
- Strona główna
- Forum
- dzieci i młodzież, związki i relacje
- Związek z młodszym...
Związek z młodszym partnerem i opieka nad jego dziećmi - jak odzyskać równowagę?
Dzień dobry.. Jestem w związku z mężczyzną o 10lat młodszym..ja mam 45 lat. Mój partner został porzucony przez żonę, przez co został z 2 dzieci, bliźniąt 2 letnich..
Jesteśmy od roku.. Nie mieszkamy razem, ale jestem non stop u niego.. Ciągle sprzątam, zajmuje się jego dziećmi.. Sex to jest, jakby on umawiał się, o jakiej porze mamy to robić.. Mam też wrażenie, że ciągle wpatruje się, tak jakby pragnął zmiany, ale chyba się boi, bo mówi, że takiej do dzieci i do domu nie znajdzie.. Co mam robić.. Szkoda mi bardzo tych dzieci, bo on nawet się dobrze nimi nie zajmuje.. Kiedyś lubiłam podróżować, czytać książki, chodzić na siłownię, a teraz czuję, że większość czasu on mi kradnie..jakby bo tylko jego potrzeby były najważniejsze.. proszę o poradę
Krystyna
Krzysztof Chojnacki
Szanowna Pani, z pani wiadomości wyłania się trudna sytuacja, w której opieka nad partnerem i jego dziećmi kosztem własnych potrzeb i pasji budzi Pani frustrację i poczucie bycia wykorzystaną. Proszę pamiętać, że Pani potrzeby są równie ważne. Zachęcam do zastanowienia się, jakie są Pani oczekiwania od tego związku i otwartej rozmowy z partnerem o swoich uczuciach i granicach. Skupienie się wyłącznie na jego potrzebach i potrzebach dzieci na dłuższą metę może prowadzić do Pani wypalenia i niezadowolenia. Warto rozważyć, jakie zmiany są możliwe i jak moglibyście wspólnie znaleźć zdrowszą dynamikę w relacji, która uwzględni również Pani potrzeby i pragnienia.

Zobacz podobne
Cześć, chciałem się podzielić czymś osobistym. Jestem prawie od roku w małżeństwie i od prawie pół roku w mojej głowie pojawia się inna kobieta. Najgorsze jest to że to siostra mojej żony.... Myśli o niej przychodzą jakoś same i kwestia jest tego że jest dla mnie tylko atrakcyjna fizycznie, nie pociąga mnie intelektualnie (nie mamy jakoś dużo kontaktu, nie widujemy się regularnie). Jest atrakcyjną kobietą (czy bardziej atrakcyjna od mojej żony, to bym nie powiedział ale jest to całkiem inny typ). Jak już jakoś sobie to poukładam i wyruguje ją z głowy, to trafi się jakieś spotkanie rodzinne i myśli/nawracają. Dodam że nie mamy problemów w małżeństwie, kochamy się i jesteśmy szczęśliwi. Czy ktoś miał coś podobnego ? Czy jest zasadnym porozmawiać o tym z żoną ?

