzieć jak dalej przygotować się na życie w samotności. Wiem że u mnie w życiu nigdy nie będę miał dziewczyny itp. w sumie od dziecka to widziałem zawsze byłem dziwny zamknięty w sobie bałem się dziewczyn. Niestety ten strach przetrwał do dzisiaj i wiem że się nie zmieni. Samotność będzie i będzie do tego gorsza bardzo dużo czytam o tym w sieci i opinie kobiet na temat jak chcą tylko topki facetów jak samotność to wina mężczyzn. Może mają rację w sumie nie jestem przystojny nie mam nic do zaoferowania. Zauważyłem że po prostu boje się kobiet omijam je bo wstydzę się samego siebie swojego prawictwa wyglądu brak umiejętności czy chociażby prawa jazdy którego boje się zrobić co jeszcze bardziej powoduje u mnie wstyd, nie jestem w topce facetów. Jestem bardzo zamknięty w sobie do tego widzę te mądrzejsze dziewczyny i z jednej strony wiem że są zajęte swoim życiem ale z drugiej jak na mnie spojrzą mam ochotę po prostu wyparować wstydzę się być przy nich bo są mądrzejsze do tego ciągle porównuje się do innych codziennie. Nie czuję się męsko odnoszę wrażenie że po prostu jako mężczyzna strasznie zawiodłem.
Jak poradzić sobie z wieloletnim związkiem, zdradą i dylematem emocjonalnym?
Jestem w 9-letnim związku, z czego jakieś 3 lata po ślubie. Miałam duże wątpliwości przed ślubem jednak się zdecydowałam na tak. Natomiast od około dwóch lat zdradzam męża. Z większymi lub mniejszymi przerwami. Bo miałam momenty gdzie postanowiłam sobie, że przestanę i były takie kilkumiesięczne okresy "czystości". Chciałam aby miały na celu poprawienie relacji małżeńskiej. Natomiast zazwyczaj spotykało się to z dużym rozczarowaniem, że wcale nie jest lepiej. Bo oprócz braku zdrady właściwie nie było innych kroków i okazywało się, że to jednak za mało. No i pojawiało się błędne koło, że wracałam do kochanka. Tamta relacja nie jest potencjalną, która by mnie interesowała. Jest fajną odskocznią, natomiast on również ma stałą partnerkę. I z jednej strony wiem, że jest to bardzo nie w porządku z mojej strony i powinnam po prostu odejść od męża zamiast zdradzać. A z drugiej strony... łączy nas wiele wspomnień i dobrych chwil. To nie jest tak, żeby to małżeństwo totalnie tragiczne. Mąż nawet nie zauważył ogromnej zmiany. Wiadomo, że nie jest już tak super jak na początku ale ostatecznie jesteśmy dobrymi kumplami. Jednocześnie sama sabotuję ten związek. Mam wrażenie, że trzymam się obu lin a jakby żadna z nich nie była dla mnie. Wiem, że powinnam zakończyć relację z kochankiem, ale nie wiem czy chcę jeszcze walczyć o relację z mężem. Zaczęłam chodzić do psychologa, omawialiśmy ogólną relację z mężem ale nie umiem przyznać się do zdrady psychologowi. Jednocześnie nie wiem jak ugryźć temat omówienia wątpliwości wobec męża bo nie umiem zadać sobie jakichś konkretnych pytań. Nad czym się zastanowić? Mam wrażenie, że wszystko jest w dużym wirze emocji i myśli, a brakuje konkretów i faktów.
Czemu boję się, że druga połówka mnie opuści mimo mocnej więzi?
Czemu boję się, że druga połówka mnie opuści mimo mocnej więzi?
Jestem, a raczej byłam osobą radosną, komunikatywną, zaradną. Od pewnego czasu nic z tych rzeczy mi nie wychodzi.
