
- Strona główna
- Forum
- związki i relacje
- Co mam zrobić, jak...
Co mam zrobić, jak od jakiegoś czasu każdy, kto jest mi bliski, się oddala?
Marika Żyrek
Może to odpowiedni moment na zastanowienie się, w co pokłada Pani energię, w jakie relacje inwestuje Pani swoje uczucia? Czas na zastanowienie się, czy Pani relacje z innymi osobami wyglądają tak, jak Pani tego potrzebuje i oczekuje? Czy są to pewne, bezpieczne, wspierające relacje, w których dominuje szczerość, zaufanie i akceptacja?
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Magdalena Bilińska-Zakrzewicz
Dzień dobry,
wydaje się, ze musi być jakaś przyczyna tego, ze jak Pani pisze „każdy bliski się od Pani oddała”. Nie zdradza Pani szczegółów, wiec trudno się odnosić do tego w konkrecie, ale zazwyczaj kiedy obserwujemy jakiś powtarzalny się wzorzec/schemat - w tym przypadku, ze bliskie osoby się oddalają- warto poszukać rozumienia takiego stanu rzeczy. Ponieważ dotyczy to Pani, a bardzo trudno odkrywac coś w samej sobie, ponieważ nie jest łatwo nabierać dystansu, patrzeć na rzeczy które nas dotyczą z innej perspektywy, odkrywać to, co jest nieświadome (mysli, uczucia, postawy, schematy postępowania), potrzeba do tego profesjonalnego, obiektywnego wsparcia w postaci osoby psychoterapeuty. Terapia właśnie pozwala zrozumieć to, co się dzieje w życiu, a nad czym tracimy kontrole, lepiej rozumieć siebie i innych, zyskiwać wpływ na basze postępowanie a co za tym idzie dokonywać zmian w relacjach z ludźmi. Terapia może również pomoc na druga zgłaszana przez Pania sprawę - poradzić sobie z trudnymi uczuciami związanymi z tym, ze partner dotykał inna kobietę, rozeznać się dokładnie w tym, jaki Pani ma do tego stosunek i co Pani chce z tym zrobić. Polecam skorzystanie z wyszukiwarki terapeutów na TwójPsycholog i umówienie pierwszej konsultacji. pozdrawiam Magdalena Bilinska Zakrzewicz

Zobacz podobne
Czy warto utrzymywać kontakt z toksyczną, starszą o 14 lat siostrą, która twierdzi, że niepotrzebnie się urodziłam, bo ona powinna być jedynaczką? Czy można utrzymywać kontakty z osobą, która twierdzi, że jestem beznadziejna, brzydka, nic niewarta w życiu i zawsze spadam jak kot na cztery łapy? Ja mam wrażenie wręcz odwrotne — jestem fajną, otwartą osobą, ale jeśli będę słuchać takich rzeczy, wpadnę w jakąś depresję.
Partnerka podczas mojej próby rozmowy z nią, na nawet banalny temat zatyka uszy, nuci lalala. Nie daje dojść do słowa, przerywa i próbuje mnie uciszyć.