Jestem, a raczej byłam osobą radosną, komunikatywną, zaradną. Od pewnego czasu nic z tych rzeczy mi nie wychodzi. Stałam się apatyczna, boję się kontaktu z ludźmi, brak mi pewności siebie. Czuje się nieszczęśliwa. Mąż jakiś czas temu zdradził mnie z moją siostrą. On stwierdził, że nie doszło między nimi do kontaktu fizycznego. Ale SMS-y, które do siebie pisali, świadczyły moim zdaniem inaczej. Tzw. seks online. Jak sam powiedział, chciał sprawdzić, czy moja siostra zdolna jest do zdrady - nic więcej jego zdaniem. Ja jestem zniszczona po sytuacjach, które się ostatnio mi przytrafiły. Przestał jeszcze wcześniej przed tym zdarzeniem odzywać się do mnie. Nasza komunikacja to Messenger, tak jest mu najwygodniej. Staram się wybaczyć mężowi za to, co zrobił. Na domiar złego borykał się z piciem. Ciężko pracuje. Czuję, że jestem przemęczona i fizycznie i psychicznie, ale wstyd mi jest iść i porozmawiać z kimś o moich problemach. Narobił mi problemów finansowych, o których dowiedziałam się po jakimś czasie. Staram się mu wszystko wybaczyć ze względu na dzieci. Jest mi bardzo ciężko i nie radzę sobie z tym. Obecnie on stracił prace ze względu na picie. Ja pracuje na dwa etaty. Gdzie jedna dostałam niedawno, z której bardzo się cieszyłam, ale pracuje z toksycznymi ludźmi, którzy z chęcią mi to okazują a ja jestem w takim stanie ze nie umiem się już bronić. I stawiać granic. Każdy w tej chwili mówi mi, co mam robić poniżając mnie i mówiąc mi, że się do niczego nie nadaję. Zaczynam faktycznie już tak o sobie myśleć, że jestem bezużyteczna. Firma praktycznie nie istnieje, w trakcie kiedy dowiedziałam się o sytuacji mojej siostry, nie umiem już jej prowadzić. Proszę o pomoc, jak odzyskać wiarę w siebie, co zrobić, żeby przestać myśleć o sobie w bardzo ciężki sposób?
Jak radzić sobie z presją rodziców przed egzaminami i potrzebą niezależności?

Witam, chciałabym prosić o poradę. Mam 20 lat i nadal mieszkam z rodzicami, studiuję zaocznie w Poznaniu. W przyszłym tygodniu mam finałowe egzaminy, jednak sytuacja w domu nie pozwala mi na naukę. Moi rodzice cały czas się kłócą albo nie odzywają się do siebie. Zazwyczaj problemem są pieniądze albo ja. Od 2 lat jestem w związku, jednak przez jego większość to mój chłopak musiał przyjeżdżać do mnie do domu, a nie ja do niego, ponieważ moja mama miała z tym problem. Za każdym razem zabraniała mi do niego jeździć, a jeżeli próbowałam się jakkolwiek buntować, to kazała mi się pakować i się do niego wyprowadzić. Wcześniej tyle wystarczyło, żebym po prostu odpuszcza i płakała mojego chłopaka, żeby to on po raz kolejny do mnie przyjechał. Był taki moment, kiedy chciał ze mną zerwać, ponieważ miał dosyć tego, że cały czas nie mogę przyjechać do niego. Od początku tego roku zaczęłam się buntować i byłam u niego w Sylwestra, na 2 tygodnie stycznia, w lutym, w marcu i w maju. Jak wcześniej wspomniałam, W przyszłym tygodniu mam egzaminy i chciałam teraz do niego pojechać nie tylko spędzić z nim, ale też żeby się pouczyć i nieco zrelaksować. Mój chłopak mieszka na wsi, przebywanie tam bardzo mnie uspokaja patrząc na to, że sama mieszkam w mieście. Zawsze w domu Byłam narażona na stres przez to że mój ojciec był alkoholikiem przez 17 lat mojego życia, a moja mama szantażuje mnie emocjonalnie praktycznie każdej okazji i płakała z byle jakiego powodu, kiedy tylko nie chciałam jej słuchać. Ostatnio przy nerwowej sytuacji zaczęło boleć mnie serce, zacząłem źle się czuć oraz dostałam palpitacje serca, co może być spowodowane przez wieczny stres. Dzisiaj Powiedziałam moim rodzicom, że może pojadę do chłopaka, aby się u niego pouczyć, mój ojciec zaakceptował ten fakt, ponieważ twierdzi, że jestem dorosła i wiem, co robię i nie będzie mi nic zabraniał. Moja matka zrobiła mi awanturę. Nasze i tak za często tam jeżdżę, że siedzę tam za darmo, że się do niczego nie dokładam, że mnie tam nie chcą i zapytała się, czy nie jest mi wstyd, że dziewczyna cały czas siedzi u chłopaka. Powiedziała też, że wie, że nie będę się tam uczyć, chociaż jest to częściowy powód, dla którego chce tam jechać. Odpowiedziałam jej, że gdyby mnie tam nie chcieli to by nie proponowali mi, żebym do nich przyjeżdżała mówili, by mi wprost, że mnie nie chcą. A po drugie w zeszłym roku przed maturą zmuszona jechać z nią na wieś do mojego dziadka gdzie również był mój brat i jego dziewczyna oraz jej syn, kiedy tylko się chciałam pouczyć do matury, to wszędzie biegał, hałasował i trzaskał, przez co nauka nie była możliwa. Moja mama zapytała, kiedy jadę, jakiej odpowiedziałam, że nie wiem to stwierdziła, że mam się porządnie spakować, a najlepiej wyprowadzić. Potem zaczęła mówić, że najlepiej jakby ona się wyprowadziła to bylibyśmy z moim ojcem szczęśliwi i tak dalej. Przykro mi, że moja własna mama tak mnie stresuje przed egzaminami, ale nic z tym nie mogę zrobić. Nie wiem, co mam zrobić. I tak raczej pojadę do chłopaka, ale czy to będzie moment, w którym się naprawdę do niego wyprowadzę, bo moja mama mnie wyrzuci z domu nie wiem. Co mam zrobić?

Konflikt z rodzicami o wyprowadzke do chlopaka: stres, lek i watpliwosci, jak podjac decyzje?
Od dłuższego czasu mam problem z rodzicami w związku z moją decyzją o wyprowadzce. Chcę wyprowadzić się z mojego miasta i zamieszkać na Mazurach u chłopaka i jego rodziców, którzy zgodzili się, żebym tam mieszkała. Jednocześnie chcę dalej studiować w Poznaniu i nie zamierzam rzucać szkoły. Rodzice od początku bardzo źle reagują na ten pomysł. Mówią, że powinnam zostać tutaj, znaleźć pracę w swoim mieście i poczekać jeszcze rok, żebym najpierw „sprawdziła chłopaka”. Twierdzą, że jego rodzina mnie wyrzuci, że zostanę z niczym, że nie mam tam przyszłości i że przez wyprowadzkę rzucę studia. Mówią też różne rzeczy na temat mojego chłopaka i jego rodziny, między innymi że chłopak jest kłamcą, krętaczem czy debilem, a jego rodzina jest patologią, mimo że ja nie widzę potwierdzenia tych rzeczy. Ostatnio mama wysyła mi nawet wiadomości, w których przedstawia mojego chłopaka jako manipulatora i sugeruje, że to nie jest zdrowy związek. Rodzice również dzwonią do jego rodziców i mówią im, że nie zgadzają się na moją wyprowadzkę, przez co jego rodzice zaczęli się obawiać, że moi rodzice będą wzywać policję. Mama cały czas próbuje znaleźć mi pracę tutaj, w moim mieście, mimo że wie, że planuję się wyprowadzić. Mówi, że dom to nie hotel, że po wyprowadzce nie będzie mi w niczym pomagać i że jeśli wrócę kiedyś z dzieckiem albo rzucę studia, to nie będzie to już jej problem. Padały też teksty, że będę żałować, że będę myć brudną toaletę po rodzinie chłopaka i że skończę nie wiadomo gdzie. Przez to wszystko bardzo się stresuję, płaczę, mam problemy ze snem i ciągle zastanawiam się, czy rzeczywiście podejmuję złą decyzję. Z jednej strony boję się wyprowadzki, bo to ogromna zmiana i boję się, że stracę kontakt z rodzicami, a z drugiej strony w domu również nie czuję spokoju, ponieważ nigdy nie wiem, kiedy znowu zacznie się awantura i wyzwiska. Teraz mama znowu każe mi zdecydować, czy zostaję tutaj w swoim mieście, czy się wyprowadzam, ale jednocześnie naciska, żebym została tutaj. Nie chcę jej mówić wszystkich szczegółów dotyczących mojej sytuacji, szczególnie tego, że na początku mogę być bez pracy, ponieważ boję się, że będzie to kolejny argument przeciwko mnie. Mam jednak oszczędności, zapewnione miejsce do mieszkania i chcę szukać pracy na miejscu, a studia chcę normalnie kontynuować, do tego mój chłopak mnie we wszystkim wspiera i idzie do wojska, żeby odciążyć ze mnie koszty. Sama już nie wiem, czy powinnam zostać tutaj tylko po to, żeby mieć pracę i uniknąć kolejnych kłótni, czy jednak wyprowadzić się i spróbować zacząć samodzielne życie. Najtrudniejsze jest to, że niezależnie od tego, co zrobię, boję się konsekwencji i bardzo trudno mi odróżnić własne obawy od tego, czym rodzice mnie straszą. Chciałabym mieć kontakt z rodzicami, jednak jeżeli będą mnie tak traktować to nie zamierzam się starać na siłę. Dodam, że chłopak jak był u nas ostatnio to moi rodzice pod moją nieobecność go tak obrażali i jego rodzinę, że całymi dniami siedział poza moim domem po kilka dobrych godzin i ostatecznie stwierdził, że do mnie się nie przeprowadza przez nich.
nietrzymanie moczu u dzieci

Nietrzymanie moczu u dzieci - przyczyny, objawy i leczenie

Czy Twoje dziecko zmaga się z problemem nietrzymania moczu? Nie jesteś sam! Ten powszechny problem dotyka wielu rodzin, ale istnieją skuteczne sposoby radzenia sobie z nim. Poznaj przyczyny, objawy i metody leczenia.